Uważaj, by nie podejść zbyt blisko,
bo możesz zobaczyć rzeczy,
których wcale nie chcesz oglądać.
Greta stara się na nowo ułożyć swoje życie po rozwodzie, gdy do zaniedbanego domu na końcu ulicy wprowadza się starsze małżeństwo. Nikt nie przypuszcza, że wraz z nimi w miasteczku pojawi się coś znacznie mroczniejszego.
Z poddasza dobiegają krzyki.
Nowa sąsiadka kłamie.
A w oknie pojawia się twarz, której nie powinno tam być…
Greta postanawia przyjrzeć się bliżej parze emerytów, ale im lepiej ich poznaje, tym bardziej jest przekonana, że za miłymi uśmiechami małżonków kryją się brzydkie sekrety. Zdeterminowana, by odkryć, kim naprawdę są nowi sąsiedzi, nie przeczuwa, że prawda, do której dotrze, okaże się tak przerażająca, iż pożałuje, że kiedykolwiek jej szukała.
Bo są takie drzwi, do których nigdy nie powinno się pukać.
„Nieznajomi” to mroczny, psychologiczny thriller o tym, jak niewiele trzeba, by codzienność zamieniła się w koszmar i jak mało wiemy o ludziach, których mijamy każdego dnia.
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Język oryginału: polski
,,Nieznajomi" Izabeli Janiszewskiej to thriller, który wciąga po cichu... a potem już nie wypuszcza. Oceniam go 6/6 i bez wahania zaliczam do pozycji, o których myśli się jeszcze długo po odłożeniu.
Od pierwszych stron czuć niepokój, podszyty ciekawością, która każe czytać dalej, nawet gdy zegar wskazuje zdecydowanie późną porę. Autorka znakomicie buduje napięcie, sukcesywnie odkrywając kolejne części układanki. Każdy rozdział przynosi nowe pytania, a gdy wydaje nam się, że zaczynamy coś rozumieć...akcja nagle skręca w zupełnie inną stronę. Zwroty akcji są tu nie tylko efektowne, ale i przemyślane. Nic nie jest oczywiste, a poczucie gromadzących się w głowie pytań towarzyszy czytelnikowi niemal bez przerwy.
Największym atutem ,,Nieznajomych" jest jednak atmosfera. To książka, która gra na emocjach: niepewności, strachu, obsesyjnej wręcz potrzebie poznania prawdy.
Kim bohaterowie są w rzeczywistości? Co ich łączy? Komu można zaufać, skoro każdy skrywa własne tajemnice?
Te pytania wracają i sprawiają, że trudno oderwać się od czytania.
To jedna z tych historii, przy których łapiesz się na tym, że nieustannie rozmyślasz o zakończeniu. Jak się to zakończy? Czy finał będzie taki, jakiego się spodziewasz? Czy może całkowicie Cię zaskoczy?
Jeśli lubisz thrillery psychologiczne utrzymujące napięcie do ostatniego zdania, z z gęstą atmosferą i intrygą, która nie daje czytelnikowi wytchnienia to ,,Nieznajomi" zdecydowanie muszą znaleźć się na twojej półce.
„Nieznajomi” to thriller psychologiczny o mrocznym klimacie, który jest historią nieodkładalną. Izabela Janiszewska ponownie dostarczyła czytelnikom wielu emocji od zaciekawienia, niepokoju po przerażenie i refleksję nad ludźmi, którzy nas otaczają.
Do zaniedbanego opuszczonego domu na końcu ulicy wprowadzają się nowi sąsiedzi Grety. Kobieta jest podekscytowana i wykazuje się życzliwością sąsiedzką, by poznać starsze małżeństwo. Jednak słyszy krzyki dobiegające z ich domu, w oknie pojawia się postać, która wywołuje ciarki na ciele Grety. Małżeństwo okazuje się nieprzyjaźnie nastawione na nowe relacje, a kobieta jest zaintrygowana i zdeterminowana, by odkryć co dzieje się w domu sąsiadów. Nie może przewidzieć, do jakich mrocznych sfer jej życia dotrze dzięki prowadzonemu śledztwu.
Lubię czytać historie, które w fabule posiadają przekaz dla czytelników. „Nieznajomi” są idealnym przykładem książki, która skierowana do kobiet, może uświadomić w jak niebezpiecznej sytuacji można się znaleźć. Niełatwo jest wyczuć niebezpieczeństwo, zwłaszcza w gronie osób, które są ci znajome. Zazwyczaj nowo poznanym osobom daje się kredyt zaufania, nie mówiąc już o osobach, które zna się długi czas. Jednak zaufanie można szybko stracić.
Przypadek Grety okazał się być tym grubszego kalibru i przyznaję, że do samego finału biłam się z myślami nad winowajcą tejże sytuacji. Izabela Janiszewska dała czytelnikowi mylne tropy, a mroczny klimat podsycał napięcie występujące w powieści. Świadomość wydarzeń, w których brała udział główna bohaterka wywołuje niepokój i gęsią skórkę. Motyw, który wybrała autorka jest ogromnie trudny i mimo że jest fikcją, to niestety może mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Akcja książki ma dobre tempo dzięki szybko postępującej akcji i emocjom im towarzyszącym. „Nieznajomych” poznajemy z kilku perspektyw, co daje szerszy obraz całej sytuacji. Z pozoru nie pasujące do siebie puzzle w końcu zaczynają się łączyć w jedną całość. Po książki Izabeli Janiszewskiej sięgam bez zawahania, ponieważ wiem, że dostarczą mi emocji, których oczekuję od danego gatunku. „Nieznajomi” to książka, którą powinna przeczytać każda kobieta, ale i mężczyzna, który je szanuje i chce uchronić przed niebezpieczeństwem. Nie tylko kobiety mogą stać się ofiarami. Bardzo polecam!
Greta to kobieta, która próbuje stanąć na nogi po rozwodzie. Mieszka w domku razem ze swoim nastoletnim synem. Z byłym mężem widuje się tylko wtedy, kiedy ten przyjeżdża po pociechę.
Życie toczy się swoim rytmem bez większych problemów. Do pewnego momentu…
Na końcu ulicy, w opuszczonym domu nagle pojawiają się nowi lokatorzy - małżeństwo emerytów. Greta szybko poznaję nowych sąsiadów – niestety nie od tej strony, od której by chciała.
W trakcie jednej z wizyt na ich podwórku słyszy krzyki dochodzące z w wnętrza domu. Nie są to krzyki żadnego z sąsiadów. Od tego momentu nowi „znajomi” stają się bardzo nerwowi i jeszcze bardziej tajemniczy, co wzbudza w Grecie podejrzenia, że nie są z nią do końca szczerzy.
Wszystko to dzieje się wtedy, gdy okolicę spowija strach. Mianowicie zaginęła młoda kelnerka, a zaginięcie to jak się szybko okaże będzie miało swój dramatyczny finał.
Kto stoi za dramatem młodej dziewczyny i co tak naprawdę dzieję się w domu na końcu ulicy?
„Nieznajomi” Izabeli Janiszewskiej to duszny i bardzo klimatyczny thriller, którego fabuła tak naprawdę opisuje życie takie jakie widzicie na co dzień.
Zniknięcie młodej kobiety staje się tu nie tylko osią fabuły, lecz także lustrem odbijającym pęknięcia w relacjach między bohaterami. Zło czai się dosłownie za rogiem — w cichych uliczkach, w pozornie niewinnych rozmowach, a czasem nawet we własnym domu — co sprawia, że czytelnik przez cały czas pozostaje w stanie nieprzyjemnego napięcia.
Na szczególną uwagę zasługuje wątek wychowawczy: nieumiejętne próby ochrony dziecka przed światem zewnętrznym tylko pogłębiają chaos i odsłaniają mroczne tajemnice, które dorośli starali się zataić.
To opowieść, w której strach i niepewność splatają się w duszną, hipnotyzującą całość.
Podsumowując – kwintesencja stylu autorki.
Polecam gorąco
Izabela Janiszewska to autorka, po której książki sięgam w ciemno — wiem, że dostanę historię pełną napięcia, emocji i psychologicznej głębi. Od debiutu konsekwentnie udowadnia, że potrafi pisać thrillery, które nie tylko wciągają, ale także pozostają w pamięci na długo po odłożeniu książki na półkę. Jej styl — oszczędny, precyzyjny, a zarazem intensywny — sprawia, że w każdej kolejnej powieści z przyjemnością odkrywam ten sam, charakterystyczny dreszcz niepokoju. Dlatego po „Nieznajomych” sięgnęłam z dużymi oczekiwaniami — i po raz kolejny Izabela Janiszewska mnie nie zawiodła.
Greta, kobieta próbująca poskładać swoje życie po rozwodzie, mieszka w spokojnym miasteczku, gdzie nagle wprowadza się starsze małżeństwo do opuszczonego domu na końcu ulicy. Początkowo wszystko wydaje się zwyczajne, lecz wkrótce zaczynają dziać się niepokojące rzeczy — z poddasza słychać krzyki, nowa sąsiadka kłamie, a w oknie pojawia się tajemnicza twarz, której nie powinno tam być.
Zaintrygowana i zaniepokojona Greta postanawia dowiedzieć się, kim naprawdę są jej nowi sąsiedzi. Z każdym kolejnym odkryciem coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że pod pozorem uprzejmości staruszkowie skrywają coś złowrogiego. Jednak prawda, do której w końcu dociera, okazuje się o wiele bardziej przerażająca, niż mogła przypuszczać — tak straszna, że Greta żałuje, iż w ogóle zaczęła drążyć. Bo są miejsca i drzwi, których lepiej nigdy nie otwierać.
Nowa powieść Izabeli Janiszewskiej to psychologiczny thriller, który oddziałuje na czytelnika nie tylko intrygującą fabułą, ale także emocjonalnie. Już sam motyw sąsiadów — starszego, z pozoru niewinnego małżeństwa wprowadzającego się do cichego miasteczka — wzbudza niepokój. Zwyczajność tej sytuacji szybko zostaje wypaczona, a autorka z mistrzowską precyzją ukazuje, jak cienka bywa granica między codziennością a koszmarem. Greta, główna bohaterka, stara się odbudować życie po rozwodzie, lecz zamiast spokoju odkrywa tajemnicę, która z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej zatruwa jej rzeczywistość.
Janiszewska umiejętnie igra z oczekiwaniami czytelnika. Napięcie narasta powoli, atmosfera gęstnieje niczym mgła, a każde odkrycie nie przynosi ulgi — wręcz przeciwnie, odsłania kolejne warstwy mroku. W tej historii nie ma pewników, są jedynie pytania prowadzące w stronę prawdy, której wcale nie chcemy poznać.
To, co najbardziej cenię w powieściach Izabeli Janiszewskiej, to psychologiczny realizm jej bohaterów. Greta nie jest postacią idealną — ma swoje lęki, słabości i błędy, co czyni ją wiarygodną. Autorka z dużym wyczuciem ukazuje, jak przeszłość potrafi wypaczyć sposób postrzegania innych, a trauma — jak łatwo zaciera się granica między zdrowym rozsądkiem a obsesją.
„Nieznajomi” to powieść, którą czyta się z rosnącym napięciem, ale także z niepokojem, że wydarzenia na jej kartach mogłyby zdarzyć się naprawdę — być może tuż za ścianą. Izabela Janiszewska po raz kolejny udowadnia, że potrafi wciągnąć czytelnika w świat pełen pozorów, lęków i cieni, z którego trudno się wydostać.
Nie będę ukrywać — „Nieznajomi” to thriller, który pochłonął mnie od pierwszych stron. Fabuła nie tylko trzyma w napięciu, ale wręcz hipnotyzuje, sprawiając, że analizuje się najdrobniejsze szczegóły i zaczyna podejrzliwie patrzeć na codzienność. Czytałam z wypiekami na twarzy, powtarzając sobie: „jeszcze jeden rozdział”. Ta powieść dostarcza dokładnie tego, czego oczekuję od gatunku — atmosfery niepokoju, świetnie zarysowanych postaci oraz finału, który na moment wprawia w osłupienie.
Jeśli lubicie thrillery psychologiczne, które nie tylko trzymają w napięciu, ale także angażują emocjonalnie, ta książka jest absolutnie obowiązkowa. Janiszewska po raz kolejny udowadnia, że należy do grona najciekawszych współczesnych polskich autorek thrillerów — i po lekturze tej powieści trudno się z tym nie zgodzić.
lęk rodzi się i powstaje
nadchodzi z kątów ciemnych
powoli i nieubłaganie
między ciszą, a szeptem
pod zamkniętymi powiekami
między drżeniem, a dreszczem
gdzieś słychać to łkanie
i nie odchodzi jeszcze
na duszy zostaje
bólem się staje
prawda skrywa się i czycha
za nieznajomymi twarzami
tak oblepia i gęstnieje
to mroczne jej oblicze
między ciszą, a słowami
złe wspomnienie ciemnieje
między krzykiem, a ciosami
coś złego w nich istnieje
powstaje z milczenia
rodzi się z cierpienia
czarny cień przez duszę
przemyka niezauważenie
zatapia się w niej i zostaje
pragnie jej nieświadomości
to kobiece ciało, to drżenie
jego drogą do doskonałości
z mroku umysłu powstaje
czerpie z ludzkiej ufności
cierpienie zadaje
czernią się staje
ludzie tak nieznajomi
obcy nieskończenie
ludzie tak nieświadomi
i życia spustoszenie
W codzienności mroku rodzi się zło. Niesie szept czerni. Kołysze do snu, którego nikt nie chce śnić. Jest tak bliskie, choć tak odległe. Niewypowiedziany ból przynosi. Spokój odbiera i ból zadaje. To zło nie ma granic. Krzywdzi kobiety, bo one są jego największym pragnieniem. Nadchodzi tak niespodziewanie. Odbiera duszę, ciało i życie. Karmi się skrycie. Zostawia strach, który nie krzyczy. Lecz cicho tańczy na skórze.
„Nieznajomi” szepcą o tym, jak to, co czarne potrafi się skryć w tym, co znane. O tym, jak potrafi być zwodnicze i żyć sobie gdzieś w cichym kącie obok. Autorka prowadzi czytelnika po labiryncie zbudowanym z sekretów, kłamstw i cichych szeptów. Tutaj nie trzeba rozlewu krwi, tutaj zło wybrzmiewa w ludzkiej duszy i z niej się sączy. Ta książka to odbicie własnych lęków głęboko ukrytych. Niezmierzonych trudnych wspomnień i nadziei. Cień splata się tutaj z codziennością, a strach miesza się z iluzją bezpieczeństwa.
To emocjonalna i ważna książka. Z myślą o kobietach. Ku przestrodze. By mieć czujność i pamiętać, że nawet za najbardziej sympatyczną twarzą, może kryć się najczarniejsza dusza. Polecam bardzo.
Czy zgadzasz się, że im mniej wiesz tym lepiej śpisz? ?
Według mnie często to się sprawdza. Mój mocno analityczny umysł by mnie zamęczył pewnymi kwestiami. Jednak wiadomo są rzeczy, które wiedzieć powinniśmy, ale to już temat na inną dyskusję ?.
Samo wejście, dedykacja do książki sprawiła, że wiedziałam, iż będzie "mocno".
"Kobietom, by uważały na siebie w świecie pełnym drapieżników."
Greta jest rozwódką, która mieszka wraz z synem. Stara się wrócić do normalnego życia po nieudanym związku z byłym mężem, Mateuszem. Oskar zaś jako nastolatek przeżywa swój pierwszy zawód miłosny. Życie toczy się względnie spokojnie, jednak pojawiają się nowi sąsiedzi. Maria i Stefan. Krzyki w domu, dziwne spojrzenia, mocno specyficzni. Greta ma w głowie milion scenariuszy co tam się dzieje. Czy słusznie?
Więcej Wam nie powiem, bo zachęcam mocno do przeczytania tej książki.
Pani @izabelajaniszewska.autorka, to było wow, takie książki chcę czytać! ?
Dawno nie zdarzyło mi się nie móc oderwać się od powieści, a to lubię najbardziej ?. Przez całą lekturę był ten dreszczyk niepokoju. To historia, która wskazuje, że niestety, ale przez całe życie trzeba być czujnym. Nawet te życzliwe twarze potrafią nie mieć dobrych intencji.
I ta końcówka książki, majstersztyk! ?
"Może siła człowieka nie polega na tym, że nigdy nie błądzi, tylko na tym, że potrafi wrócić na właściwą drogę.
Czy zdarzyło wam się kiedyś przeczuwać, że za zwyczajnością kryje się coś, czego lepiej nie odkrywać...?
Jeśli lubicie historie, które igrają z poczuciem bezpieczeństwa, podważają zaufanie do codzienności i każą zastanowić się, jak dobrze znamy ludzi wokół siebie, to mam dla was coś do poczytania.
Na moim blogu oraz IG zamieściłam recenzję powieści ,,Nieznajomi" Izabeli Janiszewskiej -- książki, która porusza kilka bardzo aktualnych tematów i zostawia po sobie więcej pytań niż odpowiedzi.
Zapraszam do lektury i dyskusji -- jestem ciekawa waszych wrażeń po sięgnięciu po tę powieść.
https://www.instagram.com/p/DUFxstKjQ3V/
https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-nieznajomi-izabela-janiszewska/
"Nieznajomi" to kolejna udana powieść Izabeli Janiszewskiej, utrzymana w charakterystycznym dla autorki klimacie psychologicznego napięcia i stopniowo odsłanianych tajemnic. Historia zaczyna się dość niewinnie. Spokojne osiedle, rozwiedziona kobieta wychowująca nastoletniego syna i nowi sąsiedzi. Bardzo szybko jednak pojawia się niepokój i poczucie, że pod pozorami normalności kryje się coś mrocznego.
Autorka sprawnie buduje atmosferę zagrożenia, bawi się podejrzeniami i prowadzi czytelnika przez sieć domysłów. To solidny thriller psychologiczny, który czyta się szybko i z zaangażowaniem. Janiszewska potrafi tworzyć niepokojące historie o tym, jak niewiele wiemy o ludziach, którzy są najbliżej nas.
Chociaż do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę Izabeli Janiszewskiej, co roku obiecywałam sobie, że sięgnę po kolejną. Dlatego w tym roku postanowiłam przestać zwlekać i faktycznie zrealizować to postanowienie. Wybór padł na ,,Nieznajomych" właściwie z dwóch powodów. Po pierwsze, bo jest to najnowsza książka autorki, a po drugie jej tematyka idealnie pasowała do jednego z zadań w ramach akcji czytelniczej, w której biorę udział. Czy zatem lektura przypadła mi do gustu? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Główną bohaterką historii jest Greta Dębska. Ilustratorka książek, która mieszka w jednorodzinnym domu wraz z synem Oskarem i suczką Bellą, próbując poukładać swoje życie po niedawnym rozwodzie. Kobieta pracuje głównie z domu, więc doskonale wie, co dzieje się w jej najbliższej okolicy. Nie spodziewa się jednak, że pewnego dnia do jednego z domów znajdujących się na końcu ulicy, którego historia jest dość mroczna i zagadkowa, wprowadzi się starsze małżeństwo. Jednak od samego początku coś w zachowaniu sąsiadów nie pasuje Grecie. Czy jej nieufność wobec nich okaże się uzasadniona?
Jedno jest pewne -- w tej historii nic nie jest takie, jakie się wydaje. Czy Grecie uda się odkryć wszystkie tajemnice? Czy jej determinacja w dążeniu do odkrycia prawdy będzie dla niej zagrożeniem? Po odpowiedzi na te pytania odsyłam was do lektury.
Zacznę od tego, że podczas czytania cały czas miałam wrażenie, że skądś znam mechanizm zbrodni, który został zastosowany przez autorkę. Oczywiście nie wiedziałam, co dokładnie wydarzy się w tej historii, ale gdzieś z tyłu głowy miałam taką myśl, że gdzieś już słyszałam lub czytałam o podobnej sprawie, chociaż nie bardzo pamiętałam szczegóły. I faktycznie, kiedy już po zakończeniu książki, kiedy autorka wyjawiła tę tajemnicę, doznałam olśnienia, jednak nie będę zdradzać tej informacji, żeby nie psuć przyjemności z czytania osobom, które jeszcze nie miały okazji zagłębić się w lekturze.
,,Nieznajomi" to thriller psychologiczny, który naprawdę daje do myślenia. Autorka co nóż podrzuca czytelnikom nowe poszlaki i tropy, aby zmusić go do samodzielnego rozwikłania sprawy, przy czym tak manipuluje faktami, że w pewnym momencie ma się wrażenie totalnej pustki w głowie. Szczególnie gdy już było się w ogródku i witało się z gąską, będąc pewnym rozwiązania, a potem brutalnie zderzyło się z książkową rzeczywistością, która wykluczyła utworzony w głowie scenariusz.
Nie mniej jednak było w tej historii kilka elementów, które trochę mi zgrzytały, jednak chociażby włamywanie się dorosłej kobiety do czyjegoś domu, ale mam wrażenie, że ten sam błąd jest powielany w dosłownie każdej książce i każdym filmie o podobnej tematyce, bo przecież tam, gdzie jest niebezpiecznie, jest ciekawie, więc trzeba się tam pchać za wszelką cenę. W trakcie czytania miałam nawet wrażenie, że Greta należy do tych najbardziej wścibskich kobiet ze wszystkich literackich postaci, jakie znam.
Czy lektura ,,Nieznajomych" przypadnie wam do gustu? Nie wiem -- zależy to od indywidualnego gustu danego czytelnika, jednak myślę, że jest to publikacja warta uwagi.
,,Gdy przekroczy się już jedną granicę, każdą kolejną narusza się łatwiej".
Do domu na skraju lasu w podwarszawskim Józefowie wprowadza się starsze małżeństwo. Podczas jednego ze spacerów z psem Greta poznaje nowych sąsiadów. Z pozoru uprzejmi i spokojni, szybko zaczynają budzić w niej trudną do wytłumaczenia nieufność. W ich opowieściach od początku coś nie gra, niby nic konkretnego, a jednak pojawiają się nieścisłości. Dodatkowo ma wrażenie, że w jednym z okien na poddaszu mignęła jej kobieca postać, co budzi w niej najgorsze obawy. Ciekawość stopniowo przeradza się w obsesję. Greta zaczyna obserwować dom i na własną rękę szukać odpowiedzi, nie zdając sobie sprawy, że każdy kolejny krok zbliża ją do prawdy, od której nie będzie już odwrotu.
Początek usypia czujność pozorną przewidywalnością. Wydaje się, że wiemy, dokąd ta historia zmierza, łatwo nam też przykleić etykiety: winny, ofiara, obserwator. Po chwili orientujemy się, że pod powierzchnią kryje się coś znacznie mroczniejszego, drugie dno, które podważa pierwsze wrażenie. Widzimy przy tym, jak łatwo przychodzi nam ocena innych i jak często nie dostrzegamy tego, co dzieje się obok nas. Autorka bardzo świadomie buduje klimat powieści. Od pierwszych stron czułam napięcie wiszące w powietrzu i przeczucie, że coś niebawem się wydarzy. Bohaterowie są dobrze wykreowani, nieidealni i chwilami irytujący, co paradoksalnie sprawia, że wypadają bardziej ludzko i wiarygodnie. Ich decyzje czasem budziły sprzeciw, innym razem współczucie i zrozumienie. Podobało mi się, że cały czas coś się dzieje, nie ma miejsca na nic nie wnoszące opisy, czy mniej istotne wątki. Dodatkowym atutem jest oparcie głównego wątku na prawdziwych wydarzeniach. Ta świadomość sprawia, że historia wybrzmiewa mocniej i trudniej przejść obok niej obojętnie.
NIE KAŻDY, KTO ZBŁĄDZIŁ WE MGLE,ODNAJDZIE DROGĘ DO DOMU. Kiedy dziewiętnastoletnia Alicja Jarosz znika w mglisty poranek, na mieszkańców Sinic pada strach...
Przeczytane:2026-02-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 12 książek 2026, 52 książki 2026, 26 książek 2026, Biblioteka, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026,
"Nieznajomi" Izabeli Janiszewskiej to mroczna i dobrze skonstruowana historia, która nie tylko zaskakuje, ale też przeraża i sprawia, że zaczynamy się zastanawiać, czy naprawdę możemy ufać ludziom, którzy są wokół nas. Czy znamy dobrze sąsiadów? Czy znamy swoich bliskich?
Na jednej z ulic Józefowa mieszka Greta z synem, kobieta próbuje na nowo poukładać swoje życie, rozwód przysporzył jej wiele stresu, ma jednak nadzieję, że wkrótce zapomni o tym złym okresie. Tym bardziej, że nie chce definitywnie zrywać kontaktów z byłym mężem, bo ich nastoletni syn potrzebuje ich oboje.
"Chłopak jednak nigdy nie opowiadał się po żadnej ze stron. Tak samo doceniał wspierającą obecność matki, jak i wyjazdy z ojcem. Po równo rozdzielał też swoją miłość i wybryki. I choć nie mówił tego wprost, to dawał rodzicom do zrozumienia, że chciałby, aby jeszcze kiedyś się zeszli."
Spacerując po swojej ulicy z psem, Greta zauważa, że do ostatniego domu na tej ulicy ktoś się wprowadza. Ten dom od wielu lat stał pusty, jego właściciel zginął w dziwnych okolicznościach, które ludzie powtarzają sobie niczym legendę. Zapuszczony i zrujnowany dom straszył swoim wyglądem. Aż dziwne, że ktoś chciałby w nim zamieszkać...
Greta pod pretekstem wchodzi na podwórze i zagaduje nową mieszkankę, która wydaje się jej dość miła, lecz nie bardzo chce z nią rozmawiać i zachowuje się nieco tajemniczo. Gdy poznaje męża sąsiadki, od razu jej coś nie pasuje w tym małżeństwie, coś wydaje się sztuczne, zbyt fałszywe. Osobiście nie lubię tak wścibskich osób, lecz rozumiem, że w powieści mogą takie osoby aż tak bardzo mnie nie irytują. Co innego, gdyby mi się trafiła taka sąsiadka...
Zachowanie nowych sąsiadów tak bardzo intryguje Gretę, że postanawia sprawdzić nie tylko ich tożsamość, ale również skąd i w jakim celu przyjechali akurat tutaj. Usłyszane niechcący rozmowy sąsiadów wydają się bardzo podejrzane, dlatego Greta chce sprawdzić co tak naprawdę kryje się w tym domu. Nawet nie spodziewa się jednak, co z tego jej szpiegowania wyniknie i jak bardzo potem zmieni się życie nie tylko jej, ale też najbliższych...
"Im lepiej poznawała sąsiadów, tym większy narastał w niej niepokój."
Jakie sekrety ukrywają nowi sąsiedzi? Co odkryje Greta? Jak odbije się to na jej rodzinie? Czy warto być tak dociekliwym i wścibskim jak Greta?
I chociaż autorka zwodzi czytelnika i myli tropy, to ja wytypowałam odpowiednią podejrzaną postać niemal od razu..., może dlatego, że małomiasteczkowy klimat nie jest mi obcy...
Izabela Janiszewska porusza w tej książce ważny temat, poruszający psychikę, zwłaszcza psychikę kobiet. Dlatego ta książka jest bardzo ważna. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie sekrety mogą ukrywać nawet najbliższe nam osoby. Czasem nawet ktoś, kogo znamy, ma zupełnie inne oblicze niż nam się wydaje. A nawet jedna chwila może zadecydować o całym życiu człowieka.
"Nieznajomi to książka, która napisałam z myślą o kobietach, by zachęcić je do czujności i przypomnieć, że nawet za najbardziej życzliwymi twarzami potrafią się kryć potworne intencje."
POLECAM!