Nigdy nie gasną

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2014-08-13
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-7515-313-2
Liczba stron: 456
Dodał/a książkę: inka

Ocena: 5 (11 głosów)

Kontynuacja bestsellerowej powieści „Mroczne umysły”

Mam na imię Ruby. Niektórzy nazywają mnie Liderką, ale tylko ja wiem, kim jestem naprawdę. Potworem. Przede mną najbardziej ryzykowana misja w moim życiu – wojna, w której stawką jest ocalenie tych, których kocham. Zwycięstwo może oznaczać przegraną bitwę o samą siebie. Jestem ostatnią z Pomarańczowych i jestem gotowa na wszystko.

Kup książkę Nigdy nie gasną

Opinie o książce - Nigdy nie gasną

Avatar użytkownika - pajeja88
pajeja88
Przeczytane:2014-11-08, Przeczytałam,
Nie oszalałam na punkcie pierwszego tomu, podobał mi się, nawet bardzo ale w starciu z książkami naprawdę genialnymi przegrywał. Było trochę drobnych potknięć, parę błędów które trzeba by było naprawić by oszlifować ten diament do końca. Zastanawiałam się jak wyjdzie autorce kolejna część. Ruby od paru miesięcy jest innym człowiekiem. Walczy dla Ligi, wykonuje rozkazy, nazywana jest nawet Liderką, jednak sama siebie ma za potwora. Okazuje się, że Liga nie jest do końca tym za co na początku ją miała i nawet w tej organizacji znajdą się tacy których warto chronić. Wiem, że opis fabuły jest bardzo lakoniczny, ale wierzcie mi wydawnictwo na okładce uraczyło nas jeszcze bardziej tajemniczym opisem więc nie chciałam psuć wam zabawy i zdradzać zbyt wiele. A jest co zdradzać, akcja rozkręca się ze strony na stronę, zwroty akcji są tak niespodziewane, że muszę przyznać się szczerze-  niektórych rzeczy przewidzieć nie zdołałam. Bracken zrobiła wielki postęp i widać to gołym okiem. Powieść jest jeszcze lepiej skonstruowana, bohaterowie wielowymiarowi i z własnym charakterem, opisy lokacji są tak barwne i proste, że miejsca akcji same stają nam przed oczami. Dzięki temu miałam wrażenie, że jestem tam razem z nimi; walczę, kocham, wygrywam i przegrywam ramię w ramię z bohaterami których zdążyłam już pokochać z całego serca. No właśnie, zdążyłam pokochać. Nie była to łatwa miłość ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - karola137
karola137
Przeczytane:2015-01-06, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2015 roku, Mam,
Znakomita kontynuacja trylogii. Kiedy skończyłam czytać poprzednią książkę, po prostu nie mogłam uwierzyć, że Ruby odważyła się tak skrzywdzić Liama. Jednak w tej części wiele razy podkreśla, że żałuje tego wszystkiego co uczyniła, a ja niezmiernie ucieszyłam się na rozwiązanie tego 'problemu' z pamięcią Liama. Miłość jednak przezwycięży wszystko!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sil
Sil
Przeczytane:2014-09-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014, Posiadam,
Kiedy kilka miesięcy temu czytałam pierwszy tom serii autorstwa Alexandry Bracken, od pierwszych zdań wiedziałam, że czeka mnie coś wielkiego. I nie pomyliłam się. Mroczne umysły nie tylko rozłożyły mnie na łopatki, ale i sprawiły, że zaczęłam nieco inaczej myśleć. Bo czy można być pewnym, że w naszych życiach zawsze wszystko będzie się układało jak w bajce? Raczej nie. Może więc należy zachować odrobinę ostrożności, by lądowanie za ziemi nie było zbyt bolesne? Zmienić swoje życie, wykluczyć z niego wszelkie niebezpieczeństwa, a jeśli nie będzie to możliwe, to wyeliminować z niego tych, którym te niebezpieczeństwa mogłyby zagrażać. Pozbyć się bliskich zawczasu, tak by mniej cierpieć w "razie czego". Tylko... czy faktycznie można mniej cierpieć, jeśli skreśla się ze swojego życia kogoś dla nas najważniejszego? Kilka miesięcy wcześniej Ruby Daly musiała podjąć bardzo ważną decyzję, która zdecydowanie zaważyła na jej dalszym życiu. W obliczu niebezpieczeństwa wybrała jedyną słuszną według niej drogę. Postanowiła, że pozwoli odejść bliskim, i sama poradzi sobie z czyhającymi tuż za rogiem potworami. Tylko, jak wiele będzie ją to kosztować? Czy da radę? Czy to możliwe, by jej nowe życie, było nie tylko straszniejsze, ale i, w jakiś dziwny, pokręcony sposób, lepsze? Czy Ruby uda się przestać czuć? Czy uda się jej całkowicie wymazać przeszłość i żyć z dnia na dzień? A może przywiąże się tak do nowego otoczenia, że gdy nadarzy się okazja, by cofnąć czas, by wrócić do tego, co było wcześniej, nie będzie wiedziała co zrobić, albo, co gorsza, będzie wiedziała? Mroczne umysły przytłoczyły mnie, zawładnęły całym mym światem i kazały wciąż i wciąż rozpamiętywać to, co było w nich zawarte. Na Nigdy nie gasną przyszło mi trochę poczekać. Z każdym dniem czułam, że coraz bardziej chcę, ba!, muszę przeczytać kontynuację Mrocznych... Równocześnie strasznie bałam się tej lektury. Pokładałam w niej wielkie nadzieje, a zwykle, gdy człowiek tak robi, nie wychodzi na tym najlepiej. Nigdy nie gasną mnie nie zawiodło, ale spodziewałam się chyba większej petardy, niż otrzymałam. Powieść przepełniona jest licznymi zwrotami akcji, trudnymi decyzjami, niekończącą się tułaczką i dramatem młodocianych, których dopadła choroba. Dzieci od lat wiedzą, że OMNI się nie leczy. Jakich metod dorośli by nie próbowali - spełzały one na niczym. Zresztą, dużo łatwiej przekreślić czyjeś życie, niż mogłoby się wydawać. Nigdy nie gasną jest niczym rakieta kosmiczna. Nieubłagana, pędząca, ale i niepewna. Nikt nie wie, jakie ostatecznie będą jej losy. Czy doleci do celu? Czy nie zboczy z kursu? Czy zapisze się na kartach historii? Czy powróci w chwale? Czy jej lot przyniesie oczekiwane efekty? By się tego dowiedzieć, koniecznie należy sięgnąć po najnowszą powieść Alexandry Bracken. Zdecydowanie warto ją przeczytać. Sil
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2014-10-27, Ocena: 4, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2014 roku,
,,Nigdy nie gasną" to drugi tom przygód dzieciaków, które zapadły na OMNI. Zaburzenie uznane powszechnie za chorobę, którą należy wyplenić, a jednak widziane przez niektórych jako potężny, ale i niebezpieczny dar. ,,Mroczne umysły", czyli tom rozpoczynający cały cykl Alexandry Bracken nie był zły, a sama historia posiadała ogromny potencjał - i posiada nadal. Uwielbiam widzieć rozwój i postęp, jaki przejawia się w dalszej twórczości autorów, czy w tym przypadku zdołałam to zauważyć? Ruby zostawiła swoich dawnych towarzyszy podróży i postanowiła oddać się w ręce Ligi. Tam zostaje Liderką grupy, bierze udział w misjach ustawionych przez Ligę, ale wciąż nie może zapomnieć o tym, że jest Potworem. Wciąż boi się swoich zdolności, a teraz przychodzi pora na coś znacznie gorszego niż uciekanie przed Łowcami Nagród i SSP. Teraz czas na otwartą wojnę, gdzie życie stracić może każdy - zarówno osoby, na których Ruby zależy, ale również ona sama. Czy jedna z ostatnich Pomarańczowych będzie w stanie przezwyciężyć samą siebie i odnieść zwycięstwo, które niekoniecznie przyniesie korzyści również jej samej? Jest kilka istotnych elementów, które bardzo spodobały mi się w drugim tomie ,,Mrocznych umysłów". Przede wszystkim to, że Ruby dojrzała. Zaobserwowałam w niej zmianę na lepsze, stała się bardziej pewna siebie, silniejsza i lepiej radzi sobie ze swoimi umiejętnościami. Nadal jednak pozostaje osobą wrażliwą, która chciałaby uratować wszystkich wokół siebie. Jednak pojawia się w niej również nutka przebiegłości i rozsądku, który w odczuciu innych bohaterów jest w sumie czymś względnym. Relacje wywiązujące się między Ruby i nowymi dzieciakami - Vidą, Judem - są bardzo realistyczne i stanowią bardzo ważny element tej powieści, podobnie jak jej przyjaźń z Pulpetem i Liamem. To takie wzajemne wspieranie się, niesienie sobie pomocy, czyste oddanie, zaufanie i obawa o życie drugiego człowieka. W ich poczynaniach i wypowiedziach można wyczuć sporo emocji, takich jak ulga, nadzieja, rozpacz czy radość. Drugą rzeczą jest to, że pani Bracken zadbała o nienużący rozwój fabuły, bowiem przed Ruby pojawiają się coraz to nowsze wyzwania, z którymi musi sobie poradzić, nawet jeżeli rodzi się w niej strach i obawa. Nie brakuje tutaj również momentów brutalnych, scen, których dzieci oglądać nie powinny, a jednak - Ci, którzy zapadli na OMNI musieli dorosnąć zbyt szybko. Właściwie cieszę się, że autorka wprowadziła coś w tym stylu, bowiem nadało to książce wyrazu i stała się ona w moich oczach bardziej realistyczna. Nadal jednak zabrakło mi tutaj jednego wielkiego wybuchu, który wbiłby mnie w fotel. Owszem, całość czytało mi się naprawdę dobrze, ale ciągle w mojej głowie pojawiała się myśl, że czegoś tam brakuje. Niby wszystko było w idealnym porządku, wydarzenia były ze sobą logicznie powiązane, a i droga bohaterów do celu wydawała się być ciekawa, choć dla nich całkowicie niepewna, ale nadal czułam pewien niedosyt. Natomiast styl pani Alexander Bracken nie pozostawia wiele do życzenia. Jest naprawdę znakomity i z pewnością nie znajdziecie tutaj zdań pozbawionych sensu, czy też infantylnych wypowiedzi, a dzięki bogatemu językowi historia opowiadana z perspektywy Ruby staje się wyrafinowana i zyskuje głębię. Niestety, udało mi się po części przewidzieć zakończenie, więc jedno z wydarzeń w punkcie kulminacyjnym w ogóle mnie nie zdziwiło, ale reszta zdecydowanie zachęca do sięgnięcia po kolejny tom. Mimo tego, że nadal nie jestem w stanie konkretnie powiedzieć, dlaczego czułam niedosyt, to książka mi się podobała i nie żałuję poświęconego na nią czasu. Jest ona dopracowana, a i widać, że autorka starała się włożyć w swoją pracę całe serce. ,,Nigdy nie gasną" to dobra kontynuacja, która z pewnością spełni oczekiwania fanów ,,Mrocznych umysłów". Moim zdaniem spokojnie utrzymała poziom swojej poprzedniczki i dała nadzieję na to, że kolejny tom wbije czytelnika w fotel. Historia stworzona przez autorkę jest ciekawa i zasługuje na uwagę, pobudza wyobraźnię i daje nam dokładny, choć coraz bardziej brutalny, obraz świata, w którym toczy się walka o lepsze jutro, walka pomiędzy dorosłymi i niezwykłymi dzieciakami, ale także walka pomiędzy nimi samymi. Wciąż jednak istnieje nadzieja i bardzo często przejawia się w tej lekturze. ,,Nigdy nie gasną" otrzymują mocne 7/10 i pozostaje tylko czekać, co autorka zafunduje nam w trzeciej części -,,In the Afterlight".
Link do opinii
Avatar użytkownika - xrosemarie
xrosemarie
Przeczytane:2014-09-18, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
W GŁĘBI MROKU KRYJE SIĘ NIEGASNĄCE DOBRO Alexandra Bracken to dwudziestokilkuletnia autorka bestsellerów "New York Timesa". Swoją powieścią "Mroczne umysły" zjednała sobie pokaźne grono wielbicieli, w tym mnie. Gdy skończyłam czytać pierwszy tom jej trylogii, nie wiedziałam, co ze sobą począć. Choć miało to miejsce kilka miesięcy temu, wciąż dokładnie pamiętam, jakie uczucia ta lektura we mnie wzbudziła. Wywołała we mnie sprzeczne emocje, bo z jednej strony nie mogłam się doczekać, gdy będę miała w swoich rękach kontynuację, ale z drugiej strony obawiałam się jej. Obawiałam się, czy tak młoda pisarka udźwignie ciężar swojej własnej wyobraźni. Moje obawy były bezpodstawne i całkowicie niepotrzebne - autorka ta stworzyła sequel - co jest dosyć rzadkie - o wiele lepszy od prequelu. Jeszcze bardziej absorbujący i jeszcze bardziej wciągający. Przygotujcie się, bo gdy zaczniecie czytać "Mroczne umysły", nie odłożycie ich aż do końca, ale to w "Nigdy nie gasną" tak naprawdę docenicie pisarski potencjał Alexandry Bracken. W dystopijnym świecie dzieci i nastolatkowie cierpią na tajemniczą chorobę, w skrócie nazywaną OMNI. Nikt nie wie, skąd się wzięła, ale jedno jest pewne: ma przerażające konsekwencje. Osoby, które na nią cierpią zyskują nadnaturalne zdolności. Państwo, obawiając się o bezpieczeństwo społeczeństwa zamyka "chorych" w specjalnie do tego celu przeznaczonych miejscach - w obozach, gdzie warunki są prawdziwie przerażające i mają mało wspólnego z rehabilitacją. Żółci, Zieloni, Niebiescy, Czerwoni i Pomarańczowi - tak są klasyfikowani. W poprzednim tomie nasza główna bohaterka Ruby Daly musiała podjąć wiele decyzji, nie bacząc na swoje własne szczęście. Przystąpiła ona do organizacji o nazwie Liga Dzieci, która w założeniu ma wydostawać dzieci i nastolatków z obozów, a w rzeczywistości ma z tym niewiele wspólnego. Aby ochronić swoich najbliższych musi wyruszyć na niebezpieczną misję. Na szali jest życie osób które kocha... "Przez ostatnie kilka tygodni życie nieraz udowodniło mi, że im lepiej kogoś poznajemy, tym bardziej nam na tej osobie zależy. To nieuchronne. Granice się zacierają i później, kiedy przychodzi rozłąka, utrata relacji staje się nieznośnym cierpieniem." Najbardziej spodobał mi się fakt, w jaki sposób Alexandra Bracken ukazała ewolucję głównej bohaterki. Ona naprawdę się zmieniła i to nie ulega wątpliwości. W pierwszym tomie Ruby dała się poznać jako nieporadna postać, bojąca się tego, że jest Pomarańczową, panicznie obawiająca się swoich umiejętności. Nieustannie sprawiała, iż czytelnik jej współczuł. W drugiej części to nie jest już ta sama postać, ale wręcz całkowicie inna, odmieniona, silniejsza. Gotowa na wszystko, aby chronić swoich bliskich. Patrząc na to, co robi, jak sobie radzi w niebezpiecznych sytuacjach wcale nie czułam do niej litości, ale podziw. Mogłoby się wydawać, że inni bohaterowie na tle tak dopracowanej Ruby mogą wydawać się mdli i nieporównywalnie gorsi. Nic bardziej mylnego - każdy z nich wyróżnia się własnymi cechami charakteru. W "Nigdy nie gasną" pojawia się wiele nowych postaci, które zapewne miały zastąpić tę pustkę, którą pozostawili po sobie inni. I muszę przyznać, że naprawdę ciężko było mi do tych nowych twarzy zapałać sympatią, gdy przed moimi oczami rysowały się inne: Liam, Pulpet, Zu... Z czasem jednak i udało mi się polubić nadpobudliwego Jude'a i buńczuczną Vidę. Są to wyraziste kreacje bohaterów, którzy przyciągają uwagę, ciekawią, nie są ani trochę bezbarwni. Nawet Cate, której nie polubiłam w czasie lektury "Mrocznych umysłów" pokazała się z trochę cieplejszej strony. Alexandra Bracken naprawdę potrafi przedefiniować zdanie swoich czytelników... Myślałam sobie, że w wielu kwestiach na pewno nie zmienię opinii, a jednak tak się stało. Wydawałoby się, że głównym zamierzeniem młodej autorki w czasie pisania kontynuacji "Mrocznych umysłów" było nieustanne zaskakiwanie swoich czytelników, a chwilami nawet szokowanie i bezwstydne granie na naszych emocjach. Były momenty, które mnie rozczarowywały, bo chciałam, aby niektóre wydarzenia ułożyły się inaczej, ale to przecież byłoby za łatwe i nie wywoływałoby żadnych emocji. Czasami chciałam obniżyć ocenę, ale znowu później następował zwrot w akcji i ponownie zmieniałam zdanie. Alexandra Bracken zaserwowała mi prawdziwą jazdę bez trzymanki. "Nigdy nie gasną" to kontynuacja, która znacznie przerosła moje oczekiwania. Nie spodziewałam się tak dobrego i tak zaskakującego drugiego tomu. Zdecydowanie jest jeszcze lepszy niż poprzedni, na pierwszy plan wysuwa się dopracowana i spójna fabuła i świetna kreacja bohaterów. "Mroczne umysły" jak na powieść młodzieżową naprawdę zachwycają i pochłaniają. Nie byłam w stanie zająć się niczym, dopóki nie przewróciłam ostatniej strony tej książki. Ta trylogia spodoba się nie tylko wielbicielom dystopii czy fantastyki, ale także osobom, które czekają na powieść, którą czyta się z wypiekami na twarz. To jedna z najlepszych dystopijnych serii, jakie miałam okazję przeczytać i wprost nie mogę się doczekać, gdy w moich rękach będzie leżała finałowa część. Polecam! "Życie nie jest sprawiedliwe. Zajęło mi trochę czasu, zanim to zrozumiałam, ale okazuje się, że los zawsze znajdzie sposób, żeby cię rozczarować. Możesz snuć plany, a życie i tak pchnie cię w przeciwnym kierunku. Znajdziesz prawdziwych przyjaciół, ale i tak zostaną ci zabrani, nieważne, jak mocno będziesz walczyć, by ich zatrzymać. Kiedy po coś sięgniesz, to się sparzysz. Nie doszukuj się w tym sensu i nie próbuj tego zmieniać. Musisz pogodzić się z rzeczami, na które nie masz wpływu, i postarać się przeżyć. To twoje jedyne zadanie."
Link do opinii
Avatar użytkownika - anita0201
anita0201
Przeczytane:2016-09-14, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - 22200116Zp
22200116Zp
Przeczytane:2016-08-07, Ocena: 3, Przeczytałam, czarna lista, gimnazjum,
Avatar użytkownika - wsercuksiazki
wsercuksiazki
Przeczytane:2016-03-20, Ocena: 6, Przeczytałam, 2016,
Avatar użytkownika - BoRoWiK
BoRoWiK
Przeczytane:2015-09-22, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam :),
Avatar użytkownika - Raven
Raven
Przeczytane:2015-05-16, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Reklamy