Barwna jak nadmorskie pejzaże, lekka jak omlety Mere Poulard i pełna uroku niczym jabłoniowe sady - ta książka jest podrożą po tym regionie Francji, w którym historia nieustannie splata się z legendą.
Smakosze odnajdą tu opowieści o ,,słonych" owcach, ostrygach, camembercie i cydrze; miłośnicy sztuki - ślady impresjonistów; wielbiciele mody - korzenie słynnych projektantów; a pasjonaci historii - wikingów, królów, korsarzy i bohaterki, których losy przeszły do legendy.
Ta wielowymiarowa opowieść o Normandii, zawierająca też lokalne podania, anegdoty i reporterskie obserwacje, zaprasza do odkrywania tego regionu - zarówno w rzeczywistej podróży, jak i tej odbywanej z książką w dłoni lub we własnej wyobraźni.
W tej serii znajdziesz także: ,,Paryż to zawsze dobry pomysł".
Czytając tę książkę, czułam smak soli niesiony przez wiatr wiejący od morza i musujące bąbelki cydru na podniebieniu. Mam jeszcze większą ochotę na dalszą eksplorację Normandii!
- Alicja Parvine, autorka profilu @from_warsaw_to_paris
Mieszkam w sercu Normandii i nieustannie odkrywam jej magię. Zachwyca mnie tutejsza przyroda, inspiruje bogactwo historii i sztuki. Książka Agnieszki pokazuje, jak niezwykły jest ten region i ile ma do zaoferowania. Zabiera nas w fascynującą podróż - od majestatycznego Mont-Saint-Michel, przez spektakularne klify Étretat, po malarskie ogrody Moneta w Giverny. Dajcie się porwać tej opowieści, zakochacie się w Normandii.
Sylwia Kołowacik, autorka bloga ,,O północy w Paryżu"
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-04-29
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 336
Historia miłości, która zmienia życie Do słynnego miasta miłości przywiodło ją uczucie. Narzeczonego, który na co dzień mieszka pod Paryżem, poznała...
Do gabinetu terapeuty przychodzą ludzie samotni, bezradni w byciu samemu ze sobą. Tacy, którzy doświadczają bólu egzystencjalnego i nie znajdują nikogo...
Przeczytane:2026-05-28, Ocena: 5, Przeczytałem,
"Jedz śledzie, będziesz mieć piękne dzieci - to hasło wykrzykują sprzedawcy śledzi..."
Autorka z wyraźną fascynacją opowiada o Normandii, krainie surowych klifów, rybackich miasteczek, legend i smaków pielęgnowanych od pokoleń. Nie stworzyła suchego przewodnika pełnego dat i faktów. Zamiast tego oddała czytelnikowi miejsce żywe, pulsujące historią, światłem i codziennością mieszkańców. Czytając, miałam przed oczami wzburzone morze, słyszałam wiatr niosący się nad plażami i czułam chłód kamiennych uliczek Rouen. Smakowałam camembert, świeże ostrygi i słynny normandzki cydr, a gdzieś między kolejnymi stronami unosił się zapach jabłoniowych sadów i słonego powietrza. Ta książka działa na wyobraźnię wyjątkowo mocno.
Podobało mi się to, że Agnieszka Łopatowska splata opowieści o sztuce, historii i kulturze z codziennym życiem regionu. Obok impresjonistów, Moneta czy Boudina pojawiają się historie dawnych kurortów, legendy o duchach, opowieści o Wikingach, Joannie d'Arc czy lądowaniu aliantów. Są też ciekawostki kulinarne, lokalne tradycje i anegdoty, które sprawiają, że całość czyta się z prawdziwą przyjemnością. Ciekawe były fragmenty poświęcone artystom związanym z Normandią. Pełne pasji, klimatu i tej charakterystycznej francuskiej melancholii. Autorka pięknie pokazuje, dlaczego właśnie tutaj światło stało się inspiracją dla malarzy, a morze i zmienna pogoda od wieków przyciągały ludzi spragnionych piękna.
Spokojna, nastrojowa i niezwykle sensualna książka. Chłonie się powoli, smakując każde miejsce, historię i obraz. Dla mnie była to nie tylko literacka podróż po Normandii, ale też opowieść o zachwycie nad światem, jego historią, naturą i drobnymi przyjemnościami ukrytymi w codzienności.
Piękna wyprawa. I zdecydowanie kolejny francuski kierunek dopisany do listy marzeń. Bardzo polecam! Tatiasza i jej książki :)