Okładka książki - O melba! patronujemy

O melba!


Ocena: 4.22 (9 głosów)
Inne wydania:
To nie jest śmieszna historia. Tak jak nie jest śmieszne dorastanie. Czasami aż chce się zakląć wymyślonym przekleństwem: „o, melba!”. Owszem, bywa zabawnie, zwłaszcza gdy ma się mamę dziennikarkę, choleryczną babcię i tatę, który odszedł przez chomika.

No cóż, rodziny się nie wybiera i Malina w sumie nie narzeka – inni mają gorzej. Ale nawet jeśli rodziny nie można sobie wymienić na inną, to szkołę owszem. Kiedy dzieje się w niej coś złego – można zwiać albo pozostać biernym i udawać, że niczego się nie widzi. Jak inni – nie wtrącać się, mijać obojętnie. Tylko że czasem nie można przymknąć oczu. Po prostu się nie da! Trzeba podjąć wyzwanie i stawić opór. To trudne, zwłaszcza gdy ma się kilkanaście lat. I bywa, że przestaje być śmiesznie, że chce się tylko powiedzieć: „O, melba!”

Informacje dodatkowe o O melba!:

Wydawnictwo: Literatura
Data wydania: b.d
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788376720920
Liczba stron: 368

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę O melba!

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

O melba! - opinie o książce

Niełatwy czas dojrzewania. W rodzinie, w której brak stabilizacji, w środowisku, które mówiąc wiele o wartościach okazuje się zakłamane i bojaźliwe. Jeden człowiek - sprawca tylu nieszczęść schowanych za zasłoną milczenia. Czy ktoś odważy się ujawnić prawdę?
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:2015-09-21,
"O melba!" rzeczywiście nie jest zwyczajną i śmieszną historią (chociaż wstawki komiczne można odnaleźć). Wszystko przez to, że główna bohaterka jest dojrzałą dziewczyną, której nie makijaże i nowe ciuszki w głowie, a rzeczy bardziej... ludzkie. Nie da się ukryć, że los dał jej, jak dotąd popalić. Ojciec zostawiający rodzinę z powodu chomika (brutalnie zepchniętego z balkonu przez Malinę), towarzystwo nie akceptujące jej dojrzałości, matka zafascynowana pracą i tułaczką po całym kraju oraz tajemnicza historia sprzed lat. Wszystko to popycha niecodzienną akcję do przodu, w wyniku czego powstaje nam mieszanka mrocznego thrillera, powieści obyczajowej i młodzieżowej, ale z mocno rozrysowanym tłem psychologicznym. Bardzo spodobało mi się też to, że autorka nie bała poruszyć się tematu, którego nie porusza się często. Malina, świetnie skonstruowana bohaterka, odważna i uparta w swoich działaniach, pewnego dnia styka się z dziwnym Tarwidem - biznesmen mogącym osiągnąć wszystko, facetowi, któremu nie wchodzi się w drogę, bo może się to źle skończyć. Owy mężczyzna mógł bezkarnie dochodzić do swoich celów po trupach (nie dosłownie). Do czasu, kiedy Malina powróciła w swoje rodzinne strony. Nawet nie wyobrażacie sobie jaką fascynację i sympatię budziły we mnie działania tej dziewczyny. Z całych sił kibicowałem jej, aby udało jej się uziemić tego typa, którego z kolei darzyłem nienawiścią. Temat tak bliski nam wszystkim Grażyna Bączkiewicz świetnie okroiła i napisała historię, która otwiera oczy na pewne sprawy. Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2015/09/o-melba.html#more
Link do opinii
Avatar użytkownika - ManicPixieDreamG
ManicPixieDreamG
Przeczytane:2014-04-12, Ocena: 1, Przeczytałam,
Jeszcze gdy chodziłam do liceum napatoczyła mi się ta książka w Internecie. Po przeczytaniu jej opisu zapragnęłam ją posiąść a przeczytać to bezwzględnie! Najpierw udało mi się zdobyć w bibliotece "Stan podgorączkowy"- drugą część, pełna dobrych przeczuć zasiadłam do niej, serce pikało radośnie w oczekiwaniu na ciepłą i zabawną lekturę, zapowiadało się coś nawet w stylu Ewy Nowak... a tu hańba i sromota. Napisana nijak, ważne problemy nastolatków może i porusza, ale autorka nie nadaje się do pisania o nich, ogółem książka wydawała mi się taka... brzydka. Miała w sobie coś z Hanny Kowalewskiej "Tego lata w Zawrociu" która to książka zniechęciła mnie (zdecydowanie nie zgadzam się z recenzją na blogu Myśli i Słowa Wiatrem Niesione http://soy-como-el-viento.blogspot.com/2012/12/literacka-uczta-w-zawrociu.html) i również zdawała się niemiłą i brudną, bagnistą. Wrażenie: powiem jak berbeć- A fe! Niestety, i sama "Melba"- chociaż sensowniejsza i minimalnie milsza- podtrzymała niechęć, a po przeczytaniu upewniłam się tylko że z tej mąki chleba nie będzie. Z dwojga (trojga) złego więcej wniosła dla mnie książka dla dwunastolatek "Muchy w butelce" która w pewnym momencie już także poległa, ale nie była zła.
Link do opinii
Avatar użytkownika - mirand
mirand
Przeczytane:2020-11-17, Ocena: 5, Przeczytałam,

Na początku książka nieco się dłuży, ale gdy przejdziemy przez pierwsze ok 100 potem to już sama przyjemność. Autorka  przenosi nas w inną rzeczywistość i pokazuje , że potrafi dozować emocje, które niewątpliwie wywołuje.

Kreacje bohaterów wprost doskonałe. Przenosza nas oni w klimat mroczny i tajemniczy , co jest zdecydowanie ogromnym plusem tej pozycji.

Poraz kolejny przekonuję się, że seria "plus minus 16" jest starannie wyselekcjonowana i dobrana.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdaMc
MagdaMc
Przeczytane:2019-02-18, Ocena: 4, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - annna84
annna84
Przeczytane:2014-01-24, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Mamut
Mamut
Przeczytane:2012-09-17, Ocena: 3, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Przeczytane:2002-11-12, Ocena: 4, Przeczytałam,
Inne książki autora
Ale historia Jak Tadeusz Kościuszko chciał ratować Polskę
Grażyna Bąkiewicz0
Okładka ksiązki - Ale historia Jak Tadeusz Kościuszko chciał ratować Polskę

Cześć, jestem Ilcia. Mam dwanaście lat i boję się wszystkiego - much, ciemności, zamkniętych przestrzeni, ryb z zębami i wielu innych rzeczy. Chyba tylko...

Ale historia... Mieszko, ty wikingu!
Grażyna Bąkiewicz0
Okładka ksiązki - Ale historia... Mieszko, ty wikingu!

Nazywam się Aleks i mam dwanaście lat. Moim największym problemem jest to, że nie trafiam tam, gdzie powinienem. Rozumiecie, nie te drzwi, nie ta ulica...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy