Nic nie będzie miało znaczenia… kiedy cię zabiję.
„Jakie to uczucie wiedzieć, że umrzesz? W głębi serca musisz sobie zdawać sprawę, że twoja śmierć jest nieuchronna. Czy obsesyjnie zastanawiasz się nad tym, jak to się stanie: czy użyje rąk, by odebrać ci oddech, czy noża, żeby wykrwawić cię na śmierć?”
Nell Masters jest przekonana, że ktoś ją śledzi. W drodze do pracy czuje na sobie czyjś wzrok, w biurze odbiera głuche telefony, pod drzwiami domu znajduje bukiet zwiędłych kwiatów – bez bileciku – od nieznanego nadawcy… Nell skrywa straszną tajemnicę – nie zdradziła jej ani swoim nielicznym przyjaciołom, ani mężczyźnie, którego kocha – ma więc powód, by oglądać się za siebie.
Dwanaście lat wcześniej, kiedy jeszcze nazywała się Elle Nugent, była świadkiem, jak studentka Bryony Sanders wsiadła do samochodu nieznajomego. Gdy dziewczyna została znaleziona martwa, Elle obsesyjnie poszukiwała sprawcy. Była przekonana, że zabójcą jest Brett Parker, mężczyzna, którego tego dnia widziała w pobliżu, Jej obsesja na punkcie Bretta doprowadziła do tragedii...
Teraz Nell próbuje przekonać samą siebie, że niepokojące uczucie bycia obserwowaną jest tylko wytworem wyobraźni. Bezskutecznie. Najwyraźniej ktoś odkrył jej nową tożsamość i próbuje ją ukarać za błędy przeszłości. Chyba że w grę wchodzi coś innego, bardziej złowieszczego?
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Tłumaczenie: Robert Waliś
„Otacza mnie cisza, która nie jest jak ciepły koc, ale jak duszący całun niosący ze sobą poczucie nieuchronnej zagłady”.
B.A. Paris to mistrzyni thrillerów psychologicznych, w których pod płaszczem normalności zawsze kryje się coś klaustrofobicznego, niepokojącego i trochę pokręconego. Jej najnowszą powieść wzięłam do ręki, licząc na to, że znów otoczy mnie gęsta atmosfera tajemnicy i niepewności. Niestety tym razem się przeliczyłam.
Nell Masters to kobieta po przejściach. Pod płaszczykiem profesjonalizmu i pełnego zaangażowania w pracę ukrywa samotne życie z wyboru. Sama dla siebie jest najsurowszym sędzią – w przeszłości zrobiła coś, co do tej pory rezonuje nie tylko w jej życiu, ale też i w życiu wielu innych osób. Nell wybiera więc egzystencję cichą i nudną, byle tylko nie rzucać się nikomu w oczy i w ten sposób „odpokutować” dawne winy. W momencie, w którym bliżej poznajemy bohaterkę, odkrywa ona, że jest śledzona. Odbiera głuche telefony, na progu znajduje gnijące kwiaty. Czuje czyjąś obecność nawet w swoim domu, który miała za bezpieczną ostoję. Czy prześladowca zna jej mroczną i wstydliwą przeszłość? Czy szuka zemsty? A może jest to ktoś związany z jej obecnym życiem? Niepokój Nell rośnie z każdym dniem, czuje się coraz bardziej osaczona. Z pewnością dla kogoś ta sytuacja nie skończy się dobrze…
„Jak to możliwe, że na moje życie do takiego stopnia wpływa inny człowiek? Mówię sobie, że to obłęd. Pogrążam się w szaleństwie. A potem ogarnia mnie nostalgia i opłakuję swoją porządną, uczciwą przeszłość. To nie moja natura, ale życie pcha mnie w stronę zła”.
Tytułowa „Obsesja” wskazywała, że lektura będzie aż kipiała od nadmiaru emocji. Według opisu wydawcy miała mi zaprzeć dech w piersiach. Niestety tak się nie stało. Owszem, przyznaję, że czytało się bardzo dobrze, bo jak to u Paris szybko i dużo się działo, ale jednak pozostał pewien niedosyt, którego nie zniwelował jej rewelacyjny i wciągający styl. Do tej pory jej książki czytałam z wypiekami na twarzy – tu coś zdecydowanie poszło nie tak. Choć zazwyczaj potrafię kibicować bohaterom o trudnych charakterach, Nell Masters wywoływała we mnie jedynie silną irytację. Miałam ochotę nią mocno potrząsnąć i zapytać wprost: „Kobieto! Co jest z tobą nie tak?”. W swojej karierze czytelniczej wielu bohaterów nie zaskarbiło sobie mojej sympatii, jednak podbijało to in plus wartość lektury i zawsze – przynajmniej w pewnym stopniu ich rozumiałam i akceptowałam, ale Nell Masters nie potrafiłam ani zrozumieć, ani jej współczuć. Druga sprawa to przewidywalność. Z przytaczanych fragmentów notatnika tajemniczego prześladowcy zbyt szybko domyśliłam się, kto stoi za nękaniem Nell. W tym momencie początkowa ekscytacja wyparowała, ustępując miejsca jedynie oczekiwaniu na potwierdzenie moich przypuszczeń. Nie było więc elementu zaskoczenia, które tak bardzo sobie w thrillerach cenię, a niektóre zbiegi okoliczności wydawały się zbyt naciągane, bym mogła w pełni uwierzyć w tę historię. Z przykrością stwierdzam, że nie jest to najlepsza książka B.A. Paris.
Jeśli nie macie dość thrillerów psychologicznych, w których dominuje stalking oraz duszna atmosfera, to nowość od B.A.Paris spokojnie potowarzyszy Wam przez najbliższy czas.
„Obsesja” opowiada o Nell Masters, która 12 lat temu widziała dziewczynę wsiadającą do auta nieznajomego — wkrótce potem znaleziono jej ciało. Przekonana o winie kierowcy, zaczęła go prześladować, co doprowadziło do tragedii. Po zmianie tożsamości i miejsca zamieszkania odzyskała spokój, lecz teraz znów czuje się obserwowana, a jej dom przestał być bezpieczny. Ktoś zna jej przeszłość i może planować zemstę. Zanim wszystko się zawali, Nell musi wyznać prawdę bliskim, by ocalić niewinnych.
Tam, gdzie atmosfera gęstnieje z każdym rozdziałem, rośnie napięcie i ciekawość, a zaufanie do bohaterów znika — każdy staje się podejrzany. Obserwujemy też przemianę głównej bohaterki: ze stalkerki staje się ofiarą prześladowcy. Choć kierowała nią chęć odnalezienia mordercy nieznajomej, nadmierna obsesja i brak rozsądku sprawiają, że inni widzą w niej zło wcielone.
Wypaczona rzeczywistość, obsesja, podporządkowanie pod nią całego swojego dotychczasowego życia to była codzienność Elle. Codzienność nieakceptowalna, szokująca i nielogiczna dla mnie. Godna potępienia, ale karma wraca i nasza bohaterka dobitnie się o tym przekona. I tutaj autorka mocno mnie zaskoczyła finałem tej historii. Miałam swoich podejrzanych, co do tożsamości prześladowcy Nell, a było ich całkiem sporo, lecz pod wpływem kolejnych rozdziałów, jedni byli odrzucani, inni obserwowani. A jest tutaj sporo ślepych zaułków, fikcyjnych tropów, jakie autorka podrzuca nam, by ostatecznie zszokować.
Wielotorowa narracja potęguje niepokój i fascynację historią. Rozdziały o Nell (Elle), jej teraźniejszości oraz zapiski tajemniczej osoby kończące się „…, kiedy cię zabiję” wywołują silne emocje i chęć szybkiego poznania prawdy. To wciągający, zaskakujący thriller psychologiczny skłaniający do refleksji — trudno się od niego oderwać. Gorąco polecam.
Nell, a właściwie Elle, samotniczka, wiedzie zwyczajne życie w Londynie. Zwyczajne jednak tylko z pozoru, ponieważ na każdym kroku dogania ją przeszłość, od której tak uporczywie próbowała się odciąć. Demony w jej głowie wciąż każą jej pokutować za tragedie spowodowane przed laty, lecz w świecie Nell pojawiła się osoba, na której naprawdę jej zależy i której nie chce zostawić, jak wszystkich poprzedników. Alex, nowy ukochany dziewczyny, podobnie jak ona sama, również skrywa tajemnice z przeszłości, które po wyjawieniu zasiewają w głowie Nell wątpliwości co do jego intencji. Najgorsze jest jednak to, że od pewnego czasu kobieta ma wrażenie, wręcz pewność, że ktoś ją śledzi i nawet podejrzewa, kto to może być - ktoś, kto 15 lat wcześniej obiecał jej, że gdy tylko wyjdzie z więzienia, zabije ją...
Nie chcę bardziej spoilerować akcji, ponieważ każdy podany szczegół jest tu bardzo istotny. Co natomiast warto podkreślić, to fakt, że mamy do czynienia z thrillerem psychologicznym wysokich lotów. Moim skromnym zdaniem B.A. Paris wróciła do formy znanej mi z "Za zamkniętymi drzwiami"! Nie mogłam oderwać się od książki, koniecznie chciałam wiedzieć, co stanie się za chwilę. Tajemnica, stopniowe odkrywanie faktów z przeszłości, które mają tak wielkie znaczenie w teraźniejszości, strach, niepewność głównej bohaterki, wszystkie jej emocje, które podskórnie czułam wraz z nią, to wszystko złożyło się na niesamowity odbiór lektury, której nie sposób odłożyć.
Temat stalkingu i obsesji obecny właściwie od początku akcji, zbiegiem okoliczności pojawił się drugi raz pod rząd w czytanych przeze mnie książkach. Choć w odrobinę innej formie, to nadal sądzę, że to w dzisiejszych czasach wątek warty uwagi. W szczególności ze względu na możliwości stalkowania w mediach i za pomocą technologii.
U Paris obsesja na punkcie drugiej osoby przybiera skrajne formy, wywołuje dreszcze i panikę, i sprawia, że oglądamy się za siebie...
Gorąco polecam.
Jeśli lubicie thrillery, w których do samego końca nie wiadomo, komu ufać to ta książka zdecydowanie spełni Wasze oczekiwania.
To historia kobiety, która zmieniła nazwisko, miejsce zamieszkania i próbuje zacząć od nowa. Problem w tym, że przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Ktoś ją obserwuje. Ktoś chce jej śmierci. I przez całą książkę zadajemy sobie jedno pytanie, kto?
Najciekawsze w tej historii jest to, że główna bohaterka nie jest idealna popełniła błędy, wplątała się w sytuacje, przez które inni mogą żywić do niej ogromny żal. I właśnie to sprawia, że napięcie rośnie. Bo zaczynamy się zastanawiać, czy ona faktycznie jest tylko ofiarą.
Świetnym zabiegiem są fragmenty pamiętnika mordercy. Krótkie, niepokojące zapiski, które dodają historii dramaturgii i sprawiają, że czyta się z przyspieszonym tętnem. To momenty, w których naprawdę czuć dreszcz.
Książkę pochłania się bardzo szybko. Styl jest lekki, dynamiczny, rozdziały krótkie, a napięcie utrzymane praktycznie do samego końca. A zakończenie? Zaskakujące dokładnie takie, jakiego oczekuję od dobrego thrillera.
To wciągająca historia o obsesji.
Ocena: 8/10 ⭐
"Obsesja" B. A. Paris to dość intrygująca historia kobiety, która jakiś czas temu zmieniła nazwisko, miejsce zamieszkania, znajomym powiedziała, że wyjeżdża z kraju a sama próbuje na nowo ułożyć swoje życie. Dlaczego to robi? Jako młoda dziewczyna zbyt bardzo wkręciła się w pewne zdarzenie, co spowodowało lawiny wręcz i tragiczny skutek. Postanowiła zatem odciąć się od dawnego życia i zacząć na nowo. Czy jej się to uda? Niekoniecznie, bo Nell czuje, że dopada ją przeszłość, że ktoś ją obserwuje. A robi to tylko po to, żeby ją zabić...
"Dwa tygodnie temu poczułam, że ktoś mnie śledzi. Nie mam na to żadnych dowodów. Nie słyszałam kroków za plecami, nikt nie czaił się na mnie w bramie - po prostu mam wrażenie, że wwiercają się we mnie czyjeś oczy."
"Zawsze wiedziałam, że moje dawne życie - kiedy jeszcze nazywałam się Elle Nugent, a nie Nell Masters - pewnego dnia mnie dopadnie."
Już dosyć długo nie miałam książki autorki w ręku, zawiodłam się na jakiejś i postanowiłam "odpocząć" od jej thrillerów. Jednak okładki jej książek są tak uroczo zachęcające do siebie, że nie mogłam tym razem się oprzeć. Ponadto sam tytuł podpowiada o czym będzie treść tej powieści a już dopisek na okładce sprawił, że musiałam poznać tę książkę.
Stopniowo poznajemy Nell (teraz) oraz jej przeszłość, gdy była jeszcze Elle (kiedyś), jej narracja przeplatana jest fragmentami wyjętymi z notatnika osoby, która ją śledzi i planuje zabójstwo. Chce się jednak do tego przygotować, zależy jej na tym, żeby dręczyć niepewnością Nell, żeby paraliżował ją strach, żeby czuła oddech śmierci za sobą. Te krótkie zapiski są tak prowadzone, żebyśmy nie mogli od razu poznać, kto za tym stoi. Fragmenty notatnika wprowadzają napięcie i czytając je, zastanawiałam się nad tym, kto ją śledzi z takim zapałem. Czy ja wyczułabym, gdyby mnie ktoś tak obserwował? Nie wiem...
Gdy jednak poznamy wcześniejsze oblicze Nell, to tak naprawdę trudno określić, czy sama sobie nie jest winna, czy sprowokowała swoim zachowaniem kogoś tak bardzo, że aż chce ją zabić. Czy jednak faktycznie ma to związek z jej przeszłością?
Znajomi z pracy zauważają, że ostatnio Nell nieco dziwnie się zachowuje. Co prawda, nigdy nie była zbyt radosna, nie przyjaźniła się praktycznie z nikim, utrzymywała tylko luźne relacje z kilkorgiem znajomych z pracy. I chociaż chciałaby mieć kogoś, komu mogłaby się zwierzyć, to czuła, że gdyby poznali jej przeszłość, nie chcieliby jej znać.
"Przyjaźń jest skomplikowana, wymaga wymiany doświadczeń, a ja nie mam zamiaru opowiadać nikomu o swojej przeszłości. Musiałabym zmyślać, ale boję się, że wyłożyłabym się na jakimś szczególe, a wtedy kłamstwo zostałoby zdemaskowane. Gdyby prawda wyszła na jaw, przyjaciele poczuliby się zdradzeni. Łatwiej ich nie mieć."
Kto i dlaczego śledzi Nell? Kto jej zagraża? Czy uda jej się poznać tę osobę, zanim ona ją dopadnie? Co takiego strasznego wydarzyło się kiedyś w życiu Nell (Elle)?
Mnie nie udało się odkryć prześladowcy Nell, lecz wiem, że niemal zawsze osoba najmniej podejrzana okazuje się sprawcą.
Wszystkie powieści autorki przyciągają swoim magnetyzmem, ma ona ciekawy styl, który sprawia, że trudno jest odłożyć jej książkę nie przeczytawszy do końca.
Polecam.
B. A. Paris to autorka, od której zaczęła się moja przygoda z thrillerami psychologicznymi. Jej powieści „Za zamkniętymi drzwiami” oraz „Na skraju załamania” wciąż pozostają jednymi z najlepszych thrillerów, jakie miałam przyjemność czytać. Były duszne, niepokojące i perfekcyjnie skonstruowane pod względem napięcia oraz psychologii postaci. To właśnie dzięki nim zakochałam się w tym gatunku – za klaustrofobiczną atmosferę, emocjonalne rozedrganie i nieustanne poczucie, że zagrożenie czai się tuż za rogiem.
Niestety, nie miałam okazji poznać wszystkich książek autorki. Opinie o jej kolejnych thrillerach były mocno podzielone, a po lekturze „Uwięziona”, która – w porównaniu do dwóch pierwszych powieści – wypadła według mnie zdecydowanie słabiej, poczułam pewne rozczarowanie. Zabrakło mi tej intensywności i precyzji, które wcześniej tak bardzo mnie zachwyciły. Dlatego wahałam się przed sięgnięciem po kolejne tytuły, obawiając się, że magia pierwszych książek już nie wróci. Jednak opis najnowszego thrillera „Obsesja” zaintrygował mnie na tyle, że postanowiłam dać autorce kolejną szansę.
„Jakie to uczucie wiedzieć, że umrzesz? (…) Czy obsesyjnie zastanawiasz się nad tym, jak to się stanie: czy użyje rąk, by odebrać ci oddech, czy noża, żeby wykrwawić cię na śmierć?”
Główną bohaterką jest Nell Masters – kobieta przekonana, że ktoś ją śledzi. W drodze do pracy czuje na sobie czyjś wzrok, w biurze odbiera głuche telefony, a pod drzwiami domu znajduje bukiet zwiędłych kwiatów bez nadawcy. Te drobne sygnały stopniowo budują atmosferę zagrożenia.
Dwanaście lat wcześniej Nell nazywała się Elle Nugent. Była świadkiem, jak studentka Bryony Sanders wsiadła do samochodu nieznajomego mężczyzny. Gdy dziewczynę znaleziono martwą, Elle nie mogła pogodzić się z bezradnością policji. Uwierzyła, że sprawcą jest Brett Parker, którego widziała w pobliżu, i popadła w obsesję – śledziła go, oskarżała i desperacko próbowała wymierzyć sprawiedliwość. To doprowadziło do tragedii i zrujnowało wiele istnień, w tym jej własne.
Elle zniknęła i jako Nell Masters zaczęła nowe życie. Teraz jednak przeszłość wraca – ktoś odkrył jej sekret. Czy to Brett Parker szuka zemsty, czy ktoś inny stoi za niepokojącymi zdarzeniami? Nell próbuje wmówić sobie, że to tylko lęk, lecz wszystko wskazuje na to, że zagrożenie jest realne.
„Obsesja” autorstwa B. A. Paris to thriller psychologiczny, w którym napięcie budowane jest bardzo powoli, lecz konsekwentnie. Autorka w swojej powieści skupia się na psychice bohaterki – jej lękach, poczuciu winy oraz niepewności wobec własnych wspomnień. Czy Nell rzeczywiście jest ofiarą? A może to ona kiedyś przekroczyła granicę, której nie powinna była przekraczać?
B. A. Paris umiejętnie wodzi czytelnika za nos, podsuwa tropy, by za chwilę je podważyć. Buduje atmosferę osaczenia – zarówno zewnętrznego, jak i wewnętrznego. Niewątpliwie największym atutem powieści jest warstwa psychologiczna. Nell to postać niejednoznaczna – z jednej strony wzbudza współczucie, z drugiej – trudno całkowicie jej zaufać.
Autorka świetnie przedstawiła Motyw obsesji, który został tu ukazany wielowymiarowo. To nie tylko obsesja prześladowcy, ale także obsesja bohaterki – potrzeba kontroli, poznania prawdy, wymierzenia sprawiedliwości. Paris pokazuje, jak cienka jest granica między determinacją a destrukcją.
Tempo akcji jest wyważone – nie jest to thriller oparty na dynamicznych zwrotach akcji co kilka stron. To raczej historia, w której napięcie narasta stopniowo, a finał przynosi satysfakcjonujące, choć nieco przewrotne rozwiązanie. Zakończenie było dla mnie zaskakujące, ale przede wszystkim logiczne – a to w thrillerach cenię najbardziej.
Podczas lektury wyraźnie dało się odczuć, że powróciła „stara, dobra” Paris, którą pamiętam z „Za zamkniętymi drzwiami”. To właśnie ten klimat niepewności, dusznej atmosfery i psychologicznej gry sprawił, że znów czytałam z wypiekami na twarzy i trudno mi było oderwać się od lektury.
Czułam napięcie. Czułam niepokój. Kilkukrotnie łapałam się na tym, że podejrzewałam niemal każdą postać. Autorka skutecznie manipulowała moimi przypuszczeniami. To było bardzo satysfakcjonujące doświadczenie czytelnicze – takie, które przypomina, dlaczego w ogóle sięgnęłam kiedyś po thrillery.
„Obsesja” nie jest może tak wstrząsająca jak „Za zamkniętymi drzwiami”, ale zdecydowanie stoi na znacznie wyższym poziomie niż „Uwięziona”. To dojrzały, dobrze skonstruowany thriller psychologiczny, w którym najgroźniejsza okazuje się nie tyle przemoc, co ludzki umysł i jego zdolność do wypierania prawdy.
Cieszę się, że dałam autorce kolejną szansę. Ta książka udowodniła mi, że B. A. Paris wciąż potrafi pisać wciągające, mroczne historie, które zostają z czytelnikiem na dłużej. I choć nadal będę podchodzić ostrożnie do jej kolejnych premier, „Obsesja” sprawiła, że znów mam ochotę sięgnąć po następny thriller jej autorstwa.
🥀„𝓞𝓫𝓼𝓮𝓼𝓳𝓪” 𝓑.𝓐. 𝓟𝓪𝓻𝓲𝓼 🥀
Nic nie będzie miało znaczenia… kiedy cię zabiję.
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
B.A. Paris powraca do nas z zupełnie nowa powieścią, która z pewnością wyróżnia się na tle innych jej książek. „Obsesja” precyzyjnie wodzi czytelnika za nos, wciąga w fabułę i nie pozwala odłożyć się na bok dopóki nie pozna się zakończenia, czyli właśnie tak brzmi przepis na literacki sukces.
🥀 Nell Masters nie potrafi uwolnić się od przeczucia, że ktoś nieustannie ją obserwuje i śledzi każdy jej krok. Codziennie odbiera głuche telefony i znajduje bukiet zwiędłych kwiatów. Prawda jest taka, że Nell skrywa straszną tajemnicę. Dwanaście lat wcześniej była świadkiem pewnego incydentu. Widziała, jak młoda studentka wsiadła do auta nieznajomego mężczyzny, a niedługo potem odnaleziono ją martwą. Nell była przekonana, że zna tożsamość sprawcy, dlatego próbowała zdobyć dowody, które mogłyby go pogrążyć. Jej działania doprowadziły jednak do tragicznych konsekwencji.
Teraz ma przeczucie, że przeszłość znów upomina się o swoje, a ona sama znalazła się w poważnym, być może śmiertelnym niebezpieczeństwie.🥀
Fabuła wciąga dosłownie już od pierwszych stron, a autorka na każdym kroku wodzi czytelnika za nos, sprawiając, że sami nieświadomie wpadamy w jej pułapkę i nie możemy oderwać się od lektury. Historia, jaką stworzyła Paris z początku zaczyna się dość tajemniczo i intrygująco, a z każdą kolejną stroną zaczyna się dziać coraz więcej, sprawiając, że czytelnik nie może wyjść z podziwu, z jaką precyzją autorka kieruje całą akcję.
Bardzo mi się spodobało to, że autorka podzieliła książkę na dwie części. W pierwszej narracja prowadzona jest dwutorowo – czytelnik śledzi zarówno bieżące wydarzenia, jak i stopniowo odkrywa historię z przeszłości, które wzajemnie się uzupełniają. Druga część skupia się już wyłącznie na tym, co dzieje się obecnie, stopniowo prowadząc akcję do finału. Dzięki temu zabiegowi, czytelnik nie czuje się pogubiony i w odpowiedniej kolejności poznaje fabułę. Kim tak naprawdę w tej historii są Nell i Elle i jak ich postacie wpłyną na rozwinięcie akcji oraz jak poszczególne, pozornie niepasujące do siebie elementy historii łączą się ze sobą? Autorka świadomie buduje poczucie niepewności, wprowadzając czytelnika w stan lekkiego zagubienia, tym samym zmuszając do nieustannego analizowania fabuły.
„Obsesja” to genialny i trzymający w napięciu thriller psychologiczny. Autorka powraca do nas z taką petardą, że nie sposób pominąć ten tytuł. To obowiązkowa lektura dla fanów historii z dreszczykiem. Fani autorki z pewnością będą zadowoleni, a ci co chcą poznać jej twórczość, śmiało mogą zacząć od tego tytułu. 🥀
"Obsesja" to historia, która od początku osacza jakimś niezrozumiałym lękiem, który sprawia, że tak łatwo jest wczuć się w sytuację głównej bohaterki. Nell Masters, kiedyś nazywała się Elle Nugent, jednak próba rozwikłania tajemniczej śmierci nieznajomej dziewczyny doprowadziła do sytuacji, gdy Elle musiała zmienić nie tylko nazwisko, ale i swoje życie. Kobiecie wydawało się, że zna sprawcę, że dobrze wie, co się wydarzyło dwanaście lat temu, ale to zaślepienie, nieustępliwość, chęć ujawnienia prawdy doprowadziła ją do obłędu, do tego, że ona sama znalazła się w niebezpieczeństwie, stała się nękana.
"Obsesja" to thriller psychologiczny, od którego ciężko się oderwać. Gęsta, lepka od kłamstwa i tajemnic atmosfera intryguje i nie daje spokoju. Umiejętnie budowane napięcie, dawkowane tropy oraz psychologiczna głębia postaci stawiają ten thriller wśród tych, które zadowolą nawet najbardziej wymagających miłośników gatunku. Podwójna perspektywa oraz skoki czasowe zmuszają czytelnika do wnikliwego zagłębiania się w treści, analizowania oraz próby rozszyfrowania zamysłów autorki, które bywają zwodnicze. Tempo akcji było zmienne, raz przyspieszało, aby potem zwolnić, jednak wszystkie wydarzenia nadal pozostawały logiczne.
Atmosfera mroku, strachu, obezwładniającego poczucia osaczenia, to coś, co zostało wykreowane po mistrzowsku. Napięcie rosło wprost proporcjonalnie do każdej kolejnej strony - ich ubywało, a ja czułam, że moje serce coraz bardziej przyspiesza, a na ciele zaczynają pojawiać się ciary. Ależ to się kapitalnie czytało! Fantastycznej zabawy nie popsuło mi nawet to, że całkiem szybko udało mi się wytypować prześladowcę zagrażającego głównej bohaterce.
Ta książka ma to, co najbardziej lubię w thrillerach - wciągającą grę kłamstw, tajemnic i manipulacji, psychologiczną głębię, skomplikowaną przeszłość, niepokojącą atmosferę, gęstą, duszną, sprawiającą, że bohaterowie nie mogą się czuć bezpiecznie. Gorrrrąco polecam!
Ósma książka B.A. Paris dla polskich czytelników okazała się wyjątkowa - to my pierwsi na świecie mogliśmy zmierzyć się z "Obsesją"! Mistrzyni thrillera psychologicznego domestic noir nadal doskonale zachowuje ramy gatunkowe, równocześnie przedstawiając temat od niebanalnej strony. Bo choć ciągle skupiamy się na prywatnych tajemnicach relacji damsko-męskich, to jednak przede wszystkim przyglądamy się tytułowej obsesji. Obsesji, która pojawia się nieproszona, która może i wynikać z dobrych zamiarów, ale czy to znaczy, że jest usprawiedliwiona? I w jej finalnym stadium, w chwili, gdy prześladowca szykuje się do czynu ostatecznego, ale czy na pewno nie da się już z tej ścieżki zawrócić? Historia snuje się umiarkowanym tempem, w której napięcie budowane jest nie tylko przez pomniejsze fabularne twisty, ale też po prostu przez zmianę perspektywy - trzy postacie, z czego dwie to tak naprawdę jedna osoba, tylko w dwóch różnych fazach życia. Trzecia to prześladowca, autor notatnika, którego każdy wpis kończy się groźbą śmierci. Kreacje tych postaci są dopracowane, bogate w emocje, które warto przeanalizować, zastanowić się nad tym, z czego wynikają. Sama intryga zbudowana jest w klasyczny sposób, wąskie grono podejrzanych pozwala czytelnikowi samodzielnie pobawić się w detektywa. Czy uda Wam się wytypować sprawcę? Bez względu na to, "Obsesja" to solidna dawka świetnie czytającej się rozrywki!
Sięgając po kolejną już powieść B.A. Paris, przekonałam się, iż autorka robi dokładnie to samo, co większość autorów książek, czyli płynąc na fali popularności pisze kolejne książki według jednego schematu. Tylko o ile te schemat sprawdził się przy pierwszej czy drugiej powieści, o tyle przy każdej kolejnej zaczyna to irytować, nudzić i pojawia się przewidywalność zdarzeń. W każdej kolejnej pozycji jest ten sam układ powieści i niemal identyczna konstrukcja, co w każdej poprzedniej książce. I nawet fakt, iż autorka ma ciekawe pomysły i lekkie pióro nie rekompensuje tego, że jednak idzie w kierunku masówki, a jakość jej twórczości wyraźnie spada.
Co mamy ty razem? Przez większość książki zastanawiamy się czy Bret Parker faktycznie zabił studentkę, która wsiadła z nim do auta? Świadkiem tego zdarzenia była Elle Nugen, która zaczyna mieć obsesję na punkcie rzekomego sprawcy morderstwa, co w znaczący sposób zdemoluje jej poukładane dotąd życie. W wyniku różnych zdarzeń z tym związanych, zdecyduje się zmienić tożsamość i miejsce zamieszkania. Jednak po latach demony przeszłości wrócą i kobieta już jako Nell Masters będzie się zmagała ze stalkerem, który ma zamiar ją uśmiercić. Kim jest prześladowca kobiety i dlaczego zamierza pozbawić ją życia? Czy ma to coś wspólnego z wydarzeniami z przeszłości i czy uda jej się uniknąć śmierci?
Pomiędzy poszczególnymi rozdziałami pojawiają się kartki z pamiętnika osoby, która śledzi Nell i przyznam szczerze, iż mocno mnie ten pamiętnik rozbawił, tym bardziej w odniesieniu do treści, gdzie każda strona kończyła się zdaniem:" kiedy cię zabiję.
"
Z pewnością powieść byłaby o wiele ciekawsza, gdyby nie fakt, iż przeczytałam wszystkie poprzednie książki i jak wspomniałam na wstępie, dobrze znany mi już schemat jej powieści mocno mi się opatrzył i suspens nie robił na mnie już takiego wrażenia jak powinien. Owszem, była zagadka kryminalna, zmiana tożsamości, grono podejrzanych, sprytne zwodzenie czytelnika i mylenie tropów, zawiłości miłosne, a wszystko przeplatane pamiętnikiem stalkera czyhającego na życie głównej bohaterki, więc mimo wszystko książkę czytało się szybko, ale znając konstrukcję poprzednich książek autorki, można sobie było wydedukować pewne rzeczy. Pani Paris jeszcze trzyma poziom, ale coraz wyraźniej idzie w ilość a nie w jakość, niestety...
,,(...) zaczęłam nieśmiało planować przyszłość, której wcześniej przed sobą nie widziałam. Przyszłość, na którą nie zasługujesz, przypomina mi jakiś głos i dobry nastrój od razu się ulatnia. Nie powinnam być zaskoczona. Zawsze wiedziałam, że moje dawne życie (...) pewnego dnia mnie dopadnie.".
Podobno dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Elle przekonała się o tym na własnej skórze, trafiając w samo jego centrum.
Po latach naznaczonych wyrzutami sumienia stara się ułożyć życie na nowo, już pod innym nazwiskiem. Nikt nie zna jej przeszłości, nikt nie wie, co zrobiła. Kiedy w jej życiu pojawia się uczucie, po raz pierwszy od dawna pozwala sobie uwierzyć, że może zasługuje na spokój. Wtedy coraz częściej czuje na sobie czyjeś spojrzenie, odbiera głuche telefony i znajduje zwiędłe kwiaty pod drzwiami.
Ktoś zna prawdę i pragnie, by się bała. I tylko czeka na dogodny moment, by wykonać kolejny ruch.
Poznając Nell, trudno nie zadać sobie pytania, jak zachowałabym się na jej miejscu. Czy miałabym w sobie wystarczającą determinację, by drążyć, dociekać i nie odpuszczać? Czy raczej pozostawiła bym sprawę policji i własnemu biegowi. Tylko czy chęć poznania prawdy może przysłonić zdrowy rozsądek i przerodzić się w obsesję? Przecież jest pewna co widziała... a może tak jej się tylko wydaje. Całą historię śledzimy w dwóch przeplatających się przestrzeniach czasowych, które tworzą spójny, niepokojący obraz. Do tego dochodzą tajemnicze zapiski nieznanej osoby, które nie pozostawiają wątpliwości co do jej zamiarów.
Poczucie osaczenia narasta powoli, lecz konsekwentnie, niczym zaciskająca się pętla. Autorka stopniowo buduje atmosferę niepokoju, nie pozwalając w pełni zaufać żadnemu z kluczowych bohaterów. Niejednokrotnie towarzyszyło mi przeczucie, że prawda okaże się znacznie bardziej złożona, niż początkowo przypuszczałam. To opowieść o tym, jak destrukcyjna potrafi być obsesja, jak niepostrzeżenie wkrada się w nasze życie, odbiera wewnętrzny spokój, wypacza rzeczywistość i z jaką łatwością przejmuje kontrolę nad myślami.
Jedna z lepszych książek autorki.
Jak daleko się posuniesz, by zapewnić osobie, którą kochasz, kilka dodatkowych godzin szczęścia? Czterdzieste urodziny Livii zapowiadają się wyjątkowo...
Przekłady na 40 języków. Ponad 3,5 miliona sprzedanych egzemplarzy „Za zamkniętymi drzwiami“ - w tym ponad 400 tysięcy w Polsce. 3 nominacje...
Przeczytane:2026-03-22, Ocena: 5, Przeczytałem,
Książka "Obsesja" była dla mnie drugim spotkaniem z twórczością autorki. Poprzednio czytałam powieść"Za zamkniętymi drzwiami", kto bardzo mi się podobała, dlatego postanowiłam ponownie sięgnąć po historię spod pióra Paris. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się naprawdę w ekspresowym tempie. Mi zapoznanie się z tą historią zajęło jedno przedpołudnie. Już od pierwszych stron zostałam wciągnięta do świata głównej bohaterki i z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam to co działo się na kartach powieści. Fabuła została w intrygujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Książka jest podzielona na dwie płaszczyzny czasowe: kiedyś i teraz, co daje mi lepszy wygląd w życie głównej bohaterki, jej motywy. Zdecydowanie pogłębia to fabułę i dynamikę narracji. Natomiast bohaterowie zostali wykreowani w sposób wielowymiarowy, niejednoznaczny i mocno zagadkowy. To postaci, które nie są krystaliczne, mają swoje demony, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemu, zdarza się im popełniać błędy dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić podzielając podobne troski i dylematy moralne. Na kartach powieści mogłam poznać Elle (kiedyś) i Nell (teraz) i obie historię śledziłam z równym zaangażowaniem i czułam wszystkie targające bohaterami emocje, czekając na moment kiedy połączą się w spójną, logiczną całość. Były tutaj również rozdziały pod tytułem: "Fragmenty notatnika 4" będące perspektywą sprawcy, która niezaprzeczalnie dodają dodatkowego dramatyzmu tej historii i zagadkowego charakteru. Istotną rolę w tej historii odgrywają oczywiście postaci drugoplanowe (a tych tutaj jest naprawdę dużo), które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównej bohaterki, dostarczając zarówno jej samej jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Autorka konkretnymi zachowaniami niektórych bohaterów podsuwała pewne wskazówki i kiedy już myślałam, że jestem na dobrym tropie okazywało się, że to jednak nie to.. Czytając ta książkę tak naprawdę trudno było przewidzieć jak zachowają się bohaterowie, jak potoczą się ich losy i jakie są motywację sprawcy całego zamieszania.. Co bardzo mi się podobało! Autorka idealnie wodzi Czytelnika za nos, rewelacyjnie buduje napięcie i wprowadza kilka świetnych zwrotów akcji. Naprawdę do ostatnich stron nie byłam w stanie wytypować kto stoi za wszystkimi pełnymi strachu i niebezpieczeństw sytuacjami.. uwierzcie, że takiego obrotu sprawy to ja się nie spodziewałam.. Jedno jest pewne, w tej historii nic nie jest takim jakim wydawało się na pierwszy rzut oka. Paris na przykładzie swoich bohaterów pokazuje do czego może doprowadzić obsesja, zawiść, zazdrość i dosłownie dążenie po trupach do celu. Pokazuje również, że powinniśmy uważać kogo wpuszczamy do swojego życia, komu powierzamy swoje takemnice i kogo obdarzamy zaufaniem. Świetnie spędziłam czas z tą książką i już wiem, że muszę nadrobić zaległości jeśli chodzi o twórczość pisarki! Polecam!