Nic nie będzie miało znaczenia… kiedy cię zabiję.
„Jakie to uczucie wiedzieć, że umrzesz? W głębi serca musisz sobie zdawać sprawę, że twoja śmierć jest nieuchronna. Czy obsesyjnie zastanawiasz się nad tym, jak to się stanie: czy użyje rąk, by odebrać ci oddech, czy noża, żeby wykrwawić cię na śmierć?”
Nell Masters jest przekonana, że ktoś ją śledzi. W drodze do pracy czuje na sobie czyjś wzrok, w biurze odbiera głuche telefony, pod drzwiami domu znajduje bukiet zwiędłych kwiatów – bez bileciku – od nieznanego nadawcy… Nell skrywa straszną tajemnicę – nie zdradziła jej ani swoim nielicznym przyjaciołom, ani mężczyźnie, którego kocha – ma więc powód, by oglądać się za siebie.
Dwanaście lat wcześniej, kiedy jeszcze nazywała się Elle Nugent, była świadkiem, jak studentka Bryony Sanders wsiadła do samochodu nieznajomego. Gdy dziewczyna została znaleziona martwa, Elle obsesyjnie poszukiwała sprawcy. Była przekonana, że zabójcą jest Brett Parker, mężczyzna, którego tego dnia widziała w pobliżu, Jej obsesja na punkcie Bretta doprowadziła do tragedii...
Teraz Nell próbuje przekonać samą siebie, że niepokojące uczucie bycia obserwowaną jest tylko wytworem wyobraźni. Bezskutecznie. Najwyraźniej ktoś odkrył jej nową tożsamość i próbuje ją ukarać za błędy przeszłości. Chyba że w grę wchodzi coś innego, bardziej złowieszczego?
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Tłumaczenie: Robert Waliś
Sięgając po kolejną już powieść B.A. Paris, przekonałam się, iż autorka robi dokładnie to samo, co większość autorów książek, czyli płynąc na fali popularności pisze kolejne książki według jednego schematu. Tylko o ile te schemat sprawdził się przy pierwszej czy drugiej powieści, o tyle przy każdej kolejnej zaczyna to irytować, nudzić i pojawia się przewidywalność zdarzeń. W każdej kolejnej pozycji jest ten sam układ powieści i niemal identyczna konstrukcja, co w każdej poprzedniej książce. I nawet fakt, iż autorka ma ciekawe pomysły i lekkie pióro nie rekompensuje tego, że jednak idzie w kierunku masówki, a jakość jej twórczości wyraźnie spada.
Co mamy ty razem? Przez większość książki zastanawiamy się czy Bret Parker faktycznie zabił studentkę, która wsiadła z nim do auta? Świadkiem tego zdarzenia była Elle Nugen, która zaczyna mieć obsesję na punkcie rzekomego sprawcy morderstwa, co w znaczący sposób zdemoluje jej poukładane dotąd życie. W wyniku różnych zdarzeń z tym związanych, zdecyduje się zmienić tożsamość i miejsce zamieszkania. Jednak po latach demony przeszłości wrócą i kobieta już jako Nell Masters będzie się zmagała ze stalkerem, który ma zamiar ją uśmiercić. Kim jest prześladowca kobiety i dlaczego zamierza pozbawić ją życia? Czy ma to coś wspólnego z wydarzeniami z przeszłości i czy uda jej się uniknąć śmierci?
Pomiędzy poszczególnymi rozdziałami pojawiają się kartki z pamiętnika osoby, która śledzi Nell i przyznam szczerze, iż mocno mnie ten pamiętnik rozbawił, tym bardziej w odniesieniu do treści, gdzie każda strona kończyła się zdaniem:" kiedy cię zabiję.
"
Z pewnością powieść byłaby o wiele ciekawsza, gdyby nie fakt, iż przeczytałam wszystkie poprzednie książki i jak wspomniałam na wstępie, dobrze znany mi już schemat jej powieści mocno mi się opatrzył i suspens nie robił na mnie już takiego wrażenia jak powinien. Owszem, była zagadka kryminalna, zmiana tożsamości, grono podejrzanych, sprytne zwodzenie czytelnika i mylenie tropów, zawiłości miłosne, a wszystko przeplatane pamiętnikiem stalkera czyhającego na życie głównej bohaterki, więc mimo wszystko książkę czytało się szybko, ale znając konstrukcję poprzednich książek autorki, można sobie było wydedukować pewne rzeczy. Pani Paris jeszcze trzyma poziom, ale coraz wyraźniej idzie w ilość a nie w jakość, niestety...
,,(...) zaczęłam nieśmiało planować przyszłość, której wcześniej przed sobą nie widziałam. Przyszłość, na którą nie zasługujesz, przypomina mi jakiś głos i dobry nastrój od razu się ulatnia. Nie powinnam być zaskoczona. Zawsze wiedziałam, że moje dawne życie (...) pewnego dnia mnie dopadnie.".
Podobno dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Elle przekonała się o tym na własnej skórze, trafiając w samo jego centrum.
Po latach naznaczonych wyrzutami sumienia stara się ułożyć życie na nowo, już pod innym nazwiskiem. Nikt nie zna jej przeszłości, nikt nie wie, co zrobiła. Kiedy w jej życiu pojawia się uczucie, po raz pierwszy od dawna pozwala sobie uwierzyć, że może zasługuje na spokój. Wtedy coraz częściej czuje na sobie czyjeś spojrzenie, odbiera głuche telefony i znajduje zwiędłe kwiaty pod drzwiami.
Ktoś zna prawdę i pragnie, by się bała. I tylko czeka na dogodny moment, by wykonać kolejny ruch.
Poznając Nell, trudno nie zadać sobie pytania, jak zachowałabym się na jej miejscu. Czy miałabym w sobie wystarczającą determinację, by drążyć, dociekać i nie odpuszczać? Czy raczej pozostawiła bym sprawę policji i własnemu biegowi. Tylko czy chęć poznania prawdy może przysłonić zdrowy rozsądek i przerodzić się w obsesję? Przecież jest pewna co widziała... a może tak jej się tylko wydaje. Całą historię śledzimy w dwóch przeplatających się przestrzeniach czasowych, które tworzą spójny, niepokojący obraz. Do tego dochodzą tajemnicze zapiski nieznanej osoby, które nie pozostawiają wątpliwości co do jej zamiarów.
Poczucie osaczenia narasta powoli, lecz konsekwentnie, niczym zaciskająca się pętla. Autorka stopniowo buduje atmosferę niepokoju, nie pozwalając w pełni zaufać żadnemu z kluczowych bohaterów. Niejednokrotnie towarzyszyło mi przeczucie, że prawda okaże się znacznie bardziej złożona, niż początkowo przypuszczałam. To opowieść o tym, jak destrukcyjna potrafi być obsesja, jak niepostrzeżenie wkrada się w nasze życie, odbiera wewnętrzny spokój, wypacza rzeczywistość i z jaką łatwością przejmuje kontrolę nad myślami.
Jedna z lepszych książek autorki.
Wszyscy znamy takie pary jak Jack i Grace: on jest przystojny i bogaty, ona czarująca i elegancka. Chciałoby się poznać Grace nieco lepiej, ale to niełatwe...
Iris i Gabriel mają wszystko, czego można zapragnąć: piękny dom za miastem, córkę, która zaczyna odnosić sukcesy, i dobrych przyjaciół, Laure i Pierre'a...
Przeczytane:,
(czytaj dalej)