Okładka książki - Obywatel X

Obywatel X


Ocena: 5.33 (3 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

W powojennym Lublinie, mieście łapiącym pierwszy oddech po latach wojennej zawieruchy, pojawia się tajemniczy mężczyzna. Nikt nie zna nazwiska przybysza, a jego przeszłość spowita jest tajemnicą. Musi mieć jednak sporo na sumieniu, skoro morduje niewinnego człowieka i kradnie jego tożsamość, aby wtopić się w tłum mieszkańców i zniknąć na zawsze. Nie jest to jednak łatwe, bo demony przeszłości wracają i mężczyzna aby żyć, musi zabijać. Jego tropem podąża major Świst. Milicjant z zasadami, który w żadnym razie nie przystaje do swojej epoki. Inteligentny i obowiązkowy, wyrasta ponad przeciętność, co przysparza mu więcej wrogów niż przyjaciół. Z uporem, przez lata, depcze mordercy po piętach i nie spocznie, póki nie dojdzie prawdy. A prawda okaże się zaskakująca.

Informacje dodatkowe o Obywatel X:

Wydawnictwo: Piąte Marzenie
Data wydania: 2025-12-01
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788397022867
Liczba stron: 459
Tytuł oryginału: Obywatel X
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Obywatel X

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Obywatel X - opinie o książce

Avatar użytkownika - brunetkabooksrec
brunetkabooksrec
Przeczytane:2026-02-02, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czy jeden zły czyn usprawiedliwia kolejne, jeśli służą przetrwaniu? “Obywatel X” Mariusza Gadomskiego to mroczna podróż do powojennego Lublina, gdzie na każdym kroku czai się takie właśnie pytanie. To nie jest zwykły kryminał – to literacki wehikuł czasu, który przeniósł mnie do miasta pełnego traumy, niepewności i moralnych półcieni.
Od pierwszej strony czułam ciężar epoki. Autor niezwykle plastycznie oddaje atmosferę Lublina tuż po wojnie: miasto to nie jest jedynie scenerią, ale pełnoprawnym bohaterem, które żyje, oddycha i kryje mroczne sekrety. Czułam wszechobecny strach, biedę, ale i iskierki nadziei ludzi, którzy próbują pozbierać się z ruin. Ten klimat jest tak gęsty, że niemal fizycznie wyczuwalny.

Intryga jest genialnie przemyślana. Tajemniczy przybysz, by zacząć nowe życie, popełnia morderstwo i kradnie tożsamość ofiary. Wydawałoby się, że to koniec – on znika w tłumie. Ale demony przeszłości nie dają o sobie zapomnieć, zmuszając go do kolejnych, coraz bardziej desperackich czynów. Najciekawsze jest to, że śledziłam go niemal od początku, a mimo to pozostaje on zagadką. Próbowałam  go zrozumieć, a autor mistrzowsko balansuje, nie pozwalając  ani go do końca potępić, ani w pełni usprawiedliwić.
Dwie postacie stoją tu naprzeciw siebie, a każda jest tragiczna na swój sposób. “Obywatel X” (antagonista) to nie jednowymiarowy zły człowiek. To postać osaczona, zmuszona do okrucieństwa przez okoliczności i własną przeszłość. Jego walka o przetrwanie i zachowanie pozorów buduje niemal fizyczne napięcie. Major Świst (protagonista) to milicjant z zasadami w systemie, który zasad nie uznaje. Jego inteligencja i uczciwość wyrastają ponad przeciętność, co izoluje go od kolegów. Jego pościg za X-em to mozolne, trwające lata śledztwo, pojedynki intelektów i składanie w całość drobnych puzzli.
Relacja między nimi to kręgosłup powieści – długofalowy, psychologiczny pojedynek, w którym nie ma łatwych odpowiedzi.

Mariusz  Gadomski pisze płynnie i sugestywnie. Nie przytłacza nadmiarem opw, ale każdym zdaniem buduje atmosferę niepokoju. Tempo jest dobrze wyważone. To nie jest pogoń pełna strzelanin, ale stopniowe, nieubłagane napinanie spirali napięcia, które świetnie współgra z powojennym tempem życia.

🎯 Dla kogo jest “Obywatel X”?

Ta książka spodoba się Tobie, jeśli:

📍 Szukasz kryminału z duszą, gdzie śledztwo jest pretekstem do głębszej refleksji.
📍Uwielbiasz historyczne realia i klimat, który wciąga bez reszty.
📍 Cenisz złożonych, moralnie ambiwalentnych bohaterów.
📍Lubisz gdy miasto w książce jest żywym organizmem, a nie tylko tłem.
📍 Szukasz polskiego kryminału retro na wysokim poziomie.

Może nie być dla Ciebie, jeśli oczekujesz:

🚫 Szybkiej, dynamicznej akcji typu thriller sensacyjny.
🚫Czarno-białego podziału na dobrych i złych.

“Obywatel X” to dojrzała, klimatyczna i inteligentna powieść. Mariusz  Gadomski nie tylko snuje wciągającą historię kryminalną, ale też zmusza do myślenia o naturze winy, tożsamości i cenie, jaką płaci się za nowy początek. To książka, która zostaje w głowie na długo po odłożeniu.

Moja ocena: 8/10 ⭐

BRUNETTE BOOKS

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaiska
zaczytanaiska
Przeczytane:2026-01-25,

Do powojennego Lublina przybywa tajemniczy mężczyzna. Mówi, że jest przybyłym z Lwowa Stefanem Doroniem. Samotna ciotka wita go z ogromną radością. Przybysz ukrywa jednak pewną tajemnicę. Zabił on Doronia i przejął jego tożsamość. Co go do tego skłoniło?

 

„Obywatel X” to barwna kronika lat pięćdziesiątych. W Lublinie powstaje fabryka FSC, która przyciąga nowych pracowników z różnych terenów Polski, powoli buduje się mieszkania dla obecnych i nowoprzybyłych obywateli, komunizm dławi ciężkim butem wszystkich, którzy stawiają mu opór.  

 

Stefan Doroń to szemrana osobowość. Sprawia dobre wrażenie, zdobywa życzliwość ludzi, ale głęboko skrywa swoją dziką, brutalną naturę. Nikt nie wie kim jest naprawdę, skąd przybył i co ukrywa. Bez skrupułów usuwa ze swojej drogi każdego, kto stanowi dla niego zagrożenie.

 

Mariusz Gadomski najeżył swą powieść licznymi pobocznymi wątkami oraz bohaterami. Niestety w tym gąszczu zgubiła się akcja.  Przez to powieść straciła na dynamice.  Jej wielkimi plusami są plastyczne opisy tamtych czasów oraz dobrze skonstruowany główny bohater, który przez całą powieść podgrzewa nasze zainteresowanie.

 

Podsumowując: „Obywatel X” to świetny, nieco jednak powolny, retro kryminał ze współczesnym pazurem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - matkawiedzma
matkawiedzma
Przeczytane:2026-01-20, Ocena: 5, Przeczytałem, 2025 PRZECZYTANE,

Klimat tej powieści zaskoczył mnie tak pozytywnie, że... popłynęłam. I to serio.
Tym bardziej że, czytając wcześniejsze, raczej chłodne opinie innych czytelników, podchodziłam do Obywatela X z wyraźnym dystansem. Nawet mimo faktu, że okładka to absolutny sztos i kusiła jak diabli od pierwszego spojrzenia. A jednak - książka usiadła mi bardzo i dałam się tej historii porwać szybciej, niż się spodziewałam.

 

Na pierwszy plan wysuwa się narracja. Prowadzona pewną ręką, płynna, bez nadmiaru opisów (chociaż wątków mnogo), ale jednocześnie gęsta od napięcia. Autor nie zalewa czytelnika detalami, tylko stopniowo buduje atmosferę niepokoju, co chwilę zostawiając nas z pytaniem: dokąd właściwie zmierza ta historia? I to działa - bo ciekawość nie słabnie ani na moment.

 

To kryminał, który nie gra według znanych zasad. To sensacyjna opowieść osadzona w powojennym Lublinie, mieście jeszcze posklejanym z ruin, z traumą w tle i z ludźmi, którzy próbują zacząć od nowa - często cudzym kosztem. Realia historyczne zostały oddane bardzo przekonująco, tempo akcji jest dobrze wyważone, a całość ma w sobie coś mrocznego i dusznego, co idealnie pasuje do tej epoki.

 

Najciekawsze jest jednak to, że mimo iż śledzimy losy głównego bohatera niemal od początku, pozostaje on enigmą. Rozdział po rozdziale próbujemy go rozgryźć, nazwać, zrozumieć - i za każdym razem coś nam umyka. To nietypowe zagranie autora, ale u mnie zadziałało doskonale. Satysfakcja przychodzi dopiero na finiszu i odsłania sens tego, co wcześniej było tylko domysłem.

 

Michał Śmielak napisał, że ta książka wyrywa z codzienności. I ja się pod tym podpisuję obiema rękami. Obywatel X mnie wyrwał - na kilka wieczorów, do innego miasta, do innego czasu, do historii, która nie zdradza niczego przedwcześnie.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Szpilkaczyta
Szpilkaczyta
Przeczytane:2026-01-06, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

"Nie można mnie nazwać złodziejem dusz, bo ukradłem tylko jedną. Nie miałem wyboru...."

  

     Witam Was bardzo serdecznie moi drodzy książkomaniacy.

 Powieść w której autor zaprasza nas do powojennego Lublina i okolic, dostarczy Wam moi mili sporo wiedzy na temat historii owego miasta jak również obnaży działanie ludzi ktorzy bez skrupułów gotowi są posunąć się do najgorszych czynów aby tylko osiągnąć swoje korzyści.

  To świetna wielowątkowa powieść, która buduje napięcie już od pierwszej strony. Tajemniczy człowiek, który pojawił się znikąd a nie jest tym za kogo się podaje, atmosfera mroku i duszny klimat, prosty jezyk autora, który ukazuje nam zarówno rany miasta po wojnie jak i bezwzględność ludzi będących i szczytu ówczesnej władzy i wysublimowane dialogi pochłonął Cie mój drogi czytelniku bez reszty.

Link do opinii
Inne książki autora
Pitaval podlaski
Mariusz Gadomski0
Okładka ksiązki - Pitaval podlaski

Chciwość, zazdrość, chęć zemsty, chore urojenia i obłędne idee - to komponenty zbrodni. Zbrodnia jest eksterytorialna i ponadczasowa. Na każdej długości...

Jak zabijać to tylko we Lwowie
Mariusz Gadomski0
Okładka ksiązki - Jak zabijać to tylko we Lwowie

Ze względu na najpiękniejsze pogrzeby ludzie specjalnie przyjeżdżali do Lwowa, aby tam umierać - mawiał znany XIX-wieczny pisarz i satyryk Jan Lam. Zaś...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy