Ocean uczuć Tom 1

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2020-06-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-8147-893-9
Liczba stron: 282
Język oryginału: polski

Ocena: 4.22 (9 głosów)

Twoje przeznaczenie jest na wyciągnięcie ręki.

W życiu Anny nie brakowało trudnych momentów. Najpierw straciła ojca, potem opuściła ją matka. Wychowana przez nieznoszącą sprzeciwu, kontrolującą wszystko babcię oraz dziadka alkoholika, nie doświadczyła prawdziwego, szczęśliwego dzieciństwa. Odtrącana i poniżana, wyrosła na osobę, której codzienność naznaczona jest ciągłym lękiem. Brak pewności siebie, smutek i rozgoryczenie towarzyszą jej na każdym kroku. Ale pewnego dnia w jej życiu pojawia się mężczyzna, który staje się dla niej kimś, o kim od tak dawna marzyła – przyjacielem, nauczycielem i ukochanym. Czy ten związek sprawi, że Anna uwolni się w końcu od widm przeszłości? Czy uda jej się stworzyć prawdziwą rodzinę, której tak bardzo pragnie?

Nigdy, przenigdy nie wolno nam zapomnieć, że po każdej burzy wychodzi słońce, wychodzi tęcza – dla tych, którzy chcą ją zauważyć. Każda wylana łza rodzi właśnie w tym ciężkim momencie porcję naszego szczęścia.

Opowieść o marzeniach i rozczarowaniach, chorobie i wierze. Frapująca, intrygująca, wzruszająca. Znakomity debiut! Zapamiętajcie nazwisko autorki, będzie o niej jeszcze bardzo głośno!
Alek Rogoziński

Tagi:

Kup książkę Ocean uczuć Tom 1

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Ocean uczuć Tom 1

   Anna Liebher jest kobietą w średnim wieku. Jest żona i matką. Na pozór spełnioną. Ale ona, jak każdy z nas, tak i ona ma swoje demony. A wszystkiemu początek dało dzieciństwo. Odtrącenie przez rodziców, później opieka dziadków. Anna nie wie, co to beztroskie i szczęśliwe dzieciństwo. Każdy z tych dwóch etapów dostarczył jej masę bólu i rozczarowań. Odtrącona przez tych, którzy mieli ją kochać. Przez rodziców. A później z deszczu pod rynnę - dziadkowie wcale nie byli lepsi. Dziadek alkoholik a babka despotka. Surowa, twarda i totalnie bez uczuć. Dla ogółu społeczeństwa do rany przyłóż. Za to za drzwiami rozgrywał się dramat. Anna nie zna miłości. Jej towarzyszem na co dzień jest wieczny strach. Nawet jako matka i żona nie umie się w pełni cieszyć tym co ma. Do tego jeszcze problemy zdrowotne. Samo życie? Nie tylko. Czy Annie uda się stoczyć decydującą walkę z demonami? Czy wygra?

   Debiut Pani Marioli jest przepełniony emocjami i bólem. Oraz najpotężniejszym z nich - strachem. Od samego początku widać, w jakie tony uderzy powieść. Trochę mnie zaskoczyło to, w jaki sposób jest opisywana historia. Zaskoczyło mnie bowiem fakt, że autorka jest narratorem. Przemyślenia czysto filozoficzne mogę niektórych drażnić i nie przypaść do gustu. Tak samo fakt, że dialogów w tej książkę jest bardzo mało. Wszystkiego dowiadujemy się z opisów. Mi się to podobało. Moją uwagę od samego początku skupiła na sobie główna bohaterka. Współczułam jej tego, czego musiała doświadczyć. Z trwogą patrzyłam na kolejne dni jej życia i tego, jak się zachowywała. Jak próbowała walczyć z tym potworem na ramieniu, który cały czas szeptał jej do ucha że jest słaba, nie wartościowa. A wszystkiemu winna Nela. Fajnym zabiegiem było takie podzielenie historii bohaterki na etapy. Bardzo dużo się z tego dowiedziałam. Drżałam razem z nią o kolejny dzień. Co przewrotny los jej jeszcze sprezentuje. Autorka przekazała w moim odczuciu wszystko to, co powinniśmy się dowiedzieć, by poznać Annę. W moim odczuciu niczego tej historii nie brakuje. Trzyma w niepewności od początku do końca. Zaskakuje, przeraża ale i daje nadzieję.

   Debiut Pani Marioli pokazał, jak to czego doświadczamy w dzieciństwie wpływa na dorosłość. Jak pewne zachowania wpływają na psychikę. Przemoc fizyczna czy cielesna - obie destrukcyjne. Zaburzają obraz szczęścia zostawiając strach. Historia Anny pokazała także kruchość życia i niepewność losu. Najważniejsze jest jednak to, by znaleźć w sobie tę moc, by stanąć do walki z demonami. Wygrać batalię, pokonać przeciwnika, by ufniej spojrzeć w przyszłość. "Ocean uczuć" był taka bombą pełną różnych emocji. Totalnie wyczerpującą przygodą. Przejmująca i smutna. Wciąga niczym ruchome piaski. Jeśli lubicie takie historie, to śmiało - czytajcie.

Polecam

Link do opinii


"Ocean uczuć" to bardzo smutna, pełna refleksji powieść. Nie można potraktować tej książki powierzchownie, ponieważ problemy, które zostały poruszone dotyczą każdego z nas w mniejszym lub większym stopniu. Czytając historię Anny złapiecie się na refleksji, że podobne doświadczenia macie sami lub wasi znajomi. Otworzą się dawno zabliźnione w was rany, popadniecie w zadumę nad niesprawiedliwością świata. Mnie cały czas zastanawia skąd się biorą osoby, które czerpią niezrozumiałą dla mnie satysfakcję z poniżania innych osób. O wiele prościej każdemu by się żyło, gdyby traktował drugą osobę jak chce być sam traktowany.
Jeżeli jesteście gotowi zmierzyć się z problemami, które dzieją się wokół nas, a są bardzo wstydliwe, zatrzymać się chociaż na chwilę i zastanowić się nad mechanizmami przemocy psychicznej i działania sprawców i jaki ma to wpływ na ich ofiary, to śmiało przeczytajcie "Ocean uczuć". Dajcie się porwać bezmiarowi emocji, które nie pozostawią was obojętnym na krzywdę wyrządzaną bezbronnym ludziom. Zatrzymajcie się nad tekstem, który niesie przesłanie oraz nadzieję. Znajdziecie wiele cytatów, tak bardzo prawdziwych, że aż wywołujących ból.

Link do opinii

Historia Anny wzrusza od pierwszej chwili. Trudne chwile były jej nieodłącznym towarzyszem życia. Problemy to jej drugie imię. Od wczesnych lat wychowywana była przez babkę, po tym jak straciła ojca, a następnie porzuciła ją matka. Nie zaznała miłości ani ciepła rodzinnego, żyła w przekonaniu i nadziei, że matka wkrótce po nią wróci i będą razem. Złudzenia i marzenia utrzymywały ją przy życiu. Babka upokarzała ją na każdym kroku, ograniczała jej relacje ze znajomymi, na nic nie pozwalała, dziadek alkoholik też swoje trzy grosze dokładał do wychowywania Anny. Ile zła może znieść nastoletnie dziecko? Gdzie jest granica wytrzymałości? Ile trzeba mieć siły i wytrwałości, aby móc się przeciwstawiać najbliższym, którzy codziennie zadają ból? Nie wiadomo, jak długo trwałaby ta sytuacja. Być może gdyby Anna nie poznała wspaniałego mężczyzny, Antona, nigdy nie wyrwała by się ze szponów zła i okrucieństwa. Ukochany wniósł do jej życia diametralne zmiany, kobieta zaczęła śmielej i z nutką optymizmu spoglądać w przyszłość. Zawitała do niej nadzieja, że jeszcze może być szczęśliwa, że wszystkie wyrządzone jej krzywdy pójdą w zapomnienie i stworzy pełną rodzinę. Czy jest realne po takich traumatycznych przejściach przeżycie jeszcze cudownych chwil? Przecież każdy ma prawo do szczęścia …

„A więc zapanujmy sami nad sobą. Znajdźmy czas na pobycie z samym sobą, na odreagowanie, na pozbieranie myśli i odnalezienie prawdy, swojej prawdy, a wtedy wszystko będzie dobrze”.

Ocean uczuć to gorzka, ogromnie bolesna i smutna historia o krzywdzie, trudnym i traumatycznym dzieciństwie. Najbardziej bolesne jest to, że taki los sprawiają najbliżsi, ci, na których pomoc powinniśmy móc liczyć w każdej chwili. Niezrozumiałe jest, jak można krzywdzić dzieci, kruche i niewinne istoty, które tylko w rodzicach czy dziadkach mogą szukać oparcia. Utrata najbliższych wprowadza niepokój w życie młodego człowieka, nie mają szans na bezinteresowną pomoc i wsparcie, nie mogą mieć długofalowych planów, gdyż nie mają realnych szans na ich realizację. Trudne do wyobrażenia i zaakceptowania jest to, że często za zamkniętymi drzwiami dobrych domów mają miejsce takie niewyobrażalne i niezrozumiałe sytuacje. Przemoc domowa, zwłaszcza ta psychiczna w wykonaniu rodziny, ukazuje moralny upadek rodziny. Dzieci tracą stabilizację i nie mają gdzie się zwrócić o pomoc. Zazwyczaj też jest tak, że nikt im nie uwierzy, że ich kochająca babcia czy mama może wyrządzać jakąkolwiek krzywdę. I powstaje patowa sytuacja …

„Każdy człowiek jest jedyny i wyjątkowy w swoim rodzaju. Każdy jest niczym wielka księga, w której zapisano wyjątkową historię, bo tę jedną jedyną. Naszą”.

Mnie ta powieść urzekła od samego początku. Jest piękna i mądra, pomimo bólu i traumy goszczącej na każdej jej stronie. Nie daje mi spokoju, wzruszyła mnie i zasiała we mnie niespotykany niepokój. Nie mogę sobie wyobrazić takich sytuacji, nie mieszczą się one w moim kodeksie moralnym, nigdy nie będę w stanie ich zaakceptować. Ona skłania do głębokich i intymnych refleksji, zwłaszcza nad stanem obecnej rodziny. Autorka uzewnętrzniła najbardziej podłe i złe strony ludzkiej natury, bezwzględność ludzkich charakterów, pychę i przekonanie o nieomylności.

„Miłość prawdziwa to ta na dobre i na złe, ta, która kocha ponad wszelkie granice, która wybacza i sama prosi o wybaczenie, która zna kompromisy i ma zawsze zrozumienie bez względu na to, co się stanie”.

Jestem przekonana i pewna, że każdy powinien zmierzyć się z tą historią. To lektura obowiązkowa, nie może jej zabraknąć w waszej domowej biblioteczce. Do niej chce się wracać, zwłaszcza w trudnych chwilach. Dlaczego? Pomimo wypływające z niej nuty goryczy, wywiera na nas pozytywny wpływ, weryfikuje i zmienia nasze podejście do życia, do bliskich, skłania do naprawy wzajemnych relacji rodzinnych, jeżeli ogarnął je kryzys. I tak naprawdę jest przepustką do szczęśliwego życia i światełkiem w ciemnym tunelu. Kierujmy się w swoim życiu poniższymi słowami, niech będą naszym drogowskazem i drogą ku pełni szczęścia:

„Starajmy się tak żyć, aby nie żałować ani jednej minuty, abyśmy mieli pewność, że bez względu na to, jaką decyzję podjęliśmy, była ona przemyślana i rozsądna. Dobra dla nas samych i wszystkich innych włączonych w tę sytuację lub wycinek naszego życia”.

Głęboka i refleksyjna, wzruszająca i oburzająca, pełna miłości i krzywdy, skarbnica miarodajnych życiowych mądrości. Jestem przekonana, że Ocean uczuć to najznakomitsza premiera wakacji. Gwarantuję, że będziecie się delektować każdą spędzoną chwilą z tą lekturą, one nigdy nie pójdą w zapomnienie ...

Link do opinii
Avatar użytkownika - obliczababyagi
obliczababyagi
Przeczytane:2020-07-31, Ocena: 5, Przeczytałem,

Historia Anny, która jest opowiedziana w tej książce bardzo mnie wzruszyła. Czytając tą trudną powieść analizowałam swoje szczęśliwe życie. Intrygująca, budząca współczucie pozycja, która porusza niezwykle trudny temat, jakim jest dorastanie w domu bez miłości.
Spodobało mi się, iż całość była opowiedziana przez trzecią osobę. Już sam wstęp był niezwykle ciekawy i zastanawiałam się czy dalej będzie równie ciekawie. Nie zawiodłam się.
Książka ta porusza również temat wiary oraz to, że jeśli tylko wierzymy w coś mocno to jesteśmy w stanie to zrealizować.
Muszę przyznać, że w powieści znajdziesz ogrom mocnych słów, które w zależności od Twojej sytuacji w jakiej aktualnie się znajdujesz mogą zmusić do myślenia.
Polecam tę trudną książkę dla każdego. Życie to nie tylko te piękne chwile ale również i te mniej przyjemne. Nie każdy może mieć szczęśliwe dzieciństwo, ale to jak będzie wyglądać nasza dorosłość zależy również od nas.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tatiaszaaleksiej
Tatiaszaaleksiej
Przeczytane:2020-07-28, Ocena: 4, Przeczytałam,

„Każdy człowiek jest jedyny i wyjątkowy w swoim rodzaju. Każdy jest niczym księga, w której zapisano wyjątkową historię, bo tę jedną jedyną. Naszą”.

 

Anna jest kobietą w średnim wieku, matką czworga dzieci, kochaną i kochającą żoną, spełnia się zawodowo. Zwykłe życie, codzienność, patrząc z boku wydawać by się mogło pełnia szczęścia, harmonia i spokój. Nic bardziej mylnego. Anna ma za sobą koszmarne dzieciństwo, które ją trwale naznaczyło. Nieustannie kobiecie towarzyszy strach. W żaden sposób nie potrafi i nie może się go pozbyć. We wczesnym dzieciństwie Anna straciła ojca, później porzuciła ją matka, skazując na codzienność z okrutnymi dziadkami. Ci ludzie za otoczką pozorów normalności i miłego uśmiechu dla obcych, znęcali się fizycznie i psychicznie nad swoją wnuczką. Dziadek jest alkoholikiem, babka zaś to kobieta despotyczna, nieznosząca sprzeciwu, mająca wszystko pod kontrolą. Anna nie wie, co, to spokój, szczęście, miłość, dobre, serdeczne gesty, uśmiech. Stłamszona, poniżana, odtrącona, lekceważona wyrosła na osobę bardzo niepewną siebie, bez poczucia własnej wartości. Czym sobie ta dziewczynka zasłużyła na tak okrutny los?

 

Autorka porusza cały szereg bardzo złożonych i trudnych problemów. Każdego z nas w większym lub mniejszym stopniu dotknęły podobne nieprzyjemności. Szereg dramatycznych wydarzeń, które mają bardzo negatywne skutki. Nieustający strach, poczucie winy, odrzucenie, pogarda, samotność. Wnikliwa analiza koszmarnych przeżyć dziecka, które próbuje odnaleźć się w tym wszystkim. Wciąż nieustannie i naiwnie wierząc w miłość matki.

 

Smutna, trudna, gorzka, przejmująca powieść. O braku miłości, traumatycznym dzieciństwie, porzuceniu. Najbardziej boli to, że ci, co powinni bezgranicznie i bezwarunkowo kochać, gotują swoim bliskim piekło na ziemi. Opowiedziana historia daje do myślenia, zmusza do głębokiej refleksji. Wzbudza cały szereg ogromnych emocji, niekoniecznie tych pozytywnych. Znajdziemy w niej wiele życiowych mądrości. Czekam na kolejną część. Polecam :)

 

http://tatiaszaaleksiej.pl/?p=3179

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ela2000
Ela2000
Przeczytane:2020-07-12, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - klaudyna96
klaudyna96
Przeczytane:2020-07-07, Ocena: 5, Przeczytałem,

Anna, główna bohaterka „Oceanu uczuć” miała traumatyczne dzieciństwo. W młodym wieku straciła ukochanego ojca, a matka ją porzuciła. Wychowywała się w domu despotycznej, niszczących wszystkich wokół babci i dziadka alkoholika. Przez kilka lat mogła jednak liczyć na bezgraniczną miłość prababci. Tęsknota za mamą oraz to jak okrutnie traktowała ją babcia odbiły się na całym jej życiu. Nikt nie nauczył jej naprawdę kochać. Zmieniło się to dopiero dzięki Antonowi. W książce poznajemy losy Anny od jej dzieciństwa.
Przyznam, że książkę czytało się dość ciężko, głównie ze względu na bardzo dokładne opisy przeżyć i uczuć bohaterki. Jednak dzięki temu możemy ją lepiej zrozumieć. Nie jest to lektura z serii lekka, łatwa i przyjemna, ale taka która coś wnosi, szczególnie o sile traum z dzieciństwa. Warto przeczytać.
Znalazłam też w niej wiele inspirujących cytatów, podzielę się z wami jednym z nich! ?
„Starajmy się tak żyć, aby nie żałować ani jednej minuty, abyśmy mieli pewność, że bez względu na to, jaką decyzje podjęliśmy, była ona przemyślana i rozsądna.”

Link do opinii

Jak dla mnie ta książka to prawie w połowie jeden chaos. Początek fatalny. Pełno wątków, żaden dobrze nie dokończony a zaraz kolejny, można się pogubić o co chodzi. Dopiero po przeczytaniu połowy ksiązki, ma to jakiś sens. Historia jest bardziej poukładana, chronologiczna.

Jednak i tak książka mnie troche wymęczyła. 

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Małgorzata Czerwińska-Buczek
Ziutek. Chłopiec od Parasola
Zaczekaj na mnie
Monika Michalik;
Zaczekaj na mnie
Topielice
Sylvia Wilczyńska
Topielice
Siódma ofiara
Aleksandra Marinina;
Siódma ofiara
Katastrofalny błąd
Iwona Wilmowska;
Katastrofalny błąd
Cyklon
Przemysław Semczuk
Cyklon
N.P.
Banana Yoshimoto
N.P.
Pokaż wszystkie recenzje