Oczy ciemności

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2020-05-06
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-8215-000-1
Liczba stron: 380
Tytuł oryginału: The eyes of darkness
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Robert Waliś, Maria Frąc, Cezary Frąc

Ocena: 4.29 (14 głosów)
Inne wydania:

Matka szukająca syna i toksyczny sekret, który może zagrozić całemu światu.
Ta podróż otworzy drzwi do najbardziej zabójczej z tajemnic.
Przed rokiem Tina Evans straciła w tragicznym wypadku syna, Danny’ego. Kiedy w końcu udaje jej się pozbierać, by rozpocząć nowe życie, na tablicy w dawnym pokoju Danny’ego pojawiają się dwa słowa, które wywracają jej świat do góry nogami:
NIE UMARŁ
Czy to czyjś ponury żart? Czy coś o wiele gorszego?
Zdesperowana matka podejmuje dochodzenie, które wzbudza zainteresowanie tajnej agencji rządowej. Na Tinę i jej partnera zaczynają polować bezwzględni zabójcy, którzy zrobią wszystko, aby świat nie odkrył prawdy pogrzebanej głęboko pod ziemią. Bo utrzymanie tej tajemnicy za drzwiami laboratorium jest warte każdej ceny. Także ceny życia – mężczyzny, kobiety… a nawet dziecka.

Tagi: kryminał

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Oczy ciemności

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Oczy ciemności

Avatar użytkownika - pola84
pola84
Przeczytane:,

Biorąc do recenzji powieść Deana Koontza "Oczy ciemności" nie byłam do końca świadoma, że to książka z 1996 roku i to jeszcze napisana pod pseudonimem. Obawiałam się, czy kiedyś jej nie czytałam. Swego czasu mocno byłam zafascynowana horrorem i powieściami grozy. Na szczęście, to był mój pierwszy raz ;)

Christina Evans mieszka w Las Vegas i próbuje swoich sił jako producentka spektakli. W końcu jej życie zaczęło się stabilizować po rozwodzie oraz śmierci synka, który zginął w wypadku rok temu. Tina zaczyna osiągać znaczące sukcesy. Pewnego dnia w jej domu dzieją się dziwne rzeczy. W pokoju jej syna, którego nie miała siły jak dotąd uprzątnąć, dochodzi do wydarzeń, których nie można racjonalnie wytłumaczyć. Samoistnie pojawiające się napisy, bałagan, zniszczone zabawki. Christina chce ekshumować trumnę swojego dziecka, by przekonać się na pewno, że jej synek nie żyje. Prosi o pomoc swojego przyjaciela prawnika Eliotta. I to uruchamia nagonkę na nich. Tajna organizacja rządowa próbuje ich uciszyć by projekt Pandora nie ujrzał światła dziennego. Kto za tym wszystkim stoi? Czy Danny naprawdę nie żyje?

To naprawdę było dobre. W końcu jakaś powieść grozy, która wywołała dreszczyk na mojej skórze. Elementy paranormalne w fabule to coś co uwielbiam. Kiedyś mocno się interesowałam tym tematem. Autor sam stwierdził, że może postacie tutaj nie są mocną stroną powieści, ale po poprawkach książka naprawdę trzyma w napięciu. Nie podobało mi się zakończenie. Ale faktycznie w tych starszych pozycjach tak to wyglądało. Ledwo sprawa została zakończona i od razu koniec. Chętnie bym się dowiedziała co dalej się działo u bohaterów. Nie mniej uważam, że ponowna reedycja tej książki wypadła naprawdę świetnie i bardzo mi się podobała. Nawiązanie do wirusa z którym borykamy się na co dzień jest dodatkowym smaczkiem. Bo skąd autor o nim wiedział 40 lat temu? Ciekawi? To musicie to sprawdzić sami. 

Link do opinii

Najnowsze wydanie powieści Deana Koontza powraca do nas po 40 latach. Aktualność tej powieści zdumiewa od samego początku. Jak to możliwe, że kilkadziesiąt lat wcześniej pisano o tajemniczym wirusie „Wuhan 400”? Dzisiaj cały świat zmaga się z pandemią wirusa COVID-19, który swoje życie zapoczątkował właśnie w Wuhan. Zastanawiające. I po głębszej lekturze tej powieści zaczynamy się zastanawiać na poważnie, jak to jest naprawdę z tym wirusem. Co jest prawdą, a co wielką mistyfikacją? Czy jesteśmy okłamywani w sprawie, którą dzisiaj żyje cały świat? Warto odpowiedzieć sobie na te i kolejne pytania, które się pojawią w trakcie tej lektury.

A teraz kilka słów o fabule, dosłownie tylko kilka zdań, aby nie ostudzić waszych emocji i zapału czytelniczego.

Tina Evans zmaga się z traumą i wspomnieniami po nagłej śmierci syna, Danny’ego. Zginął w tragicznym wypadku, a ona nawet nie miała okazji na ostatnie pożegnanie. Życie kobiety wywraca się do góry nogami, gdy w pokoju syna znajduje napis: NIE UMARŁ. Nie wie co jest grane, czyżby były mąż robił sobie z niej kiepski żart? Przecież syn nie żyje, co to wszystko ma znaczyć? Jednak następujące po sobie tajemnicze wydarzenia coraz bardziej utwierdzają ją w przekonaniu, że jej syn jednak żyje. Przeczucie matki nie opuszcza ją nawet na chwilę. Jednak prawdziwe kłopoty dosięgają kobietę, gdy podejmuje decyzję o przeprowadzeniu ekshumacji zwłok syna. I tą decyzją naraziła się rządowej agencji. A co to oznacza? Krótko, żarty się skończyły i trzeba będzie uciekać przez niebezpiecznymi agentami, którzy sieją śmierć na lewo i prawo. Życie Tiny i jej partnera będzie zagrożone, bezwzględni zabójcy nie dopuszczą, aby prawda o wypadku wyszła na jaw. Jak wielkie tajemnice są skrywane przed matką? Czy będzie jej dane poznać prawdę? Czy jej syn żyje?

„W wojsku nauczyłem się jednego: od czasu do czasu trzeba się zatrzymać i przegrupować siły, ale jeśli zbyt długi będziesz tkwić w jednym miejscu, to fala się odwróci i cię zmiecie”.

Oczy ciemności to wciągający i uzależniający thriller o próbie dojścia do prawdy wszelkimi siłami, tak naprawdę cena nie gra roli. Żadne niepokojące i tajemnicze wydarzenia nie są w stanie stanąć matce na drodze do poszukiwań jej dziecka. Nadzieją, którą ma matka, trzyma ją przy życiu i mobilizuje do dalszego działania. Przeczucia, które ją nie opuszczają nawet na chwilę są jej drogowskazem na drodze do przezwyciężenia kłamstwa. Wielkiego kłamstwa, którym jest otaczana od dłuższego czasu. Ta lektura to też lekcja niesprawiedliwości, ukazująca jak wielkie siły i władza jest w rękach możnych tego świata. Jak pod przykrywką tajemniczych badań oszukuje się świat i wykorzystuje niewinnych ludzi. W imię czego? W imię zdobycia władzy nad światem, w imię zdobycia oręża i śmiercionośnej, tajnej broni, przed którą nikt nie będzie w stanie się uchronić.

Ta powieść to taka nietypowa mieszkanka. Ma w sobie coś z thrillera, powieści sensacyjnej, trąca o powieść psychologiczną i mały romans. Każdy znajdzie coś dla siebie i nie będzie miał szans się nudzić. Wątek jest skonstruowany ciekawie, wszystko się świetnie zazębia i uzupełnia, w zasadzie ciężko jest podjąć się krytyki tej historii. Rozdziały są krótkie i treściwe, co powoduje, że powieść czyta się bardzo szybko, nie wiadomo kiedy, a jesteśmy na finiszu. Zakończenie. Nie było wielkim zaskoczenie, było dla mnie dość przewidywalne. Cała historia jest tak zaprezentowana czytelnikowi, że z każdym przeczytanym rozdziałem wzmaga się napięcie i ciekawość. Autor potrafi zaintrygować odbiorcę, co powoduje szybką chęć poznania dalszego rozwoju fabuły.

Powieść niesamowicie aktualna w dzisiejszych czasach, czasach pandemii koronawirusa, który przybył do nas właśnie z Wuhan. Całkiem podobnie jak w lekturze. Zadaję sobie pytanie, jak to możliwe, że kilkadziesiąt lat wcześniej ktoś mógł napisać o wydarzeniach, które mają miejsce obecnie? Zastanawia mnie to bardzo. I nie daje spokoju. Z tą myślą i wątpliwościami będę się jeszcze bardzo długo zmagać.

Oczy ciemności zasługują na wasze zainteresowanie. Nie tylko z racji ogromnej aktualności podjętej tematyki, ale i ciekawej i intrygującej historii. Na pewno nie będziecie się przy niej nudzić, to mogę wam zagwarantować. Przyznam, że po lekturze ogarną was wielkie wątpliwości i pojawią się trudne pytania. Obok takiej lektury, która skłania do refleksji i sieje ziarnko niepokoju nie można przejść obojętnie!

Link do opinii
Jak na Koontz'a to nawet "lekka" pozycja ;) Tina dochodzi powoli do siebie po śmierci syna, który zginął rok wcześniej w wypadku autokaru na wycieczce. Zaczyna się spełniać zawodowo, poznaje nowego mężczyznę. Niestety, tę słodką atmosferę zaczynają psuć powtarzające się noc w noc koszmary i niesamowite wydarzenia w życiu codziennym... Jedynym wyjściem, aby uspokoić serce i duszę Tiny wydaje się ekshumacja zwłok Dannego. Wraz z Elliotem rozpoczyna działania zmierzające do tego, jednak niespodziewanie na ich drodze stają przeszkody w postaci ...morderców, a śmierć Dannego nie wydaje się już taka oczywista...
Link do opinii
Avatar użytkownika - EmnildaAmelberga
EmnildaAmelberga
Przeczytane:2021-06-25, Ocena: 4, Chcę przeczytać, Mam, 26 książek 2021,

"Oczy ciemności" to historia kobiety, która traci dziecko w wypadku. Po pewnym czasie odkrywa, że to, co powiedziano jej na temat śmieci syna nie było prawdą. Z jednej strony mamy tutaj tajemnicę z dreszczykiem jak przystało na thriller, znajdzie się też trochę akcji jak z filmu sensacyjnego, z drugiej strony jednak pomysł traci dużo przez wątek romantyczny, który wydaje się być tutaj na siłę, jakby w celu połączenia sił dwóch postaci. Ogólnie historia jest ciekawa. Wątki dotyczące postaci syna jednak są niewykorzystane w pełni. Czuć niedosyt, a momentami można też odczuć nudę, gdy zamiast coraz bardziej zagłębiać się w najistotniejsze elementy opowieści, trzeba brnąć przez powstające między głównymi bohaterami uczucia, co mocno spowalnia tempo. Przydałoby się więcej akcji, więcej czasu dla niewytłumaczalnych zjawisk i więcej czasu dla "wejścia" bohaterów w temat, bo działanie na samych domysłach nie jest tutaj przekonujące. No i więcej dreszczyku. Mocniejszy klimat bardziej by tutaj pasował. I postaci. Bohaterowie nie są ciekawi - z wyjątkiem chłopca, ale jego tu jest za mało. Książka trzyma przy sobie głównie pomysłem. Średniak, ale do przeczytania.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2020-08-05, Ocena: 4, Przeczytałam,

„Oczy ciemności” Deana Koontz po raz pierwszy wydane zostały w 1981 roku. Jest to miks gatunkowy, który łączy w sobie thriller, powieść sensacyjną, romans i powieść grozy. Osobiście sięgając po książkę o tym nie wiedziałam, czego trochę żałuję, bo wtedy nie byłabym aż tak zdziwiona przebiegiem akcji i oczywiście oczekiwania też miałabym inne. Ale ostatecznie zorientowałam się w końcu, że chyba czegoś nie doczytałam i później już dobrze się bawiłam. W książce dużo się dzieje, jest trochę strasznych, wzbudzających niepokój momentów. Podobała mi się profesja głównej bohaterki (producentka rewii w Las Vegas) i frapowała mnie tragedia, w której zginął jej syn – cały czas miałam skojarzenia z tragedią na Przełęczy Diatłowa z 1959 roku i zastanawiam się czy to był przypadek czy może autor się tym zdarzeniem inspirował. Ogólnie to takie połączenie Kinga, Stranger thing i wczesnej Tess Gerritsen :) Trochę oderwane od rzeczywistości, ale ostatecznie bawiłam się całkiem dobrze.

Link do opinii
Avatar użytkownika - planka1981
planka1981
Przeczytane:2020-06-28, Ocena: 4, Przeczytałam,

Skusiłam się i ja, by poznać tajemnicę wirusa z Wuhan. Chyba to nagłe zainteresowanie książką wydaną 40lat temu, wynikło z tej jednej wzmianki. Jednak żadnej zagadki nierozgryzłam, a sama lektura niesprostała moim oczekiwaniom.

Historia matki, która rzuca się w pogoń za nieuchwytnymi porywaczami syna mimo dobrego pomysłu rozczarowała mnie. O ile początek był mocno trzymający w napięciu, a wątek paranormalny przyprawiał o dreszcze, to im dalej w fabułę, tym jakoś cały klimat siadał. Bohaterom wszystko się udaje, bez problemu gubią pościg, a w końcówce brakowało tylko śpiewu i tańców. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem i ciężko jest mi się odnieść do jego twórczości, jednak jego nazwisko kojarzyło mi się z innym typem literatury. Nie jest to thriller, a raczej obyczajówka z elementami fantastyki.

A jak wypada najważniejszy aspekt powieści czyli sprawa wirusa? Dwukrotne użycie nazwy chińskiego ośrodka badawczego ciężko wziąć za przepowiednię czy (w skrajnym wypadku) spisek. Książkę przeczytałam bardzo szybko, była to przyjemna lektura jednak z sensacją nie miała nic wspólnego.

Link do opinii

Nie będę ukrywać, że skusiłam się na tę książkę przez wzgląd na obecną sytuację, jaka ma miejsce na świecie. Rzadko sięgam po książki z tego gatunku, być może dlatego miałam mały problem, żeby całkowicie wdrożyć się w fabułę, jednak po kilku rozdziałach z wielkim zainteresowaniem śledziłam tekst, czekając na rozwój wydarzeń.

Sposób, w jaki Koontz opisał tę historię był intrygujący, a połączenie napięcia, akcji i zjawisk paranormalnych moim zdaniem było naprawdę dobre, chociaż tempo powieści w moim odczuciu zbyt wolne.
Historia prosta, trochę przewidywalna, a przynajmniej nie zaskoczyła mnie jakoś szczególnie, ale dzięki krótkim rozdziałom czyta się ją w miarę szybko. Nie przeszkadzała mi nawet narracja trzecio osobowa, za którą zbytnio nie przepadam, ale to dlatego, że Koontz naprawdę dobrze poprowadził fabułę i nie zwracałam uwagi na takie szczegóły, bo emocji podczas lektury mi nie zabrakło. Nie miałam co do niej wielkich oczekiwań, bo nie znam twórczości Koontza, ale czytanie tej książki sprawiło mi przyjemność. Wielkiego efektu WOW na mnie nie zrobiła, ale myślę, że w przyszłości jeśli będę miałam okazję sięgnąć po inną książkę autora, to z pewnością to zrobię.

Link do opinii
Inne książki autora
Oczy ciemności
Dean Koontz 0
Okładka ksiązki - Oczy ciemności

Minął rok od koszmarnego wypadku na wakacyjnym obozie, w którym zginął Danny. Jego matka, Tina Evans, nie może pogodzić się ze śmiercią syna. Liczy...

Ściana strachu
Dean Koontz 0
Okładka ksiązki - Ściana strachu

Nie patrz w dół! Ponieważ jesteś uwięziony. Z piękną, przerażoną kobietą. Na 40-tym piętrze opuszczonego biurowca. Przez psychopatę, którego...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Joanna Jagiełło
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Na Jowisza 2! Nadal uzupełniam Jeżycjadę
Emilia Kiereś, Małgorzata Musierowicz
Na Jowisza 2! Nadal uzupełniam Jeżycjadę
Księżniczka Zoja
Marcin Szmel
Księżniczka Zoja
Powrót na Zaginiony Kontynent
Przemysław Hytroś
Powrót na Zaginiony Kontynent
Retorsja
Tomasz Brewczyński
Retorsja
Zimne wody Wenisany
Linor Goralik
Zimne wody Wenisany
150 wesel i grób
Magdalena Kubasiewicz
150 wesel i grób
Riku i królestwo bieli
Randy Taguchi
Riku i królestwo bieli
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy