Poruszająca opowieść o kobietach z jednej rodziny, których życie od początku wyznaczali mężczyźni i niezmienne reguły świata. Z czasem przestały się godzić na zastany porządek i zaczęły pisać własną historię.
Ulianna i Aniela dawno temu przybyły do lasu nad bagienkiem, żeby walczyć o przetrwanie. Anna, Gosia i Marysia, mimo tragicznych wydarzeń w ich życiu, nigdy tak naprawdę nie opuściły tego miejsca. Las obserwował ich zmagania, ukrywał rodzinne tajemnice i dawał ukojenie. Teraz najmłodsza z rodu, Ula, wraca do domu, by szukać spokoju i poczucia własnej wartości.
Losy pięciu pokoleń kobiet splatają się w opowieść o miłości, stracie i o tym, jak przeszłość kształtuje kolejne pokolenia.
To powieściowy manifest o niezgodzie na krzywdę i role narzucone kobietom przez tradycję.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2026-05-26
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
,,Dlatego czasami trzeba po prostu uciec, jeśli nie ma innego wyjścia.
Poruszająca opowieść o kobietach z jednej rodziny, których życie przez lata wyznaczali mężczyźni i niezmienne reguły świata. Z czasem jednak przestały godzić się na narzucony porządek...
Ulianna i Aniela przed laty przybyły do lasu nad bagienkiem, by walczyć o przetrwanie. Anna, Gosia i Marysia, mimo tragicznych doświadczeń, które naznaczyły ich życie, nigdy tak naprawdę nie opuściły tego miejsca. Las zawsze był dla nich schronieniem i dawał ukojenie. Teraz najmłodsza z rodu, Ula, wraca do rodzinnego domu, szukając spokoju i własnej wartości. Losy pięciu pokoleń kobiet splatają się w poruszającą opowieść o miłości, stracie oraz wpływie przeszłości na kolejne pokolenia.
Saga rodzinna, w której historia kobiet nierozerwalnie łączy się z historią miejsca będącego niemym świadkiem ich codzienności. To opowieść o miłości, bólu, rodzinnych tajemnicach i sile kobiet próbujących odnaleźć własny głos w świecie rządzonym przez mężczyzn i społeczne konwenanse.
Autorka prowadzi czytelnika przez kolejne dekady, ukazując życie bohaterek na tle zmieniającej się rzeczywistości. Porusza wiele ważnych tematów: przemoc, samotność, nierówność, walkę o niezależność oraz ciężar doświadczeń przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Szczególnie mocno wybrzmiewają losy najstarszych kobiet z rodu, których życie podporządkowane było oczekiwaniom innych. Z biegiem czasu kolejne bohaterki coraz odważniej przejmują jednak kontrolę nad własnym losem i zaczynają podejmować decyzje zgodne z własnymi pragnieniami.
Powieść została napisana lekkim i przystępnym językiem, dzięki czemu mimo trudnej tematyki czyta się ją z dużym zainteresowaniem. Bohaterki są wyraziste, a różnorodność przedstawionych historii oraz humorystyczne akcenty, dodają opowieści swojskiego charakteru.
Poznajemy losy Ulianny, Anieli, Anny, Gosi, Marii i Uli - kobiet należących do jednej rodziny, których życie na różne sposoby zostało naznaczone przez przeszłość. Choć autorka nie wskazuje dokładnych ram czasowych, łatwo dostrzec, że najstarsze bohaterki dorastały jeszcze w przedwojennej rzeczywistości. Każda z nich niesie własny bagaż doświadczeń, zmaga się z bólem, stratą i rozczarowaniami. Mimo przeciwności losu nie przestają jednak szukać szczęścia i próbują budować życie na własnych zasadach.
Powieść zrobiła na mnie duże wrażenie. To historia zwyczajnych kobiet, skłaniająca do refleksji i przypominająca, że wolność, którą dziś często uznajemy za coś oczywistego, dla wielu kobiet była kiedyś jedynie odległym marzeniem.
Bardzo polecam! Tatiasza i jej książki :)
Izabela Bucka "Oddech dzikich traw"
"Są ludzie, którzy nie potrafią znieść cierpienia. Nie dają rady żyć w tej niewoli. Po prostu tego nie wytrzymują. Mają w sobie taką... niezgodę."
Jest duża szansa, że ta książka Was zaskoczy. Bo ze mną tak właśnie było. Za fasadą kolorowej, kwiecistej okładki kryje się ogrom trudnych emocji i ciężkich doświadczeń. Nie może być inaczej, gdy z każdego rozdziału wyziera krzywda tych najsłabszych - kobiet, dzieci.
Spodziewałam się schematycznej wielopokoleniowej sagi, a otrzymałam niesztampową opowieść, budzącą niepokój, wciągającą jak bagienko w sercu lasu, hipnotyzującą jak ciemny zakątek między szafą a ścianą w kuchni starego domu stojącego na uboczu wsi. Kolejne fragmenty historii Uli, Anieli, Ani, Marii, Gosi autorka odkrywa przed czytelnikiem w zaskakujący, zmuszający do myślenia sposób. Lubię taką narrację. Nie pozwala się oderwać od wątków. Nie wszystko powiedziane jest tu wprost, nie wszystko podane na tacy. Dopiero ostatnie rozdziały pozwalają odpowiednim puzzlom wskoczyć na właściwe miejsca. A na koniec na się ochotę wrócić do pierwszego rozdziału, a może trzeciego lub kolejnego... w którym miejscu ta historia ma swój początek. Jak świat światem kobietom nie było lekko, potrzeba ogromnej siły i wytrwałości by to zmienić.
"Jeśli coś jest złe, trzeba to zmienić. Naprawić. Naprawić świat."
Bardzo polecam Waszej uwadze ten tytuł.
"Co się stanie, jeśli pewnego dnia twój anioł stróż cię opuści? Przełom 1939 i 1940 roku. Do szpitala psychiatrycznego w małej miejscowości...
Przeczytane:2026-06-02, Ocena: 5, Przeczytałem, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026,
Lubię czytać o kobietach, które wiele lat temu przez narzucane reguły i tradycje nie miały łatwego życia, a ich życie od początku było wyznaczane przez mężczyzn. Zawsze ciekawiły takie historie, dlatego postanowiłam przeczytać książkę „Oddech dzikich traw”, której autorką jest Izabela Bucka. Opisana w niej historia opisuje bardzo ciekawe życie pięciu kobiet z jednej rodziny, zresztą zobaczcie sami!
Dawno temu Ulianna i jej córka Aniela, przybyły do porośniętego bagienkiem lasu, po to, aby walczyć o przetrwanie. Po latach żyły też tam: Anna, Gosia i Marysia. Kobiety te nigdy nie opuściły tego miejsca mimo tragicznych wydarzeń w ich życiu. Las był świadkiem ich wszystkich zmagań, ukrywał rodzinny tajemnice, a także dawał ukojenie. Nawet najmłodsza z rodu, czyli Ula postanowiła wrócić po latach do tego domu. Czy uda jej się tam znaleźć spokój i poczucie własnej wartości? Z jakimi trudami w życiu musiały mierzyć się jej przodkinie?
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały są krótkie i szybko się je czyta. Opisują one przemiennie losy kilku kobiet: Ulianny, jej córki Anieli, wnuczki Anny, prawnuczek Gosi i Marii oraz praprawnuczki Uli. Jak widać, akcja dzieje się na przestrzeni wielu lat, w ciągu których, przeszłość kształtuje kolejne pokolenia. W tej książce nie było ściśle określonych przedziałów czasowych, ale podczas czytania można się domyślić, że najstarsze z bohaterek żyły w czasach przedwojennych. Autorka świetnie i realistycznie opisała te odległe czasy, czytając tę książkę, czasami czułam się tak, jakbym cofnęła się w czasie. Te najstarsze kobiety z rodu, czyli Ulianna i Aniela, nie miały lekkiego życia, ponieważ zmuszone były do ciężkiej pracy fizycznej i żyły w przekonaniu, że kobiety są nic nie warte, a mężczyźni są najmądrzejsi. Niektóre rozdziały z ich udziałem były dla mnie poruszające, a nawet wstrząsające. Dopiero życie Anny, które też było ciężkie, zaczęło układać się trochę inaczej i w lepszym kierunku niż życie jej matki i babci. Ta bohaterka wzbudziła moją największą sympatię, a w rozdziałach opisujących współczesne czasy, kiedy była już babcią Uli, potrafiła rozbawić mnie swoimi tekstami. W tych współczesnych czasach, w których głównymi bohaterami były Gosia i Ula, czytając wątki z Anną (zwaną też Babką), poczułam się tak, jakbym cofnęła się w czasie do wczesnego dzieciństwa, do kuchni rodzinnego domu, w której zawsze obecna była babcia. Tutaj autorka również opisała bardzo ciekawie i obrazowo życie rodzinne kobiet, trzech pokoleń, które mieszkały ze sobą w jednym domu. Ogólnie wszystkie bohaterki książki nie miały lekkiego życia. Każda z nich musiała zmierzyć się z jakimś problemem, który był skutkiem ich przeszłości. Każda z nich doświadczyła wielkiego smutku i straty, jednak mimo wszystko starały się jakoś żyć i znaleźć szczęście.
„Oddech dzikich traw” jest ciekawą, poruszającą książką, która opisuje zwyczajnie życie pięciu pokoleń kobiet. Z początku o ich życiu decydowali mężczyźni, jednak później, na szczęście przestały one godzić się na taki los i same zaczęły o nim decydować. Tak więc ta książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie i bardzo ją polecam, jeśli ciekawi Was to, jak na przestrzeni wielu lat zmieniło się życie kobiet. Myślę, że po przeczytaniu tej powieści, wiele kobiet będzie wdzięczne za to, że nie urodziły się sto lat wcześniej...