Opiekunka

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2019-06-05
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328067110
Liczba stron: 400

Ocena: 3.82 (11 głosów)

Gdy zło zagości w waszym domu... Ta OPIEKUNKA was przerazi!

Thriller od którego nie będziesz mógł się oderwać! Melissa i Mark Cainowie są szczęśliwi, że znaleźli Jade, opiekunkę, która ma doskonały kontakt z małymi dziećmi. Jade ma za sobą dramatyczne przeżycia - widziała, jak jej dom spłonął. Dlatego tym bardziej potrzebuje wokół siebie kochającej rodziny. Przygarnięcie jej pod dach wydaje się w tej sytuacji znakomitym rozwiązaniem. Mark pracuje jako oficer policji i całymi dniami nie ma go w domu, a Melissa zmaga się z prowadzeniem własnej firmy. Rodzina staje się coraz bardziej zależna od opiekunki, która z ochotą pomaga domownikom. Kiedy Melissa zaczyna popadać w depresję, Jade przejmuje większość obowiązków. Wkrótce Mark zauważa zmianę atmosfery w domu. Zaczyna przyglądać się bliżej idealnej z pozoru opiekunce i to, co odkrywa, wstrząsa nim do głębi. Zaczyna się domyślać, o co może jej tak naprawdę chodzić...

Tagi:

Kup książkę Opiekunka

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Opiekunka

Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2019-07-15, Ocena: 3, Przeczytałam,

"Niekiedy rzeczywistość okazywała się dla niej równie nieuchwytna jak woda wsiąkająca w piasek na plaży."

Niewątpliwym plusem książki jest płynna i wciągająca narracja, powodująca, że przybliżaną opowieść poznaje się z łatwością i przyjemnością. Sheryl Browne sukcesywnie podsuwa tropy psychiki zwichrowanej traumą przeszłości, choć w moim odczuciu za szybko odkrywa karty prawdy. Wolę, kiedy mam okazję dłużej bawić się w snucie przypuszczeń i interpretacji, kiedy nie wszystko jest od razu widoczne i zrozumiałe. W zasadzie od pierwszych rozdziałów intrygę wystawiono została na zbyt jasne światło jednoznacznych zamiarów i czynów, a to powoduje, że daje się we znaki deficyt niepewności i napięcia. Przeszkadzała mi przewidywalność nie tylko incydentów, zwrotów akcji, ale również zachowań bohaterów i wypowiadanych przez nich słów.

Pomysł na fabułę nie należy do odkrywczych i oryginalnych, lecz nosi potencjał angażowania. Zabrakło jednak intensywnego oddziaływania na wyobraźnię, autorka skoncentrowała się na wywoływaniu silnych emocji bez ich stopniowalności, od razu sięgała po najwyższe tony sekretów i manipulacji. Brak głębi w warstwie psychologicznej, po zachowaniach postaci trudno uwierzyć, że to dorosłe osoby, brak wzajemnego zaufania, nieumiejętne prowadzanie konstruktywnych rozmów, powodują, że znacznie wybiegamy poza realizm codzienności. Tak się zastanawiam, a może to celowy efekt, wskazujący na obecne wzorce małżeństw, tego, że jeden większy cierń wbity w związek potrafi wykazać jego mankamenty i chwiejne postawy. Współczesny pospiech i powierzchowność nie sprzyjają miłości, oddaniu, zrozumieniu i przyjaźni. Gdyby pod tym kątem rozpatrywać fabułę, powieść niosłaby warte uwagi ostrzeżenie i ciekawe przesłanie. Wytrawny miłośnik thrillerów poczuje się nieusatysfakcjonowany, ale osoby sporadycznie chwytające za gatunek mogą zaliczyć przygodę do nie najgorszych, a nawet zajmujących.

Mark i Melissa, małżeństwo z dwójką pociech, szczęśliwie układające życie, proponuje dach nad głową młodej sąsiadce, której dom właśnie spłonął. Jade okazuje się dobrą duszą towarzystwa i doskonałą opiekunką dla dzieci. Z dnia na dzień staje się niezastąpiona, a rodzina dziwi się, jak do tej pory mogła sobie radzić bez jej pomocy. Mark jest policjantem zajętym rozwiązywaniem sprawy zaginięcia małej dziewczynki. Jak na detektywa, mężczyzna mało zgrabnie wyjaśniania zaczynające pojawiać się w jego rodzinie tajemnice i podejrzenia. Z kolei Melissa, utalentowana rzeźbiarka, prowadząca własną działalność biznesową, wydaje się wykazywać niskie poczucie własnej wartości. Jak po pojawieniu się Jade zmienia się kształt rodziny Cainów, dlaczego zaburzono równowagę, czym okupione zostanie odzyskanie poczucia bezpieczeństwa? 

bookendorfina.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Byłam bardzo ciekawa tej książki, ponieważ od dłuższego już czasu chodził za mną jakiś dobry thriller. Postanowiłam sięgnąć po Opiekunkę, której opis wydał mi się interesujący i stwierdziłam, że z pewnością przypadnie mi ta pozycja do gustu. 


Historię tę poznajemy z perspektywy kilku bohaterów. Na początku narratorką jest Melissa, która jest artystką. Wykonuje rzeźby z gliny na zamówienie, a także dla swojej własnej przyjemności. Klienci są naprawdę zadowoleni z jej prac, więc ma ona coraz więcej pracy. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest to kobieta troskliwa, sympatyczna, utalentowana oraz sumienna. Dlatego też raczej nie zdziwi nikogo fakt, że przypadła mi ta bohaterka do gustu. 


Następnie narratorem zostaje Mark, mąż Melissy. Jest policjantem, więc dość często nie ma go w domu do późna. W momencie, kiedy poznaje on Jade, jest w trakcie prowadzenia śledztwa zaginionej dziewczynki. Skupia się na tej sprawie wyjątkowo mocno, ponieważ zaginiona jest w mniej więcej wieku jego starszej córki, Poppy. Na podstawie tego, jestem w stanie stwierdzić, że Mark to osoba wyjątkowo uparta (w tym przypadku jest to oczywiście na plus), rzetelna oraz troskliwa. Przyznam się szczerze, że jego polubiłam nawet bardziej niż jego żonę. Jednak, dlaczego tak się stało, nie potrafię tego stwierdzić. Po prostu wzbudził on we mnie o wiele cieplejsze uczucia niż Melissa. 


Nie mogę oczywiście zapomnieć o tym, że jako czytelnik miałam okazję również bliżej poznać Jade, czyli opiekunkę idealną. Dziewczyna jest młoda, żywiołowa, ale przy tym dokładna, cierpliwa oraz dobra. Jej dobroć objawia się przede wszystkim w sposobie, w jaki zwraca się zarówno do Poppy, jak i do Evie. No dobrze, ale czy aby na pewno dziewczyna ta nie ma żadnych wad? Raczej nie będzie to spoiler, jeśli powiem, że ma ich całkiem sporo. 


Fabuła tej powieści tak naprawdę dotyczy tego, jak bardzo życie Marka i Melissy z idealnego zmienia się w prawdziwy koszmar. Jak możecie się domyślić, za większą część tego zamętu odpowiedzialna jest właśnie opiekunka, od której ta rodzina stała się bardzo zależna. 


Choć ten podział na rozdziały, w których narratorem jest dany bohater, jest ciekawy i wprowadza jako taki porządek do całej historii, to jednak te fragmenty z perspektywy Jade doprowadzały mnie wprost do szewskiej pasji. Czytając o tym, jak to życie rodzinne się rozpada, było mi naprawdę przykro. Jednak, kiedy miałam przed oczami to, jak na ten temat wypowiada się tytułowa opiekunka, naprawdę podnosiło mi się ciśnienie. Szczególnie ze względu na to, że byłam wobec tego kompletnie bezsilna. Doskonale rozumiem, że właśnie o taki efekt chodziło autorce, ale nie zmienia to faktu, jak bardzo mnie to denerwowało. 


Nie można odmówić tej książce tego, że trzyma ona w napięciu. Podczas lektury z narastającym niepokojem czekałam na dalszy ciąg wydarzeń i naprawdę czułam strach na myśl, jak może skończyć się ta historia. Kolejnym plusem tej powieści jest fakt, jak szybko się ją czyta. Podejrzewam, że osoby ze średnim tempem czytania spokojnie mogłyby ją skończyć w ciągu dwóch wieczorów, a osoby czytające szybko - w kilka godzin. 


Styl Sheryl Browne odrobinę przypominał mi książki Rachel Abbott, której pióro bardzo lubię. Czy to dobrze, że mam takie skojarzenia? Zależy, jak na to spojrzeć. Z jednej strony porównanie do innej poczytnej autorki może oznaczać coś w stylu: "wow, to znaczy, że ta autorka również pisze bardzo dobre książki", ale z drugiej może to być: "to w takim razie oznacza, że jedna ściągnęła kilka rzeczy od tej drugiej". 


Moim zdaniem, Opiekunka to thriller godny polecenia. Czyta się go szybko, przyjemnie, a także trzyma on w napięciu niemal do ostatniej strony. Jest to jednocześnie pierwszy thriller, który naprawdę wciągnął mnie od samego początku. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - red_sonia
red_sonia
Przeczytane:2019-06-04, Ocena: 5, Przeczytałam,

Szukaliście kiedyś opiekunki dla dziecka? Ja nie, ale chyba chciałabym tego samego co większość rodziców, czyli osoby, która będzie miała podejście do dzieci, będzie zaangażowana i, którą pociechy polubią od pierwszego spotkania. I właśnie taka jest główna bohaterka „Opiekunki” - Jade, jednak oprócz tego to również bardzo sprytna manipulantka. Od samego początku zdobywa zaufanie Cainów, owija sobie rodzinę wokół palca, by następnie po cichu, powoli i w białych rękawiczkach ją zniszczyć.

Powieść jest intrygująca, bo choć od początku wiemy, kim jest Jade i jaki jest jej cel, a tym samym większości fabuły możemy się domyślić, to sposób jej poprowadzenia, niespieszne, metodyczne kroki tytułowej opiekunki niesamowicie wciągają. Niezbyt długie podziały z kilku perspektyw dają nam obraz tego, co się dzieje w głowach bohaterów, jak bardzo przytłacza ich sytuacja, ale nie widzą z niej rozwiązania, choć dla czytelnika jest ono bardzo jasne. Jedyne co mnie uwierało, to fakt, że Mark jako doświadczony policjant tak bezgranicznie zaufał obcej osobie i właściwie powierzył jej opiekę nad całą rodziną, w tym również żoną, z którą zamiast coraz lepiej było coraz gorzej. Mało tego zachowanie jego starszej córki Poppy uległo całkowitej zmianie, a w jego głowie żadna lampka ostrzegawcza się nie zapaliła? To taki niuans, czy istotny, czy nie, sami oceńcie.

„Opiekunka” spełnia znamiona thrillera, jest wciągająca, jest intrygująca, momentami zapiera dech, a w czytelniku buzują emocje, głowie te negatywne w stosunku do Jade. Ciekawi? Przeczytajcie :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - Dagus93
Dagus93
Przeczytane:,

Dawno nie czytałam książki podczas której tak bardzo bym się denerwowała! Na jej samym końcu byłam już tak zła i wkurzona na tytułową "opiekunkę", że lepiej nie mówić, ale może zaczniemy od początku! W książce wszystko kręci się w około trzech osób. Mamy tutaj Jade, czyli samotną kobietę, której dom spłonął i zostaje opiekunką w domu sąsiadów. Melissę oraz Marka do których właśnie się ona wprowadza i opiekuje dwójką ich córek. Czasami pojawia się również Lisa, która jest przyjaciółką rodziny i partnerką Marka w pracy. Podoba mi się to, że rozdziały w tej książce napisane są z narracją pierwszoosobową i będziemy po kolei widzieli całość z perspektywy wyżej wymienionych osób. Mamy więc rozdziały Lisy, Melissy, Marka i oczywiście Jade. 
Po przeprowadzce Jade do domu małżeństwa zaczynają dziać się bardzo dziwne rzeczy i widzimy, że opiekunka nie jest chyba do końca tym za kogo się podaje. Małżeństwo coraz bardziej się od siebie oddala, częściej kłóci i pojawia się coraz to więcej dziwnych i nerwowych sytuacji. Kim tak naprawdę jest Jade? Ja nie mogłam się oderwać od tej powieści i przeczytałam ją na raz! Musiałam wiedzieć jak potoczy się ta historia i jakie tajemnice skrywa Jade i... Mark! 
Na koniec wszystko nabiera takiego tempa, cała intryga tak przeraża i denerwuje, że lepiej nie mówić. Ja tej książki na pewno nie czytałam spokojnie! 
Mocny i bardzo ciekawy thriller, który mnie wciągnął w 100%! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - kaczucha
kaczucha
Przeczytane:2019-10-14, Ocena: 2, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - anikirax
anikirax
Przeczytane:2019-09-24, Ocena: 3, Przeczytałam,

Na sięgnięcie po „Opiekunkę” zdecydowałam się po przeczytaniu opisu okładkowego. Mimo, że teoretycznie fabuła od początku nosiła znamiona schematycznej i przewidywalnej, postanowiłam dać jej szansę.
Sheryl Browne debiutowała tą powieścią na polskim rynku i uznałam, że trzeba sprawdzić ten kierunek.

Gdy zło zagości w Waszym domu…
Ta opiekunka Was przerazi!
Thriller, od którego nie będziesz mógł się oderwać!
Melissa i Mark Cainowie są szczęśliwi, że znaleźli Jade, opiekunkę, która ma doskonały kontakt z małymi dziećmi. Jade ma za sobą dramatyczne przeżycia – widziała, jak jej dom spłonął. Dlatego tym bardziej potrzebuje wokół siebie kochającej rodziny. Przygarnięcie jej pod dach wydaje się w tej sytuacji znakomitym rozwiązaniem. Mark pracuje jako oficer policji i całymi dniami nie ma go w domu, a Melissa zmaga się z prowadzeniem własnej firmy. Rodzina staje się coraz bardziej zależna od opiekunki, która z ochotą pomaga domownikom. Kiedy Melissa zaczyna popadać w depresję, Jade przejmuje większość obowiązków. Wkrótce Mark zauważa zmianę atmosfery w domu. Zaczyna przyglądać się bliżej idealnej z pozoru opiekunce i to, co odkrywa, wstrząsa nim do głębi. Zaczyna się domyślać, o co może jej tak naprawdę chodzić…

„Opiekunkę” czyta się szybko i tak naprawdę, to nie można się od niej oderwać, co jak sądzę jest dużą zasługą dobrego tłumaczenia. Osobiście rzadko sięgam po zagranicznych autorów właśnie przez to, że wielokrotnie nacięłam się na kiepski przekład i lektura okazywała się nie do przełknięcia.
Tym razem mile mnie zaskoczyło tłumaczenie, bo było naprawdę dobre i język dzięki temu był swobodny i naturalny.

„Opiekunka” to powieść z gatunku thriller psychologiczny, budzący napięcie mimo że fabuła była przewidywalna i dość prosta. Historia jakich sporo naoglądałam się w filmach. Nie jest zaskakująca, ale czytało się ją bardzo dobrze, a i jak wspomniałam budzi emocje. Te wywołane są raczej nie tym, że nie wiadomo kto, co i jak?
Ale raczej tym, że fascynujący był sam proces działania sprawczyni, jej zachowanie, bezpretensjonalność, bezwzględność i ogromna determinacja. Jednocześnie z wielką ciekawością obserwowałam relacje Melissy i Marka – które pod wpływem manipulacji stawały się coraz gorsze, ich reakcje pokazują ewidentnie, że nadmierna ufność wobec innych może okazać się pierwszym stopniem do zguby.
Kibicowałam im i oczywiście zakończenie nie zawiodło mnie.

„Opiekunka” to nieskomplikowana historia o tym, jak można pomylić się ocenie innych osób, o tym, że nasza empatia również powinna mieć granice – a tą granicą jest zdrowy rozsądek.

Polecam jako jesienną lekturę pełną emocji i dreszczyku, z kocykiem na kolanach i parującą herbatą, kiedy za oknem będzie lało i wiało.

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu W. A. B.
https://przeczytajka.blogspot.com/2019/09/opiekunka-sheryl-browne.html

Link do opinii

Kiedy w ich życiu pojawia się Jade, mają wrażenie, że nic lepszego nie mogło im się przytrafić. Z czasem jednak całość zaczyna chwiać się w posadach, a poukładane rodzinne życie sypie się niczym zamek z piasku- szybko i bez ostrzeżenia. Kim właściwie jest Jade?

“Opiekunka” to najlepszy przykład bardzo subtelnego kobiecego thrillera. Akcja powieści rozwija się powoli, autorka niespiesznie zmierza ku kolejnym wydarzeniom, z jednej strony wystawiając naszą cierpliwość na próbę, ale z drugiej angażując nas w fabułę i nakłaniając do uważnego śledzenia wydarzeń.  

Choć Browne nieco zbyt wiele zdradza na początku i trochę za bardzo wyprzedza fakty, byłam skłonna jej to wybaczyć, na rzecz innych elementów, które wywarły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Przede wszystkim mam na myśli lekki, swobodny i przyciągający styl autorki. Czułam, jakby ta książka czytała się sama, a następne strony uciekały w zawrotnym tempie.

Browne pisze w tak przyjemny sposób, że chętnie i łatwo wybaczyć jej można drobne mankamenty i niedociągnięcia. Lubię thrillery, sięgam po nie często i z przyjemnością dopatruję się tego, co moim zdaniem mogło wypaść lepiej, porównując nowo poznawane tytuły do tych, jakie zapisały się w mojej pamięci. Choć nie jestem pewna, czy tę powieść będę wspominała dłużej, to jednak przyjemność płynąca z lektury sprawiła, że ani razu nie pomyślałam o zmarnowanym czasie.

Podoba mi się także, jak autorka przedstawiła swoich bohaterów. Wydaje mi się, że kreowanie postaci rzeczywiście jej wyszło i w tym temacie się sprawdziła. Ich charaktery są silne, mocno zarysowane. Nie sprawiają wrażenia papierowych czy płaskich. Czuć emocje i widać problemy. Nie jest trudno postawić się na ich miejscu i wyobrazić sobie, co ich spotkało i jakie myśli im wówczas towarzyszyły.

Duże znaczenie w tej historii odgrywa rodzinne tło wydarzeń. Browne sama przyznaje, że w takiej tematyce czuje się najlepiej i zdaje się, że te kwestie świetnie do niej pasują. Momentami nie byłam pewna, czy rzeczywiście łatwo jest w takie tematy tchnąć niepokój i to na nich oprzeć napięcie. Być może problem polegał na tym, że autorka zwróciła się zbyt mocno w tę stronę, za bardzo przeciągając poprzeczkę na rzecz kwestii obyczajowych.

„Opiekunka” nie jest książką idealną. A z pewnością daleko jej do idealnego thrillera. Właściwie uważam, że lepiej i bezpieczniej byłoby ją określić jako kobiecą powieść z wątkiem kryminalnym, czasem wyraźniej, a momentami słabiej zarysowanym. Niemniej, choć trochę zabrakło napięcia, a całość wypadła dość przewidywalnie, uważam, że to składnie napisana i warta uwagi historia, która daje do myślenia i zwraca uwagę na istotne sprawy.   

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Nigdy nie będziesz mną
Anna M. Brengos;
Nigdy nie będziesz mną
Orangeboy. Masz u nas dług
Patrice Lawrence
Orangeboy. Masz u nas dług
Mały manipulator
Bartosz Sztybor;
Mały manipulator
Westerplatte
Jacek Komuda
Westerplatte
Harem
Alex Vastatrix, Waldemar Bednaruk
Harem
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Jolanta Berezowska, Małgorzata Berezowska
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Pokaż wszystkie recenzje