Opowiadania bizarne

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2018-04-18
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788308064986
Liczba stron: 256
Język oryginału: polski

Ocena: 4.5 (8 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Świat staje się coraz bardziej bizarny.
Najnowszy zbiór opowiadań Olgi Tokarczuk.
Zaskakujące i nieprzewidywalne opowiadania, dzięki którym inaczej spojrzymy na otaczającą nas rzeczywistość

Pochodzące z języka francuskiego słowo „bizarre” znaczy: dziwny, zmienny, ale też śmieszny i niezwykły. Taka właśnie – zadziwiająca i wymykająca się wszelkim kategoriom – jest najnowsza książka Olgi Tokarczuk.

Dziesięć opowiadań. Każde z nich toczy się w innej przestrzeni. Wołyń w epoce potopu szwedzkiego, współczesna Szwajcaria, odległa Azja i miejsca wyimaginowane.

Czym jest poczucie dziwności i skąd ono pochodzi? Czy dziwność jest cechą świata, czy może jest w nas?

Zmienny rytm opowiadań sprawia, że czytelnik ani przez chwilę nie może być pewny tego, co wydarzy się na kolejnej stronie. Olga Tokarczuk wytrąca nas ze strefy komfortu, wskazując, że świat staje się coraz bardziej niepojęty.

Obecne w opowiadaniach elementy groteski, czarnego humoru, fantastyki i grozy unaoczniają, że w naszej rzeczywistości nic nie jest takim, jakim się wydaje.

Tagi: literatura polska opowiadania; tożsamość

Kup książkę Opowiadania bizarne

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Opowiadania bizarne

Avatar użytkownika - ewaki
ewaki
Przeczytane:2020-05-20, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki 2020,

Opowiadania dobrze napisane, jedne ciekawsze, inne mniej. Mimo, że Olga Tokarczuk ma wielki talent, to akurat te opowiadania mnie nie zachwyciły.

Link do opinii
Avatar użytkownika - rozczytana
rozczytana
Przeczytane:2020-05-13, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Merry
Merry
Przeczytane:2020-05-02, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2020,

Tego nazwiska chyba nikomu nie muszę przedstawiać? Któż nie zna Olgi Tokarczuk - naszej laureatki Literackiej Nagrody Nobla. Jeszcze jesienią zaczęłam czytać „Podróż ludzi Księgi” i już wtedy byłam pod wrażeniem jej stylu i tego, jaką tworzy treść. Teraz sięgnęłam po „Opowiadania bizarne”, które z pewnością na długo zostaną w mojej pamięci.

Francuskie słowo bizarre znaczy: dziwny, ale też śmieszny i niezwykły. I taki właśnie jest zbiór dziesięciu opowiadań Olgi Tokarczuk. Są dziwne i niezwykłe, ale przy tym zachwycają swoją treścią i przesłaniem. Skłaniają do refleksji nad przemijaniem, nad swoim postępowaniem wobec otaczających nas istot. Niektóre z nich mają w sobie nieco elementów grozy czy fantazji. Każdy czytelnik zdaje się znaleźć tutaj coś dla siebie.


Raczej nie przepadam za krótką formą. Przynajmniej tak było, zanim sięgnęłam po „Opowiadania bizarne”. Każde z nich jest inne, ale każde wspaniałe. Zaskoczyło mnie, że czytało mi się je wyjątkowo lekko i przyjemnie. Spodziewałam się dość trudnej w odbiorze lektury.  Fakt, nie wszystko jest tu oczywiste, ale jeśli tylko przez chwilę zastanowimy się, co właśnie przeczytaliśmy, dojdziemy do bardzo ciekawych wniosków. 


Chociaż podobały mi się wszystkie opowiadania, najbardziej urzekły mnie: „Zielone Dzieci” i „Transfungium”. Urzekły mnie swoją fantazją i alternatywną rzeczywistością, która zdaje się być tutaj naturalna. Urzekły mnie swoim nawiązaniem do natury. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, w jaki sposób pani Olga Tokarczuk przeplotła tę fikcję z realnym, znanym nam światem.


„Opowiadania bizarne” polecam wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy do tej pory nie sięgnęli po twórczość naszej noblistki. Czytając choć jedno opowiadanie będziecie wiedzieć, czy twórczość pani Tokarczuk przypada do Waszego gustu, czy też nie. Osobiście zachęcam do tego, aby dać jej szansę. Opowiadania zachwycają zarówno treścią, jak i stylem. To literacka uczta, o której długo nie da się zapomnieć. 

Link do opinii

Dziesięć opowiadań w stylu "Opowieści niesamowitych" z głębszym przesłaniem. 

Link do opinii

Wybrałam tą książkę do czytania, ponieważ była jedną z chudszych na mojej półce. Pomyślałam, czemu nie. Lubię zbiory opowiadań. Niektóre z nich pozostają w mej pamięci na długi okres czasu. Jednak niestety do tego grona nie zaliczą się "Opowiadania bizarne" Olgi Tokarczuk.

Bizarne to słowo klucz w tytule. Pochodzi z języka francuskiego ( „bizarre”) i znaczy dziwny, zmienny, upiorny, niezwykły. I taki właśnie jest zbiór opowiadań Olgi Tokarczuk. Określiłabym go słowami - niezwykły i dziwaczny. Czyta się go dość dobrze. Opowiadają wciągają w swoje fabuły, w szczególności dwa ostatnie, które zdecydowanie były za krótkie. Podobały mi się stworzone przez Olgę światy, zadziwia ich obfitość. Wciągnęły mnie. Choć wiele z nich zapomniałam od razu po przeczytaniu, co mnie niestety smuci. Lubię, gdy dana historia pozostaje ze mną na długi czas.

Nie czytałam wcześniej żadnych książek Olgi Tokarczuk. Miałam świadomość, że jest taka pisarka. Miałam ochotę na poznanie jej twórczości, lecz zawsze pojawiało się coś innego, może nie zawsze ciekawszego, lecz z gatunków tych, które bardziej chciałam poznać. Opowiadania bizarne spokojnie czekały, aż znajdę na nie wolną chwilę, aż będę miała nastrój na dziwaczność, chęć na krótkie opowiadania. Przyszedł czas i odpowiedni nastrój. Wzięłam się więc do czytania. Nie zawiodłam się, ale też się nie zachwyciłam. Dobrze się bawiłam. Czas mi szybko zleciał przy tym zbiorze (zdecydowanie za szybko). Nie czułam upływających minut. Na Opowiadania bizarne miałam ochotę od dawna. Drugą książką, na którą mam ochotę są Księgi Jakubowe i je też przeczytam. Szczególnie teraz, gdy przy krótkiej formie się przekonałam, że pani Olga pisze dobrze, wciągająco, że mi jej styl odpowiada. Nie męczyłam się przy Opowiadaniach bizarnych. Nie były one dla mnie za ciężkie. A tego się obawiałam, gdyż choć lubię i klasykę, to bliżej mi jednak do książek łatwych (jak to brzmi ?)

Czy polecam? Zdecydowanie tak! Warto je poznać, ocenić samodzielnie. Są dziwne, niezwykłe, ale też i piękne. Z niektórych byłyby świetne powieści (szczególnie z ostatniej). Najbardziej spodobało mi się opowiadanie Kalendarz ludzkich świąt.

Co mogłam, napisałam. Nic więcej o opowiadaniach nie opowiem. Ciężko, choć zbiór czytało się zadziwiająco łatwo. Ciężko, choć niektóre z opowiadań były świetne, wręcz genialne. Ciężko, choć powinno być łatwo.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Małgorzata Musierowicz, Emilia Kiereś
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Winne
Jarosław Czechowicz
Winne
Złoty dukat
Grażyna Bąkiewicz
Złoty dukat
Trzeci etap
Katarzyna Ryrych
Trzeci etap
Gruzińskie wino
Anna Pilip
Gruzińskie wino
Gruzowisko
Aleksandra Katarzyna Maludy;
Gruzowisko
Po prostu Mama
Renata Piątkowska
Po prostu Mama
Raróg
Anna Sokalska
Raróg
Banialuki do zabawy i nauki
Agnieszka Frączek
Banialuki do zabawy i nauki
Pokaż wszystkie recenzje