Nie ma przypadków. Nie powinna była przekroczyć progu tego domu.
Mroczny i pełen emocji thriller psychologiczny Kathryn Croft, autorki Dziewczyny z pokoju 12 oraz Zanim wydasz wyrok. Pozornie bezpieczna, domowa przestrzeń, która okazuje się misternie zastawioną, śmiertelną pułapką.
Kiedy trafia do domu nowej znajomej, nic nie zapowiada koszmaru. Do momentu, w którym jej wzrok zatrzymuje się na zdjęciu ślubnym wiszącym w salonie. Rozpoznaje pana młodego - to mężczyzna, z którym spędziła noc zaledwie kilka dni wcześniej, nie wiedząc, że jest żonaty. Teraz wie także, że został zamordowany. Wizyta u Harper, matki kolegi jej syna, z każdą minutą staje się coraz bardziej duszna. Czy to spotkanie było przypadkiem-czy elementem misternie zastawionej pułapki? I jak wiele z jej przeszłości zostało już odkryte?
,,Ostatniej nocy" to thriller o narastającej paranoi, podszyty silnymi emocjami, toksycznymi sekretami i nieustannym poczuciem zagrożenia. Kathryn Croft, bestsellerowa autorka znana z mistrzowskiego budowania intryg, prowadzi czytelnika przez labirynt podejrzeń i manipulacji, by w finale zaskoczyć zwrotem, którego nie sposób przewidzieć. Idealna propozycja dla fanów Lisy Jewell, Shari Lapena i B.A. Paris.
Opinie czytelników:
,,Pełen zwrotów akcji - absolutnie nie mogłam się oderwać."
,,Mroczny, emocjonalny, nieprzewidywalny. Jeden z najlepszych thrillerów roku."
,,Kathryn Croft znowu to zrobiła- jestem pod wrażeniem".
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: The Last One To See Him
Bestsellerowa autorka wciągających thrillerów: Córeczka, Tylko jedno kłamstwo, Nie ufaj nikomu, Nigdy nie zapomnisz przeszła samą siebie. Mistrzowsko...
Bestsellerowa autorka "Nie pozwól mu odejść" zachwyca nowym, przyprawiającym o dreszcze i zawał serca thrillerem! Dwa lata temu Farrah Conway porzuciła...
Przeczytane:2026-05-03, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026,
Szczerze? Ta historia zaczyna się jak coś, co już gdzieś było. Noc, która miała nic nie znaczyć. Decyzja podjęta trochę na przekór sobie. I nagle wszystko wymyka się spod kontroli. Można pomyśleć: okej, znam ten schemat. Tyle że tutaj to ,,znam" bardzo szybko przestaje mieć znaczenie.
Najbardziej wciągnęło mnie nie to, co się wydarzyło, tylko to, jak bardzo trudno było to sobie poukładać. Czytasz i masz wrażenie, że coś się nie zgadza, ale nie potrafisz wskazać co dokładnie. Jakby ktoś celowo przestawiał elementy układanki tak, żeby nigdy nie pasowały do końca. I to uczucie zostaje na długo.
To nie jest książka, która stawia na tempo. Raczej na napięcie, które narasta gdzieś z tyłu głowy. Takie ciche, uporczywe. Z każdą kolejną stroną rośnie nie tyle strach, co niepewność. Bo tu właściwie nic nie jest stabilne. Jedna informacja potrafi wywrócić wszystko, co wydawało się pewne jeszcze chwilę wcześniej.
Autorka nie prowadzi czytelnika za rękę. Wręcz przeciwnie, bo momentami miałam wrażenie, że specjalnie miesza tropy, sprawdza, jak łatwo da się nas wyprowadzić w pole. I niestety (albo właśnie dobrze) działa to zaskakująco skutecznie. Kilka razy byłam przekonana, że już wiem, w którą stronę to zmierza. Za każdym razem się myliłam.
Nie wszystko jednak kupiłam bez zastrzeżeń. Były momenty, kiedy miałam ochotę powiedzieć, że trochę za dużo tego wszystkiego. Za dużo niedopowiedzeń, za dużo dziwnych zbiegów okoliczności, które zaczynają brzmieć jak coś więcej niż przypadek. Ale z drugiej strony, to może właśnie o to tu chodziło. O pokazanie, jak cienka jest granica między ,,to się zdarzyło" a ,,ktoś to zaplanował".
Finał? Tu naprawdę warto dotrwać. Nawet jeśli po drodze pojawią się wątpliwości. Bo zakończenie zmienia perspektywę. Nie w taki tani, efektowny sposób, tylko raczej tak, że nagle zaczynasz inaczej patrzeć na wcześniejsze wydarzenia. I pojawia się to jedno, niewygodne pytanie... "Czy to wszystko od początku było tak oczywiste, tylko ja tego nie zauważyłam"?
,,Ostatniej nocy" nie jest książką idealną. Momentami potrafi zirytować, czasem pogubić. Ale ma w sobie coś, co sprawia, że trudno ją po prostu zamknąć i zapomnieć. Zostaje w głowie, ale nie jako konkretna scena, tylko jako uczucie, że coś tu było bardzo nie tak. I że może wcale nie chodziło o przypadek.