Okładka książki - Oszustki

Oszustki

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2014-01-29
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7554-602-6
Liczba stron: 404
Dodał/a książkę: izabela81

Ocena: 3.43 (7 głosów)

Kiedy pewnego dnia sławna pisarka Lillemor Troj zmusza się, by przeczytać maszynopis powieści o swoim własnym życiu, ziemia zaczyna usuwać jej się spod nóg. Powieść została napisana przez kobietę, którą dobrze zna i która chce stać się uznaną pisarką. Nigdy nie były przyjaciółkami, ale przez dziesięciolecia stały się głęboko od siebie uzależnione. Teraz ta druga kobieta grozi zniszczeniem czarującej i mądrej osoby, za jaką czytelnicy uważają Lillemor Troj. Nowa powieść Kerstin Ekman jest ciętym opisem życia literackiego. Przede wszystkim jednak jest to opowieść o losach dwóch kobiet, od lat pięćdziesiątych XX wieku aż do dziś, o kłamstwie, prawdzie, samotności i wspólnocie.

Kup książkę Oszustki

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:,
Wyobraź sobie, że jesteś sławną pisarką, szwedzką oczywiście. Twoje książki od lat są bestsellerami, masz stałe grono czytelników, jednego wydawcę od kilkudziesięciu lat, jesteś rozpoznawalna, czytelnicy Cię uwielbiają, poznają na ulicy, gratulują, pytają o kolejną książkę, a Ty ze spokojem żyjesz po prostu z pisania. Marzenie.   A teraz wyobraź sobie, że w Twoje ręce wpada maszynopis książki o Tobie. A w zasadzie Twoja ścisła, niezmiernie dokładna biografia, z której wynika, że tak naprawdę to nie Ty jesteś autorką swoich książek. Po pierwszym przeczytanym rozdziale chcesz zapaść się pod ziemię, po drugim czujesz palpitacje serca, po trzecim jesteś już na granicy załamania nerwowego, a jednak czytasz dalej. Ktoś wie o Tobie wszystko. Także to, o czym nie wie nikt poza Tobą…   Dawno, dawno temu żyła uzdolniona pisarka, która panicznie bała się sukcesu, sławy, bycia rozpoznawaną. I była też inna, która marzyła o sławie, ale była mniej zdolna. Umówiły się, że wyślą opowiadanie tej pierwszej na konkurs literacki, ale podpiszą nazwiskiem drugiej. Ewentualną nagrodą miały podzielić się po połowie. Udało się. Lillemor Troj zdobyła pierwszą nagrodę za nie swoje opowiadanie i tak zaczęła się jej kariera literacka. Babba ma jedynie satysfakcję i… połowę wygranej. Będzie musiała się tym zadowalać przez lata - do momentu, gdy przełamie lęk przed sławą i zacznie pisać książkę o ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Oszustki

Avatar użytkownika - figlarna24
figlarna24
Przeczytane:2014-02-20, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Książki niełatwe , z pozoru nudne nie są dla mnie rzeczą obcą. Miałam, mam i zapewne będę miała okazję takie czytać.

Różnica między takimi pozycjami, jest tylko taka, że niektóre czytam mimo tego, że mam ochotę je odłożyć i nigdy do nich nie wrócić lub w momencie czytelniczego zwątpienia dawkuje jej miarowo.  Tak właśnie stało się z"Oszustkami" , autorstwa Kersten Ekman -szwedzkiej pisarki. "Oszustki" nie są kryminałem . Szwedzka literatura zaczyna zbaczać z toru kryminalnego i zyskuje coraz większą popularność, w formie obyczajowej. Tym razem forma obyczajowa w pełni. "Oszustki" opowiadają o przeplatanych ścieżkach dwóch kobiet. Poczytna pisarka , Lillemor Troj , na spotkaniu ze swoim nowym agentem wydawcy , zostaje zaskoczona wieścią, że wydawnictwo odkupiło od konkurencji, jej najnowszy maszynopis . Pisarka jest wielce zdziwiona , gdyż nie wysyłała ona swoich nowych pomysłów nigdzie, a tym bardziej do konkurencji. Agent pozwala zapoznać się kobiecie z "jej" dziełem, lecz tylko i wyłącznie na terenie wydawnictwa. Ale chyba ten zabieg nie był do końca dobrym pomysłem. Maszynopis okazuje się "spowiedzią" Babby. Kim jest zatem Babba? Czemu Lillemor miałaby się obawiać "zwierzeń" pisarki, której nikt nie zna? A jest się czego bać. Babba zna , a nawet odpowiada, za wielki szum wokół Troj. To Babba jest cichą wspólniczka, współtwórcą i pomysłodawczynią książek, które TRoj wydała pod swoim nazwiskiem. Taka osobista powieść może zrujnować reputację oraz wyćwiczony wizerunek Lillemor. Ale cóż w takiej sytuacji począć? Czy machinę zniszczenia można jeszcze zatrzymać? Powieść jest ciekawa, lecz napisaną dosyć topornie powieścią. Czytając można się pogubić . Kobiety , określane" one " napierają barw dopiero w późniejszych fazach. Osoby, które liczą na zawrotne tempo, akcję , jak z thrillera psychologicznego będą na pewno zawiedzione.  Powieść to całokształt retrospekcyjny. Powrót do bolesnej przeszłości , rozdrapywania ran , gdy Babba czuje się niezauważana , a z czasem wykorzystana intelektualnie przez swoją idolkę -Lillemor. Ale czy wydanie powieści może stać się duchowym oczyszczeniem, a czy Lillemor ujawni się , z zagarnięcia pomysłów młodej dziewczyny?  Jest w tej pozycji wiele aspektów psychologicznych, lecz zabrakło mnie zdecydowanie wyrazistości postaci. Często fabuła wydaje się "płaska". NIe jest to książka łatwa. Jej sens trzeba wyłuskiwać , jak orzech z łuski. Jestem także pewna, że lektura będzie miała swoich zwolenników, jak i przeciwników. "Oszustki" okażą się książką nie dla każdego. NIe jest ani uniwersalna , ani "uniseks". Jest specyficzna , i tylko sam czytający może określić swój do niej stosunek. Mój jest lekko zmieszany i pełen sprzeczności.
Link do opinii
Z przykrością należy stwierdzić, że ,,Oszustki" autorstwa Kerstin Ekman, okazały się totalnym rozczarowaniem. Chociaż opis książki wiele obiecuje, to po przeczytaniu zaledwie kilku stron można zdać sobie sprawę, że to tylko wygórowane oczekiwania. Tak naprawdę historia jest niemrawa, ciężko przez nią przebrnąć, a w dodatku bohaterki sprawiają wrażenie nieobecnych. Historia również jest niespójna, jakby brakowało w niej wątków, albo przynajmniej dobrego rozwinięcia. Z bólem trzeba przyznać, ale tytułowe postaci oszukały nie tylko siebie, lecz również czytelnika. To pani Ekman wyszło znakomicie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ruda_Wiedzma
Ruda_Wiedzma
Przeczytane:2014-01-22, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,
Literatura skandynawska zawsze kojarzyła mi się z różnego rodzaju kryminałami, thrillerami i mocnymi powieściami sensacyjnymi. Dlatego też z ciekawością podeszłam do powieści nieznanej mi dotychczas szwedzkiej pisarki Kerstin Ekman, zatytułowanej Oszustki. Uważam, że zawsze warto jest przecież rozszerzyć swoje horyzonty i poznać inną stronę popularnej skandynawskiej prozy. Lillemor Troj jest popularną i cenioną szwedzką pisarką. Jej powieści co rusz zdobywają miano bestsellerów zarówno w kraju, jak i za granicą. Lecz kiedy pewnego dnia kobieta zostaje poproszona przez swojego wydawcę o wyjaśnienie pochodzenia pewnego maszynopisu, całe dotychczasowe życie prywatne i zawodowe Lillemor zaczyna wisieć na włosku. Bowiem, według tego, co zostało napisane w tekście, Lillemor nie jest autorką książek, które wydała... Kobieta staje przed trudną decyzją, od której zależy zarówno jej los jako pisarki oraz jej życie prywatne. Czy Lillemor znajdzie w sobie na tyle odwagi, by wyjawić prawdę? Lillemor nie wie nic o tym, co najgłębiej w nas ukryte, o tym, co sprawia, że jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Ona mówi i konstruuje prawdopodobne wyjaśnienia. I te prawdopodobne człowiek przyjmuje, ponieważ nie potrafi poradzić sobie z tymi ciemnymi i skomplikowanymi łańcuchami przyczyn, które leżą u podstaw każdego wyjaśnienia w naszym życiu, kiedy nie jesteśmy ani aktorami, ani widzami, tylko miotamy się na powierzchni silnego prądu, który zarówno nas, jak i zdarzenia gna przez swoją ciemność. Oszustki to powieść obyczajowa z wątkami psychologicznymi. Problematyka książki jest jak najbardziej aktualna i... intrygująca. Coraz częściej słychać w mediach o plagiatach, oskarżeniach i wątpliwościach dotyczących faktycznego autorstwa danego dzieła. Temat ten nie dotyczy tylko niegdysiejszych pisarzy, lecz również współczesnych autorów. Plotki, zasłyszane fragmenty rozmów czy potajemna lektura dzienników - wszystko to sprawia, że czasami nie wiadomo komu ufać: pisarzowi czy oskarżającemu. Temu zjawisku postanowiła bliżej przyjrzeć się w Oszustkach Kirsten Ekman. Autorka przenosi swoich czytelników do Szwecji z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, gdzie przedstawia czytelnikom dwie skrajnie różne osobowości: uzdolnioną początkującą pisarkę Barbro Anderson i Lillemor Troj, młodą kobietę, pochodzącą z nowobogackiej rodziny. Choć te dwie kobiety z pozoru nic nie łączy, to już po kilku stronach odbiorca poznaje istotę ich znajomości. Otóż Lillemor Troj jest ,,autorką" książek, które pisze Barbro. Lillemor sygnuje je swoim nazwiskiem, pozuje do zdjęć na okładkę powieści oraz udziela wywiadów. Za te działania dostaje połowę dochodów jakie przynosi sprzedaż książek, druga połowa trafia w ręce Barbro. Cała mistyfikacja zaczyna się jednak komplikować, gdy dzieła stają się coraz bardziej popularne i zyskują międzynarodową sławę. W tym momencie nie ma już mowy o wycofaniu się Lillemor, która brnie coraz głębiej w sieć kłamstw, lecz mimo niezwykle trudnej sytuacji kobieta zyskuje dzięki temu możliwość pokazania siebie, swoich pomysłów i poglądów, które nie zawsze zgadzają się z wizją Barbro. Muszę przyznać, że przez całą lekturę, do samego jej zakończenia, nie potrafiłam znaleźć odpowiedzi na proste pytanie: dlaczego? Dlaczego Babba nie wydawała historii pod swoim własnym nazwiskiem? Dlaczego wykorzystywała do tego tego Lillemor? W mojej głowie rodziły się różne tłumaczenia (skromność i nieśmiałość Babby; jej obawa, że książki będą oceniane przez wzgląd na jej wygląd, a należała ona do grona niezbyt urodziwych kobiet; jej wychowanie i wpajane przez lata poglądy rodziców; potrzeba wsparcia ze strony innej osoby i ewentualny kozioł ofiarny...), lecz nawet teraz, po zakończeniu czytania, nie potrafię udzielić sobie samej odpowiedzi na to pytanie. Każda sugestia wydaje mi się zarazem poprawna i błędna. I choć nie potrafię odpowiedzieć na to zasadnicze pytanie, to muszę powiedzieć, że w Oszustkach autorka ciekawie pokazała kontrast pomiędzy dwoma głównymi bohaterkami; Babbą, która w pisarstwie widzi swoją przyszłość, która zarazem jest niezwykle przewrażliwiona na temat swojej prozy, oraz Lillemor, kobiety, która uważa, że prezencja i umiejętność zachowania się w towarzystwie jest wszystkim. W trakcie lektury czytelnik dostaje również szczątkowe informacje na temat poglądów politycznych obu kobiet - oczywiście różnych - oraz wydarzeń z życia politycznego i społecznego Szwecji od lat 50. XX wieku do współczesności. Mankamentem była dla mnie nadmierna szczegółowość strojów, w których lubowała się Lillemor. Czytanie o tym, co w danym wspomnieniu miała na sobie było dla mnie czymś męczącym, wręcz przeszkadzającym w lekturze. Oszustki są historią pozbawioną dynamizmu, to powieść statyczna, nastawiona raczej na aspekt psychologiczny niż nagłe zwroty akcji. Mnogość opisów i szczątkowe dialogi nie przypadną wszystkim go gustu, podobnie jak styl autorki, która w moim odczuciu skakała z tematu na temat, w niektóre zagadnienia zagłębiając się szczegółowo, inne zaś tylko pobieżnie nakreślając. Przyznam, że trochę utrudniało mi to czytanie Oszustek. Nie znam innych powieści pani Ekman, więc trudno jest mi powiedzieć czy recenzowana powieść prezentuje jej aktualny styl pisarski, czy może to była swojego rodzaju próba stworzenia czegoś nowego. Najnowsza powieść Kerstin Ekman to historia o trudnych wzajemnych relacjach, opartych na prawdzie i kłamstwie, o samotności, pragnieniu akceptacji i strachu przed pokazaniem swojego prawdziwego oblicza. http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2014/01/kerstin-ekman-oszustki.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - gocha
gocha
Przeczytane:2014-02-08, Ocena: 4, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2014, Mam,
,,Myślała, że żeby pisać, potrzebna jest pewność siebie. Ale myliła się. Potrzebna jest anonimowość"- czy dlatego utalentowana pisarka decyduje się na oszustwo? Wynajmując do reprezentowania swojego opowiadania na konkursie, ładną dziewczynę, elokwentną i wzbudzająca powszechną sympatię, uruchamia lawinę kłamstw...Historię poznajemy z dwutorowej narracji: pierwszoosobowej, która przynależy do Babby, wypowiadającej się na stronach maszynopisu oraz trzecio osobowej, będącej bezpośrednią reakcją Lillemor na czytane właśnie, przeważnie gorzkie, słowa. Całość jest bardzo statyczna, opierająca się w dużej mierze na dialogach, monologach wewnętrznych i nieustannych konfrontacjach dwóch bohaterek. Brak gwałtownych zwrotów akcji nie jest jednak wadą, w tym przypadku doskonale sprawdza się ten sposób prowadzenia narracji, dodatkowo pełen niedopowiedzeń i mocno enigmatyczny, jeżeli chodzi o dookreślenie motywów postępowań bohaterek.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kasiulek17
kasiulek17
Przeczytane:2014-02-11, Ocena: 3, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2014 roku, Mam,
Kerstin Ekman - szwedzka pisarka, członkini Akademii Szwedzkiej. Debiutowała, jako autorka popularnych powieści kryminalnych. Późniejsze jej książki należą do nurtu prozy psychologicznej. Ich akcja często rozgrywa się w północnej Szwecji i ma mocno zarysowane tło społeczne. Jej utwory wielokrotnie były filmowane. W Polsce ukazały się dotychczas trzy powieści: ,,Czarna woda", ,, Dzwon śmierci" i ,,Praktyka morderstwa". Po literaturę skandynawską sięgam ostatnimi czasy dość często i nie rzadko w ciemno. Uwielbiam klimat szwedzkich kryminałów, świetnie zarysowanych bohaterów, dość szybko mknącą akcję, która zachwyca mnie na tyle, że ciężko jest odłożyć książkę choćby na chwilę. Chętnie sięgam po nowych nieznanych do tej pory mi autorów, aby przekonać się czy trzymają poziom całej literatury. Gdy tylko ,,Oszustki" pojawiły się w zapowiedziach wydawniczych, bardzo chętnie po nie sięgnęłam. Czy lektura mnie zadowoliła? Lillemor Troj to poczytna szwedzka pisarka, w której ręce pewnego dnia wpada maszynopis - jej autobiografia. Historię tę napisała Babba, jej cicha wspólniczka, o której oczywiście nikt nie wiem. Jednak, w czym tkwi problem? Otóż Babba od lat pięćdziesiątych współpracuje z Lillemor i pisze wspólnie z nią te powieści, jednak nie zamierza się ujawniać. Ich współpraca powoduje, że wspólnie napisane powieści figurują na listach bestsellerów. Babba pomimo talentu, jaki posiada, nie zamierza pisać pod własnym nazwiskiem - do czasu. Problem, który poruszyła Kerstin Ekman w swojej powieści jest bardzo aktualny. Sama historia jest nad wyraz ciekawa i wiele wnosząca w tej tematyce, odkrywa mnóstwo niuansów, o których zwykły czytelnik nie ma pojęcia. W trakcie lektury na usta ciśnie się mnóstwo pytań, m.in., dlaczego Babba nie chce pisać pod własnym nazwiskiem? Babba i Lillemor to dwie przeciwstawne bohaterki, które różni wszystko. Babba przyszłość widzi w pisaniu, natomiast Lillemor zwraca uwagę jedynie na własną prezencję i to stawia na pierwszym miejscu. Pomimo tych plusów, są również minusy. Mianowicie książka strasznie mi się dłużyła. Czytałam ją ponad 3 tygodnie, trochę się do niej zmuszając. Przeszkadzał mi brak dynamizmu, brak akcji. Miałam wrażenie, że nie zmierzam ku rozwiązaniu zagadki, a wręcz cofam się w historii. Przydługie opisy, które męczyły i wbrew pozorom nic nie wnosiły. Sam początek historii to jeden wielki bałagan, wiele razy musiałam cofać się kilka stron, aby przekonać się, o czym tak naprawdę czytam. Dużo urwanych wątków, przeskakiwanie z jednego na drugi, wiele autorka według mnie nie wyjaśniła, a szkoda. Reasumując pomysł na historię bardzo ciekawy, jednak gdyby akcja nie była tak nużącą to i historię czytałoby się o wiele przyjemniej. Nie czytałam do tej pory żadnej z książek autorki. Mam nadzieję, że 3 wcześniejsze tytuły, które zostały wydane w Polsce są bardziej dynamiczne i warte uwagi. ,,Oszustki" mnie wymęczyły - spodziewałam się całkiem innej lektury.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Azzmon
Azzmon
Przeczytane:2015-05-29, Ocena: 3, Przeczytałem, Przeczytane,
Inne książki autora
Praktyka morderstwa
Kerstin Ekman0
Okładka ksiązki - Praktyka morderstwa

Najnowsza powieść Kerstin Ekman "Praktyka morderstwa" to wyrafinowana literacka zabawa. Ekman niezwykle zręcznie splata swoją opowieść z "Doktorem Glasem"...

Dzwon śmierci
Kerstin Ekman0
Okładka ksiązki - Dzwon śmierci

Dzwon śmierci to niepokojąca powieść o krętych ścieżkach losu i kruchości życia, które byle błahostka może wywrócić na nice. O podłości, zbrodni, ale...

Recenzje miesiąca
Dobry pies
Rafał Witek
Okładka książki - Dobry pies
Na gigancie
Peter May
Okładka książki - Na gigancie
Lata powyżej zera
Anna Cieplak
Okładka książki - Lata powyżej zera
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy