Owoc granatu. Dziewczęta wygnane

Wydawnictwo: Książnica
Data wydania: 2018-06-20
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788324583102
Liczba stron: 352

Tom 1 cyklu Owoc granatu

Ocena: 5.78 (9 głosów)

Lato 1939 roku, Kresy. Elżbieta i Stefania, wchodzące w dorosłość bliźniaczki, spędzają beztroskie wakacje w dworku dziadków. Sielankową atmosferę przerywa warkot niemieckich samolotów. Wkrótce ze wschodu nadciąga kolejne zagrożenie: Armia Czerwona. Rozpoczyna się dramatyczna walka o przetrwanie. Dziewczęta nie przypuszczają nawet, co szykuje dla nich los i jaką cenę przyjdzie im zapłacić za każdy dzień życia.
Pierwsza część trylogii „Owoc Granatu” to opowieść o miłości, rodzinie, wierności i odpowiedzialności, zawsze i pomimo wszystko. Oparta na faktach wstrząsająca historia wygnanych kobiet, których tułaczy szlak wiódł z Rzeczypospolitej przez Syberię aż na Bliski Wschód.

"Przeczytałam i zamarłam z zachwytu. Cóż to jest za historia! Ile w niej emocji! Porywająca opowieść o kresowych dziewczętach – zaczyna się niewinnie i lekko, by za moment wbić czytelnika w fotel i poruszyć go do głębi. Obok tej powieści nie można przejść obojętnie. Gorąco polecam!"
Edyta Świętek, pisarka, autorka sagi „Spacer Aleją Róż”

Kup książkę Owoc granatu. Dziewczęta wygnane

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Pisarze bardzo chętnie sięgają do czasów II wojny światowej, czyniąc je tłem swojej powieści. Tak wiele już powstało książek fabularnych, że można czuć przesyt wojennym krajobrazem. W najnowszej książce Marii Paszyńskiej akcja także rozpoczyna się w 1939r., ale na szczęście pisarka ucieka przed wszelkimi schematami. W Dziewczętach wygnanych owszem, mamy wojnę jako główny motyw (nie tylko tło), mający olbrzymie znaczenie dla losów postaci, ale pokazaną w nieco inny sposób. Paszyńska przenosi czytelników na Kresy i to oczami tamtejszych właścicieli ziemskich spogląda na największy konflikt zbrojny w historii świata. Okupantami są tu Sowieci, a bohaterowie trafiają do syberyjskich łagrów. Co więcej, rozmaite koleje losów rzucają ich np. do Iranu. Bliźniaczkom, Elżbiecie (Halszce) i Stefanii Łukowskim, przyszło dojrzewać w najgorszym momencie dziejowym. Jesienią 1939 roku ich życie przestało mieć dobrze znany wymiar, zmieniając się w piekło. Rodzinę wypędzono z dworu, skonfiskowano majątek, siostry wieziono do obozów pracy przymusowej. Tak rozpoczyna się wieczna odyseja, przenoszenie z jednego punktu do drugiego, walka o każdy kolejny dzień. W obliczu takiego dramatu nagle przestaje mieć znaczenie zazdrość obu sióstr o uczucia tego samego kawalera, nieistotne są dobre maniery, elegancja – ważne jest tylko to, by przeżyć. Dziewczęta wygnane zostały ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Owoc granatu. Dziewczęta wygnane

Sporo pojawia się ostatnio w rodzimej literaturze powieści, sag z wojną w tle. Są lepsze, są i takie, których lepiej nie czytać… Pierwszy tom serii „Owoc granatu” zapowiada znakomitą czytelniczą ucztę! Pochłonęłam tę powieść, zapominając o wszystkim (i wszystkich 😉) wokół, a po skończeniu od razu zaczęłam czytać drugi tom. Czy potrzeba większej zachęty?

„Dziewczęta wygnane” to opowieść o siostrach bliźniaczkach, Elżbiecie i Stefanii, które lato 1939 roku spędzają u dziadków na wsi. Wybuch wojny zmienia całkowicie ich uporządkowane życie, od tej chwili nic nie będzie takie jak przedtem. Jak w nieludzkich warunkach poradzą sobie siostry? Czy uda im się nawiązać bliskie relacje, czy też nawet wojna nie zdoła ich do siebie zbliżyć?

„Zły czas brutalnie weryfikuje przyjaźnie. Kiedy jest dobrze, wszyscy żyją w przyjaźni, lecz gdy pojawia się zagrożenie każdy myśli o sobie. Wyłącznie rodzina zawsze wspiera”. Czy siostry będą mogły liczyć na siebie? Co stanie się z ich rodzicami, młodszym bratem?

Bardzo polecam tę powieść wielbicielom powieści z wojną w tle, to niezwykle wzruszający początek historii. Mam nadzieję, że kolejne tomy będą równie ciekawe i poruszające!

Link do opinii
Avatar użytkownika - gala
gala
Przeczytane:2019-04-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Piekło zesłania

„ Dobro się szybko zapomina, o złu pamięć trwa i trwa „

W posłowiu Maria Paszyńska napisała: - „ Tułacze losy Polaków są jedną z trudniejszych kart naszej historii.„ Nie do wiary, że tak młoda osoba potrafi pisać w piękny i przekonujący sposób o niewyobrażalnym koszmarze zsyłki na Syberię. Przekazać czytelnikowi takie emocje, że czułam je w każdej komórce ciała. Pisać tak, że dramat przeżywany przez bohaterki przeszył na wskroś moje serce i duszę. Tyle książek napisano o tematyce kresowej czy zesłaniu Polaków na Syberię, toteż jestem pełna podziwu dla autorki, która potrafiła napisać niebanalną i wyróżniającą się powieść, swobodnie łącząc fakty historyczne z fikcją.

Snuje poruszającą i głęboko przejmującą opowieść o dwóch siostrach bliźniaczkach podobnych a zarazem tak bardzo różnych od siebie. Niemal identyczne z wyglądu jednak całkiem odmienne. Elżbieta nazywana Halszką przywiązana do rodziny i ziemi. Chętnie podejmuje się prac gospodarskich nieprzystających do współczesnych panienek, natomiast Stefania ubóstwia teatr, interesuje się modą, wszelkimi towarzyskimi rozrywkami i marzy by odpowiednio wyjść za mąż. Nadwątloną nić porozumienia pomiędzy bliźniaczkami narusza dodatkowo fakt, że obie zakochują się w tym samym mężczyźnie.

Sielankowe życie i pokój rodziny burzy atak Niemiec na Polskę. Zawierucha wojenna odbierze im wszystko. Dziewczęta wraz z matką i młodszym braciszkiem zostaną wsadzone do pociągu, który zawiezie ich wprost do piekła na ziemi. Panienki z dobrego domu żyjące niczym pączki w maśle zostają nagle brutalnie wrzucone w lodowatą otchłań Syberii. Dziewiczy las, praca ponad siły, głodowe racje żywnościowe, trudne do zniesienia minusowe temperatury. Wykorzystywanie seksualne, choroby i wszechobecna śmierć, która niekiedy jest wybawieniem. Oto, z czym przyszło się zmierzyć siostrom, które zaledwie skończyły szesnaście lat.

Całą moją sympatię zdobyła dzielna Halszka, która od samego początku potrafiła żyć tak, by dawać sobie radę. Nawet w najczarniejszych momentach byłam w stanie ją zrozumieć. Natomiast Stefania denerwowała mnie swoim zachowaniem i budziła szczerą niechęć. Zapatrzona w siebie, roszczeniowa wiecznie narzekająca na błahostki, potem na trudy życia, pomimo, że wszyscy dzielili ten sam los. Z pozoru silna Halszka, która za wszelką cenę chciała ocalić swoją rodzinę, ucierpiała najbardziej, pobyt na Syberii złamał ją kompletnie, natomiast w Stefanii nawet koszmar zesłania niczego nie zmienił.

Maria Paszyńska na podstawie pamiętników zesłańców stworzyła przepiękną pełną emocji historię o trudnych relacjach naznaczonej cierpieniem, skomplikowanych więziach, nadziei przeplatającej się z rezygnacją. Opowieść o dramatycznej walce o przetrwanie ludzi, którzy przeżyli koniec świata. Głęboko przejmującą powieść o losie zesłanych na Syberię, który na zawsze odcisnął się piętnem na ich ciele i duszy. Pomimo, że przeżyli na zawsze zostali związani z państwem cieniów. Byli na dnie piekła.

Szczerze polecam. Zakończenie książki pozostawia wiele niedomówień, więc z niecierpliwością czekam na kolejny tom.

„ Kto doświadczył piekielnych otchłani, na zawsze pozostaje naznaczony śmiercią „

Link do opinii

'' Dziewczęta wygnane'' - to pierwszy tom powieści z cyklu pt. '' Owoc granatu''. Autorką jest młoda pisarka Maria Paszyńska, która odkrywa przed czytelnikiem zatajane od niedawna karty historii dotyczące Kresów Rzeczypospolitej.

Akcja powieści rozpoczyna się tuż przed wybuchem II wojny światowej. Autorka wprowadza nas w świat piętnastoletnich bliźniaczek: Stefanii i Elżbiety zwanej Halszką, które wraz z dwuletnim bratem Luckiem i rodzicami mieszkają w Borysławiu (ok. 100 km od Lwowa). Jest lato 1939 roku. Cała rodzina Łukowskich wakacje spędza u dziadków na wsi. Dziewczęta przeżywają pierwszą miłość. Plany o powrocie do miasta, do pracy i do szkoły krzyżuje wybuch wojny. Ojciec idzie walczyć z Niemcami.

Po kilku miesiącach do dworku dziadków wtargnęli Sowieci, by w bestialski sposób zabrać resztę rodziny Łukowskich. To był początek prawdziwego dramatu, któremu na imię: '' zsyłka na Syberię''.

Przytoczę cytat:

''... Syberia zmyła z ludzi indywidualność, uczyniła nieurodzajnymi i dzikimi na swój obraz i podobieństwo '' ...

Przejrzysty układ książki, ładny język opowieści, czytelna czcionka- wszystko to sprawia, że pomimo wstrząsających obrazów i wydarzeń opisanych w tej powieści, dobrze się ją czyta.

Książka zmusza do refleksji, mocna wzrusza.

Warto było sięgnąć po tę książkę, tym bardziej, że niedawno świętowaliśmy 100- lecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

Książkę wydało Wydawnictwo Książnica. Ma 300 stron, miękką oprawę, odpowiednio dobrane zdjęcia na okładce.

Wdzięczna za to, że żyjemy w wolnej Polsce, zachęcam do prześledzenia losów ''Dziewcząt wygnanych''.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zuzanna_czerniak-kloc
zuzanna_czerniak-kloc
Przeczytane:,

Powieści historyczne w zasadzie nigdy jakoś szczególnie mnie nie interesowały. Z wyjątkiem tych o II wojnie światowej i o Polakach wywożonych na Syberię. Czytając je, mam czasem wrażenie, jakbym odkrywała jakieś okruchy historii o moim dziadku, którego nie było mi dane poznać. Chociaż przeżył zarówno zesłanie, jak i późniejsze walki w oddziale generała Andersa, zmarł 3 lata przed moimi narodzinami, pozostawiając po sobie jedynie odznaczenia wojskowe i stare fotografie... Nigdy nie miałam okazji, by wysłuchać jego opowieści i być może właśnie dlatego książki takie jak "Owoc Granatu" są szczególnie bliskie mojemu sercu.

Lato 1939 roku. Siostry bliźniaczki, z wyglądu niemal identyczne, pod względem charakteru diametralnie różne. 15-letnie dziewczęta spędzają wakacje w dworku u dziadków. Podczas gdy Elżbieta dużo pomaga w gospodarstwie, okazując szczere zainteresowanie wszystkim, co związane z rodzinną ziemią, Stefania nudzi się niemiłosiernie, zajęta jedynie lekturą oraz obmyślaniem kolejnych fryzur i strojów. Gdy w okolicy pojawia się przystojny Jędrzej Walicki, próżną panienkę pochłania bez reszty plan oczarowania młodzieńca. On pozostaje jednak całkowicie obojętny na jej starania. Tymczasem polskie wojsko ogłasza mobilizację, a nad spokojną dotąd okolicę nadlatują niemieckie samoloty.

"Owoc Granatu" to powieść pełna kontrastów. Autorka najpierw łagodnie wprowadza czytelnika do spokojnego, poukładanego świata sióstr Łukowskich, po to, by już wkrótce brutalnie wyrwać go wraz z bohaterkami z tego sielankowego otoczenia i rzucić w wir bezwzględnej walki o przetrwanie. Żołnierze Armii Czerwonej zjawiają się w środku nocy, by wywieźć dziewczęta z ich matką i malutkim braciszkiem w nieznane. Towarzyszymy im w tej wyczerpującej podróży, w warunkach, których w żaden sposób nie można uznać za ludzkie. Kiedy wreszcie docierają do miejsca przeznaczenia, sytuacja wcale nie ulega poprawie. Pozbawione wszystkiego, co dotąd znały, muszą podjąć walkę, pomimo dojmującego głodu, przenikliwego mrozu i skrajnego wyczerpania. Wszelkie przejawy ludzkiej dobroci zostają stłumione przez jedno dominujące pragnienie - pozostania przy życiu za wszelką cenę.

Maria Paszyńska ukazuje nam dwa skrajnie odmienne światy - wiejski dworek zamożnej rodziny, której niczego nie brakuje oraz rozpadające się baraki wśród śniegów syberyjskiej tajgi, gdzie każdy dzień przynosi ból, głód, choroby i śmierć. Nadzór nad zesłańcami sprawują ogarnięci nienawiścią Sowieci, choć na swojej drodze bohaterki spotykają również osoby gotowe nieść im pomoc. Autorka bardzo przekonująco odmalowała zarówno postaci oprawców, jak i obywateli ryzykujących własne zdrowie i życie, dzielących się tym, co mają, z czystej dobroci serca. Przenosi nas ze zwyczajnej, spokojnej wioski do miejsca, gdzie bezwzględna brutalność i okrucieństwo odzierają ludzi z resztek człowieczeństwa, by potem znów ukazać normalność, pozwalając odrodzić się nadziei. 

Pierwszy tom trylogii "Owoc Granatu" to świetnie napisana, mocna powieść, która poruszy każdego. Autorka, doskonale przygotowana do tego zadania, bardzo szczegółowo i realistycznie odmalowała realia Polaków z Kresów Wschodnich, którzy zostali w latach 1939-41 wywiezieni na Syberię. Każdy opisany przez nią przejaw okrucieństwa ściska boleśnie za serce i zapada głęboko w pamięć, dlatego jest to raczej lektura dla osób o mocniejszych nerwach. Pełna różnorakich emocji i wzruszeń, nie da o sobie zapomnieć, zmuszając do refleksji o przeszłości i cierpieniach, jakie stały się przed laty udziałem naszych rodaków. Szczerze polecam, a sama czekam już niecierpliwie na kolejną część tej historii.

Link do opinii
Avatar użytkownika - beatkatka
beatkatka
Przeczytane:2019-08-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2019-05-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2019,

Lato 1939 roku, Kresy. Elżbieta i Stefania, wchodzące w dorosłość bliźniaczki, spędzają beztroskie wakacje w dworku dziadków. Sielankową atmosferę przerywa warkot niemieckich samolotów. Wkrótce ze wschodu nadciąga kolejne zagrożenie: Armia Czerwona. Rozpoczyna się dramatyczna walka o przetrwanie. Dziewczęta nie przypuszczają nawet, co szykuje dla nich los i jaką cenę przyjdzie im zapłacić za każdy dzień życia.

 

"Ludzie nie potrzebują wojny, żeby opowiedzieć się za złem. Codziennie każdy z nas musi wybierać, po której stronie się opowie."

 

Jakiś czas temu pisałam Wam o "Krainie snów", drugim tomie cyklu "Owoc granatu". Książka ta wywarła na mnie pozytywne wrażenie, dlatego też postanowiłam zagłębić się w początek losów sióstr Łukowskich.

 

Ta część pozwoliła mi lepiej poznać i zrozumieć bliźniaczki, jak i wydarzenia oraz sytuacje, jakie miały miejsce. To, co spotkałam na kartach powieści niejednokrotnie wycisnęło z moich oczu łzy wzruszenia na niesprawiedliwość świata. Najbardziej polubiłam Halszkę. To, co musiała przejść ta młodziutka dziewczyna nie mieści mi się w głowie. Momentami było tego wszystkiego dla mnie za dużo do udźwignięcia, ale Halszka zaimponowała mi hartem ducha i wolą walki. Jej gotować do największego poświęcenia na rzecz bliskich osób budzi podziw, ale i pewnego rodzaju sprzeciw. Gwałt, przemoc, praca ponad siły, głód czy niewyobrażalne zimno, to tylko niektóre obrazy codzienności, którym bohaterowie musieli stawić czoło.

 

"Dobro zapomina się szybko, o złu pamięć trwa i trwa."

 

Maria Paszyńska niezwykle sugestywnie i wymownie opisała wszystkie wydarzenia. Zadbała nie tylko o bohaterów pierwszego planu, ale i ci poboczni mają wiele do powiedzenia. Poznajemy ich emocje, uczucia, moralne rozterki, zwątpienie. Lektura zmusza nas do wielu refleksji. Czytelnik zastanawia się ile byłby w stanie poświęcić dla drugiej osoby, co zrobiłby, aby przetrwać?

 

"Dziewczęta wygnane" to wzruszająca, bolesna, brutalna i oparta na faktach opowieść o mieszkańcach Kresów Wschodnich skazanych na wojenną tułaczkę. To książka o miłości, rodzinie, wierności i odpowiedzialności. To lektura, która pokazuje różne oblicza człowieczeństwa. Polecam nie tylko pasjonatom historii.

Link do opinii

"Osoba bez macierzystego kraju jest sierotą, tuła się po świecie, nosząc w sercu niesłabnącą tęsknotę, której czas nie łagodzi. Tęsknotę za domem".


 
Tułacze losy Polaków na Sybir podane w prozatorskiej formie chyba nigdy nie przestaną wzbudzać we mnie tak wielu skrajnych emocji. Setki podręczników nie są bowiem w stanie oddać okrucieństwa tamtych czasów w takim stopniu, jak pełnokrwista, epicka historia. A z taką z pewnością mamy w tym przypadku do czynienia.


 
Maria Paszyńska to absolwentka iranistyki Wydziału Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego oraz prawa na Uczelni Łazarskiego. Dolnoślązaczka z urodzenia, warszawianka z wyboru. Z zamiłowania varsavianistka, jest przewodnikiem miejskim po Warszawie, oraz autorką felietonów i bajek dla dzieci. Prywatnie zakochana żona i matka dwójki dzieci.


 
Lato 1939 roku na Kresach jest piękne i słoneczne. Elżbieta i Stefania Łukowskie to wkraczające w dorosłość siostry bliźniaczki, które spędzają wakacje w dworku dziadków w Borysławiu. Atak Niemiec na Polskę w jednej chwili niszczy beztroskie życie bohaterek. Po późniejszym najeździe Armii Czerwonej, dziewczęta zostają wywiezione na Sybir, gdzie walczą o każdy dzień przeżycia.


 
Pierwszy tom serii "Owoc granatu" przeczytałam w ciągu jednego dnia, a to za sprawą plastycznego języka, jakim posługuje się Maria Paszyńska, tkająca swoją opowieść. Języka, dzięki któremu potrafiła oddać zarówno sielski klimat życia dwóch dorastających panienek w polskim dworze, oraz upadek człowieczeństwa podczas zsyłki na Sybir. Te dwa, jakże kontrastowo zestawione ze sobą światy, wywołują mnóstwo emocji, nie pozwalając oderwać się od tej lektury nawet na chwilę.


 
Losy sióstr Łukowskich oparte zostały na faktach. Faktem są więc mordercze wywózki na Sybir w bydlęcych wagonach. Faktem jest wyrzucanie zwłok najbliższych z pociągów, a także przetrwanie za wszelką cenę w katorżniczej pracy na rzecz towarzysza Stalina. Maria Paszyńska w swojej książce oddała prawdę o ludzkim okrucieństwie, o braku jakichkolwiek zasad w tamtym świecie, a także o ludzkiej wytrwałości i instynkcie przetrwania. Trudno przy tej części fabularnej powściągnąć emocje i nie przeżywać wraz z Elżbietą wszystkich, tak barbarzyńskich dla niej momentów.


 
Elżbieta zwana także Halszką oraz jej siostra bliźniaczka Stefania to wbrew temu, co mogłoby się wydawać, dwa zupełnie różne żywioły. Jedna to romantyczna idealistka kochająca rozrywkę, a druga realistka, kochająca ziemię i naturę. Autorka jednak nie tylko zbudowała pełnokrwiste, tak różne kreacje psychologiczne, ale przede wszystkim, przedstawiła proces formowania się między siostrami nienawiści, którą rozpoczęło pojawienie się w ich życiu pewnego mężczyzny. Relacja, jaka łączy bohaterki, różnorodność ich charakterów, zupełnie przeciwstawne postawy to z pewnością atut fabularny, wokół którego będą skupione także późniejsze tomy tej serii.


 
Owoc granatu w wielu kulturach traktowany jest jako symbol szczęścia i płodności. W pierwszym tomie tej świetnie zapowiadającej się serii, owego szczęścia jest bardzo mało, a jego otwarte zakończenie, niemalże zmusza mnie do sięgnięcia po drugą część. Przyznam, że spodziewam się w niej jeszcze większych emocji i kolejnych, ludzkich dramatów.

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - malgom69
malgom69
Przeczytane:2019-04-12, Ocena: 6, Przeczytałam,

Piękna opowieść o siostrach, które miały to nieszczęście, że po wojnie znalazły się po radzieckiej stronie i zostały wywiezione na Sybir. Halszka to osoba, która stara sie jakoś radzić i wpierać rodzinę. Zawsze ma pod górkę. Jej siostra wiecznie narzeka, a los zdaje się jej uśmiechąć. Nie dostrzega, że jej siostra stara się zbać o obie. Nie widzi jaką zapłatę musi z te starania płacić. Stefa jest samolubna i przez Jędrzeja ma nieuzasadniony żal do siostry. Z tych dwóch sióstr kibicuję Elżbiecie ,,Halszce'', która myśli życiowo a nie tylko widzi koniec własnego nosa. 

Link do opinii
Inne książki autora
Owoc granatu. Kraina snów
Maria Paszyńska; 0
Okładka ksiązki - Owoc granatu. Kraina snów

Bliźniaczki Elżbieta i Stefania wraz z tysiącami Polek cudem uszły z syberyjskiego piekła i podążając za Armią Andersa, dotarły do Iranu. Egzotyczny kraj...

Krwawe morze
Maria Paszyńska; 0
Okładka ksiązki - Krwawe morze

Parne lato 1571 roku. Oblężenie weneckiej twierdzy Famagusty przez wojska osmańskie trwa już prawie rok. Za murami szerzy się głód i epidemia, ludzie...

Recenzje miesiąca
Tylko dla dorosłych
Nina Majewska-Brown
Tylko dla dorosłych
Pod naszym niebem
Sylwia Kubik
Pod naszym niebem
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Marzycielka
Katarzyna Michalak
Marzycielka
Ojciec, czyli o Pieronku
Szymon Wróbel
Ojciec, czyli o Pieronku
Coco i jej mała czarna sukienka
Annemarie Van Haeringen
Coco i jej mała czarna sukienka
Kolory pawich piór
Jojo Moyes;
Kolory pawich piór
Wariat na wolności. Autobiografia
Wojciech Eichelberger;
Wariat na wolności. Autobiografia
Pokaż wszystkie recenzje