reklama

Owoc granatu. Dziewczęta wygnane

Wydawnictwo: Książnica
Data wydania: 2018-06-20
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788324583102
Liczba stron: 352

Tom 1 cyklu Owoc granatu

Ocena: 5.62 (13 głosów)

Lato 1939 roku, Kresy. Elżbieta i Stefania, wchodzące w dorosłość bliźniaczki, spędzają beztroskie wakacje w dworku dziadków. Sielankową atmosferę przerywa warkot niemieckich samolotów. Wkrótce ze wschodu nadciąga kolejne zagrożenie: Armia Czerwona. Rozpoczyna się dramatyczna walka o przetrwanie. Dziewczęta nie przypuszczają nawet, co szykuje dla nich los i jaką cenę przyjdzie im zapłacić za każdy dzień życia.
Pierwsza część trylogii „Owoc Granatu” to opowieść o miłości, rodzinie, wierności i odpowiedzialności, zawsze i pomimo wszystko. Oparta na faktach wstrząsająca historia wygnanych kobiet, których tułaczy szlak wiódł z Rzeczypospolitej przez Syberię aż na Bliski Wschód.

"Przeczytałam i zamarłam z zachwytu. Cóż to jest za historia! Ile w niej emocji! Porywająca opowieść o kresowych dziewczętach – zaczyna się niewinnie i lekko, by za moment wbić czytelnika w fotel i poruszyć go do głębi. Obok tej powieści nie można przejść obojętnie. Gorąco polecam!"
Edyta Świętek, pisarka, autorka sagi „Spacer Aleją Róż”

Kup książkę Owoc granatu. Dziewczęta wygnane

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Pisarze bardzo chętnie sięgają do czasów II wojny światowej, czyniąc je tłem swojej powieści. Tak wiele już powstało książek fabularnych, że można czuć przesyt wojennym krajobrazem. W najnowszej książce Marii Paszyńskiej akcja także rozpoczyna się w 1939r., ale na szczęście pisarka ucieka przed wszelkimi schematami. W Dziewczętach wygnanych owszem, mamy wojnę jako główny motyw (nie tylko tło), mający olbrzymie znaczenie dla losów postaci, ale pokazaną w nieco inny sposób. Paszyńska przenosi czytelników na Kresy i to oczami tamtejszych właścicieli ziemskich spogląda na największy konflikt zbrojny w historii świata. Okupantami są tu Sowieci, a bohaterowie trafiają do syberyjskich łagrów. Co więcej, rozmaite koleje losów rzucają ich np. do Iranu. Bliźniaczkom, Elżbiecie (Halszce) i Stefanii Łukowskim, przyszło dojrzewać w najgorszym momencie dziejowym. Jesienią 1939 roku ich życie przestało mieć dobrze znany wymiar, zmieniając się w piekło. Rodzinę wypędzono z dworu, skonfiskowano majątek, siostry wieziono do obozów pracy przymusowej. Tak rozpoczyna się wieczna odyseja, przenoszenie z jednego punktu do drugiego, walka o każdy kolejny dzień. W obliczu takiego dramatu nagle przestaje mieć znaczenie zazdrość obu sióstr o uczucia tego samego kawalera, nieistotne są dobre maniery, elegancja – ważne jest tylko to, by przeżyć. Dziewczęta wygnane zostały ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Owoc granatu. Dziewczęta wygnane

Dawno planowałam poznać twórczość Marii Paszyńskiej, co i raz wpadałam na serię Owoc Granatu, czy to w sieci, czy na księgarnianych półkach. W końcu, kiedy wszystkie cztery tomy ujrzały światło dzienne i historia się zamknęła, postanowiłam w końcu dowiedzieć się, czy będę tak samo zachwycona jak osoby w moim otoczeniu. Przyszła pora poznać Elżbietę i Stefanię, oraz podążyć ich drogami. 


Lato 1939 roku, chwilę przed wojną. Elżbieta i Stefania, wraz z rodzicami spędzają wakacje w dworku u dziadków. Dziewczęta są od siebie zupełnie różne i mają inne oczekiwania względem życia. Ich marzenia zostają przerwane najazdem niemieckim, a chwilę potem wkroczeniem do Polski Armii Czerwonej. Beztroskie chwile popadają w zapomnienie, a dziewczęta, wraz z rodziną starają się przetrwać, najpierw w domu, a później podczas wywózki na Syberię. Ten czas zostanie w nich na zawsze, a cena jaką przyjdzie im zapłacić za przetrwanie, będzie niezwykle wysoka. 


Przeczytałam kilka pierwszych stron i zakochałam się: w beztrosce, innym, zapomnianym świecie i subtelnych uczuciach. Elżbieta i Stefania, jakże różne od siebie, spędzają czas według własnego uznania. Jedna chodzi swoimi drogami, odkrywa przyrodę podczas spacerów i poznaje pierwszą miłość. Druga marzy o balach, przepychu, blichtrze, a także robi wszystko, żeby zwrócić na siebie uwagę pewnego młodzieńca. Jest sielsko, jest przyjaźnie, jest wspaniale... Nagle grubą kreską oddziela się to co było. Teraz pora na rzeczywistość - wojna, wrogie wojska, każdy dzień strachu, niepewności... i wywózka. Niewyobrażalne historie, obdarcie z człowieczeństwa, walka o przetrwanie, walka o najbliższych, oddanie wszystkiego...


Być może właśnie ten dysonans między radosnym i beztroskim początkiem (choć nie pozbawionym wad), a tym, co działo się potem sprawił, że wegetacja na Syberii wydawała się tak trudna. Miałam już do czynienia z historiami, które opowiadały o przetrwaniu podczas wywózek, a jednak ta bardzo mocno na mnie wpłynęła. Została mi w głowie i nie chce wyjść do dziś. Niezwykle brutalne traktowanie, które zaczyna się już w momencie wdarcia się do domu, a na każdym kolejnym etapie podróży potęgowane, nie mieści się w głowie. 


Autorka stworzyła dwie różne osobowości. Dziewczyny w zupełnie inny sposób próbowały żyć, choć główny głos w tym tomie zyskała Elżbieta. To ona spajała wygnaną rodzinę, ona starała się o przetrwanie i robiła wszystko, żeby przetrwać. Trudne warunki może dałoby się przetrwać, ale pewne wydarzenia, które miały miejsce na wywózce zostały w dziewczynie na zawsze. Stała się moją bohaterką, natomiast Stefania swoim zachowaniem i wymaganiami wielokrotnie wywoływała irytację. Dawne animozje tkwiły w Stefce i sprawiały, że nie potrafiła zbliżyć się do siostry, a w pewnym momencie chciała się jej pozbyć. 


Syberia, dramatyczne losy tysięcy Polaków, nadal wywołuje ból, niezrozumienie i wściekłość. I choć wiele książek na ten temat powstało, a jeszcze wiele przed nami, niektóre tytuły są mocniejsze, bardziej przerażające, wywołujące całą gamę emocji. Tak było w moim wypadku z tym tytułem. Jestem pewna, że nie zapomnę o nim prędko, a sceny o których czytałam, będą wracać jeszcze nie raz. Koszmar Syberii kończy się wraz z tym tomem, dziewczyny wraz z innymi ocalałymi, przedostają się na Bliski Wschód - do Iranu. Ale czy to co przeżyły pozwoli im na normalne życie w przyszłości? O tym opowiada "Kraina snów".


Po lekturze "Dziewcząt wygnanych" potwierdziłam to, co czytałam i o czym słyszałam - Autorka stworzyła historię mocną, zapadającą w pamięć, a jednocześnie tak bardzo prawdziwą. To lektura mająca duży ciężar historyczny, a jednocześnie historia, którą warto, a nawet trzeba poznać. Zdecydowanie!

Link do opinii

Sporo pojawia się ostatnio w rodzimej literaturze powieści, sag z wojną w tle. Są lepsze, są i takie, których lepiej nie czytać… Pierwszy tom serii „Owoc granatu” zapowiada znakomitą czytelniczą ucztę! Pochłonęłam tę powieść, zapominając o wszystkim (i wszystkich 😉) wokół, a po skończeniu od razu zaczęłam czytać drugi tom. Czy potrzeba większej zachęty?

„Dziewczęta wygnane” to opowieść o siostrach bliźniaczkach, Elżbiecie i Stefanii, które lato 1939 roku spędzają u dziadków na wsi. Wybuch wojny zmienia całkowicie ich uporządkowane życie, od tej chwili nic nie będzie takie jak przedtem. Jak w nieludzkich warunkach poradzą sobie siostry? Czy uda im się nawiązać bliskie relacje, czy też nawet wojna nie zdoła ich do siebie zbliżyć?

„Zły czas brutalnie weryfikuje przyjaźnie. Kiedy jest dobrze, wszyscy żyją w przyjaźni, lecz gdy pojawia się zagrożenie każdy myśli o sobie. Wyłącznie rodzina zawsze wspiera”. Czy siostry będą mogły liczyć na siebie? Co stanie się z ich rodzicami, młodszym bratem?

Bardzo polecam tę powieść wielbicielom powieści z wojną w tle, to niezwykle wzruszający początek historii. Mam nadzieję, że kolejne tomy będą równie ciekawe i poruszające!

Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, 52 książki 2019,

Piekło zesłania

„ Dobro się szybko zapomina, o złu pamięć trwa i trwa „

W posłowiu Maria Paszyńska napisała: - „ Tułacze losy Polaków są jedną z trudniejszych kart naszej historii.„ Nie do wiary, że tak młoda osoba potrafi pisać w piękny i przekonujący sposób o niewyobrażalnym koszmarze zsyłki na Syberię. Przekazać czytelnikowi takie emocje, że czułam je w każdej komórce ciała. Pisać tak, że dramat przeżywany przez bohaterki przeszył na wskroś moje serce i duszę. Tyle książek napisano o tematyce kresowej czy zesłaniu Polaków na Syberię, toteż jestem pełna podziwu dla autorki, która potrafiła napisać niebanalną i wyróżniającą się powieść, swobodnie łącząc fakty historyczne z fikcją.

Snuje poruszającą i głęboko przejmującą opowieść o dwóch siostrach bliźniaczkach podobnych a zarazem tak bardzo różnych od siebie. Niemal identyczne z wyglądu jednak całkiem odmienne. Elżbieta nazywana Halszką przywiązana do rodziny i ziemi. Chętnie podejmuje się prac gospodarskich nieprzystających do współczesnych panienek, natomiast Stefania ubóstwia teatr, interesuje się modą, wszelkimi towarzyskimi rozrywkami i marzy by odpowiednio wyjść za mąż. Nadwątloną nić porozumienia pomiędzy bliźniaczkami narusza dodatkowo fakt, że obie zakochują się w tym samym mężczyźnie.

Sielankowe życie i pokój rodziny burzy atak Niemiec na Polskę. Zawierucha wojenna odbierze im wszystko. Dziewczęta wraz z matką i młodszym braciszkiem zostaną wsadzone do pociągu, który zawiezie ich wprost do piekła na ziemi. Panienki z dobrego domu żyjące niczym pączki w maśle zostają nagle brutalnie wrzucone w lodowatą otchłań Syberii. Dziewiczy las, praca ponad siły, głodowe racje żywnościowe, trudne do zniesienia minusowe temperatury. Wykorzystywanie seksualne, choroby i wszechobecna śmierć, która niekiedy jest wybawieniem. Oto, z czym przyszło się zmierzyć siostrom, które zaledwie skończyły szesnaście lat.

Całą moją sympatię zdobyła dzielna Halszka, która od samego początku potrafiła żyć tak, by dawać sobie radę. Nawet w najczarniejszych momentach byłam w stanie ją zrozumieć. Natomiast Stefania denerwowała mnie swoim zachowaniem i budziła szczerą niechęć. Zapatrzona w siebie, roszczeniowa wiecznie narzekająca na błahostki, potem na trudy życia, pomimo, że wszyscy dzielili ten sam los. Z pozoru silna Halszka, która za wszelką cenę chciała ocalić swoją rodzinę, ucierpiała najbardziej, pobyt na Syberii złamał ją kompletnie, natomiast w Stefanii nawet koszmar zesłania niczego nie zmienił.

Maria Paszyńska na podstawie pamiętników zesłańców stworzyła przepiękną pełną emocji historię o trudnych relacjach naznaczonej cierpieniem, skomplikowanych więziach, nadziei przeplatającej się z rezygnacją. Opowieść o dramatycznej walce o przetrwanie ludzi, którzy przeżyli koniec świata. Głęboko przejmującą powieść o losie zesłanych na Syberię, który na zawsze odcisnął się piętnem na ich ciele i duszy. Pomimo, że przeżyli na zawsze zostali związani z państwem cieniów. Byli na dnie piekła.

Szczerze polecam. Zakończenie książki pozostawia wiele niedomówień, więc z niecierpliwością czekam na kolejny tom.

„ Kto doświadczył piekielnych otchłani, na zawsze pozostaje naznaczony śmiercią „

Link do opinii

'' Dziewczęta wygnane'' - to pierwszy tom powieści z cyklu pt. '' Owoc granatu''. Autorką jest młoda pisarka Maria Paszyńska, która odkrywa przed czytelnikiem zatajane od niedawna karty historii dotyczące Kresów Rzeczypospolitej.

Akcja powieści rozpoczyna się tuż przed wybuchem II wojny światowej. Autorka wprowadza nas w świat piętnastoletnich bliźniaczek: Stefanii i Elżbiety zwanej Halszką, które wraz z dwuletnim bratem Luckiem i rodzicami mieszkają w Borysławiu (ok. 100 km od Lwowa). Jest lato 1939 roku. Cała rodzina Łukowskich wakacje spędza u dziadków na wsi. Dziewczęta przeżywają pierwszą miłość. Plany o powrocie do miasta, do pracy i do szkoły krzyżuje wybuch wojny. Ojciec idzie walczyć z Niemcami.

Po kilku miesiącach do dworku dziadków wtargnęli Sowieci, by w bestialski sposób zabrać resztę rodziny Łukowskich. To był początek prawdziwego dramatu, któremu na imię: '' zsyłka na Syberię''.

Przytoczę cytat:

''... Syberia zmyła z ludzi indywidualność, uczyniła nieurodzajnymi i dzikimi na swój obraz i podobieństwo '' ...

Przejrzysty układ książki, ładny język opowieści, czytelna czcionka- wszystko to sprawia, że pomimo wstrząsających obrazów i wydarzeń opisanych w tej powieści, dobrze się ją czyta.

Książka zmusza do refleksji, mocna wzrusza.

Warto było sięgnąć po tę książkę, tym bardziej, że niedawno świętowaliśmy 100- lecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

Książkę wydało Wydawnictwo Książnica. Ma 300 stron, miękką oprawę, odpowiednio dobrane zdjęcia na okładce.

Wdzięczna za to, że żyjemy w wolnej Polsce, zachęcam do prześledzenia losów ''Dziewcząt wygnanych''.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zuzanna_czerniak-kloc
zuzanna_czerniak-kloc
Przeczytane:,

Powieści historyczne w zasadzie nigdy jakoś szczególnie mnie nie interesowały. Z wyjątkiem tych o II wojnie światowej i o Polakach wywożonych na Syberię. Czytając je, mam czasem wrażenie, jakbym odkrywała jakieś okruchy historii o moim dziadku, którego nie było mi dane poznać. Chociaż przeżył zarówno zesłanie, jak i późniejsze walki w oddziale generała Andersa, zmarł 3 lata przed moimi narodzinami, pozostawiając po sobie jedynie odznaczenia wojskowe i stare fotografie... Nigdy nie miałam okazji, by wysłuchać jego opowieści i być może właśnie dlatego książki takie jak "Owoc Granatu" są szczególnie bliskie mojemu sercu.

Lato 1939 roku. Siostry bliźniaczki, z wyglądu niemal identyczne, pod względem charakteru diametralnie różne. 15-letnie dziewczęta spędzają wakacje w dworku u dziadków. Podczas gdy Elżbieta dużo pomaga w gospodarstwie, okazując szczere zainteresowanie wszystkim, co związane z rodzinną ziemią, Stefania nudzi się niemiłosiernie, zajęta jedynie lekturą oraz obmyślaniem kolejnych fryzur i strojów. Gdy w okolicy pojawia się przystojny Jędrzej Walicki, próżną panienkę pochłania bez reszty plan oczarowania młodzieńca. On pozostaje jednak całkowicie obojętny na jej starania. Tymczasem polskie wojsko ogłasza mobilizację, a nad spokojną dotąd okolicę nadlatują niemieckie samoloty.

"Owoc Granatu" to powieść pełna kontrastów. Autorka najpierw łagodnie wprowadza czytelnika do spokojnego, poukładanego świata sióstr Łukowskich, po to, by już wkrótce brutalnie wyrwać go wraz z bohaterkami z tego sielankowego otoczenia i rzucić w wir bezwzględnej walki o przetrwanie. Żołnierze Armii Czerwonej zjawiają się w środku nocy, by wywieźć dziewczęta z ich matką i malutkim braciszkiem w nieznane. Towarzyszymy im w tej wyczerpującej podróży, w warunkach, których w żaden sposób nie można uznać za ludzkie. Kiedy wreszcie docierają do miejsca przeznaczenia, sytuacja wcale nie ulega poprawie. Pozbawione wszystkiego, co dotąd znały, muszą podjąć walkę, pomimo dojmującego głodu, przenikliwego mrozu i skrajnego wyczerpania. Wszelkie przejawy ludzkiej dobroci zostają stłumione przez jedno dominujące pragnienie - pozostania przy życiu za wszelką cenę.

Maria Paszyńska ukazuje nam dwa skrajnie odmienne światy - wiejski dworek zamożnej rodziny, której niczego nie brakuje oraz rozpadające się baraki wśród śniegów syberyjskiej tajgi, gdzie każdy dzień przynosi ból, głód, choroby i śmierć. Nadzór nad zesłańcami sprawują ogarnięci nienawiścią Sowieci, choć na swojej drodze bohaterki spotykają również osoby gotowe nieść im pomoc. Autorka bardzo przekonująco odmalowała zarówno postaci oprawców, jak i obywateli ryzykujących własne zdrowie i życie, dzielących się tym, co mają, z czystej dobroci serca. Przenosi nas ze zwyczajnej, spokojnej wioski do miejsca, gdzie bezwzględna brutalność i okrucieństwo odzierają ludzi z resztek człowieczeństwa, by potem znów ukazać normalność, pozwalając odrodzić się nadziei. 

Pierwszy tom trylogii "Owoc Granatu" to świetnie napisana, mocna powieść, która poruszy każdego. Autorka, doskonale przygotowana do tego zadania, bardzo szczegółowo i realistycznie odmalowała realia Polaków z Kresów Wschodnich, którzy zostali w latach 1939-41 wywiezieni na Syberię. Każdy opisany przez nią przejaw okrucieństwa ściska boleśnie za serce i zapada głęboko w pamięć, dlatego jest to raczej lektura dla osób o mocniejszych nerwach. Pełna różnorakich emocji i wzruszeń, nie da o sobie zapomnieć, zmuszając do refleksji o przeszłości i cierpieniach, jakie stały się przed laty udziałem naszych rodaków. Szczerze polecam, a sama czekam już niecierpliwie na kolejną część tej historii.

Link do opinii
Avatar użytkownika - AnetaKunowska
AnetaKunowska
Przeczytane:2020-11-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2020,

Wciągająca, poruszająca i choć prawdziwa to aż ciężko uwierzyć,że to wszystko mogło się wydarzyć.Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2020-07-02, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2020,

"Owoc granatu" to pierwszy tom cyklu "Dziewczęta wygnane". Temat ostatnio często poruszany w literaturze , przynajmniej ja na takie książki trafiam. Przeżycia w czasie II wojny światowej i walka o przeżycie na Syberii. Książka mnie nie zachwyciła, temat obozowy przedstawiony zbyt naiwnie, chociaż jak twierdzi autorka oparty na faktach autentycznych. Bohaterkami książki są bliźniaczki Stefania i Elżbieta.. Tak bardzo inne pod względem charakteru, że  aż trudno uwierzyć. Tym bardziej, że poznajemy głównie historię od strony Elżbiety. Jedna jest tą złą, jest  próżna, wiecznie z wszytkiego niezadowolona. Elżbieta, zwana Halszką jest tą dobrą. Jest dojrzała ponad swój wiek, opiekuńcza,  troskliwa. Koniec książki zaskoczył mnie. Przecież tyle lat walczyła Halszka o przetrwanie i kiedy minęło co najgorsze poddaje się.

Link do opinii

Każdy w młodym wieku przeżywa swoje pierwsze zakochania, miłosne wzloty i upadki. Elżbieta i Stefania niczego nieświadome pokochały tego samego chłopca. Ich zwyczajny wyjazd na wakacje do dziadków na wieś, tym razem miał zupełnie inny wymiar.
Siostry bliźniaczki, ale kompletnie od siebie różne. Jedyne co je łączy, to geny i wygląd. Charaktery mają zupełnie rozbieżne. Elżbieta, to ciekawa świata i pracowita młoda dziewczyna, która nie boi się pracy i nie znosi nudy. Natomiast Stefania, to dziewczyna próżna, zakochana w sobie. Obie wraz z rodziną wyjeżdżają na wakacje do dziadków na wieś, gdzie poznają młodzieńca, który jednak swe uczucie odwzajemnia jedynie w stosunku do jednej z sióstr. Niestety tym razem wakacyjna sielanka zostaje brutalnie przerwana. Nadchodzą wieści o zaatakowaniu Polski przez Hitlera, co jest początkiem wojny i okrutnych czasów. Od tego momentu już nic nie będzie takie samo.
Poruszająca do łez historia, ktora opisuje okrutne czasy przez ktore przechodzili nasi przodkowie.
Osobiście bardzo chętnie sięgam po jakże trudną literaturę, która przybliża nam wojnę i okrutne czasy, w których przyszło żyć Polakom. Skusiłam się również na ten tytuł i zdecydowanie nie żałuję. Nie jest to lektura lekka, a momentami okrutna, ale obrazuje straszne traktowanie ludzi przez ludzi. Piękna, ale niejednokrotnie wywołując u mnie łzy! 

mniej 

Link do opinii
Avatar użytkownika - beatkatka
beatkatka
Przeczytane:2019-08-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Inne książki autora
Owoc granatu. Kraina snów
Maria Paszyńska; 0
Okładka ksiązki - Owoc granatu. Kraina snów

Bliźniaczki Elżbieta i Stefania wraz z tysiącami Polek cudem uszły z syberyjskiego piekła i podążając za Armią Andersa, dotarły do Iranu. Egzotyczny kraj...

Powroty
Maria Paszyńska; 0
Okładka ksiązki - Powroty

Ostatni tom serii historycznej o Polkach, które II wojna światowa zawiodła z Syberii do Iranu. Halszka z córką w pośpiechu opuszczają Iran...

Recenzje miesiąca
Na tej samej ziemi
Katarzyna Kielecka;
Na tej samej ziemi
Usta mordercy
Artur Kawka, Monika Wysocka
Usta mordercy
Cyrkówka Marianna
Anna Fryczkowska;
Cyrkówka Marianna
Na Podlasiu. Antonia
Agnieszka Panasiuk;
Na Podlasiu. Antonia
Spowiedź doktora Mengele
Christopher Macht
Spowiedź doktora Mengele
Nawiść
Autor Nieznany (I)
Nawiść
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Przemysław Hytroś
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Pokaż wszystkie recenzje