Joasia, Anka i Natalia to trzy dorosłe siostry. Historia zaczyna się w dniu, kiedy z Australii wraca ich babcia. Starsza pani przyleciała tylko na chwilę, ale zdecydowanie namiesza w życiu swoich wnuczek. Najwięcej zmian czeka Joasię, wplątaną w relację z narcyzem.
„… Teraz musiała przyznać, że im bardziej rzucała się w wir nieodpowiedzialnych i szalonych decyzji, tym lepiej na tym wychodziła. Jej racjonalna strona natury powinna dostać szału, ale jakimś cudem siedziała cicho. Chyba oniemiała z wrażenia i ogromu wszystkiego, co się działo…”
Ta książka to opis trudnej relacji, walki o własne marzenia, narodzin nowej miłości, mocy siostrzanej więzi i… babci Rozalii (jej nie da się opisać, ją trzeba poznać!).
Wątek psychologiczny stanowi sporą część tej książki, a autorka podkreśla, że został on zweryfikowany przez ekspertów w tej dziedzinie!
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2024-07-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 270
Język oryginału: polski
Książka ma na celu wyjaśnienie babciom i dziadkom co, jak i dlaczego zmieniło się w opiece i wychowywaniu dzieci na przestrzeni ostatnich pokoleń. Poradnik...
To historia dziewczyny, która myślała, że doskonale zna samotność, ale kiedy odeszła z domu i zamknęła za sobą drzwi pierwszego hostelu, zdała sobie sprawę...
Przeczytane:2026-01-21, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,
Jest to druga przeczytana przeze mnie powieść obyczajowa od tej autorki. "Owocowa czy czarna" to historia, której bohaterkami są trzy dorosłe siostry. Poznajemy je w momencie, gdy pełne obaw i napięcia oczekują odwiedzin babci Rozalii, która na codzień mieszka w Australii. Rozalia nie jest jak się szybko przekonamy, stereotypową babcią siedzącą w fotelu z szydełkiem czy drutami. Nie szczypie się w język, potrafi korzystać z życia, jest świetnym obserwatorem, a w obronie swoich ukochanych wnuczek nie zawaha się mówić wprost tego co myśli bez względu na to z kim ma do czynienia. Jej dość krótka wizyta namiesza w życiu wnuczek.
Podobnie jak w pierwszej powieści obyczajowej autorki pt.: "Mam na imię Ola", spotykamy tu bohaterów ciekawych, również pod względem psychologicznym. Opis relacji jednej z sióstr z człowiekiem o narcystycznym zaburzeniu osobowości, mrozi krew w żyłach i wzbudza podczas lektury skrajne emocje-złość ale i niezrozumienie dla obydwu stron tej relacji. Co najgorsze - nie jest to opis przesadzony. Jak sama autorka wspomina w podziękowaniach - konsultowała ten temat z zaprzyjaźnionymi psychologami aby opisać problem jak najbardziej wiarygodnie. Nie jest to jedyne kwestia konsultowana ze specjalistami przed wydaniem książki. Pokazuje to, że autorka bardzo poważnie traktuje zarówno to co robi jak i odbiorców swoich książek. Nie dziwi to jednak gdyż autorka z wykształcenia i zamiłowania jest dziennikarką. Porządny research ma więc w małym paluszku.
Podsumowując - jeśli tak jak ja cenicie książki pełne niełatwych emocji, relacji w których iskrzy, niebanalnych bohaterów to koniecznie sięgnijcie po książki autorki.