Tu możesz się zatracić i wygrać albo przegrać… wszystko
Wymarzony urlop Lizy, rasowej businesswoman, od początku nie przebiega zgodnie z planem. Jej przyjaciółka w ostatniej chwili rezygnuje z wyjazdu, więc kobieta leci w pojedynkę. Na domiar złego, miejsce w samolocie parę rzędów od niej zajmuje jej były narzeczony.
I nie jest sam.
Ten widok tak bardzo działa Lizie na nerwy, że w odwecie postanawia uwieść pilota, aby pokazać, że ona też cieszy się szczęściem u boku kogoś nowego. Jeszcze nie wie, że tym samym wplącze się w niebezpieczną grę.
Kapitan okazuje się powiązany z międzynarodową grupą przestępczą. Jego tropem podąża Hubert – nieustępliwy pracownik wyspecjalizowanej Agencji, który nie zwykł odpuszczać, gdy czegoś pożąda. Zarówno zawodowo, jak i prywatnie.
Udawany związek Lizy sprawia, że agent skupia na niej uwagę. Wychodzi na jaw, że mieli już okazję się spotkać, a gdy ich ścieżki ponownie się przecinają, odradza się dawna fascynacja.
Wkrótce kobieta będzie musiała udowodnić swoją niewinność, a przy tym nie dać się zwieść pokusom, które czyhają na Karaibach. Nic tak bowiem nie sprzyja gorącym, uzależniającym romansom jak palące słońce, rajskie plaże… i wizja, że mogą to być ostatnie dni wolności.

Do przeczytania książki Magdaleny Artomskiej-Białobrzeskiej Tropikalna strefa uczuć zaprasza Wydawnictwo Novae Res. W ubiegłym tygodniu na naszych łamach zaprezentowaliśmy premierowy fragment książki Tropikalna strefa uczuć. Dziś czas na kolejną odsłonę tej historii:
OSKAR
Kiedy tylko odprawiliśmy orkiestrę, znaleźliśmy się z Biancą w pokoju, który nam przydzielono. Był zwyczajny i miał widok na ogród. No, może ponad standardami był tu nieporządek. Od początku zdecydowaliśmy, że nie będziemy korzystali z room service. Zawsze tak robiliśmy, ponieważ żadne z nas nie lubiło, jak obcy kręcili się wśród rzeczy osobistych, bo mogli zyskać dostęp do informacji i interesów.
– Na wygłup w samolocie przymknęłam oko. Ale to, co zapodałeś teraz…? Zabawiasz się w Don Juana czy Casanovę? – zapytała Bianca i zaczęła mnie popychać i trącać. – A może powiesz, że poszukujesz nowych sił przewozowych do naszego tajnego small family business…?
– Chcesz mi wmówić, że jestem podrywaczem i to bez solidnego uzasadnienia merytorycznego?! – odparłem, po czym dodałem z przekonaniem: – Ta kura z jednym zwojem mózgowym to doskonały instrument. Może się nam przydać. Powinnaś być wdzięczna, tymczasem mnie po prostu lejesz. Słownie i dosłownie…
W naszym serwisie przeczytacie już kolejny fragment książki Tropikalna strefa uczuć. Powieść kupicie w popularnych księgarniach internetowych:
Tagi: fragment,
