Okładka książki - Paskudne Konisko

Paskudne Konisko


Ocena: 5.2 (5 głosów)

Bestsellerowa seria książek dla dzieci autorstwa Petry Eimer!

W Niemczech ukazało się już 6 tomów w serii, które łącznie sprzedały się w ponad 100.000 egzemplarzy!!!

Petra Eimer uwielbiała rysować już jako dziecko. Jej ulubionymi tematami były konie, ludzie i drzewa. W swojej rodzinnej Kolonii prawie zawsze poruszała się rowerem i rzadko widywała konie (co było naprawdę przykre).

Po narodzinach syna (Paula) zilustrowała wiele książek dla dzieci i teraz chciała napisać jedną (albo dwie, albo trzy...). Kupiła dom w regionie Eifel i kota, który lubił uciekać i włóczyć się po cudzych ogrodach.

,,Paskudne konisko" - pierwsza samodzielnie napisana książka dla dzieci autorstwa Petry Eimer.

Jesienią ukaże się drugi tom serii.

Julka przyplątała się nam. Tak jak innym przyplątuje się k o t albo pies, którego zawsze chciałem mieć. Ale niestety Julka nie była PSEM.

Była KONIEM: wielkim na 2 metry, długim na 2 metry i szerokim na 2 metry! Co najmniej! Pewnego dnia niespodziewanie pojawiła się w naszym ogrodzie. Moi rodzice od razu uznali, że jest SUPER SŁODZIUTKA i zupełnie im nie przeszkadzało, że nie była psem. Ale MNIE tak, bo za nic na świcie nie chciałem mieć nic do czynienia z końmi. I miałem rację, bo koń oznacza wyłącznie same KŁOPOTY! A zatem pozostawało tylko jedno wyście: ,,ALE JAKIE?" TRZEBA BYŁO SIĘ JEJ POZBYĆ!

Drogie Czytelniczki, drodzy Czytelnicy,

Taaak, to najprawdziwsza historia. Julka i bohater tej książki, Paweł, istnieli NAPRAWDĘ!!!

I jak to bywa w prawdziwym życiu, Paweł nie był specjalnie zachwycony, gdy jego mama (która momentalnie uznała Julkę za supersłodziutką!) zadecydowała, że klaczka stanie się członkiem rodziny.

- Co zrobimy z tym koniskiem? - zapytał wówczas Paweł. To pytanie uznałam - jako autorka - nie tylko za uzasadnione, lecz również za zabawne. Ponieważ - wierzcie mi - z koniem naprawdę da się zrobić o wiele więcej, niż sądzimy! O czym bez wątpienia przekonacie się w tej książce.

Informacje dodatkowe o Paskudne Konisko:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788384301104
Liczba stron: 176
Tytuł oryginału: En daar was Juli

Tagi: Proza (w tym literatura faktu) dla dzieci i młodzieży Dzieci od ok. 9 lat

więcej

Kup książkę Paskudne Konisko

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Paskudne Konisko - opinie o książce

Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2026-02-04, Ocena: 6, Przeczytałam,

🐎„Paskudne konisko” to bardzo zabawna historia o koniu Julce,który nagle pojawił się w ogrodzie bohaterów.Zabawne sytuacje wraz z zamieszczonymi ilustracjami w książce sprawia,że z najmniejszą łatwością możemy wyobrazić sobie przygody i chęć pozbycia się konia przez Pawła.Wszystko przez to,że to był koń,a on to same kłopoty. Z każdym kolejnym rozdziałem poznajemy te kłopoty i bawimy się znakomicie.

🐎Zapytacie-skąd się wzięła niechęć Pawła do konia?Otóż on uważał,że jest paskudny i tylko z nim będą same kłopoty,które narastać będą każdym kolejnym dniem.Czy miał rację-tego dowiecie się po poznaniu tej rewelacyjnej opowieści nasyconej w opowieści i mnóstwo wrażeń z życia Pawła i Julki.

🐎„Paskudne koniaki” to idealna lektura dla dzieci w wieku 9-12,ale również tych starszych i ciut młodszych.Ilustracje wzbogacają poznawaną historię a zabawne zdarzenia poprawiają humor w czasie czytania.Świetna książeczka,by z dziećmi spędzić miło wieczór-Polecam📖

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaiska
zaczytanaiska
Przeczytane:2026-02-08,

„Od czasu pojawienia się koniska wszystko diabli wzięli”

 

Pewnego dnia w ogrodzie rodziny Pawełka pojawiła się szara klaczka, zwana koniskiem lub Julką. Nikt nie wiedział skąd się wzięła a poszukiwanie właściciela nic nie przyniosło. Konisko zadomowiło się w nowym miejscu ku uciesze rodziców i przyjaciół oraz rozpaczy Pawełka.

Konisko pożarło nie tylko wszelką roślinność, ale też rozpanoszyło się w sercach domowników. Stało się aktywnym uczestnikiem życia rodziny i nie było miejsca, które nie byłoby „skażone” jej kopytkami.  Achy i ochy nad Julką zaślepiły wszystkich. Jedynie Pawełek widzi jak jest naprawdę. Konisko wsadziło  bez skrępowania swój gruby zadek w jego życie i wywróciło je do góry nogami.  Gdzie się nie obrócić tam Julka i kolejne efekty jej niszczycielskiej siły. Jedynym racjonalnym wyjściem jest usunąć ją definitywnie z domu i obejścia.

 

„Paskudne konisko” to zawadiacka książka. Przygody Pawełka i znienawidzonej klaczki Julki wywołują salwy śmiechu, rozczulają, otulają ciepełkiem. Każda przygoda to kolejna lekcja dla Pawelka. Młody człowiek musi otworzyć się na innych, podzielić swoim miejscem w świecie, zaakceptować odmienność i zrozumieć, że życie nie zawsze daje nam to co chcemy a przyjaźń może mieć bardzo zaskakujące oblicze. Wielkim plusem tej historii jest to, że wydarzyła się ona naprawdę😊

 

Cudownie jest napisana ta książka. Styl autorki jest lekki, błyskotliwy i bystry jak rzeczka. Pełno tutaj uroczych rysunków, strzałeczek, podkreśleń.  Już przy pierwszym kontakcie z jej szatą graficzną widzimy, że dużo się tu będzie działo.

 

Miło spędziłam czas z tą książka a na koniec … uroniłam łezkę.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytam_book
czytam_book
Przeczytane:2026-02-22, Ocena: 6, Przeczytałem,

Czy lubisz zwierzęta? A może masz w domu swojego pupila?

U mnie króluje kotka Lili, ale tak naprawdę uwielbiam wiele gatunków zwierząt.

Dziś mam dla Was recenzję książki dla młodych czytelników pt. ,,Paskudne konisko" autorstwa Petra Eimer, wydanej przez Skarpa Warszawska.

To historia o koniu, który pewnego dnia pojawia się w ogrodzie Pawła. Rodzice chłopca tracą głowę dla Julki (bo tak ma na imię konisko), jednak Paweł marzył o piesku, a nie o koniu. Postanawia więc zrobić wszystko, aby pozbyć się niechcianego gościa.

Jak zakończy się ta historia? Czy Pawełkowi uda się pozbyć Julki? A może z czasem pokocha ją całym sercem?

Książka powstała na podstawie prawdziwej historii i została napisana w sposób idealnie dopasowany do młodego czytelnika. Autorka używa prostego, trafnego języka, a całość dopełniają zabawne ilustracje, które świetnie wzmacniają humor opowieści. Julka chodzi za Pawłem krok w krok, zajmuje jego ulubione miejsce w ogrodzie i sieje spustoszenie na grządkach, co prowadzi do wielu komicznych sytuacji.

Książeczka w ciekawy sposób pokazuje dziecięce reakcje na pojawienie się nowego, nie do końca akceptowanego ,,członka" otoczenia. Ukazuje, jak stopniowo rodzi się nić porozumienia, a następnie prawdziwe przywiązanie.

Choć jest to książka dla dzieci, świetnie się przy niej bawiłam i z dużą przyjemnością śledziłam losy Pawła oraz Julki.

Serdecznie polecam! ??

Link do opinii
Avatar użytkownika - ahywka
ahywka
Przeczytane:2026-02-17, Ocena: 5, Przeczytałem,

 

Koń to nie pies! To chyba jasne? Paweł marzył o psie, a do jego domu przyplątało się konisko! Właśnie tak! Pewnego dnia w ogrodzie przy jego domu pojawił się koń, a rodzice chłopca radośnie zgodzili się żeby klacz została. Ale po co komu koń? Tylko zajmuje miejsce, zżera wkiatki i warzywa z rabatek i zajmuje domek, który był kwaterą główną! A nie potrafi nawet aportować! Julka, tak została nazwana, jako, że pojawiła się w lipcu, a po niemiecku to Juli, stała sie częścią codzienności Pawła. I wszystko kręciło się wokół niej! Przyciągała uwagę, w szczególności dziewczyn, które szaleją za konikami! Częstszym gosciem w jego domu stał się też Max, jego najlepszy przyjaciel, oraz ku zaskoczeniu Pawła, sąsiadka zza płotu Anka (która potrafi unosić jedną brew, co jest absolutnie genialną umiejętnością!). Paweł z pomocą przyjaciół próbuje znaleźć właścicieli Julki, bo przecież skądś ten koń musiał się wziać! Jednak kiedy kolejne próby kończa się niepowodzeniem, a chłopiec chce iść na wojnę z paskudnym koniskiem, przyjaciele naprawdę przestają rozumieć jego upór. Jak to się wszystko skończy? Czy Paweł przekona się do Julki? Czy znajdą się właściciele konia? Przekonajcie się sami!

 

Książka w bardzo ciekawy sposób ukazuje kolizję oczekiwań dziecka z rzeczywistością, oraz proces zmian, które w nim zachodzą. Petra bardzo obrazowo pokazuje ośli upór Pawła I jego zaciętość, która bazuje na bardzo powierzchownym przekonaniu. Ukazuje kolejne tarapaty, które przytrafiają się bohaterom, oraz to jak prowadzą one do powstania szczególnej więzi. I tak, koń to nie pies, ale czy to źle? Coś innego niż się oczekiwało może się okazać równie piękne, choć tak różne! Mocną stroną tej książki jest oprawa graficzna. Historia została zilustrowana przez samą autorkę w naprawdę uroczym stylu. Ponadto, podoba mi się zabawa różnymi czcionkami, które podkreślają emocjonalny czy zabawny charakter niektórych wypowiedzi.

 

Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Skarpa Warszawska.

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - baska
baska
Przeczytane:2026-02-10, Ocena: 5, Przeczytałam,

,,Paskudne konisko" to książka, która udowadnia, że czasem największy problem okazuje się największym szczęściem

To pierwszy tom serii, która podbiła serca dzieci w Niemczech i zupełnie mnie to nie dziwi. Historia jest prosta, ale pełna emocji i bardzo prawdziwa.

Paweł ma normalne życie. Normalnych rodziców, normalne podwórko, swoją bazę... i nagle wszystko się zmienia, bo na jego podwórko... przyplątuje się koń. Nie pies. Nie kot. Nawet nie chomik. Dwumetrowe konisko, które wyjada ogród, zajmuje bazę i wprowadza totalny chaos.

Paweł marzył o zwierzątku, ale zdecydowanie nie o takim. Od pierwszej chwili chce się Julki (bo tak zostaje nazwana klacz) pozbyć. Wraz z przyjaciółmi kombinuje z ogłoszeniami, próbuje znaleźć właściciela, najchętniej odesłałby ją gdziekolwiek, byle zniknęła z jego życia. Problem w tym, że właściciel nie znajduje się tak szybko, jak Paweł by sobie tego życzył. Dla niego to same kłopoty. Na domiar złego koniem interesuje się całą masa dziewczyn co w wieku wyraźnego podziału na obóz chłopców i dziewczyn jest prawą tragedią.
Wyjątkiem jest Anka. Sąsiadka, która okazuje się rozsądniejsza i całkiem w porządku. To właśnie ona w pewnym momencie staje się realnym wsparciem.

Kiedy w końcu pojawia się ktoś, kto może zabrać Julkę, Paweł odkrywa, że wcale tego nie chce. Że gdzieś między złością, frustracją i narzekaniem zdążyła pojawić się więź. Perspektywa rozstania z Julką uruchamia w nim emocje, których się nie spodziewał.

Bardzo podoba mi się też forma wydania książki - różne czcionki, pogrubienia, ilustracje, dynamiczny układ tekstu. To sprawia, że dzieci naprawdę wchodzą w tę historię. Język jest lekki, momentami kolokwialny, miejscami trochę zadziorny dokładnie taki, jaki powinien być w opowieści o chłopaku, który nie chciał konia... a jednak go pokochał.

To książka o drugich szansach. O tym, że nie wszystko, co ,,paskudne", takie naprawdę jest. I że czasem marzenia spełniają się inaczej, niż planowaliśmy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mrufka80czyta
mrufka80czyta
Przeczytane:2026-02-07, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,

Jak wiecie, jestem fanką książek dla dzieci. Czasem czytam je z moim synem, a czasem sama. Dziś o genialnej historii, którą pokochają wszyscy. Śmiem twierdzić, że nawet najmłodsi czytelnicy, którzy niechętnie sięgają po książki.
 
Chyba każde dziecko marzy o pupilu. Jedni kochają psy, inni koty, niektórzy gryzonie.
Paweł marzy o psie. Ku jego rozpaczy, pewnego dnia w ogrodzie jego rodzinnego domu pojawia się klacz Julka. Jego mama jest zachwycona, ojciec też. Jak się domyślacie, chłopczyk nie specjalnie.
No bo taki pies, to super zabawa, można go wszędzie zabrać, pobawić z nim piłką, przytulić do spania. A koń? Sami rozumiecie, że nic z tych rzeczy. Nie dość, że zero z nim zabawy, to jeszcze szkody. Tak, tak. Bo to PASKUDNE KONISKO najpierw zamieszkało w kryjówce Pawła (chata była bazą jego i jego kumpla, a teraz śmierdzi łajnem!) potem zżarło wszystkie kwiaty na rabacie, a na koniec jego nowe super adidasy. No jak tak można??
Już od pierwszych dni towarzyszymy chłopcu w niedoli. Wszelkie sposoby pozbycia się koniska, kończą się niepowodzeniem. Ogłoszenie rozwieszone na ulicy porywa wiatr, oddanie konia koleżance też się nie udaje. Nawet próba wyprawy do Hiszpanii.
Ta zabawna historia to pełna emocji, mądra opowieść o zmianach w życiu dzieci i dorosłych. O tym, jak sobie z nią radzą i nie radzą. Bez względu na to, czy są małe, czy duże, zawsze są wyzwaniem.
Autorka pod tą opowieścią przemyca ważny przekaz- zmiany są trudne, ale nie zawsze oznaczają zmianę na gorsze. Czasem warto się otworzyć i dać szansę, bo może to być wstęp do czegoś pięknego. W przypadku Pawła i jego rodziny- początek nowej przygody i przyjaźni na lata.
We wstępie wspomniałam, że ta książka jest idealna nawet dla początkujących czytelników (wiek 6-9 lat), ponieważ zawiera wiele obrazków, zaznaczeń ważnych słow.
Bardzo polecam!
 
 
 
 

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy