„Od czasu pojawienia się koniska wszystko diabli wzięli”
Pewnego dnia w ogrodzie rodziny Pawełka pojawiła się szara klaczka, zwana koniskiem lub Julką. Nikt nie wiedział skąd się wzięła a poszukiwanie właściciela nic nie przyniosło. Konisko zadomowiło się w nowym miejscu ku uciesze rodziców i przyjaciół oraz rozpaczy Pawełka.
Konisko pożarło nie tylko wszelką roślinność, ale też rozpanoszyło się w sercach domowników. Stało się aktywnym uczestnikiem życia rodziny i nie było miejsca, które nie byłoby „skażone” jej kopytkami. Achy i ochy nad Julką zaślepiły wszystkich. Jedynie Pawełek widzi jak jest naprawdę. Konisko wsadziło bez skrępowania swój gruby zadek w jego życie i wywróciło je do góry nogami. Gdzie się nie obrócić tam Julka i kolejne efekty jej niszczycielskiej siły. Jedynym racjonalnym wyjściem jest usunąć ją definitywnie z domu i obejścia.
„Paskudne konisko” to zawadiacka książka. Przygody Pawełka i znienawidzonej klaczki Julki wywołują salwy śmiechu, rozczulają, otulają ciepełkiem. Każda przygoda to kolejna lekcja dla Pawelka. Młody człowiek musi otworzyć się na innych, podzielić swoim miejscem w świecie, zaakceptować odmienność i zrozumieć, że życie nie zawsze daje nam to co chcemy a przyjaźń może mieć bardzo zaskakujące oblicze. Wielkim plusem tej historii jest to, że wydarzyła się ona naprawdę😊
Cudownie jest napisana ta książka. Styl autorki jest lekki, błyskotliwy i bystry jak rzeczka. Pełno tutaj uroczych rysunków, strzałeczek, podkreśleń. Już przy pierwszym kontakcie z jej szatą graficzną widzimy, że dużo się tu będzie działo.
Miło spędziłam czas z tą książka a na koniec … uroniłam łezkę.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 176
Tytuł oryginału: En daar was Juli
Dodał/a opinię:
zaczytanaiska