Wnikliwy portret angielskiej szlachty początku XIX wieku i porywający romans z
elementami powieści psychologicznej
Anne Elliot, wrażliwa i delikatna bohaterka powieści, za namową rodziny zerwała zaręczyny
z kapitanem Frederickiem Wentworthem. Zrozpaczony młody człowiek wrócił na morze, a Anne
mimo wszystko dochowała wierności ukochanemu i pozostała samotna. Jednak po wielu latach
los znów zetknął ich ze sobą i teraz Anne musi dokonać trudnego wyboru i odpowiedzieć na
pytanie: czy dać miłości kolejną szansę?
Perswazje to ostatnia powieść obyczajowa znakomitej angielskiej pisarki Jane Austen, wydana
już po jej śmierci. Książka doczekała się kilku ekranizacji, z których najnowsza miała premierę w
2022 roku na platformie Netflix.
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2022-08-30
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 312
Tytuł oryginału: Persuasion
To moje pierwsze spotkanie z Jane Austen i już wiem, że na pewno sięgnę po kolejne, a nawet mam w planie przeczytać wszystkie książki tej angielskiej pisarki.
Autorka opisuje życie angielskiej szlachty z początku XIX wieku. Ta powieść opiewa wokół losów rodziny Elliot z Kenellych Hall oraz rodziny Musgrove, spokrewnionych z Elliotami za sprawą małżeństwa najmłodszej córki Mary Elliot z Karolem Musgrove. A dokładniej poświęcona jest osobie Anny, jednej z córek sir Waltera Elliota.
Anna nie potrafi się przeciwstawiać. Zawsze grzeczna, uprzejma, pomocna. Ma urodę, delikatność, dobre serce, lecz wciąż brakuje jej miłości i ukochanego przy boku. Okazja poślubienia kapitana Wentwortha przemknęła jej koło nosa ponad 8 lat temu, kiedy to, pod wpływem perswazji najbliższej przyjaciółki i opiekunki - lady Russel, odrzuciła zaloty mało wówczas majętnego i rozrzutnego amanta. Do tej pory, zajęta rodzinnym życiem, nie miała okazji poczuć motyli w brzuchu. Po latach opatrzność ponownie doprowadza do ich spotkania. Jednak okolicznosci sie zmieniają, a do ręki kapitana jest już wiecej kandydatek.Czy nadal coś do siebie czują? Czy mają szansę na ponowną miłość?
Ta historia mnie zauroczyła. Przeniosła do przeszłości, do klimatycznej Anglii. Napisana pięknym, barwnym językiem. Dzięki tej powieści można spowolnić, nie spieszyć się. Ja poczułam jej aurę i z przyjemnością sięgnę po kolejną literaturę autorki.
Jane Austen, jedna z najsłynniejszych angielskich pisarek, w swoich powieściach opisuje życie angielskiej klasy wyższej z początku XIX wieku. Jej dzieła to klasyka literatury pięknej, wielokrotnie ekranizowane, zyskały rzeszę miłośników na całym świecie. Choć przed wieloma laty miałam przyjemność oglądać ekranizacje jej powieści, dopiero teraz zdecydowałam się po raz pierwszy sięgnąć po jej książki. „Perswazje” to moje pierwsze spotkanie z piórem Austen i, choć nie uważam się za znawczynię literatury pięknej, ta historia mnie oczarowała.
Anna Elliot to piękna, pełna dobroci i niezwykłej delikatności kobieta, mimo to wciąż pozostaje samotna. Jako młoda dziewczyna, pod wpływem dobrych rad i perswazji, zerwała zaręczyny z kapitanem Fryderykiem Wentworthem. Fryderyk, zraniony przez ukochaną kobietę i przepełniony żalem, wyruszył na morze. Anna i Fryderyk przez wiele lat nie mieli ze sobą kontaktu. Czy jednak odległość i upływający czas mogą sprawić, że zapomnimy o ukochanej osobie? Czy ludzie zmieniają się na tyle, że pomimo wieloletniej rozłąki w ich sercach nie pozostaje choćby odrobina dawnych uczuć?
„Perswazje” autorstwa Jane Austen to niezwykła opowieść, która zachwyciła mnie od pierwszych stron. Chłonęłam tę historię z zapartym tchem, oczarowana barwnym językiem, fascynującą fabułą i wspaniale wykreowanymi bohaterami, którzy są przedstawieni w sposób bardzo realistyczny, wyraziści i nieszablonowi. Jane Austen z niezwykłą precyzją kreśli przed nami obraz kobiety, która musi stawić czoła dawnemu, niezapomnianemu uczuciu; ogromne wrażenie zrobiła na mnie charakterystyka Anny Elliot – to silna, inteligentna, życzliwa i pełna wdzięku kobieta.
„Perswazje” to przepiękna opowieść o niespełnionej miłości, życiowych rozterkach i konwenansach. Z przyjemnością dałam porwać się w wykreowany przez Austen świat i udałam się w podróż, w której autorka idealnie oddała realia życia angielskiej klasy wyższej z XIX wieku. Czytając książkę, z łatwością można wczuć się w klimat dawnej Anglii. „Perswazje” to powieść, która wzrusza i bawi, daje nadzieję i pokazuje, jak ważna w naszym życiu jest miłość. Miałam pewne obawy, czy książka, której fabuła rozgrywa się w tak odległych czasach, spełni moje oczekiwania, jednak okazały się one bezpodstawne. Bardzo się cieszę, że w końcu odważyłam się sięgnąć po prozę Jane Austen. Nie dziwią mnie zachwyty nad piórem autorki, bo po lekturze „Perswazji” wiem, że jej dzieła to proza wybitna, warta poświęcenia każdej chwili. Polecam.
Anne Elliot uległa perswazjom i zrezygnowała z własnego szczęścia w imię tytułów, opinii. Ona córka baroneta, on marynarz – taki mezalians był nie do zaakceptowania dla jej bliskich. Po latach rozłąki, które kapitan Wentworth – miłość bohaterki – spędził na morzu budując swój majątek i pozycję spotykają się. Ona dalej jest panną, on kawalerem. Tylko teraz role trochę się odwróciły, bo Anne nie jest już w kwiecie wieku, za to z Wentworth'a majętny gentleman. Zejdą się, czy nie zejdą? – oto jest pytanie. Kiedyś dzieliło ich tylko pochodzenie, teraz zebrał się cały wachlarz urazów. Czy młodzieńcze uczucie okaże się na tyle silne, że przetrwa próbę czasu, społeczne podziały i perswazje ze strony otoczenia?
Jane Austen w powieści „Perswazje” po raz kolejny podejmuje wątki miłosne, jednak ja nie określiłabym tej książki wyłącznie dziewiętnastowiecznym romansikiem. Czytając ma się wrażenie, że autorka chce przedstawić angielską klasę wyższą ze wszelkimi przymiotami i przywarami. Bardzo widocznie obnaża głupotę, powierzchowność, „dulszczyznę”. To nie miłość gra tu pierwsze skrzypce, ale bohaterowie. I to nie ci – pozornie – pierwszoplanowi, a cała reszta. Każdy z nich jest szczegółowo opisany i każdy symbolizuje pewne wartości oraz sposób bycia. Mamy wrażenie, że są zatwardziali, niereformowalni w swoich poglądach. Często to konwenans bierze górę i tenże ich kształtuje, a także decyduje o „być albo nie być” w towarzystwie.
Porównując „Perswazje” do innych powieści Jane Austen, które czytałam - „Dumy i uprzedzenia” oraz „Rozważnej i romantycznej” - stwierdzam, że jest to ambitniejsze przedsięwzięcie. Autorka dużo mocniej skupia się na elementach socjologicznych, ale również udaje jej się osiągnąć wyjątkową delikatność stylu. Czytelnik znajdzie w tej powieści bogate opisy. Zarówno tła: „bała się (…) słodko-melancholijnej jesieni na wsi”[1], ale przede wszystkim ludzi i emocji: „Lady Russell ubolewała niezmiernie nad tą decyzją, była zdumiona, zasmucona, pełna obaw (…)”[2]. Takie akapity są oczywiście znacznie bardziej rozbudowane, a pisarka podaje w nich więcej szczegółów. Te dwa cytaty są jedynie krótką prezentacją stylu, w jakim została napisana powieść. Czy tak jak mi rzuciły się wam w oczy przymiotniki? Mam wrażenie, że Jane Austen sypie nimi jak „z rękawa”. Ta szczegółowość oraz subtelność opisów jest przepiękna, ale zabiera książce energię. Chyba powinnam napisać „z perspektywy współczesnego czytelnika”. Ba, zdecydowanie powinnam to dodać. Bo jak oceniać powieść dziewiętnastowieczną, gdzie poza historią liczył się też kunszt, konstrukcja zdań, powieść spętaną konwenansem słowa w czasach, w których liczy się tempo, a publika żyje sensacją?
Krąży taka opinia, że „Perswazje” to najsłabsza powieść Jane Austen. Po zapoznaniu się z książką nie mogę się z nią zgodzić. Jest niewątpliwie inna niż poprzednie prace autorki. Fabuła jest wyjątkowo prosta i faktycznie momentami może być nużąca. Jednak delikatny język powieści może się podobać. Mnie urzekł socjologiczny wymiar powieści. Być może postacie wydadzą się wam papierowe, ale to ma spełnić pewne zadanie. Właśnie dzięki temu Jane Austen prezentuje arystokrację z jej przywarami, właśnie tak pisarka odkrywa słabości ówczesnych czasów i ludzi.
[1] Jane Austen, „Perswazje”, tłum. Katarzyna Krawczyk, wyd. Zysk i s-ka, Poznań 2022, s. 41.
[2] Tamże, s. 42.
Moc wpływów rodziny.
„Mężczyźni mieli zawsze nad nami przewagę w przedstawianiu sprawy według swego gustu. Byli o tyle więcej od nas kształceni: pióro znajdowało się w ich rękach. Nie zgodzę się na to, że książki mogą czegokolwiek dowodzić” [1].
W czasach Jane Austen kobiety dopiero zaczynały publikować – wcześniej, jeśli chwytały za pióro, to najczęściej ich twórczość nie wychodziła poza szufladę. „Perswazje” to ostatnia i jedna z najbardziej dojrzałych powieści angielskiej pisarki. Widać w niej jak rozwinęła się literacko Austen, a z pełnych humoru, ciętych ripost wyłania się obraz jej życiowych doświadczeń i emocjonalnych bagaży. Jane Austen znana jest jako pisarka powieści z rozbudowanymi wątkami romansowymi, których akcja toczy się w kręgach uboższej arystokracji angielskiej na przełomie XVII i XIX wieku. Poczucie humoru i celność charakterystyk postaci oraz zjawisk społecznych cechuje wszystkie z jej historii. Błyskotliwe uwagi oraz świetnie odmalowane tło społeczne epoki sprawiają, że mimo upływu wieków powieści Austen nadal ciekawią i bawią. W końcu natura ludzka niewiele się zmieniła przez kolejne epoki, a dawne konwenanse i zasady budzą zainteresowanie.
Anna Elliot - córka baroneta żyjącego ponad stan, powoli zaczyna dobiegać trzydziestki, a tym samym przekracza wiek, który oznacza młodość i szanse na korzystny mariaż. Wydawać by się mogło, że odkąd we wczesnej młodości za radą najbliższych odrzuciła zakochanego w niej ze wzajemnością młodzieńca, nic już jej w życiu nie czeka. Niespodziewanie jednak kłopoty finansowe ojca zmuszają ją do zmian w życiu. Dzierżawa rodzinnej posiadłości oznacza przeprowadzkę i odnalezienie się w nowych kręgach towarzyskich. Jednak nowe znajomości mogą równie dobrze wiązać się z odnowieniem starych…
„My niewątpliwie nie zapominamy was tak szybko jak wy nas. To zapewne bardziej nasz los niż zasługa. Nic nie możemy na to poradzić. My żyjemy w domu, w ciszy i zamknięciu, gdzie wystawione jesteśmy na łup naszych uczuć. Wy zmuszeni jesteście do wysiłku. Macie swój zawód, dążenia takie czy inne interesy, które natychmiast wciągają was z powrotem w życie i świat, a ustawiczne zajęcie i zmiany szybko zacierają wspomnienia” [2].
„Perswazje” to rodzaj kobiecego manifestu, żądania dla kobiet prawa do uczuć, do życia według własnej wrażliwości. To także smutny i przejmujący obraz kobiecego losu – braku możliwości wzięcia przyszłości we własne ręce i konieczności ponoszenia konsekwencji decyzji innych. Zamknięte w towarzystwie i kręgu najbliższych – rodziny i sąsiadów, XIX wieczne damy nie miały zbyt wielu możliwości na poprawę warunków bytowych. Mogły jedynie pogrążać się w stagnacji, starać się być pomocne i użyteczne, a najważniejszy wybór – bo determinujący całe dorosłe życie – wybór męża, często wiązał się z wygraną rozsądku nad sercem i ulegania namowom bliskich. A jednak Austen woła o „Jedyny przywilej, o który upominam się dla kobiet – nie jest szczególnie godny pozazdroszczenia, nie powinniście go pragnąć – polega na tym, że my kochamy dłużej, kochamy kiedy przedmiot naszej miłości już nie żyje lub nadzieja umarła” [3].
Jane Austen w ujmujący sposób opowiada o uczuciowych rozterkach i wyznaniach miłosnych. „Nie powiadaj, że mężczyzna szybciej zapomina niż kobieta, że jego miłość wcześniejszą ma śmierć. Nie kochałem żadnej prócz ciebie” [4]. Któż nie pragnąłby usłyszeć podobnych słów, przeżyć takiej miłości.
„Perswazje” czytane za każdym kolejnym razem przynoszą nowe przemyślenia i spostrzeżenia. Pozwalają dostrzec oprócz – znanej już dobrze chociażby z coraz nowszych ekranizacji powieści – historii romansu, także tło społeczne, skomplikowane relacje między bohaterami i głębokie portrety psychologiczne głównych postaci. Każda lektura utwierdza w przekonaniu, że w tej – niesłusznie mniej docenianej powieści Austen odnaleźć można o wiele więcej niż refleksyjną opowieść o miłości.
[Recenzja została opublikowana na innych portalach czytelniczych]
[1] Jane Austen, „Perswazje”, przeł. Anna Przedpełska – Trzeciakowska wyd. MG, 2022, str. 263.
[2] Tamże, str. 261.
[3] Tamże, str. 264-265.
[4] Tamże, str. 266.
Klasyka Jane Austen! Czytałam kilka książek autorki i niektóre nie przypadły mi do gustu, ale inne pochłonęłam w jeden wieczór. Jak jest z tą książką?
👉Pomimo urody, dobroci i niezwykłej delikatności Anna Elliot wciąż jest samotna, żyje „przy rodzinie”. Jako młoda dziewczyna, pod wpływem perswazji i dobrych rad, zerwała zaręczyny z kapitanem marynarki Fryderykiem Wentworthem. Ten, zraniony i pełen żalu, wyruszył na morze. Przez wiele lat nie mieli ze sobą żadnego kontaktu… Ale czy można całkowicie wyrzucić z pamięci wielką miłość? I czy czas zmienia ludzi tak, że nic już do siebie nie czują?
👉 Piękna książka! Czytało się naprawdę wspaniale, opisy autorki pobudzały całą wyobraźnie zupełnie jakbym przeniosła się w tamte czasy. Polecam- klasyka pełna klasy!
,,Perswazje" to powieść, która poruszyła mnie w sposób cichy, subtelny, ale niezwykle głęboki. To ostatnia ukończona książka Jane Austen i jednocześnie ta, w której najwyraźniej czułam dojrzałość autorki - zarówno w spojrzeniu na miłość, jak i na ludzkie wybory. Nie ma tu gwałtownych emocji ani dramatycznych zwrotów akcji, a jednak historia Anne Elliot zostanie w mojej pamięci na długo, skłaniając do refleksji nad tym, ile w życiu tracimy, ulegając cudzym oczekiwaniom.
Anne Elliot jest bohaterką, z którą bardzo łatwo się utożsamić. Jej decyzja sprzed lat - podjęta pod wpływem rodziny i społecznych konwenansów - budzi smutek, ale też zrozumienie. Ile razy w życiu pozwalamy innym decydować za nas, wierząc, że ,,wiedzą lepiej"? Anne zapłaciła za to cenę samotności i cichego żalu, jednak nigdy nie utraciła swojej wrażliwości ani godności. Jej wewnętrzna siła, cierpliwość i wierność uczuciom poruszają bardziej niż najbardziej dramatyczne wyznania miłości.
Relacja Anne i kapitana Wentwortha jest pełna niewypowiedzianych emocji, spojrzeń i przemilczeń. To miłość, która dojrzewała w ciszy, przetrwała rozłąkę i czas. Jane Austen pokazuje, że prawdziwe uczucie nie zawsze krzyczy - czasem trwa spokojnie, ukryte głęboko w sercu. Właśnie ta powściągliwość sprawia, że ,,Perswazje" są tak wzruszające i prawdziwe.
Ogromną przyjemność sprawia także zanurzenie się w świecie XIX-wiecznej Anglii. Opisy strojów, spotkań towarzyskich i krajobrazów tworzą niezwykle elegancki, niemal sensualny obraz epoki. Austen miała niezwykły dar malowania słowem - czytając, mogłam niemal zobaczyć bohaterów, poczuć atmosferę salonów i spacerów nad morzem. To literatura, którą się nie tylko czyta, ale wręcz przeżywa.
,,Perswazje" to książka o drugich szansach, o odwadze bycia wiernym sobie i o miłości, która potrafi przetrwać próbę czasu. Czytanie tej powieści było dla mnie doświadczeniem ciepłym, wzruszającym i bardzo osobistym.
Warto było wrócić do tej książki po latach. To historia o tym, że życie czasami daje nam drugą szansę i warto ją wykorzystać.
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z "Perswazja mi" i na pewno nie ostatnie. Anne Eliot nie jest wyrazistą, przebojową postacią, wyróżnia się za to rozsądkiem, dobrocią i delikatnością. Powieść dla wielu nie ma wartkiej akcji, jednak ja za każdym razem z zapartym tchem towarzyszę Anne w jej smutku, odrzuceniu i cierpieniu, a wreszcie w odradzającej się nadziei.
Jedna z najciekawszych powieści Jane Austen, jakie czytałam. Do tej pory nie byłam przekonana do jej twórczości. Tu jednak (pomimo bardzo mdłego początku) bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Plot twist jest bardzo ciekawy, zerwane zaręczyny i spotkanie po latach dwojga zakochanych, którzy nie wiedzą, co teraz czuje to drugie. Anne jest postacią ze wszech miar wyjatkowo na tle swojej zadufanej rodziny. Wentworth z kolei jest przedstawiony jako dżentelmen i bohater. Wszystko słodko cukierkowe, ale nawet interesujące. Całość oceniam na 4, ponieważ nie nudziłam się (poza początkiem) aż tak bardzo i z czasem nawet wciągnęła mnie ta fabuła.
Austen na poważnie
Kiedy kilka lat temu po raz pierwszy przeczytałam "Perswazje", podeszłam do nich bardzo krytycznie. Przede wszystkim jest to powieść całkowicie odmienna od pozostałych utworów autorstwa Jane Austen. Nie ma w niej uszczypliwego poczucia humoru, nie ma dialogów, które śledzi się z przyjemnością, a sama historia jest - delikatnie mówiąc - bardzo skromna.
Wielu znawców twierdzi, że ostatnia powieść autorki "Dumy i uprzedzenia", jest zarazem najdojrzalszą w jej dorobku, prekursorką powieści psychologicznej. Nie zamierzam podważać tych opinii, bo już sama konstrukcja "Perswazji" (zdecydowaną przewagę stanowią opisy wydarzeń, przemyślenia i analizy) daje wrażenie perspektywy introwertycznej, nastawionej na wewnętrzne przetrawienie sytuacji, a nie na same wydarzenia. Sposób narracji sprawia, że niestety losy Anny Elliot zostały odarte z siły barwnych bohaterów, których Austen potrafiła wykreować, co wcześniej niejednokrotnie udowadniała.
Kiedy poprzednio czytałam "Perswazje", nie miałam świadomości, że była to ostatnia powieść Austen. Fakt ten wyjaśnia pewną ponurość i całkowite odarcie tej historii z humoru. Rodzina zdaje się być zbędnym balastem ludzi, których nie sposób polubić, a przyjaciele wcale nie muszą działać w naszym interesie. Jest jednak niezwykle ciekawa kwestia, na którą wcześniej nie zwróciłam uwagi - instynktu macierzyńskiego i nierówności w postrzeganiu roli ojców i matek w opiece nad dziećmi. Biorąc pod uwagę datę powstania powieści, wydaje się dość nowatorskim spojrzeniem.
"Perswazje" nie zostaną moją ulubioną powieścią Austen, choć przyznaję, że po pierwszym spotkaniu osądziłam je może zbyt surowo, oczekując kolejnej lekkiej i zabawnej historyjki z angielskiego salonu. Zabawnie być nie musi, ale biorąc pod uwagę tak prostą fabułę i dość słabo nakreślonych bohaterów (w moim odczuciu są raczej zbiorem cech, a nie żywymi ludźmi), trudno znaleźć jakąś większą wartość z lektury, ponad dość oczywiste przesłanie, że nie warto rezygnować z własnych pragnień, by zadowolić innych.
Młoda, trochę naiwna, ale urocza panna Katarzyna Morland, uwielbia tajemnice i gotyckie klimaty grozy. Z tym większą radością przyjmuje zaproszenie do...
Adaptacje dwóch najsłynniejszych powieści Jane Austen w jednym tomie: "Sense and Sensibility". Rozważna i romantyczna" oraz "Pride and Prejudice. Duma...