Intymne zapiski o uwikłaniu w powinności i konieczności, o tym, co trzeba i co należy. Opowiadania układają się w historię o dziewczynie, która wtłoczona w świat utkany ze słów matki, babci, koleżanek, nauczycielek, chłopaków, kochanków, partnerów, pełen konwenansów i zasad zaczyna kawałek po kawałku tracić swoje życie. To ślady jej próby odnalezienia się w rzeczywistości, której sztywne ramy nie znoszą sprzeciwu, inności i wrażliwości.
Codzienność składa się z gestów i słów. Czasem zostawiają one w nas mikrourazy, drobne skaleczenia, które nie chcą się goić i układają się w kolejne warstwy smutku. Czy poczucie osamotnienia jest ceną za nadwrażliwość na świat?
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2019-03-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 232
Język oryginału: polski
"Pestki" Anna Ciarkowska
Autorka pisze o dziewczynce otoczonej potokiem słów: babki, matki,rzeszy ciotek, znajomych. Słów które kiełkują w tej młodej osobie jak pestki ( które po połknięciu wykiełkują ci w brzuchu). Słowa ciężkie, takie jak: nie kłam, nie udawaj, niegrzeczne dziewczynki idą do piekła, czy co z ciebie wyrośnie. Znajome słowa prawda? Każdy przynajmniej raz słyszał takie słowa od najbliższych w dzieciństwie. Sami wiecie jaką moc mają wypowiedziane złe słowa . Ja sama pamiętam do dzisiejszego dnia słowa wypowiedziane przez sąsiadkę kiedy miałam naście lat,teraz mam dużo więcej , sąsiadka dawno odeszła, a ja nadal pamiętam te słowa. Dorośli nie zdają sobie sprawy z mocy słów, dlatego tą książkę warto przeczytać, aby przypomnieć sobie jak niektóre słowa bolą. Na koniec przytoczę wam cytaty które są chyba najlepszym podsumowaniem książki:,, Codzienność składa się z gestów i słów. Czasem zostawiają w nas mikrourazy, drobne skaleczenia, które nie chcą się goić i układają się w kolejne warstwy smutku.,, , ,,W samotności można iść bardzo długo i nikogo nie spotkać.,, , ,, Nie za każdym uśmiech stoi uśmiechnięty człowieka.,,
Tę książkę powinno się po prostu przeczytać.
Polecam
Przepraszam, czy mogę się u ciebie schować?Czy możemy zbudować z koca kryjówkęna jedną noc i dwoje ludzi?I zostawmy nas na chwilę samych.Krótkie...
Nominowana do Literackiej Nagrody Nike Anna Ciarkowska wraca po czterech latach z powieścią ,,Sploty". Dziewięćdziesięcioośmioletnia Anna przed śmiercią...
Przeczytane:2026-06-27, Ocena: 5, Przeczytałam,
Czy was też kiedyś ktoś nastraszył, że jak połkniecie pestkę, to w brzuchu wyrośnie wam drzewo? Ja usłyszałam taki tekst. Początkowo szeroko otworzyłam swoje dziecięce oczy i z niepokojem zerknęłam na brzuch, ale szybko przekonałam się, że dorośli mnie wkręcają. Do tego „powiedzonka” odnosi się Anna Ciarkowska w książce „Pestki”. Natomiast jej pestki kiełkują. To są zwroty skierowane do głównej bohaterki, które ją kształtują z całym wypada i nie wypada. Zwroty, które sprawiają, że nie może ona być sobą, przez co czuje się dziwna i samotna. Każdy z nich to mała pesteczka, która trafia na podatny grunt i wypuszcza korzenie, a te żłobią w człowieku głębokie bruzdy.
„Pestki” to właściwie zbiór krótkich impresji, które składają się na opowieść o dorastaniu i kobiecości. Seria wspomnień, a a każde z nich niszczące. I nie mówimy tu osobie, która doświadczyła traumy, ale która była ciągle tłamszona z pozoru niegroźnymi: dziewczynce nie wypada, dlaczego mi to robisz, X jest taka grzeczna, a ty?, przestań się mazać itd., itp. Ciarkowska uzyskuje efekt ciągłego strofowania, oceniania bombardując nas serią, tak dobrze znanych, tekstów. A my, na przestrzeni tych krótkich rozdziałów, widzimy jak w bohaterce gaśnie hardość, jak wycofuje się próbując dostosować się do społecznego ideału. Jak zamyka się w sobie i pogrąża się w chorobie, przez co jest coraz bardziej nie rozumiana i zagubiona. Do czego to doprowadzi?
Powieść bardzo kobieca, ale też dla kobiet bolesna, bo czytając „Pestki” można odnieść wrażenie, że kobieta potrafi wbić drugiej kobiecie najwięcej szpileczek. Ostatnio usłyszałam opinię a propo nastoletnich konfliktów, że dziewczyny są gorsze od chłopaków. I mam poczucie, że coś w tym jest. Dziewczyny są bardziej zawzięte i pielęgnują w sobie nienawiść. Czy tak samo pielęgnują przekonania na swój temat?
Usłyszałam też tezę, że dziewczyny łatwiej się dostosowują, wchodzą w rolę. Przez co wydają się grzeczne, spokojne. Spełniają społeczne oczekiwania. U Ciarkowskiej mamy właśnie przykład osoby, która tak strasznie chciała w rolę wejść, ale bardzo źle się w niej czuła. Nie miała przestrzeni, nawet nie na bunt, ale na zwykłe bycie sobą, przez co z samą sobą zaczęło jej być źle. Ile z nas weszło w rolę, które nam nie pasują bo ktoś, bo coś?
W tym wszystkim „Pestki” to książka wyjątkowo intymna. Zgadzam się, że pewnie niektóre z nas zobaczą w niej cząstkę siebie, że obudzi ona pewne wspomnienia. Natomiast ja mam z takimi publikacjami duży problem, bo właśnie trudno mi siebie samej w nich odnaleźć. Podczas czytania czuję się zobowiązana wysłuchać główną bohaterkę. Z szacunku do niej, do jej emocji i tego, iż zechciała się przede mną otworzyć, nie mam śmiałości jej przerywać i wchodzić ze swoimi doświadczeniami.