Porywająca kontynuacja mrocznego urban fantasy dla miłośników mitologii i niebezpiecznych sekretów
Jillian, Hyde i ich przyjaciele ledwo uchodzą z życiem z krwawej konfrontacji ze Skalanymi. Muszą zmierzyć się z przerażającą prawdą, która wywraca ich świat do góry nogami i z coraz śmielszymi poczynaniami Voida, Jillian zaś nie spocznie, póki nie uratuje siostry przetrzymywanej przez okrutnego Skalanego. Co tak naprawdę próbuje osiągnąć Void i jak daleko posuną się Jillian i jej towarzysze, by go powstrzymać?
Sprawę dodatkowo komplikuje nieuchronnie zbliżająca się przemiana Feniksjanki oraz pojawienie się tajemniczych Mitycznych, których motywacje pozostają dla bohaterów niejasne. Kto okaże się sprzymierzeńcem, a kto zagrożeniem? Czy trudna sytuacja zbliży do siebie Jillian i Hyde'a, czy pogrzebie ich szanse na szczęście?
Walka dopiero się zacznie, a jej konsekwencje okażą się nieodwracalne.
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2026-06-16
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 392
Ile dzisiaj u was na termometrze? U mnie pokazuje nadal 36, a że chyba idzie jakiś deszcz to do tego włączyła się duszność. Myślę, że to dobry moment opowiedzieć o pewnej płomienistej książce!
Dwa tygodnie temu premierę miał Płomień Poświęcenia, który jest drugim tomem serii Dziedzictwo Feniksa autorstwa Agnieszki Mróz. Już pierwszy tom mocno mnie zaciekawił, ale to co Agnieszka serwuje czytelnikom w drugim tomie kompletnie mnie wciągnęło. Jest mroczniej, intensywniej i dynamiczniej. Oprócz znanych nam już postaci z pierwszego tomu, oraz konfliktu pomiędzy zespołem Jill i Hyde'a oraz Voidem, na scenę wkraczają nowi, zaskakujący gracze. Po której stronie się opowiedzą? To się jeszcze okaże, ale na pewno sporo namieszają!
Tym razem Agnieszka też znacznie bardziej stawia na relacje między bohaterami. Pokazuje nam co stoi za zachowaniem Shadowa, i jak ogromna trauma skrywa się w jego przeszłości. Wątek ten jest mocno przejmujący. Bardzo podoba mi się rola, jaką autorka przypisała Sue. Dziewczyna nie jest po prostu drugoplanową przyjaciółką głównej bohaterki, ale zyskuje zupełnie nowy wymiar w tej historii. Poznajemy też znacznie więcej rodów mitycznych i charakteryzujących je cech. Ten świat zaczyna nabierać coraz więcej barw, mimo, że w większości są to kolory dość ciemne! Bardzo mocną stroną powieści są pojedynki. Świetnie napisane, przykuwające uwagę i realistyczne. Można wręcz usłyszeć szczęk uderzającego o siebie oręża i poczuć determinację rywalizujących stron.
W tym tomie widać nie tylko rozwój bohaterów, ale też (a może przede wszystkim) rozwój autorki. Mimo poruszania bardzo bolesnych tematów, Płomień Poświęcenia jest łatwiejszy w odbiorze niż Dziedzictwo Feniksa i po prostu czyta się lepiej.
Jeśli lubicie klimatyczne historie urban fantasy z oryginalnym światem przedstawionym, dynamicznymi pojedynkami i ogromną ilością mitycznych stworzeń, to zachęcam do sprawdzenia twórczości Agnieszki, która potrafi snuć piękną, choć czasem bolesną opowieść, rodem z mrocznych mitów.
[Patronat]
Emocjonujące urban fantasy, które przypadnie do gustu nie tylko miłośnikom gatunku, ale także fanom romantasy i literatury Young Adult. Główną bohaterką...
Przeczytane:2026-06-19, Ocena: 6, Przeczytałem,
Są takie książki fantasy, które od pierwszych stron wciągają nie tylko samą historią, ale przede wszystkim światem - złożonym, niebezpiecznym i pełnym tajemnic. Takim właśnie tytułem okazał się dla mnie ,,Płomień poświęcenia" Agnieszki Mróz - powieść, która zabiera czytelnika do rzeczywistości, gdzie granice między dobrem a złem nie są oczywiste, a każda decyzja ma swoją cenę.
Jillian przyświeca jeden, niezwykle silny cel - uratować siostrę z rąk Mantykory. To pragnienie napędza wszystkie jej działania i sprawia, że bohaterka nie pozwala sobie na zwątpienie nawet wtedy, gdy sytuacja wydaje się beznadziejna. Nie jest jednak sama. U jej boku stoją Jegersi, a szczególnie Hyde - postać, która nie tylko wspiera ją w walce, ale również wnosi do historii wiele emocji i dodatkowej dynamiki.
Droga do celu okazuje się jednak znacznie trudniejsza, niż można było przypuszczać. Void nieustannie pozostaje o krok przed bohaterami i zdaje się przewidywać każdy ich ruch. To przeciwnik, którego obecność wywołuje napięcie praktycznie przez całą książkę. Każde kolejne wydarzenie uświadamia czytelnikowi, że stawka jest coraz większa, a konsekwencje błędów mogą być tragiczne.
Jednym z elementów, które najbardziej przyciągnęły mnie do tej historii, jest rozbudowany świat przedstawiony. Autorka stworzyła rzeczywistość pełną rodów, zależności, nadprzyrodzonych zdolności i własnych zasad. Nie jest to jednak świat łatwy ani łagodny. Wręcz przeciwnie - od początku czuć, że nie ma tutaj miejsca na bezpieczeństwo i komfort. Bohaterowie muszą walczyć nie tylko z przeciwnikami, ale również z własnymi ograniczeniami, lękami i ciężarem odpowiedzialności.
Szczególnie interesująco wypada motyw przemiany Feniksjanki. Oczekiwanie na moment pełnego wykorzystania mocy buduje napięcie i sprawia, że czytelnik nieustannie zastanawia się, jak wpłynie to na dalsze losy Jillian i całego świata. To jeden z tych wątków, które skutecznie podtrzymują ciekawość i nie pozwalają oderwać się od lektury.
Dużym atutem książki są także bohaterowie. Jest ich wielu, ale każdy wnosi coś własnego do historii i nie sprawia wrażenia przypadkowego dodatku do fabuły. Ich przeszłość, doświadczenia i sposób radzenia sobie z przeciwnościami nadają im autentyczności. Podobało mi się, że nie są idealni - popełniają błędy, przeżywają strach, czasem działają impulsywnie, ale właśnie dzięki temu łatwo zaangażować się emocjonalnie w ich losy.
Relacje między postaciami również zostały poprowadzone w ciekawy sposób. Nie opierają się wyłącznie na prostym podziale na sprzymierzeńców i wrogów. Pojawiają się pytania o zaufanie, wspólne cele i granice współpracy. Czy można zawrzeć sojusz z kimś, kto kieruje się innymi motywacjami? Czy wspólny wróg wystarczy, by połączyć siły? To tematy, które przewijają się przez całą historię i dodają jej głębi.
Autorka nie oszczędza bohaterów ani czytelnika. ,,Płomień poświęcenia" to fantasy pełne brutalnych starć, bólu i trudnych wyborów. Walki są intensywne, momentami bardzo obrazowe, a odkrywanie kolejnych elementów planu Mantykory pokazuje, jak okrutny i bezwzględny potrafi być ten świat. To zdecydowanie nie jest lekka opowieść na jeden wieczór - emocje są tutaj mocne, a wydarzenia często zostawiają po sobie ciężar.
Bardzo spodobało mi się również tempo prowadzenia fabuły. Ciągle coś się dzieje, pojawiają się nowe informacje, zwroty akcji i kolejne zagrożenia. Dzięki temu trudno odłożyć książkę i powiedzieć sobie ,,jeszcze tylko jeden rozdział", bo niemal każdy kończy się w taki sposób, że od razu chce się czytać dalej.
Dla mnie dodatkową wartość ma też sam gatunek - fantasy zawsze zajmuje szczególne miejsce na mojej czytelniczej liście i właśnie dlatego tak cieszy mnie, że pierwszy patronat przypadł historii osadzonej właśnie w takim świecie. Tym bardziej cieszę się, że była to opowieść, która dostarczyła tylu emocji i pozwoliła całkowicie zanurzyć się w wykreowanej rzeczywistości.
,,Płomień poświęcenia" Agnieszki Mróz to książka dla osób, które lubią rozbudowane światy, silne emocje, walkę o bliskich i bohaterów, którzy mimo własnych słabości nie przestają iść naprzód. Jeśli cenicie fantastykę pełną magii, niebezpieczeństw, mroku i relacji, które rozwijają się pod presją wydarzeń - ten tytuł zdecydowanie warto poznać.