Ponoć jeśli ktoś nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia, los prędzej czy później udowodni mu, jak bardzo się myli.
Świat jest dziś pełen ludzi marzących o wielkiej, prawdziwej miłości, takiej wyjątkowej, jedynej w swoim rodzaju. Ale Liwia i Artur wcale jej nie szukają.
On - zwyczajny mężczyzna, który pilnie strzeże swojego prywatnego życia. Ona - artystka o niespokojnej duszy i tajemniczej przeszłości.
Spotykają się przypadkiem w samolocie. Nie pasują do siebie wcale, a jednak rozumieją się zaskakująco dobrze. Między uliczkami starego Rzymu, pod włoskim słońcem rodzi się uczucie, które nigdy nie powinno się zdarzyć. Bo cena za bycie razem może okazać się zbyt wysoka.
Czy da się pogodzić dwa różne światy? Czy Liwia i Artur odważą się zaryzykować wszystko? Czy tym razem miłość naprawdę zwycięży?
To opowieść o uczuciu, które pojawia się w najmniej odpowiednim momencie - i nie pyta o zgodę. O wyborach, które potrafią zmienić wszystko, oraz o tym, że czasem powrót do ,,zwyczajnego" życia wcale nie oznacza powrotu do tego, kim było się wcześniej. Bo bywa, że to, przed czym uciekamy najdłużej, jest jedyną drogą, by naprawdę zacząć żyć.
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 272
,,Pod włoskim niebem" to powieść, jaka obezwładnia już od pierwszej strony i trzyma w swych hipnotyzujących sidłach jeszcze długo po zakończeniu czytania. Głęboka, niesłychanie życiowa, poruszająca i zniewalająca, a wszystko to dopełnione doskonale nakreślonymi bohaterami, których szyderczy i niesprawiedliwy los doświadczył zbyt mocno. Czy postawił ich na swojej drodze, by wzajemnie się uleczyli i uwierzyli, że szczęście miłosne i rodzinne jest dostępne również i dla nich? Czy nie jest za późno na nowy początek?
Już sam wstęp udowadnia, że Autorka nie boi się trudnych tematów, a więc czytelnik otrzymuje gwarancję, iż będą się one przewijały przez całą, dotykającą duszy opowieść. Nadaje to historii angażującego, refleksyjnego charakteru. Kolejne sekrety, bolesne doświadczenia bohaterów odkrywane są stopniowo, po to, by w końcu przytłoczyć, rozsypać serce w drobny mak. Z każdą kolejną stroną historia przeszywa jeszcze mocniej, a pisarka gra na czytelniczych emocjach niczym prawdziwy wirtuoz.
Manipulujący, wpływowy były mąż, szantażujący opieką nad dzieckiem, kariera, wymagająca poświęceń, brak wsparcia ze strony matki, a z drugiej strony samotne ojcostwo, wymagające całkowitego poświęcenia, przeplatające się z pracą związaną z wyjazdami. Bezsprzecznie, szyderczy los nie oszczędza bohaterów, a gdy wreszcie daje im namiastkę szczęścia, to tylko po to, by za chwilę z nich brutalnie zakpić. Czy dwójka samotnych rodziców po przejściach, zmagających się z opinią publiczna i dręczącym, nieustępliwym byłym mężem, ma szansę ułożyć sobie życie i zaznać upragnionego rodzinnego szczęścia?
,,Pod włoskim niebem" jest chwytającą za serce, nieobliczalną, angażującą historią, która wciąga już od pierwszej strony i trzyma w niemiłosiernym napięciu do samego finału. Doskonale nakreślone, mocno doświadczone życiowo postacie, ciemne strony sławy, toksyczna relacja i rodząca się dojrzała miłość, przed którą postawiono zbyt wiele przeszkód. Polecam gorąco!?
WIELKI POWRÓT DO JABŁONIOWEGO SADU! Julia, młoda pani weterynarz, urodziła dwie córeczki. Bliźniaczki. I nie jest jej łatwo z rozpędzonego...
Jest wiele rodzajów szczęśliwych zakończeń Liwia prowadzi zupełnie zwyczajne życie. Mieszka w szarym domu, samotnie wychowuje córkę i pracuje...
Przeczytane:2026-06-15, Ocena: 6, Przeczytałam,
Krystyna Mirek w powieści ,,Pod włoskim niebem" po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać z niezwykłą lekkością i empatią, dzięki czemu bez trudu wchodzimy w świat bohaterów, współodczuwamy ich emocje i odnajdujemy w tej historii cząstkę własnych smutków, radości czy życiowych problemów.
Książka zaczyna się od niezwykle filmowej i intrygującej sceny na lotnisku w Rzymie. Do opóźnionego samolotu do Krakowa wsiada tajemnicza kobieta - olśniewająco piękna, w wieczorowej sukni i szpilkach, a zamiast walizki trzyma w rękach kosz cytrusów. Jest roztrzęsiona, a po jej policzku spływa łza.
Liwia to wybitna sopranistka, której głos potrafi koić i przenosić słuchaczy w inną rzeczywistość. Los jej nie oszczędza - za maską divy kryje się kobieta uwięziona w toksycznych relacjach. Choć formalnie minęły dwa lata od rozwodu, były mąż wciąż ją kontroluje, manipuluje nią i bezwzględnie szantażuje odebraniem dziecka. Sytuację pogarsza matka Liwii, która - zupełnie ślepa na rzeczywistość - uparcie staje po stronie zięcia, pogłębiając jedynie osamotnienie córki. Liwia żyje więc w żelaznej dyscyplinie, byle tylko nie dać pretekstu do kolejnych ataków.
Przełomem okazuje się moment, gdy w samolocie siada obok Artura. Między tą dwójką pasażerów rodzi się nagłe, głębokie porozumienie. Ta krótka podróż staje się początkiem zmian i ucieczki z emocjonalnego więzienia.
Autorka wspaniale dawkuje napięcie, pokazując, że nawet po największych burzach można odnaleźć spokój i wsparcie. To ciepła, poruszająca, a przede wszystkim niosąca nadzieję opowieść o sile, jaką trzeba w sobie znaleźć, by zacząć żyć na własnych warunkach.
Ta historia ma w sobie coś z lustra, w którym możemy się przejrzeć. Śledząc losy Liwii i Artura, z łatwością odnajdujemy w ich przeżyciach własne smutki, małe radości, codzienne problemy i dylematy...