To hołd dla ginących oceanów i lasów oraz list miłosny do znikających raf koralowych. Kiedy pięcioletnia Marissa traci matkę, ojciec zabiera ją na niewielką tajską wyspę na Morzu Andamańskim. Tam dziewczynka zaprzyjaźnia się z Arielle i razem odkrywają kruche piękno wyspiarskiej przyrody -- lasów, raf koralowych i plaż. Ucząc się wstrzymywać oddech na długie minuty, zanurzają się w głębiny, poruszając się w idealnej harmonii, niczym manty. Jednak w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia 2004 roku, gdy tsunami na Oceanie Indyjskim dociera do brzegu, dziewczynki zostają porwane przez pierwszą falę i rozdzielone. Osiem lat później Marissa mieszka w Nowym Jorku. Dni spędza, błąkając się po mieście, a noce -- szukając ukojenia w ramionach nieznajomych. Gdy miasto przygotowuje się na niszczycielską burzę, Marissa wraca myślami do przeszłości i uczy się, jak przetrwać w kruchym, niepewnym świecie. Pod wodą to opowieść o przyjaźni i żałobie, ale także o zmianach ekologicznych i katastrofach naturalnych.
Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 200
Tytuł oryginału: Under Water
Przeczytane:2026-06-05, Ocena: 6, Przeczytałem,
??
Marissa po stracie mamy razem z tatą przeprowadza się na tajską wysepkę na Morzu Adamańskim, gdzie nawiązuje bliską relację z Arielle. Dni upływają dziewczynom na rozmowach i podziwianiu piękna przyrody, zarówno na lądzie jak i pod wodą.
26 grudnia 2004 roku ich spokojne, pełne zachwytów naturą życie brutalnie przerywa tsunami.
Osiem lat później Marissa wspomina tragiczne wydarzenia już jako mieszkanka Nowego Jorku. Miasto szykuje się na nadejście huraganu, a towarzyszące temu napięcie przypomina kobiecie o tym, co przeżyła kiedyś.
??
Coś czuję, że ta książka na długo zapisze się w mojej pamięci.
Jest to fikcja, ale napisana w taki sposób, że upewniałam się o tym kilka razy w Internecie. Miałam wrażenie że czytam autentyczne wspomnienia osoby, która przeżyła tsunami.
Mamy tutaj dwie linie czasowe - jedną z 2004 roku, drugą z 2012. W tej pierwszej główna bohaterka wprowadza czytelnika w rajski wyspiarski klimat za pomocą żywych opisów przyrody. Jej życie toczy się spokojnym rytmem, blisko natury, oczywiście aż do pewnego momentu. Rozdziały o tsunami czytałam z wielkim przejęciem, wywołały we mnie silne emocje.
Druga linia czasowa pokazuje życie Marissy kilka lat po tragedii i po stracie przyjaciółki. Jest to studium żałoby niezrozumianej przez otoczenie, ponieważ osoba opłakiwana nie należała do rodziny Marissy. Jednak ta historia pokazuje, że nie tylko więzy krwi decydują o tym, ile dla nas znaczą inni ludzie.
Zakończenie książki totalnie mnie wzruszyło.
Polecam!
??
[współpraca reklamowa z @wydawnictwo_poznanskie]