Na świecie istnieją miliardy bóstw. Roją się gęsto jak ławica śledzi. Większość z nich jest zbyt mała, by je zauważyć, dlatego nigdy nikt ich nie czci, w każdym razie nikt większy od bakterii, które się nie modlą i nie mają wielkich wymagań w zakresie cudów. To są właśnie pomniejsze bóstwa - duchy miejsc, gdzie krzyżują się ścieżki mrówek, bogowie mikroklimatów pomiędzy korzeniami traw. I większość z nich taka już pozostaje. Ponieważ brakuje im wiary. Garstka jednak trafia w wyższe regiony. Powodem może być cokolwiek. Pasterz szukający zbłąkanej owcy znajduje ją w krzakach i poświęca minutę czy dwie, żeby wznieść niewielki kamienny ołtarzyk w ogólnej podzięce wszelkim duchom, jakie mogą przebywać w okolicy. Albo jakieś niezwykle ukształtowane drzewo zostanie skojarzone z lekiem na chorobę. Albo ktoś wyryje spiralę na samotnym głazie. Albowiem bogowie potrzebują wiary, a ludzie pragną bogów. Często na tym się kończy. Ale czasami wydarzenia rozwijają się dalej. Dodawane są następne kamienie, układane kolejne głazy; w miejscu, gdzie kiedyś rosło drzewo, staje świątynia. Bóg wtedy nabiera mocy, wiara wyznawców niesie go w górę jak tysiąc ton paliwa rakietowego. Nieliczni sięgają aż do nieba, czasem nawet dalej.
Terry Pratchett (1948-2015) - brytyjski pisarz fantasy. Jego najsłynniejszym dziełem jest liczący 41 tomów cykl ,,Świat Dysku", zapoczątkowany w 1983 roku powieścią ,,Kolor magii". Ostatnia powieść cyklu, ,,Pasterska korona", ukazała się w sierpniu 2015 roku, już po śmierci pisarza. Na świecie sprzedano ponad 100 milionów książek Pratchetta, które zostały przetłumaczone na 43 języki.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-01-22
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 448
Tytuł oryginału: Small Gods
Natura wiary, władzy i ludzkiej potrzeby sensu taką tematykę tym razem obrał Pratchett. Powstała z tego nieco gorzka i mądra refleksja, jak zawsze przykryta płaszczykiem humoru. Nie pierwszy raz Sir Terry skupia się też na religii, jednak nie obśmiewa jej, nie kpi, a bardziej ujawnia jest proste, chociaż czasem niewidoczne na pozór mechanizmy.
Jak zawsze u autora nic nie jest oczywisty i tym razem koncepcja istnienia bogów jest taka, że istnieją tylko tak długo, jak długo ktoś w nich wierzy, czyli im mniej wyznawców tym mniejsze bóstwo. Bóg Om będący w ciele żółwia i ma tylko jednego wierzącego w niego nowicjusza Brutha.
Bruth chłopak sympatyczny w swej prostocie i naiwności, który zachował autentyczną wiarę. Postać ta jest znakomicie wyważona, nie popada z żadne skrajności jak fanatyzm, czy wojownika w imię wiary, to taka metaforyczna postać ludzkiej przyzwoitości, co sprawia, że staje się niejako sumieniem boga. Cała relacja między chłopakiem a ,,żółwiem" jest niesamowicie barwna, pełna ironii, ale i wzruszeń i przyznaje, że z całej twórczości autora niezwykle ją cenię.
Religia może być narzędziem władzy, a Pratchett pokazuje to w brutalnie klarowny sposób, tutaj jest widoczne jak na dłoni, że prawdziwym zagrożeniem nie są bogowie, a ludzie którzy uważają, że mówią w ich imieniu.
W skali ,,Świata Dysku" ta powieść ma zdecydowanie mniej humorystycznych gagów, za to zdecydowanie więcej nacisku na rozważania filozoficzne,
,,Pomniejsze bóstwa" to powieść o tym, że ślepa wiara może prowadzić do fanatyzmu, a myślenie pozbawione empatii kończy się okrucieństwem. Pratchett jednak nie głosi, że bóstwa są potrzebne, a bardziej wskazuje, że ,,świętość" może się skrywać w prostych gestach ludzkich wobec bliźnich.
Ten tom jest jedyny w swoim rodzaju i chyba raczej nie przypadnie wszystkim do gustu. A bo to dlatego, że jest satyrą (dość łagodną ale jednak) dotyczącą religii jako takiej. Dowiadujemy się trochę o życiu bóstw i co się z nimi dzieje gdy ludzie przestają w nie wierzyć. Zabrakło mi moich ulubionych bohaterów z poprzednich tomów ale Brutha też mi przypadł do gustu. A Om pod postacią żółwia nauczył się trochę pokory.
Jedna z najlepszych pozycji w cyklu. Tym razem Mistrz wziął na warsztat motyw religii, filozofii i budowania społeczeństwa. W powieści podkreślone są paradoksy związane z kulturą antyczną i jej interpretacją przez kolejne pokolenia ludzi. Nie brakuje także motywu śmierci i wiary w życie pozagrobowe oraz zestawienia wszystkich tych elementów ze zwykłą ludzką przyzwoitością.
Piękna, śmieszna, pouczająca.
,,Obyś żył w ciekawych czasach" - starożytna klątwa Kiedy kurierski albatros przybywa z żądaniem przysłania ,,Wielkiego Maga", Rincewind zostaje wezwany...
Trzy wiedźmy wróciły do domu z wyprawy czarownic. Królestwo przez ten czas przyzwyczaiło się do nowego władcy, on do królestwa też. Nagle widmo strachu...