Powiedz, że zostaniesz

Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Data wydania: 2018-10-24
Kategoria: Romans
ISBN: 978-83-65830-72-2
Liczba stron: 476
Tłumaczenie: Monika Węgrzynek

Tom 1 cyklu Wróć do mnie

Ocena: 4.92 (13 głosów)

Autorka bestsellerów New York Times, Corinne Michaels powraca z pełnym emocji romansem o drugich szansach.

Roztrzaskał mnie na kawałki. Złożył w całość. Jest moją trucizną, jest moim antidotum.

Jedno słowo ZOSTAŃ.

To było wszystko co miał zrobić. Zamiast tego wsiadł do tamtego autobusu zabierając ze sobą moje serce.

To było siedemnaście lat temu.

Ruszyłam naprzód. Małżeństwo. Dzieci. Biały płotek.

Wszystko czego kiedykolwiek pragnęłam, ale mój mąż mnie zdradził i znów zostałam porzucona.

Osamotniona, bez centa przy duszy i z dwójką chłopców nie miałam innego wyjścia jak wrócić do Tennessee. Nie miało go tam być. Powinnam była być bezpieczna.

Jednak przeznaczenie zawsze znajdzie sposób, żeby dać o sobie znać.

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Powiedz, że zostaniesz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Powiedz, że zostaniesz

Avatar użytkownika - Girl-from-Stars
Girl-from-Stars
Przeczytane:,

Corinne Michaels jest mi znana dzięki powieściom „Consolation” i „Conviction”. Są to dwa tomu duologii, która skradła moje serce. Zakończenie pierwszej części było dla mnie tak zaskakujące i łamiące serce, że wiedziałam, że ta autorka na dłużej zapisze się w mojej pamięci. Dlatego też sięgnęłam po kolejną jej powieść, czyli „Powiedz, że zostaniesz”. Miałam nadzieję na tą samą dawkę emocji i nieprzewidywalny rozwój wydarzeń. Czy autorce udało się po raz kolejny mnie zachwycić?
Roztrzaskał mnie na kawałki. Złożył w całość. Jest moja trucizną, jest moim antidotum.
Jedno słowo ZOSTAŃ.
To było wszystko co miał zrobić. Zamiast tego wsiadł do tamtego autobusu zabierając ze sobą moje serce.
To było siedemnaście lat temu.
Ruszyłam naprzód. Małżeństwo. Dzieci. Biały płotek.
Wszystko czego kiedykolwiek pragnęłam, ale mój mąż mnie zdradził i znów zostałam porzucona.
Osamotniona, bez centa przy duszy i z dwójką chłopców nie miałam innego wyjścia jak wrócić do Tennessee. Nie miało go tam być. Powinnam była być bezpieczna.
Jednak przeznaczenie zawsze znajdzie sposób, żeby dać o sobie znać.
Gdy zaczęłam lekturę tej powieści, byłam przekonana że jest do bólu schematyczna. Ot co. Facet zrobił skok w bok, małżeństwo się rozpadło, a kobieta zaczyna życie „od nowa”. Takich historii czytałam już tysiące. Corinne Michaels jednak zupełnie mnie zaskoczyła, prowadząc tą historię w zupełnie innym kierunku. Nie dość, że zszokował mnie taki obrót spraw, to jeszcze autorka uderzyła we mnie taką ogromną dawką emocji. Wówczas pomyślałam sobie: „kurcze, ta książka może być naprawdę dobra”. Niestety potem wszystko zaczęło się sypać.
Początek był świetny, ale później autorka wpadła w wir schematyczności i przewidywalności.
Powrót do przeszłości zarówno w sensie przenośnym i dosłownym? Jest.
Pojawienie się na drodze głównej bohaterki jej dawnej miłości? Jest.
Irytująco perfekcyjni faceci, którzy przelecą każdą dziewczynę w mieście, a mimo to są obiektem westchnień? Obecni.
A na samym końcu wypłynięcie na wierzch skrywanych sekretów. Oczywiście JEST.
„Powiedz, że zostaniesz” jak dla mnie jest stanowczo za długa. Prawie pięćset stron historii, która już po jakiś stu stronach wiadomo jak się zakończy. Książka ta, jak dla mnie, podzielona jest na trzy części: świetny początek (jakieś sto stron), potem jakieś czterysta stron miłosnej sielanki, pełnej słodkich wyznań miłości, od której idzie dostać cukrzycy, a ostatnie osiemdziesiąt stron autorka przeznaczyła na zburzenie równowagi i szybki finał, którego każdy jest w stanie się domyślić.
Mojego serca nie skradli również bohaterowie. Zach jest do bólu idealny, tak jak i jego bracia. Ja rozumiem, że to fikcja, czasem można dać się ponieść fantazji i stworzyć bohatera o wyglądzie młodego boga, ale nie przesadzajmy. Swoją drogą, to tak właśnie traktowana jest ta trójka. Każdy ich uwielbia, wychwala. Co z tego, że przespali się z każdą dziewczyną z Tennessee. Logika ludzi tego miasteczka mnie zadziwia. Co do Presley, jej ciągły żal i smutek, przeplatany z ciągłym zastanawianiem się czy może już zrobić kolejny krok z Zacharym zwyczajnie mnie nużył.
Nie przepadam za historiami, których akcja rozgrywa się na ranczu, więc znów był pewien zgrzyt, między mną a tą książką. Dodatkowo niezwykle irytowało mnie zachowanie mieszkańców tego miasteczka. Jestem świadoma, że wieś rządzi się nieco innymi prawami jak miasto, nie mniej jednak zachowanie tych ludzi działało mi zwyczajnie na nerwy. Włażą z buciorami do życia innych, ich ciekawość przekracza wszelkie granice, a przy tym uważają się na znawców WSZYSTKIEGO.
Podsumowując, miałam chyba zbyt duże wymagania wobec tej książki, przez co nie spodziewałam się, że mogę dostać coś tak przeciętnego. Niewymagającym czytelnikom może się spodobać, ale jeśli ktoś tak jak ja przeczytał już tyle romansów, to lektura „Powiedz, że zostaniesz” może się okazać stratą czasu.

Moja ocena: 6/10

 

Link do opinii

„Consolation” podbiło moje serce, jednak dopiero „Conviction” sprawiło, że twórczość Corinne Michaels zadomowiła się w nim na dobre. Kiedy podejmowałam się napisania recenzji tych dwóch książek nie sądziłam, że spodobają mi się one tak bardzo, a już na pewno, że staną się jednymi z moich ulubionych. Corinne Michaels pisząc tą serię według mnie dokonała czegoś niesamowitego, dlatego koniecznie musiałam się przekonać czy inne jej książki są równie wspaniałe. Wybór padł na „Powiedz, że zostaniesz”, czyli smutną historię matki i dwójki dzieci, porzuconych przez męża i ojca w dość tragicznych okolicznościach. Czy udało się sprostać tej historii moim wymaganiom?

„Bóg zsyła na nas tylko tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć.”

„Powiedz, że zostaniesz” mimo podobnego schematu różni się odrobinę od „Consolation duet”, co można zauważyć na samym początku lektury. W przeciwieństwie do historii Lee, która porusza i wzbudza ogrom emocji już od pierwszych kilku stronach, w historię Presley długo nie mogłam się wciągnąć. Tutaj akcja nie pędzi niczym rollercoaster tylko rozwija się dość powoli, a początkowe zachowanie głównej bohaterki nie napawa optymizmem. Na szczęście z każdym kolejnym rozdziałem było coraz lepiej, jakby autorka dokładnie zaplanowała sobie, że właśnie tak potoczy się ta historia. Tutaj nic nie zostało podkoloryzowane (może po za kreacją Felicji), dzięki czemu świat otaczający bohaterów oraz problemy z jakimi się zmagają wypadły bardzo realistycznie. 

Bohaterów „Powiedz, że zostaniesz” polubiłam od samego początku. Zostali oni fantastycznie wykreowani. Corinne Michaels zadbała by w jej najnowszej książce każdy był bardzo autentyczny, a zarazem wyjątkowy, co zaowocowało niesamowitą (a wręcz wybuchową!) mieszanką charakterów i osobowości. Każdy z nich to postać z krwi i kości, która oprócz zalet posiada również wady oraz popełnia błędy jak każdy z nas, przez co czytelnik bardzo łatwo utożsamia się z nimi i szybko do nich przywiązuje. Muszę jednak przyznać, że po raz pierwszy moimi ulubionymi postaciami nie są główni bohaterowie, lecz mały Logan i Cayden oraz brat Zacha – Wyatt. To właśnie oni niezwykłą jak na swój wiek dojrzałością podbili moje serce, a Wyatt nie raz rozbawił mnie do łez.

„Nie przestajesz kogoś kochać tylko dlatego, że już go nie widujesz.”

Corinne Michaels podobnie jak w przypadku „Consolation duet” tutaj również postanowiła wpleść w tą wspaniałą i wzruszającą historię kilka niezwykle wartościowych i pouczających lekcji. Najważniejsza z nich mówi o tym by interesować się rodzinnymi finansami w równym stopniu co osoba odpowiedzialna za nie. Ponieważ ignorując tą kwestie możemy znaleźć się w niemal identycznej sytuacji jak Presley, czyli bez środków do życia czy dachu nad głową.

„Powiedz, że zostaniesz” to mądra, wciągająca i pełna emocji historia o dawaniu drugiej szansy, którą każdy fan tego gatunku oraz twórczości Corinne Michaels (i nie tylko) powinien koniecznie przeczytać. W szczególności, że tę książkę, mimo ogromu kłębiących się w niej emocji, czyta się szybko i zapartym tchem. Dlatego gorąco polecam ją wszystkim, bez względu na płeć, bo historię Presley i Zacha naprawdę warto poznać. Ostrzegam Was jednak, że jeśli raz sięgniecie po twórczość Corinne Michaels to prędko o niej nie zapomnicie, a sama autorka stanie się jedną z Waszych ulubionych.

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Powiedz, że zostaniesz” autorstwa Corinne Michaels.

Więcej na :

Link do opinii

Zaczynając od okładki, nie jest ona jakoś zadziwiająco przepiękna. Widzimy kobietę, która obejmuje mężczyznę. U dołu przeważają ciemne barwy z dodatkiem żółtego koloru. 
Lektura posiada skrzydełka, które są dodatkową ochroną przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytać możemy opinie o tej książce, a na drugim kilka słów o autorce. 
Czcionka jest duża, dzięki czemu czyta się szybko. Odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Znalazłam kilka literówek, ale nie rażą one tak bardzo w oczy. Całość wydania oceniam jako dobre. 


Z kolei przechodząc do autorki - nie mam zarzutów. Czytało mi się szybko, lekko i przyjemnie bez jakichkolwiek blokad. Jedna z jej książek, Consolation przypadła mi do gustu ogromnie. Wzbudziła we mnie mnóstwo uczuć. A przy tej lekturze... Nie było aż tak dobrze. Chwilami wydawało mi się, że autorka silnie oddziałuje na mnie za pomocą bohaterów, lecz nie do końca byłam w stanie ich z siebie wyrzucić. Oczekiwałam bardziej emocjonalnej lektury, ale i ta nie była zła.
Pióro autorki myślę, że będziecie w stanie polubić, ponieważ jak wspominałam wyżej - nie sprawia jakichkolwiek problemów podczas czytania.

Mamy tutaj kilku bohaterów, którzy w mig zdobędą Waszą sympatię. Z kolei jest niewiele osób, które znielubicie równie szybko. Autorka postanowiła stworzyć postacie barwne, prawdziwe, ale nie płaskie, które będą obojętne i bez wyrazu. Każde z nich jest inne i to cenię w piórze pisarki, że nie ujednoliciła swojej powieści.
Presley, nasza główna bohaterka - matka dwójki chłopców, bliźniaków. Szczęśliwa żona i mama. Tak można było o niej chwilę mówić. Ale tylko chwilę. Wkrótce w jej życiu wydarzyło się coś, co zniszczyło jej tak naprawdę całe życie. A ze względu na swoje dzieci musi starać się jakkolwiek odbudować. Według mnie jest to bohaterka, która wiele przeszła, bo i przeszłość nie była dla niej miła. Każdy chce mieć święty spokój, poczucie bezpieczeństwa i szczęście. Każdy by tego pragnął...
Z kolei Zachary to postać, której do samego końca kibicowałam i cieszyłam się, że nie okazał się totalnym bezmózgiem. Brawo ty!
Jest jeszcze Angie, która ze względu na przezwisko ukradła część serducha bo i na mnie kiedyś tak mówiono i jakoś tak... polubiłam tę dziewczynę. Wyatt to również bohater, który w mig uzyskał moją sympatię. Jego stosunek do Presley był mega uroczy i jakoś tak wydawał mi się jednym, z najmądrzejszych postaci w tej lekturze. :D
Jak wspominałam wyżej, było kilka momentów, w których moje serce zabiło szybciej, w której dławiłam łzy, ale nagle stało się coś, co spowodowało, że wszystkie emocje zniknęły. I było tak kilkakrotnie... Nawet pisałam do mojej przyjaciółki "Ale robi się dziwnie, chyba będę beczeć". Niestety, nie popłakałam się ani razu. Może ja za dużo wymagam? Bardzo możliwe. Niemniej jednak cudów na kiju tym razem nie było.
Akcja z kolei pędzie przed siebie i nie raz zaskakuje. Chwilami się zastanawiałam, co autorka jeszcze wymyśli, by dokopać bohaterom jeszcze mocniej. To jednak jest niewątpliwym plusem, bo czytelnik się nie nudzi, a pożera każdą kolejną stronę z jeszcze większą ciekawością.

Reasumując już chciałabym Wam polecić tę książkę. Ci, co czytali już książki autorki, wiedzą dobrze na co ją stać. Ja nie do końca zostałam usatysfakcjonowana, ale pomysł na fabułę, zwroty akcji, bohaterowie - przypadli mi do gustu.
Corinne Michaels poprzez wydarzenia zawarte w książce stara nam się przekazać, jak życie potrafi zaskakiwać. W najmniej oczekiwanym momencie. Ale, że również nigdy nie wolno tracić nadziei. Trzeba wierzyć, mimo wszystko oraz... dawać drugą szansę. Niektórzy na nią zasługują. ;)
Polecam również tym, którzy nie mieli okazji przeczytać pozostałych lektur wydanych przez pisarkę. Mam nadzieję, że jak sięgniecie po "Powiedz, że zostaniesz" to że Wam przypadnie do gustu i polubicie się z Corinne. :)

Link do opinii

Po niezwykle okrutnej decyzji, którą postanowił podjąć mąż Presley, kobieta wraz z dziećmi zmuszona jest wrócić do jej rodzinnego domu. Teraz nie tylko musi się uporać z tym co zrobił jej mąż, ale musi się zmierzyć z obecnością swojej szkolnej miłości. 

Presley i jej szkolna miłość; Zachary; nie widzieli się od ponad siedemnastu lat.Teraz obydwoje muszą stawić czoła temu co wydarzyło się przed laty. Presley jest obecnie 35 - letnią kobietę i ma dwójkę dwunastoletnich bliźniaków, Logana i Cadena. Stara się znaleźć spokój po całej tej zaistniałej sytuacji ze swoim mężem, ale wtedy do jej życia powraca Zachary; chłopak, bez którego kiedyś nie wyobrażała sobie życia. Wszystkie wspomnienia powracają i ona nie wie jak sobie z nimi poradzić. Z jednej strony zdaje sobie sprawę z tego, że jej uczucia wobec Zacha nigdy nie zniknęły, zaś z drugiej strony nie jest w stanie zapomnieć tego co jej zrobił. 
Zachary nie spodziewał się, że kiedykolwiek ponownie zobaczy swoją ukochaną. Przez te wszystkie lata bardzo żałował decyzji, którą wtedy podjął. Wie, że teraz dostał szansę na naprawianie tego wszystkiego. 
Chemia między głównymi bohaterami była genialna. To wydawało się być tak prawdziwe i było niesamowicie piękne. Podobało mi się to, że Zachary starał się postępować delikatnie; niczego nie poganiał, nie naciskał i dawał wszystkiemu czas, jednocześnie próbował znaleźć wspólny język z chłopcami, a przy tym wcale nie próbował zastąpić im w jakikolwiek sposób ojca. 
To co zrobił Todd; mąż Presley było wstrętnym posunięciem, najbardziej zranił przy tym swoje dzieci. Serce mnie bolało, kiedy widziałam ich ból i niezrozumienie. Mamy jeszcze Felicie; jedną z tych wrednych dziewczyn. Ją uważam jako minus tej książki, bo kompletnie nie podobała mi się kreacja tej bohaterki. W końcu wszyscy byli już po trzydziestce, a jej zachowanie było w stylu nastoletniej, szkolnej divy. Drugoplanowi bohaterowie byli świetni i myślę, że polubicie każdego z nich. Zwłaszcza Wyatta, który bardzo pomógł Presley. 


To jest moja druga książka tej autorki i jeżeli szukacie dobrego romansu sceond-chance ( z drugą-szansą) to trafiliście na mistrzynię. Corinne jest idealna w tworzeniu takich historii. Są one niezwykle rzeczywiste i bardzo emocjonalne przez co często chwytają czytelnika za serce. Tak samo było w tym przypadku. Dwójka ludzi po siedemnastu latach nie widzenia się, w końcu się spotyka i małymi kroczkami dochodzi do wniosku, że są sobie przeznaczeni i nadal się kochają. To było piękne, ale też smutne. Przez te wszystkie lata oszukiwali samych siebie, kiedy już dawno mogli do siebie wrócić. Gdzieś w tym wszystkim wina leżała po obydwóch stronach. Zachary podjął niewłaściwą decyzję, którą od razu próbował naprawić, ale Presley nie dała mu tej szansy. Jak się okazało ona sama przez te wszystkie lata trzymała pewien sekret. Idealne jest to, że oprócz tego że bohaterowie wspominają przeszłość, to pojawiają się 'flashbacki', które dają nam szansę zobaczyć jak wyglądała relacja głównych bohaterów, kiedy byli młodsi. 

Musicie wiedzieć, że chociaż jest to przepiękna historia o miłości, która nigdy nie umarła, to jest to też historia Presley, która po siedemnastu latach była w stanie odnaleźć siebie i odnalazła także odpowiednią drogę, żeby wieść szczere, dobre życie

Link do opinii

Presley z dnia na dzień musi zmienić całe swoje dotychczasowe życie. Jej mąż pozostawia ją i bliźniaków samych. Kobieta z powodu długów, musi powrócić do rodzinnego domu w Tennessee. Tylko, że jednej osoby miało tam nie być. To on na początku ją zniszczył i porzucił. Czy kobieta zaufa znowu mężczyznom? Czy poradzi sobie ze wszystkimi stratami? Czy stanie na nogi i znowu zacznie cieszyć się życiem?

Jeżeli czytaliście tej autorki Consolation, to wiecie, że ta pani piszę książki łapiące za serce, niedające zasnąć i przyprawiające do płaczu. Ta powieść właśnie taka jest. Pierwsze dwadzieścia stron, a ja miałam łzy w oczach (najgorsze, że czytałam to podczas lekcji i musiałam się powstrzymywać od płaczu :D). Co do tej powieści mam dość mieszane odczucia. z jednej strony historia łapie za serducho, a z drugiej, niektóre wydarzenia i zachowania bohaterów działają na nerwy, ale zaraz wyjaśnię dokładniej o co mi chodzi.


Historia nie jest jakoś wielce oryginalna. Główna bohaterka miała chłopaka, a nawet narzeczonego, dla niego zmieniła studia i sądziła, że założą rodzinę i wszyscy będą szczęśliwi. Jednak jedna decyzja Zacha, psuje te plany. Dziewczyna się załamuje i poznaje drugiego mężczyznę. Tak wszystko układa się do pewnego tragicznego momentu. Presley wraca w rodzinne strony i znowu spotyka Zacha. Zapewne znacie podobne historie do tych, dlatego wiadome było jak to się musi skończyć. Dlatego od początku byłam na to przygotowana.



Bohaterowie też się nie wyróżniali. Presley przeżywa żałobę, zaniedbuje dzieci i chowa się przed światem. Rozumiałam jej zachowanie do pewnego momentu. Wiem co autorka chciała uzyskać, dając taką postać i jej takie niestabilne zachowanie. Dla mnie Presley za dużo płakała, to była zdecydowanie przesada, ile można płakać w książce. Zach za to chyba był pierwszą postacią, którą nie chciałabym jako chłopaka, zwłaszcza tego młodego Zacha. Jasne wykazywał się wielką cierpliwością i pomysłowością, ale po tym co zrobił, to nie dziwie się, że tak się wykazywał. Najbardziej urzekli mnie za to Cayden i Logan. Było mi ich naprawdę żal, a ich postępowanie było najbardziej zrozumiały. To naprawdę wspaniałe dzieci, które przeszły wiele i zachowywały się bardzo dojrzale, jak na swój wiek. Bardzo przypadły mi do gustu także Angie i brat Zacha. Te postacie wprowadzały trochę humoru do całej historii.


Nie licząc tych małych wad, książka jest dobra. Historia chwyta za serce i często doprowadza łez. Miłość między bohaterami jest niesamowita. Jak to mówi Biblia "Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest..." to idealnie odnosi się do uczucia pomiędzy Zachem a Presley. Czasami aż narzekamy, że to wszystko tak wolno się dzieje. Te uczucia powoli się rozwijają i widzimy jak wszystko się rozrasta, jak bohaterowie próbują ponownie sobie zaufać i pogodzić się z obecną sytuacją.


Podsumowując Powiedz, że zostaniesz to dobra historia, przywołująca wiele różnych emocji i dająca nadzieje na lepsze jutro. Jednak jak dla mnie Consolation była lepsza, ale zobaczymy jak kolejne tomy się ukażą, czy dzięki nim zmienię zdanie :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - karolinawaszak
karolinawaszak
Przeczytane:2021-07-07, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2021,

Książka, która czytałam z przyjemnością. Historia wydawałoby się oklepana, ale nie powodowało to znudzenia. Ona i on, stara miłość, wspólne przeszłość i może przyszłość. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - MalgorzataSk
MalgorzataSk
Przeczytane:2019-10-26, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2019,

Bardzo fajna książka.  Presley prowadzi szczęśliwe życie w Pensylwanii z mężem i dwoma synami. Jednak sielanka kończy się,  kiedy mąż popełnia samobójstwo.  Jak się okazuje popadliw straszne długi,  Presley musi opuścić dom i wrócić do rodzinnego miasta, gdzie nie chciała już nigdy więcej trafić. Zaczyna pomagać na ranczo u rodziców.  Pomimo trudności i złości synów zaczynają przyswajać się do życia na ranczo. Największy szok doznaje w lokalnym barze, gdzie spotyka swoją jedyną,  największą miłość Sacha z znienawidzoną dziewczyną Felicją. Budzą się dawne uczucia. Gniew i ból oraz niechcianą miłość do Zacha.  Jednak po wielu burzliwych spotkaniach udaje im się pogodzić i zaczynają związek na nowo. Felicja zła,  że Zach ja odrzucił zdradza sekret Presley i prawie doprowadza do końca ich związku.  Jednak Presley już nie ucieka i walczy o swoją przyszłość i miłość.  Wygrywa i po 18 miesiącach budują z Zachem swój wymarzony dom  nad jeziorem. Chłopcy w pełni akceptują Zacha jako partnera ich mamy, dlatego oświadcza się jej A ona się zgadza. Miłość zwyciężyła 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Estrella23
Estrella23
Przeczytane:2019-03-05, Ocena: 5, Przeczytałam,

„Powiedz, że zostaniesz” to historia opowiadająca o miłości Zachary’ego i Presley, a najlepiej oddaje je znane wszystkim powiedzenie "Stara miłość nie rdzewieje". Presley sądziła, że są sobie pisani, a ich miłość przezwycięży wszystko, jednak los zweryfikował jej poglądy, bo Zach odszedł realizować swoje marzenia... Z czasem Presley przezwyciężyła rozpacz, wyszła za mąż i stała się szczęśliwą matką dwójki chłopców. Niestety pewnego dnia jej życie znów legło w gruzach. Osamotniona, z ogromnymi długami i dwójką dzieci została zmuszona by wrócić do Tennessee, do rodzinnej miejscowości, z której od zawsze pragnęła się wydostać. Presley wracając do domu nie ma pojęcia co jeszcze przygotował dla niej przewrotny los i nie chodzi tu wyłącznie o chłopaka, który kilkanaście lat temu roztrzaskał jej serce na kawałki.

Miłość, która nie zgasła

„Powiedz, że zostaniesz” to historia o głębokim uczuciu, które mimo upływu lat, nie zgasło w serach bohaterów. Jeśli lubisz romanse o dawaniu drugiej szansy, to powieść Corinne Michaels jest dla ciebie lekturą obowiązkową. Autorka idealne oddała relację łączącą Zacha i Presley, zaczynając od początkowej niechęci, po wewnętrzną walkę z emocjami i głęboko skrywanymi uczuciami, aż po szczere rozmowy. To właśnie rozmowy są kwestią kluczową w tej historii. To dzięki nim mogłam poczuć, że ich związek i uczucia były prawdziwe, a powieść zyskała na realności. Bohaterowie rozmawiali o przeszłości oraz dzielili się swoimi obawami związanymi z przyszłością, a w tych rozmowach nie zabrakło emocji, które udzieliły mi się podczas czytania.

Duma i rozczarowanie

Autorka po raz kolejny postawiła na silną bohaterkę. Kiedy Presley zostaje samotną matką dwójki chłopców, myśli jedynie o dobru swoich dzieci. Kobieta porzuca własne marzenia, ukochany dom oraz miasto, chowa dumę (która wielokrotnie daje o sobie znać) i wraca do rodzinnego domu. Choć polubiłam Presley za jej upór i determinację, to niestety nie potrafiłam zrozumieć jej zachowania wobec Zacha sprzed siedemnastu lat. Uważam, że postąpiła egoistycznie nie akceptując marzeń swojego chłopaka, a jednocześnie nie podjęła żadnej próby, aby go przy sobie zatrzymać. Sama z niego zrezygnowała, bo nie wyobrażała sobie związku na odległość, przez co poczułam się rozczarowana jej postawą.

Skradzione serce

Muszę przyznać, że tym razem to nie główny męski bohater skradł moje serce, lecz jeden z jego braci. Choć Zachary to słodki, delikatny i seksowny mężczyzna, który wskoczyłby w ogień za Presley, to mimo wszystko Wyatt podobał mi się bardziej (zwłaszcza jego poczucie humoru) i gdzieś na początku miałam cichą nadzieję, że to jednak on uleczy zrozpaczone serce Presley. Przyznam się, że przez cały czas czytając o braciach Hennington przed oczami miałam braci Hemsworth :)

Podsumowanie

„Powiedz, że zostaniesz” to urocza historia miłosna oparta na powiedzeniu „Stara miłość nie rdzewieje”. To także historia opowiadająca o stracie i bólu z nią związanym. Corinne Michaels umiejętnie gra na emocjach czytelnika, który raduje się i płacze wraz z bohaterami. Mimo małego minusa, książka bardzo mi się podobała i spędziłam z nią przyjemnie kilka wieczorów. „Powiedz, że zostaniesz” polecam zwłaszcza wszystkim miłośnikom romansów opowiadających o dawaniu drugiej szansy.

https://www.mowmikate.pl/2019/03/powiedz-ze-zostaniesz-corinne-michaels.html#comment-form

Link do opinii

Dawno książka nie poruszyła mnie tak bardzo. Początkowe strony czytałam ze łzami w oczach i miałam nadzieję, że losy bohaterki potoczą się inaczej. Autorka zaserwowała nam karuzele uczuć już od pierwszej strony a dalej było coraz więcej emocji. Sam pomysł na historię jest bardzo fajny ale co podoba mi się najbardziej to to, że autorka w pełni wykorzystała potencjał jaki w nim był. 

Presley poznajemy gdy zostaje wdową i nie może sobię z tym poradzić jednak musi się pozbierać dla swoich synów. Dalej jest coraz gorzej. Poznaje coraz to bardziej szokujące fakty z życia nieżyjącego męża. Ze względu na długi jest zmuszona sprzedac wszystko co posiada i wrócić do rodziców co jest dla niej najgorszyn koszmarem. Gdy myśli że już nie może być gorzej na jej drodzę staję Zach. Jej nastoletnia miłość, która zakończyła się złamanym sercem. Teraz przyjdzie jej żyć z nim w jednym miasteczku. 

Historia jest bardzo piękna i rewelacyjnie opisana. Porywa od samego początku tak, że nie sposób odłożyć książki. To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki ale teraz już wiem, że napewno nie ostatnie. Pisarka wie jak chwycić za serce czytelnika dzięki czemu powstała ta cudowna powieść. Polecam!

Link do opinii
Inne książki autora
Beholden. Beloved
Corinne Michaels0
Okładka ksiązki - Beholden. Beloved

Bestsellerowa autorka Corinne Michaels powraca z nową powieścią z jej bestsellerowej serii Salvation. Beloved, pierwsza część duetu, zostawiła czyelniczki...

Consolation
Corinne Michaels0
Okładka ksiązki - Consolation

Liam nie miał być moim szczęśliwym zakończeniem.Nawet nie byłam nim zainteresowana.Był najlepszym przyjacielem mojego męża – zakazanym owocem.Tyle...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Retorsja
Tomasz Brewczyński
Retorsja
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Joanna Jagiełło
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Powrót na Zaginiony Kontynent
Przemysław Hytroś
Powrót na Zaginiony Kontynent
Kufer tajemnic
Anna Bichalska
Kufer tajemnic
150 wesel i grób
Magdalena Kubasiewicz
150 wesel i grób
Riku i królestwo bieli
Randy Taguchi
Riku i królestwo bieli
Nocny ekspres
Karin Erlandsson
Nocny ekspres
Król Pik
Monika Godlewska (I)
Król Pik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy