Okładka książki - Poza kadrem

Poza kadrem


Ocena: 6 (2 głosów)

Sara Berezowski jest perfekcjonistką, artystką, samotną matką. Jej codzienność to surowe światło studyjne, idealne kadry i chłodny profesjonalizm. Ucieczka w kontrolę pozwala jej nie dopuścić nikogo zbyt blisko – ani do serca, ani do życia.A jeśli coś, a raczej ktoś, zniszczy ten misterny plan? Kiedy przed jej obiektywem pojawia się nowy model, magnetyczny i niepokojąco pociągający, Sara zaczyna tracić ostrość… Nie wszystko da się przewidzieć, nie każdą emocję można wyretuszować jak w Photoshopie.

 

„Poza kadrem” to zmysłowa opowieść o pragnieniu, które nie mieści się w żadnym formacie. O kobiecie, która od lat trzyma świat na dystans. I o tym, co może się wydarzyć, gdy pozwoli sobie na więcej niż tylko podglądanie własnego losu przez obiektyw aparatu.

 

Powieść wyłącznie dla osób pełnoletnich!

Informacje dodatkowe o Poza kadrem:

Wydawnictwo: Inanna
Data wydania: 2025-06-18
Kategoria: Romans
ISBN: 9788379958320
Liczba stron: 206
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Poza kadrem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Poza kadrem - opinie o książce

#współpracareklamowa z Dagmara Kalinko - strona autorska #barter

„Poza kadrem” Dagmara Kalinko, Wydawnictwo Inanna

Zmysłowy, subtelny i dojrzały erotyk, który nie gorszy wulgarnością intymnych zbliżeń. Wręcz przeciwnie - opisuje je ze smakiem, pobudzając czytelniczą wyobraźnię do granic możliwości. Czy jest to możliwe? Oj tak! Jesli szukacie erotyku z głębią, sięgnijcie po debiut Dagmary Kalinko „Poza kadrem”.

Jestem zachwycona tą historią, choć przyznam szczerze, że tuż po zakończeniu miałam ochotę napisać do autorki: „Halo, tak się nie robi — ja chcę więcej!”. Chwilę ochłonęłam i w sumie nawet się cieszę, że mamy tutaj taki finał, ponieważ zapowiada on kolejny tom, pełen pozytywnych emocji.

Najbardziej poruszyły mnie w tej lekturze portrety psychologiczne bohaterów. To one nadają tej historii prawdziwą głębię. Zarówno Sara, jak i Patryk są niezwykle dojrzałymi osobami, których przeszłość nie była usłana różami, a mimo to z determinacją i odwagą walczą o spełnienie własnych marzeń. Z pozoru silni, niezależni i szczęśliwi, w rzeczywistości noszą w sobie ogromną tęsknotę za prawdziwą miłością, poczuciem bezpieczeństwa i bliskością drugiego człowieka. Doświadczenia sprzed lat oraz szacunek wobec innych sprawiły, że wokół siebie wznieśli mur, którego sforsowanie wcale nie jest proste. Niewielu wie, że pod maską pewności siebie i kontroli kryje się ich wrażliwa, romantyczna strona. Dopiero gdy gasną światła fleszy, a oni zostają sami ze swoimi myślami i pragnieniami, ujawnia się ich prawdziwe oblicze – samotne, zagubione, niespełnione. To jednak ich sekret, ich osobiste demony, które skrywają, stawiając innych ponad własne potrzeby.

W twórczości autorki czuć jej emocje, bezgraniczną miłość do dziadków oraz ogromną tęsknotę za babcią. Mam wrażenie, że scena, w której Sara powraca w rodzinne strony i oddaje się wspomnieniom, jest czystą opowieścią o uczuciach Dagmary — o bólu związanym ze śmiercią babci, o żalu i tęsknocie przelanych na karty tej powieści z czułością, sentymentem i prawdziwą miłością. Nie sposób się tu nie wzruszyć.

,,Poza kadrem" to przyjemna, lekka i pobudzająca wyobraźnię, a jednocześnie wyważona opowieść o silnej kobiecie, która boi się otworzyć na miłość, choć pragnie jej jak wędrowiec wody na pustyni. O kobiecie, która własne szczęście poświęciła dla najdroższej jej osoby.

To nie tylko historia o pożądaniu, pragnieniach czy nieziemsko przystojnym Patryku. To także opowieść o samoakceptacji, dążeniu do zrozumienia siebie i innych, o podejmowaniu trudnych decyzji oraz o odwadze, by żyć z ich konsekwencjami z podniesioną głową.


To również historia wyjątkowej przyjaźni — tej na dobre i na złe, wspierającej, ale i potrafiącej wskazać błędy. Przyjaźni, którą trzeba pielęgnować i szanować, by nie utracić tego, co najważniejsze — prawdziwości. Tego, co ukryte poza kadrem, poza sceną, pod maską. W sercu.

Moja ocena: 10/10.

Lubicie emocjonalne książki z nutą erotyki? Może to właśnie ta historia skradnie Wasze serca — sięgniecie po nią?

Link do opinii
Avatar użytkownika - AgnieszkaKaniuk
AgnieszkaKaniuk
Przeczytane:2026-01-20, Ocena: 6, Przeczytałam, Recenzenckie ,
Gdy obiektyw przestaje chronić - portret pożądania i uzdrowienia. Recenzja powieści ,,Poza kadrem" Dagmary Kalinko.  

 


Często mylimy samotność z bezpieczeństwem, wznosząc wokół siebie mury, które - choć mają chronić przed kolejnym ciosem - z czasem stają się ścianami ciasnej klatki. Wygodnie jest trzymać świat na dystans i kadrować rzeczywistość tak, by nie dopuścić do niej chaosu cudzych emocji. Jednak najpiękniejsze barwy życia dostrzegamy dopiero wtedy, gdy odważymy się stracić tę bezpieczną ostrość, co w swojej powieści ,,Poza kadrem" w niezwykle zmysłowy sposób obrazuje Dagmara Kalinko.

 

W centrum tej opowieści stoi Sara - kobieta, która z perfekcji uczyniła swój pancerz, a z obiektywu aparatu barierę oddzielającą ją od świata. Jako utalentowana fotografka i samotna matka nauczyła się, że pełna kontrola nad każdym ujęciem to jedyny sposób, by uniknąć rozczarowań. Jej poukładany scenariusz sypie się jednak w gruzy, gdy w studio pojawia się Patryk. Ten charyzmatyczny i pewny siebie mężczyzna nie zamierza jedynie pozować do zdjęć; on rzuca Sarze wyzwanie, by w końcu wyszła z cienia własnych lęków. To właśnie pod jego wpływem Dagmara Kalinko prowadzi nas przez gęstą sieć rodzącego się pożądania i emocjonalnych barier, które kruszeją pod wpływem dotyku. To nie tylko historia namiętności, ale przede wszystkim portret kobiecej siły, która musi zmierzyć się z bolesną przeszłością. Autorka zmusza przy tym czytelnika do pytania: czy warto zaryzykować stabilny spokój dla ognia, który może równie dobrze ogrzać, co spalić wszystko, co dotychczas zbudowaliśmy?   Lektura ,,Poza kadrem" to również głęboka refleksja nad tym, jak przeszłość niepostrzeżenie projektuje naszą teraźniejszość, determinując wybory i lęki. Autorka z ogromną wrażliwością pokazuje, że dla Sary fotografia to nie tylko zawód, ale przede wszystkim rozpaczliwa próba zatrzymania czasu i zapanowania nad ulotnością chwil, które kiedyś ją zraniły. Ta potrzeba zamrożenia obrazu w idealnym kadrze staje się metaforą lęku przed zmianą, którą dopiero Patryk pomaga jej przełamać, ucząc, że życie dzieje się właśnie w tym, czego nie da się uwięzić w obiektywie.   Właśnie dlatego powieść staje się płótnem, na którym autorka z odwagą maluje motyw emocjonalnego wyzwolenia, pokazując, jak trudno jest zrzucić maskę samowystarczalności. Przez karty książki przebija się bolesny, lecz piękny proces uzdrawiania duszy, gdzie pożądanie nie jest jedynie fizycznym aktem, ale katalizatorem zmian i kluczem do zamkniętych drzwi przeszłości. Kalinko z wyczuciem eksploruje temat macierzyństwa, które w cieniu lęku staje się najdoskonalszą formą oddania, oraz zaufania, które trzeba zbudować na zgliszczach dawnych zawodów. To literacka podróż przez kontrasty - między chłodną dyscypliną a żarem namiętności, między tym, co wypada pokazać światu, a tym, co drży głęboko pod skórą.   W parze z tą wielowymiarową tematyką idzie sposób, w jaki Dagmara Kalinko kreśli portrety psychologiczne - robi to z niezwykłą precyzją, unikając powierzchownych schematów. Sara to studium traumy i mechanizmów obronnych; jej postać jest autentyczna w swojej kruchości ukrytej pod maską profesjonalizmu, co czyni ją bliską każdej kobiecie walczącej o niezależność. Z kolei Patryk, choć początkowo zdaje się jedynie uosobieniem siły, zaskakuje emocjonalną dojrzałością, stając się lustrem, w którym bohaterka musi wreszcie dostrzec swoje prawdziwe oblicze. Relacja tej dwójki to fascynujące starcie dwóch światów - lęku przed zranieniem i odwagi, by mimo wszystko zaryzykować.   Co więcej, warstwa erotyczna powieści pulsuje gęstą, namacalną atmosferą, stanowiąc integralną część tego procesu przełamywania wewnętrznych oporów. Autorka kreuje sceny intymne ze śmiałością, dbając jednak o to, by każda z nich była przesycona napięciem budowanym długo przed pierwszym dotykiem. Estetyka tych opisów przypomina grę światłocienia - jest tu miejsce na surowe pożądanie, ale i na subtelność, która pozwala poczuć chemię między bohaterami w sposób niezwykle sugestywny. To klimat, w którym zmysłowość staje się językiem szczerości, pozwalającym bohaterom porozumieć się tam, gdzie słowa okazują się niewystarczające.   Wszystko to zostało ujęte w unikalny styl Dagmary Kalinko, będący harmonijnym połączeniem plastycznych, niemal filmowych opisów z surową emocjonalnością. Autorka operuje językiem konkretnym i sugestywnym, unikając zbędnych upiększeń tam, gdzie do głosu dochodzą autentyczne lęki. Język powieści idealnie rezonuje z profesją Sary - jest w nim precyzja godna dobrego obiektywu oraz głębia, która pozwala dostrzec to, co ukryte pod powierzchnią. Dzięki temu cała historia zyskuje na wiarygodności, budując napięcie, które nie pozwala odłożyć książki przed finałem. Należy jednak pamiętać, że ze względu na tę bezkompromisową odwagę, jest to lektura przeznaczona wyłącznie dla dorosłych czytelników.  
Link do opinii
Reklamy