Znakomita, przejmująca książka i najlepsza, według mnie, opowieść o rwandyjskiej tragedii i zbrodni, i o banalnej istocie Zła, która czyni je jeszcze potworniejszym.
Wojciech Jagielski
Świat, w który wciąga nas Gourevitch, nie jest tylko opowieścią o Tutsi i Hutu. To wielki reportaż o skutkach kolonizacji, pazerności, wielkiej polityce i nieudolności organizacji zajmujących się szeroko pojętymi prawami człowieka, które liczą się tylko wtedy, kiedy największym graczom jest to na rękę. Wybitna!
Stasia Budzisz, reporterka
,,Pragniemy zawiadomić, że jutro zostaniemy zabici wraz z rodzinami" - ten przejmujący tytuł należy do jednego z najważniejszych dzieł literatury faktu końca XX wieku.
W kwietniu 1994 roku rząd Rwandy wezwał większość Hutu do eksterminacji mniejszości Tutsi. W ciągu zaledwie trzech miesięcy zamordowano 800 000 osób. Philip Gourevitch stworzył poruszający, dogłębny reportaż, który łączy historię ludobójstwa, osobiste świadectwa ocalałych oraz próbę zrozumienia niewyobrażalnego. To nie tylko książka o przeszłości - to ostrzeżenie, pamięć i apel o empatię.
Philip Gourevitch jest laureatem wielu prestiżowych nagród literackich, m.in. Guardian First Book Award, PEN Award oraz National Book Critics Circle Award.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 432
Tytuł oryginału: We wish to inform you that tomorrow we will be killed with our families. Stories from Rwanda
" [...] Musicie zostać wyeliminowani. Bóg już was nie chce. [...]"
"Pragniemy zawiadomić, że jutro zostaniemy zabici wraz z rodzinami" autorstwa Philipa Gourevitcha, to bardzo mocna i trudna lektura. Nie da się jej przeczytać w ciągu jednego dnia. Tutaj znajdziecie mnóstwo śmierci i niestety zwłok. Aż serce staje, a łzy nie przestają płynąć. Tyle osób straciło bezsensu życie.
Autor wykonał kawał dobrej roboty, przedstawiając nam sprawę ludobójstwa w Rwandzie w kwietniu 1994 roku. Ludzie z grupy etnicznej Hutu zostali wezwani przez rząd Rwandy do eksterminacji drugiej mniejszej grupy etnicznej -- Tutsi. Sąsiad mordował sąsiada. Przykre i nie do pomyślenia. Podczas tych według mnie chorych ataków, życie straciło prawie milion osób, w tym starców, dorosłych, młodzieży i dzieci. Zostali wymordowani na różne sposoby. Ginęli najczęściej od maczet i kul. Świat się jak zwykle przyglądał, a nawet pomagał ludowi Hutu. Przykre i skandaliczne. Dlaczego musiało dojść do tego ludobójstwa? Autor Philip Gourevitch w bardzo dobry sposób to opisał.
Ta książka, to jest ostrzeżenie dla całego świata. Państwa, w których rządzą niewłaściwi przywódcy i ślepi, zacofani obywatele, którzy robią to, co im się karze, mogą doprowadzić do podobnej tragedii. Philip Gourevitch napisał tę książkę w 1998 roku. A po 24 latach doszło i nadal dochodzi do ogromnej tragedii na Ukrainie. Widać, że pewni zacofani i bardzo ograniczeni ludzie nie wzięli sobie jego ostrzeżenia do serca.
W tej książce znajdziecie również rozmowy autora z ocalałymi Tutsi, jak i ich katami Hutu.
Bycie Tutsi w Rwandzie to wyrok śmierci i to jest przerażające. Każdy ms prawo do życia bez względu na pochodzenie, rasę, grupę etniczną i wyznawaną religię.
Czy jesteście ciekawi, co na to ludobójstwo mówiło ONZ i inne organizacje praw człowieka?
Autor był w Rwandzie. Widział zwłoki i głęboko to przeżył.
Ja nie mogłam zrozumieć, dlaczego nie wszystkie zwłoki zostały zakopane, tylko zostały zostawione same sobie. Przecież mogą one stwarzać zagrożenie dla ocalałych.
Jeżeli lubicie czytać reportaże z XX wieku, to śmiało sięgnijcie po tę lekturę.
Jej treść na długo pozostanie w mojej głowie. O tym ludobójstwie nie powinno się zapominać.
Przeczytane:2026-03-18, Ocena: 6, Przeczytałam,
(czytaj dalej)