Opowieść o Julku - niezłym ziółku. O budowaniu bardzo skomplikowanych, do niczego niesłużących maszyn i urządzeń. O hodowli zaskrońców w pudełku, zaklinaniu kamieni i... nieudanym wysadzeniu w powietrze pewnej łódzkiej kamienicy. To właśnie dzięki wielu swoim pasjom Julek został poetą. I to takim poetą:
że choćby przyszło tysiąc pisarzy
i każdy tysiąc strof by wysmażył,
i każdy nie wiem, jak się nadymał,
nikt nie dogoni Julka Tuwima.
Rany Julek! to napisana ze swadą historia dzieciństwa Juliana Tuwima. Znajdziecie tu wiele historii z jego życia poprzeplatanych wierszami i żartami. A wszystkie tak barwne i wybuchowe, jak mikstury chemiczne małego Juliana.
Wydawnictwo: Literatura
Data wydania: 2020-02-17
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 80
Pozycja jest... dobra. I tyle. W miarę ciekawa, ale czy faktycznie jest to coś, co powinno się serwować dzieciom jako lekturę? Może jest to popchnięcie w kierunku rozważań, że ludzie, których nazwiska znamy z różnych miejsc też są, hm, ludźmi, mieli jakieś dzieciństwo, perypetie, problemy, życie jak każdy. Ale też nie każdy musi lubić biografie w dowolnej formie. Po mnie i po moim 9-latku raczej spłynęła ta lektura bez echa. Można przeczytać, ale raczej nie trzeba.
Bardzo sympatyczna książeczka opowiadająca o Julianie Tuwimie w przystępny sposób, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych
Alfabetyczne akrobacje to dziedzina, w której Agnieszka Frączek nie ma sobie równych. Żongluje słowami i znaczeniami lekko i finezyjnie a...
Zwierzęta w mieście? Cóż to za pomysł! W mieście są auta, tramwaje, domy... OK, czasami wpadnie tu mucha, pies gdzieś zaszczeka, gołąb zagrucha...