Okładka książki - Rekrutowałam asystentki szejka

Rekrutowałam asystentki szejka


Ocena: 5.4 (5 głosów)

Gdy jedna wiadomość od szejka zmienia w życiu wszystko...

Natalia zniknęła. Zmieniła kraj, numer telefonu, rytm życia. Cisza miała być końcem historii - dowodem na to, że można wyrwać się z układu, który wciągał coraz głębiej. Ale są ludzie, którzy nie uznają słowa ,,koniec". Są relacje, które trzeba przeciąć.

Gdy szejk wraca z propozycją ,,ostatniego zadania", Natalia staje przed decyzją, w której żaden wybór nie jest dobry. Ma zrekrutować nowe asystentki: kobiety idealnie pasujące do świata władzy, pieniędzy i niepisanych zasad. Każda wchodzi do gry z własnym bagażem ambicji, kłamstw i pragnień. Żadna nie wie, jaką cenę naprawdę przyjdzie jej zapłacić.

To opowieść o mechanizmach kontroli, granicach lojalności i iluzji wyboru. O tym, jak łatwo pomylić bezpieczeństwo z zależnością. I o tym, że czasem największą odwagą nie jest wejście do luksusowego świata, lecz odejście z niego na własnych warunkach.

Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Czy odważysz się odgadnąć, gdzie przebiega granica między rzeczywistością a literacką fikcją?

Anna Kolasińska-Szemraj - mama Zoi, twórczyni popularnego podcastu ,,Kolasińska Podcast", w którym porusza tematy związane z życiowymi wyborami, rozwojem osobistym i nieoczywistymi ścieżkami kariery. W ,,poprzednim życiu" stewardesa i asystentka szejka, która przez trzy lata mieszkała w Abu Zabi. Jej debiut ,,Byłam asystentką szejka" podbił listy bestsellerów.

Informacje dodatkowe o Rekrutowałam asystentki szejka:

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-04-07
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788384440087
Liczba stron: 248

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Rekrutowałam asystentki szejka

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Rekrutowałam asystentki szejka - opinie o książce

Avatar użytkownika - goszaczyta
goszaczyta
Przeczytane:2026-05-17,

 Gdy jedna wiadomość od szejka zmienia w życiu wszystko… 

 


▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪

 


„Rekrutowałam asystentki szejka” to krótka, ale bardzo treściwa historia o władzy i manipulacji, która szybko uzmysławia, że łatwo jest zatracić siebie w świecie pełnym iluzji i luksusu.

 


Książkę Anny Kolasińskiej-Szemraj przeczytałam w niecałe dwie godziny. Każdy rozdział kończył się taki sposób, że nie byłam w stanie odłożyć jej na później. Musiałam się dowiedzieć, jak z całej tej sytuacji wyjdzie główna bohaterka i jak poradzi sobie z powierzonym jej zadaniem. Czy faktycznie można zniknąć z tego świata? 🔗

 


„Rekrutowałam asystentki szejka” to drugi tom z serii o Natalii, która znalazła się w się w świecie pełnym wpływów, pieniędzy i pozornego luksusu. Bohaterka podjęła decyzję, że chce się od tego wszystkiego uwolnić i spróbować zacząć od nowa, jednak szybko okazuje się, że opuszczenie takiego środowiska nie jest proste. Aby ostatecznie zamknąć ten rozdział, Natalia musi wykonać jeszcze jedno zadanie, znaleźć trzy kobiety, które zajmą jej miejsce. O ile dwie kandydatki pojawiają się bez większych trudności, o tyle wybór swojej następczyni, staje się znacznie bardziej skomplikowany...

 


Powieść czyta się płynnie i z dużym zaangażowaniem, między innymi dlatego, że przybliża realia, które dla wielu czytelników pozostają wciąż mało znane. Towarzyszące bohaterce emocje: strach, napięcie i niepewność są wyraźnie odczuwalne i sprawiają, że trudno pozostać obojętnym wobec jej losów, nawet gdy wydaje się, że najtrudniejsze już za nią.

 


Najciekawszym zabiegiem w tej książce był wątek „rekrutacji” nowych kandydatek i powierzenie im takich zadań, które wydawały się być niewykonalne. Razem z główną bohaterką wracamy do świata luksusu i podróży po wielkich miastach, obserwując poszukiwania dziewczyn, które nie tylko odnajdą się w tej rzeczywistości, ale też nie pozwolą się jej całkowicie pochłonąć.

 


Powieść inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami. To sprawia, że tę książkę odbiera się bardzo osobiście. Wzbudziła we mnie dużo skrajnych emocji i długo o niej nie zapomnę 🔗

Link do opinii
Avatar użytkownika - magdalenagrzejszczyk
magdalenagrzejszczyk
Przeczytane:2026-05-08, Ocena: 5, Przeczytałem,

🛎️🛎️🛎️ Recenzja 🛎️🛎️🛎️

 

Anna Kolasińska - Szemraj " Rekrutowałam asystentki szejka "

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

@proszynski_wydawnictwo

@proszynski.emocje

🛎️🛎️🛎️🛎️🛎️🛎️🛎️🛎️🛎️🛎️🛎️🛎️🛎️

 

„ -Powiedziałaś kiedyś, że są ludzie, których nie

da sie usunąć ze swojego życia. Że trzeba ich odciąć oficjalnie, a nie prywatnie..."

 

Jedna wiadomość potrafi zburzyć spokój budowany miesiącami. Właśnie od tego momentu zaczyna się ta historia od powrotu do przeszłości, która wcale nie chce zostać przeszłością.

 

Natalia zrobiła wszystko, by odciąć się od dawnego życia. Zniknęła, zmieniła kraj, numer telefonu, codzienność. Ułożyła sobie świat na nowo. Problem w tym, że są relacje i układy, z których nie wychodzi się tak po prostu. Wystarczy jeden sygnał, by wszystko zaczęło się chwiać.

 

Tym razem nie wraca do tego świata jako jego część. Ma stanąć obok i wskazać kolejne kobiety, które do niego wejdą. Ma je znaleźć, sprawdzić i ocenić, czy „pasują”. I właśnie ta perspektywa zrobiła na mnie największe wrażenie, patrzymy na luksus oczami osoby, która już zna jego prawdziwą cenę.

 

✨ Co znajdziesz w tej książce:

💫 powrót Natalii do przeszłości, od której próbowała uciec

💫 wiadomość, która burzy jej spokój i zmusza do działania

💫 „ostatnie zadanie”, od którego zależy jej wolność

💫 proces wyboru nowych asystentek i ich sprawdzanie w nieoczywisty sposób

💫 kobiety z różnymi historiami, ambicjami i motywacjami

💫 kulisy pracy w świecie wielkich pieniędzy i niepisanych zasad

💫 psychologiczną presję i subtelne mechanizmy kontroli

💫 cienką granicę między wyborem a przymusem

💫 napięcie i poczucie, że ktoś cały czas patrzy bohaterce na ręce

💫 zacierającą się granicę między fikcją a rzeczywistością

💫 refleksję nad tym, ile naprawdę kosztuje wolność

 

To nie jest książka o bogactwie. To książka o zależności. O presji, która nie musi być wypowiedziana wprost. O sytuacjach, które wyglądają jak szansa, a w rzeczywistości są sprytnie zamaskowaną pułapką.

 

Bardzo ciekawie wypadają kandydatki na asystentki. Każda ma swoje powody, by wejść w ten świat. Ambicje mieszają się tu z naiwnością, a pewność siebie z niewiedzą. Czytając, momentami łapałam się na tym, że rozumiem ich decyzje, choć jednocześnie widziałam, jak bardzo mogą się one dla nich skończyć źle.

 

Styl autorki jest prosty, ale sugestywny. Bez zbędnych opisów i przeciągania. Konkret, emocje i napięcie, które czuć niemal fizycznie. Dużo tu psychologii postaci, ich wewnętrznych rozterek i lęków, co sprawia, że ta historia wydaje się bardzo prawdziwa.

 

Przez całą książkę towarzyszy poczucie presji i obserwacji. Natalia jest czujna, ostrożna, świadoma, że jeden błąd może mieć poważne konsekwencje. To bohaterka silna, ale jednocześnie zmęczona tym, co już przeżyła.

 

Ta historia pokazuje, jak łatwo pomylić wybór z przymusem i jak trudno odzyskać wolność, kiedy raz weszło się w świat, w którym wszystko ma swoją cenę.

 

Czytałam ją szybko nie dlatego, że jest lekka, ale dlatego, że chciałam wiedzieć, czy tym razem Natalii naprawdę uda się zamknąć ten rozdział.

 

Po skończeniu zostało ze mną sporo refleksji. I to jest dla mnie najlepszy znak, że to była naprawdę poruszająca lektura.

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2026-04-12, Ocena: 6, Przeczytałam,

💛„REKRUTOWAŁAM ASYSTENTKI SZEJKA” to kontynuacja losów Natalii z powieści „Byłam asystentką szejka”.
💛Świat luksów i bogactwo otaczające szejka niesie wielkie ryzyko. Każdy musi się dostosować do panujących zasad i nie może pozwolić sobie na sprzeciw.Konsekwencje są okrutne i Natalia o tym jest świadoma. Jej ucieczka jest pozorna,ponieważ nie da się uciec od szejka.On zawsze jest obok i kieruje wszystkimi wokół. „Ostatnie zlecenie” staje się szansą na życie na własnych zasadach i z dala od kontroli. Bohaterka podejmując się go, jest pełna determinacji,aby wykonać je bezbłędnie i by po prostu żyć-na swój sposób. Jej każdy ruch,podróż,spotkania sprawiają,że czujemy się jakbyśmy byli obok niej. Jej dedukcja i zmysł wyboru daje szansę,ale czy tak się stanie?

💛Powieść obnaża świat bogactwa,który nie jest idealny i krystaliczny.Kontrola wraz z cichym stalkerem to codzienność,bo szejk ma zawsze ostatnie zdanie. To zdanie nie uznaje sprzeciwu i niesubordynacji.

💛„REKRUTOWAŁAM ASYSTENTKI SZEJKA” to opowieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami,które pokazują ciemną stronę pracy u boku szejka. Pracy, która jest spełnieniem marzeń i zarazem początkiem niebezpieczeństwa w chwili poznania prawdziwego świata szejków.
💛Tą historię trzeba poznać i zobaczyć prawdziwy świat szejka i jego „działań”-Czytajcie!
💛Polecam🤍📖

Link do opinii
Avatar użytkownika - pesciorka
pesciorka
Przeczytane:2026-04-15, Ocena: 5, Przeczytałem, 2026,

„Rekrutowałam asystentki szejka” to drugi tom serii i ciąg dalszy historii Natalii, byłej stewardessy i asystentki szejka.
Natalia już dokonała wyboru, ten świat nie był dla niej, zrobiła wszystko, żeby zniknąć. Jednak nie jest łatwo wydostać się ze środowiska w którym rządzą ogromne pieniądze, władza, luksus, a niemożliwe nie istnieje. By się „uwolnić" od Szejka musi wykonać ostatnie zadanie, znaleźć trzy nowe asystentki, co do dwóch Natalia nie miała problemu, ale znalezienie swojej następczyni już nie było łatwe. Nowe dziewczyny wchodzą do gry.
Książka pokazuje, że z pewnych układów tak po prostu nie można odejść, że nigdy nie będzie się bezpiecznym i zawsze będzie się oglądało za siebie. To opowieść o mechanizmach kontroli, manipulacji, świecie który przeraża, bo za wszystko trzeba zapłacić wysoką cenę.
Książkę czyta się bardzo szybko i z ciekawością, ponieważ jeszcze mało wiemy o Bliskim Wschodzie i regułach tam panujących.
Czuć w niej lęk, emocje, które razem z bohaterką przeżywa czytelnik i niepewność jutra, mimo wykonania ostatniego zadania.

Link do opinii

„To nie polowanie. To czytanie ludzi…czy kandydatka zrozumie, kiedy ma przestać pukać, a kiedy wejść oknem”

Najnowsza książka Ani Kolasińskiej-Szemraj „Rekrutowałam asystentki szejka” to kontynuacja losów Natalii, która myślała, że na dobre odcięła się od poprzedniego życia, opisanego w pierwszej książce autorki „Byłam asystentką szejka”.

Okazuje się jednak, że pracując dla tak potężnych ludzi, nawet gdy odejdziesz, prawdopodobnie ich oddech zawsze już będziesz czuć na swoich plecach nawet, gdy spróbujesz zniknąć zacierając swoje cyfrowe ślady…Ale czy na pewno.

„Ile warstw ma zwyczajne życie? Ile warstw ma życie kogoś, kto musiał nauczyć się znikać?

Natalia pod presją, a wręcz przymusem takim najgorszym, bo nie fizycznym, a psychicznym byłego pracodawcy nie bez oporów zgadza się na zajęcie się rekrutacją trzech kobiet - potencjalnych asystentek. Dwóch dla innych szejków i jednej na miejsce Natalii - dla Bossa.

Musi je znaleźć.

Musi dać im niemożliwe do wykonania zadania.

Musi je sprawdzić.

Musi je wybrać, albo i nie, bo wszystko to zależy, czy ona w końcu stanie się na prawdę wolna.
Wolna od poprzedniego życia, a przede wszystkim od ludzi, z którymi nie chce mieć już nic wspólnego.

„W tym życiu człowiek uczy się odróżniać pewność od dekoracji. Czasem różnią się tylko ceną. Czasem niczym”

I tu mamy prawdziwy majstersztyk - sposoby na „sprawdzenie” kandydatek i zlecanie im zadań - totalnie niemożliwych do zrealizowania. Wchodzimy znów w świat bogactwa i luksusu przemierzając wraz z Natalią najpiękniejsze stolice świata w poszukiwaniu tych, które będą wiedziały jak dyskretnie wejść w ten świat i jak nie dać się przez niego zjeść.

„Transakcje zamiast emocji, przedmioty zamiast uczyć. To świat, który połknie każdego, kto w niego wejdzie”

Książka, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, najpierw wzbudzając ciekawość czy Natalia złamie się i spełni ostanie polecenie Bossa, potem czy kandydatki podołają zadaniom, a w końcu czy w wyznaczonym czasie uda się jej znaleźć te idealne, odpowiednie i to wszystkie trzy.

Świetnie napisana. Wzbudzająca emocje i obawy, które przeżywamy razem z bohaterką, czy Natalia na czas wypełni zadanie i na zawsze odejdzie z tego świata, bez obawy odbierania telefonu, czytania esemesów i maili, które mogłyby być powrotem do „kajdanek”, z których ma nadzieję się uwolnić.

Bardzo! Gorąco! Polecam!

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2026-04-11, Ocena: 5, Przeczytałam,

Zastanawiałaś(-eś) się kiedyś co kryje się za zasłoną luksusu, wielkich pieniędzy i wiecznych imprez w świecie szejków? Chciał(a)byś się w nim znaleźć chociaż na chwilę?

 

,,Rekrutowałam asystentki szejka" Anny Kolasińskiej-Szemraj to książka, która od pierwszych stron wciąga nas w świat, do którego - mam wrażenie - nikt z nas nie chciałby trafić naprawdę, a jednocześnie... trudno oderwać od niego wzrok. Bo to nie jest tylko historia o luksusie, pieniądzach i wpływach. To opowieść o zależności, kontroli i o tym, jak cienka bywa granica między wyborem a przymusem.

 

Poznajemy Natalię w momencie, kiedy teoretycznie wszystko ma już za sobą. Zniknęła ze świata z którego chciała uciec. Ucięła kontakty. Zamknęła pewien rozdział swojego życia. Tylko że są takie historie, które nie kończą się wtedy, kiedy tego chcemy. I są ludzie, którzy nie pozwalają odejść. Jedna wiadomość wystarczyła, żeby cały ten misternie budowany spokój rozsypał się jak domek z kart.

 

Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem napięcia, które towarzyszy tej historii. Autorka sprawiła, że czuć je niemal fizycznie. Natalia wraca do świata, który zna aż za dobrze, ale tym razem ma stanąć po drugiej stronie. Ma rekrutować, wybierać, ocenić inne kobiety pod kątem tego, czy ,,nadają się" do życia w rzeczywistości, gdzie zasady są niepisane, a cena błędu może być bardzo wysoka.

 

Najbardziej uderzyło mnie to, jak autorka pokazuje mechanizmy kontroli. Tu nic nie jest powiedziane wprost, ale wszystko jest odczuwalne. Decyzje, które wydają się wyborem, okazują się tylko dobrze zaplanowaną iluzją. Relacje, które mają dawać bezpieczeństwo, powoli zaczynają przypominać klatkę. I nagle łapiesz się na tym, że zaczynasz zadawać sobie pytanie: czy ja na miejscu Natalii zrobiłabym inaczej?

 

Bardzo ciekawie wypada też motyw rekrutacji - te zadania, testy, sprawdzanie granic. Każda z kobiet wnosi do tej historii coś swojego: ambicje, lęki, tajemnice. I choć na początku możesz patrzeć na nie z dystansem, to szybko okazuje się, że każda z nich ma powód, żeby wejść w ten świat. A to sprawia, że ta historia robi się jeszcze bardziej niepokojąca.

 

Nie ukrywam, że ogromnym plusem tej książki jest to, jak bardzo zaciera się tu granica między fikcją a rzeczywistością. Momentami miałam wrażenie, że to wszystko jest zbyt prawdziwe, żeby było tylko literacką wizją. I to uczucie został ze mną na długo po skończeniu lektury.

 

,,Rekrutowałam asystentki szejka" to nie jest lekka historia o luksusowym życiu. To raczej opowieść o tym, ile jesteśmy w stanie poświęcić dla poczucia bezpieczeństwa, pieniędzy czy wpływów. I czy w pewnym momencie nie tracimy przy tym najważniejszego - siebie.

 

Ocena: 8/10 - książkę czyta się szybko, momentami z niedowierzaniem, a nawet z niepokojem. I choć niektóre wątki mogą wydawać się znajome, to sposób ich przedstawienia sprawia, że trudno przejść obok tej książki obojętnie.

 

To jedna z tych historii, które zostawiają Cię z pytaniami - niewygodnymi, ale potrzebnymi. Polecam! 

Link do opinii
Inne książki autora
Byłam asystentką szejka
Anna Kolasińska-Szemraj0
Okładka ksiązki - Byłam asystentką szejka

Blask i mrok Abu Zabi - blichtr, złoto, drogocenne kamienie, luksusowe marki i prywatne odrzutowce. Ale za fasadą przepychu kryją się tajemnice, o których...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy