Okładka książki - Religa. Biografia najsłynniejszego polskiego kardiochirurga

Religa. Biografia najsłynniejszego polskiego kardiochirurga

Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2014-10-10
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788326813542
Liczba stron: 320
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5.43 (14 głosów)

Portret wybitnego lekarza, który odważył się zmienić obowiązujące zasady. Dzięki ciężkiej pracy i uporowi stworzył w Zabrzu jedną z najlepszych klinik kardiochirurgicznych w Polsce. 5 listopada 1985 r. przeprowadził w niej pierwszy w kraju udany przeszczep serca.

Religa jest inny niż większość polskiej profesury z początków lat 80. Chodzi lekko zgarbiony, ale jest uśmiechnięty i na luzie. Nie jest wyniosły, nawet obcy nie boją się do niego podejść, porozmawiać. Nie dba o siebie, byle jak się ubiera. Nie chodzi do fryzjera, strzyże go żona. Pozwala młodym chirurgom samodzielnie operować, uczy ich podejmowania decyzji, brania odpowiedzialności. Wychowuje następców, nie boi się konkurencji.

Niewierzący, ale przylgnęło do niego słowo „święty”. Dla wielu osób święta jest pamięć o nim. „To był święty człowiek” - mówią pacjenci. Lekarze dopowiedzą, że miał do chorych świętą cierpliwość. Pielęgniarki, że zawsze je szanował. I może święty to zbyt wiele, ale świetny był na pewno.

Kup książkę Religa. Biografia najsłynniejszego polskiego kardiochirurga

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Religa. Biografia najsłynniejszego polskiego kardiochirurga

Avatar użytkownika - figlarna24
figlarna24
Przeczytane:2014-11-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Kardiochirurgia, jak i transplantologia przez ostatni lata rozwija się w coraz szybszym tempie. Dzieje się tak z powodów czysto technicznych, czyli szybkiego postępu medycyny, w obszarach oprzyrządowania, ale i pracy oraz wysiłku zdolnych, pracowitych, poświęcających się lekarzy, pielęgniarek. Jednakże każda dziedzina medycyny musiała mieć w swojej historii jakiś moment przełomowy.  Wiadomym jest, że najszybsze, najnowocześniejsze i najmniej inwazyjne metody stosowano w Stanach Zjednoczonych. W Polsce na nasze nieszczęście, by dotrzeć do tego momentu, w którym jest nasza rodzima medycyna musieliśmy przejść przez wieloletnie zmagania finansowe, techniczne oraz stereotypowe.      Wieloletnie doskonalenie się zostało okupione straszliwą, niewyobrażalną pracą, stresem, potem, łzami ale i ofiarami śmiertelnymi. Pacjenci, którym już i tak śmierć "zaglądała" w oczy godzili się na eksperymentalne operacje w nadziei na udany efekt. Dla wielu zakończyło się to zgonem na sali operacyjnej. Jak w każdej dziedzinie potrzebny jest mentor, człowiek odważny, bezkompromisowy, który stanie przeciwko oportunistom i pociągnie za sobą innych entuzjazmów swojej wizji. W kardiochirurgii takim prekursorem przeszczepów oraz operacji na organie delikatnym oraz nieprzewidywalnym, jakim jest serce był człowiek wybitny- Zbigniew Religa. Zbigniewa Religę pamiętam głownie jako polityka, jako ministra ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Zaczytana22
Zaczytana22
Przeczytane:2015-06-14, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Nie ma co się rozpisywać! Jest złotem jak i człowiek o ,którym opowiada!
Link do opinii
Avatar użytkownika - azetka79
azetka79
Przeczytane:2016-09-19, Ocena: 6, Przeczytałam, czytam regularnie w 2016 roku,
czytałam z zapartym tchem... rewelacja
Link do opinii
Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2015-10-28, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2015,
Trudno nie żywić szacunku do tak niezależnej, odważnej i oddanej bliźniemu osoby, jaką był prof. Religa. Życiu tego niezwykłego chirurga przyświecał jeden cel - ratować, leczyć, przeszczepiać, rozwijać i doskonalić kardiochirurgię. Cała reszta: polityczne zaangażowanie, fundacje, plany budowlane, były tylko narzędziem do osiągnięcia wspomnianego celu. Podziwiam determinację i zaangażowanie Religi w walkę o życie każdego swojego pacjenta, za niedzielenie ich na lepszych i gorszych, bardziej lub mniej godnych nowego serca. Postawa bardzo niepopularna i niezwykła, gdyż wymagająca zawieszenia sądów o drugim człowieku oraz sympatii i antypatii. Książka stanowi dobre uzupełnienie filmu "Bogowie"- w pierwszej części poruszane są głównie wątki znane ze wspomnianej produkcji, reszta jest już frapującym dopełnieniem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - koshi
koshi
Przeczytane:2015-01-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2015, Mam,
Moim zdaniem, to bardzo dobra, rzetelna biografia Zbigniewa Religi, która go nie idealizuje, ale pokazuje z rozmaitych perspektyw, m.in. poprzez wspomnienia rodziny, pacjentów i współpracowników. Muszę przyznać, że było w nim wiele szlachetności, dobra, a z drugiej strony niektóre rzeczy mnie odpychały, jak choćby upijanie się, palenie, czy też to, że klął jak szewc, gdy się zdenerwował. Był to jednak człowiek z pasją, nowator, poświęcający swoje życie rodzinne dla dobra obcych, schorowanych ludzi, którym dawał nadzieję na lepszy los. Pomimo ciągłych niepowodzeń wierzył w ostateczny sukces swojej kardiologicznej "misji", nie zniechęcał się tak łatwo nawet wtedy, gdy był krytykowany za swoje posunięcia. Najmniej zainteresowała mnie ta polityczna część biografii, ale ogólnie całość oceniam pozytywnie. Książka jest też ładnie wydana, zawiera dużo zdjęć.
Link do opinii
Piękna opowieść o naszy polskim przeszczepie, o wielkim Relidze. Ale także słów kilka znajdziemy o historii kardiochirurgi na świecie, o realiach PRL-u i o polityce. Czyta się niezwykle łatwo, a całość doprawiona jest rewelacyjnymi zdjęciami. Oby więcej takich książek!
Link do opinii
Avatar użytkownika - IzaaK
IzaaK
Przeczytane:2014-10-25, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Link do opinii
Avatar użytkownika - Margarita1980
Margarita1980
Przeczytane:2015-02-22, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
Biografia doktora od serca, jak nazywano prof. Religę. Dążenie do dogonienia "zachodu" w dziedzinie kardiochirurgi, złamanie mitów dotyczących serca to główne motywy jego działania. Książka przedstawia prof. jako człowieka z sercem na dłoni, dla którego jego pacjenci zawsze byli najważniejsi, dla nich zawsze miał czas, tak samo jak dla swojego personelu, niezależnie od stopnia w hierarchii. Opowieść o człowieku, ze wszystkimi jego ułomnościami, no bo kto widział, żeby kardiochirurg wypijał hektolitry mocnej (eufemizm) kawy, wypalał papierosa za papierosem, nie gardził procentowymi trunkami i nie oszczędzał w ogóle swojego organizmu. Polecam z całego serca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - alkatraz
alkatraz
Przeczytane:2015-02-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Ta książka to nie tylko biografia Religi, to coś więcej. Autorzy przybliżyli czytelnikom historię transplantacji serc, która miała początki w latach 60 w dokonaniach lekarzy w RPA i USA. Dowiedziałam się wielu ciekawostek o najwybitniejszym polskim kardiochirurgu, doceniłam jego poczucie humoru i ,,ludzką" twarz, której brakuje dzisiejszym wszystkim szefom. Religa ufał ludziom, doskonale kształcił pracowników, nie bał się powierzać im zadań. Dbał o każdego pacjenta, rozmawiał ze wszystkim potrzebującymi. Pił ogromne ilości kawy, palił mnóstwo papierosów. Kiedy w medycynie osiągnął już wszystko, postanowił zostać ministrem zdrowia. Niestety, polityka okazała się być trudną, nieprzewidywalną rozgrywką pomiędzy wyższymi szczeblami. Religa zmarł na raka płuc (wcześniej wyleczył raka pęcherza) otoczony chwałą. Cieszę się, że zwiększyłam swoją wiedzę z zakresu historii przeszczepów oraz pracy nad sztucznym sercem, które zapoczątkował Religa. Zaszokowały mnie wydarzenia z XXI w., kiedy to zniszczono szpital przyszłości budowany ok. 40 lat - źródło wielkiej korupcji oraz sprawa Mirosława G., który oskarżony został o handlowanie organami, znęcanie się nad personelem, łapówki. Niesamowite, że wszyscy winni dostali minimalne kary, pomimo tego, że ukradli miliardy złotych ze skarbu państwa! Niektórzy dostali jeszcze odszkodowania za oskarżenia, jestem zdruzgotana. Książka jest wspaniałym źródłem wiedzy. Szczerze polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - malutkaska
malutkaska
Przeczytane:2014-11-18, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki (2014), Posiadam, Przeczytane,
Każdy, kto choć raz w życiu odwiedził Wojewódzki Ośrodek Kardiologii w Zabrzu (dziś Śląskie Centrum Chorób Serca), wie, że w tym szpitalu panuje niebywała atmosfera. Życzliwość i serdeczność lekarzy względem pacjentów przypomina nieco tę, znaną nam z amerykańskich filmów i seriali. I pomyśleć, że nie moglibyśmy pochwalić się dziś przodującym w dziedzinie transplantologii szpitalem, gdyby nie Zbigniew Religa, kardiochirurg z sercem na dłoni. Jego książkowa biografia zbiegła się z premierą filmu pt.: "Bogowie" i podobnie jak kinowa produkcja opowiada o losach wybitnego lekarza, który przez całe życie na pierwszym miejscu stawiał dobro i życie pacjenta. Co sprawiło, że ów lekarz postanowił zamienić uroki stolicy na cienie i blaski upstrzonego kopalniami Śląska? Jakim cudem Zbigniewowi Relidze przez 15 lat udawało się dzielić życie prywatne między pacjentów z zabrzańskiego szpitala, a rodzinę pozostawioną w Warszawie? Dlaczego jako młody lekarz, Religa postanowił zrezygnować z amerykańskiej kariery i podjąć próbę przeniesienia zachodnich realiów do śląskiej placówki leczniczej? Na te i wiele innych pytań odpowiedzą Wam Dariusz Kortko i Judyta Watoła, którzy na kartach "Religi" z chirurgiczną precyzją odtworzyli biografię tytułowego bohatera. Dla kolegów z branży był niedoścignionym wzorem kardiochirurga. Pacjenci, którym uratował życie, uważali go za "świętego człowieka". Jaki był naprawdę Zbigniew Religa? Wyjątkowo bezpośredni i szczery, z ogromnym poczuciem humoru i dystansem do siebie. Chciałoby się powiedzieć "swój chłop" lub "święty człowiek" - jak mawiali jego koledzy lekarze. I choć nie miał aureoli ani anielskich skrzydeł, to jego biografię czyta się z wielką przyjemnością, a sama postać Religi od pierwszych stron budzi naszą sympatię. Wydawnictwo Agora S.A. wiele ryzykowało decydując się na publikację biografii Zbigniewa Religi. Na szczęście kolejna próba zmierzenia się z "mitem Religi" zakończyła się ogromnym sukcesem. Jego biografia to nie tylko opowieść o karierze medycznej i politycznej Religi, ale również próba odtworzenia sukcesów i porażek w dziedzinie transplantologii, które doprowadziły do pierwszego na gruncie polskim udanego przeszczepu serca w 1985 roku. I choć dziś takie operacje są już normą, to dla każdego pacjenta oczekującego na transplantację organu, biografia Zbigniewa Religi jest pozycją obowiązkową, wielokrotnie udowadniająca, że lekarz może ofiarować pacjentowi drugie życie. Tytułowy bohater książki Dariusza Kortki i Judyty Watoły nie był człowiekiem bez wad. Dzięki temu "Religa" to wyjątkowo barwna biografia, pełna zaskakujących i zabawnych wydarzeń. By ją napisać autorzy musieli poznać literaturę medyczną, odtworzyć sylwetkę głównego bohatera, przeprowadzić dziesiątki wywiadów z jego bliskim współpracownikami i wreszcie sięgnąć po fotografie (głównie z rodzinnego archiwum), które stanowią integralną część tej niezwykłej książki. Słowem wykonali naprawdę dużo pracy, co zaowocowało wspaniałą pozycją, godną największych pochwał. Przyznam, że obawiałam się nieco, iż "Religa" to kolejna laurka na cześć wielkiego kardiochirurga. Okazało się jednak, że w wypadku tej książki mamy do czynienia z biografią człowieka z krwi i kości, któremu jedynie dzięki ogromnej pasji i zaangażowaniu udało się osiągnąć to, o czym marzyli wszyscy jego koledzy z branży. I właśnie dlatego Zbigniew Religa zasłużył sobie na taki książkowy pomnik, który od dziś zajmuje czołową pozycję w mojej domowej biblioteczce.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Mam,
Religa - nazwisko znane każdemu. Tym bardziej teraz, kiedy na ekranach kin króluje film ,,Bogowie" z Tomaszem Kotem jako profesorem Religą w roli głównej. Co wiemy o tym wielkim człowieku? Że był kardiochirurgiem, jako pierwszy dokonał udanego przeszczepu serca w Polsce, że był ministrem zdrowia w rządzie PiS. A co poza tym? Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby bardziej wgłębić się w historię tego wielkiego człowieka. Być może dlatego, że ani sama, ani nikt z moich bliskich nie mieliśmy nigdy kontaktu z chorobą serca, ze szpitalem kardiologicznym, z potrzebą przeszczepu. I dzięki Bogu. Po książkę sięgnęłam więc z czystej ciekawości, po pierwszych recenzjach filmu ,,Bogowie". Czego oczekiwałam? Chyba zwykłej biografii, wychwalającej człowieka, pokazującej jedynie jego dobre strony. A co otrzymałam? Rewelacyjną książkę, pokazującą prawdziwego profesora, jego sukcesy i porażki, jego wzloty i upadki i wreszcie otrzymałam wyjaśnienie na najbardziej irytujące mnie pytanie: Po co ten człowiek pchał się do polityki. Bo szczerze powiem, że odkąd kandydował na prezydenta, a później był ministrem zdrowia, nie rozumiałam tego. Osoba, która całe życie stoi przy stole chirurgicznym, ratuje ludziom życie, nagle pcha się do świata, w którym nie ma miejsca dla dobra jednostki... Odpowiedź oczywiście otrzymałam, choć nadal dla mnie jest to nie do końca zrozumiałe. Początek książki trochę mnie nudził i irytował. Ja szukałam tam Religii a czytałam o wielu innych lekarzach i ich nieudanych i udanych próbach przeszczepów. Ale wiem, że to było potrzebne, aby zrozumieć całą olbrzymią pracę i drogę, jaką ewoluowała medycyna, metodą prób i błędów (jakkolwiek by to zabrzmiało), olbrzymie poświęcenie i strach, czy aby to nie będzie kolejna klapa, przeciwstawienie się ogólnie przyjętej praktyce, że serce jest święte i nikt nie może go tknąć. Religa również próbował, na początku nie uniknął pomyłek, żeby wreszcie w 1985 roku dokonać pierwszego w Polsce udanego przeszczepu serca. Ofiarował tym samym pacjentowi dwa miesiące życia. Czy to dużo? Na pewno, biorąc pod uwagę to, że pacjent był już umierający i każda minuta dla niego była cenna. Późniejsze operacje dawały pacjentom wiele więcej miesięcy a nawet lat. Medycyna się doskonaliła, profesor Religa odkrywał wciąż nowe możliwości. Gdy już osiągnął niemal ,,perfekcję" w przeszczepieniu serca rozpoczął pracę nad sztucznym sercem. Poświęcił się w całości dla pacjentów, dla szpitala. W domu był jedynie weekendowym gościem i to też pod warunkiem, że nie zadzwonił telefon, że znalazł się dawca i musi natychmiast przyjechać do Zabrza (a mieszkał w Warszawie). Autorzy książki znakomicie pokazują nam człowieka, który jak każdy inny popełnia błędy, nadużywa alkoholu, pali papierosy, pije mocną kawę, nie dba o siebie, klnie jak szewc. Ale jednocześnie przedstawiają nam niezwykłego człowieka, który dla ratowania pacjenta jest gotów zrobić wszystko, każdego traktuje na równo, czy to dziecko, czy starsza osoba, każdy ma jednakowe prawo do otrzymania szansy na nowe życie. Komu polecam książkę? Właściwie każdemu. Myślę, że każda osoba powinna poznać historię przeszczepów serca, tego, jak lekarze swoją pracą i determinacją potrafią dać śmiertelnie chorym osobom nadzieję i szansę na wyleczenie. Dodatkowo książkę wzbogacają różnorodne fotografie, przez co możemy jeszcze dokładniej poznać i wyobrazić sobie opisaną historię jednego z największych Polaków. Za egzemplarz do zrecenzowania dziękuję portalowi Zaczytajsie.pl http://ksiazkimoimswiatem.blogspot.com/
Link do opinii
Avatar użytkownika - gertruda25
gertruda25
Przeczytane:2017-06-24, Przeczytałam, Czytam w 2017,
Avatar użytkownika - kozung
kozung
Przeczytane:2016-01-29, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2015-11-24, Ocena: 5, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - kalcia1998
kalcia1998
Przeczytane:2015-11-02, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2015, Mam,
Avatar użytkownika - Barbarka
Barbarka
Przeczytane:2015-04-20, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2015 ,
Avatar użytkownika - Monika87
Monika87
Przeczytane:2015-04-05, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Reklamy