Poruszająca saga o sile kobiet, ciężarze milczenia i odwadze, która rodzi się z bólu.
W drugiej połowie XVII wieku, wśród barwnych krajobrazów Ziemi Łowickiej, dojrzewa historia, która naznaczy dwa rody na długie lata.
Dorota i Andrzej wchodzą w dorosłość w świecie rządzącym się surową hierarchią, w którym uczucie bywa luksusem, a niesprawiedliwość potrafi sięgać głębiej niż czas.
To pełna emocji saga o ranach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, o kobietach trwających mimo bólu i o rodzinach szukających ocalenia w tym, co najprostsze i najprawdziwsze.
Opowieść, która przenosi w epokę, gdzie korzenie dawały siłę przetrwania, a skrzydła - nadzieję na wolność serca.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2026-03-31
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 304
,,Ziemia okryta zielenią" to pierwszy tom wspaniale zapowiadającej się sagi Łowieckiej.
Jest to opowieść, która przenosi w czasie, by ukazać siłę kobiet, o ranach przekazywanych z pokolenia na pokolenie i o odwadze.
W takich czasach przyszło żyć Andrzejowi i Dorocie, którzy powali wchodzą w dorosłość. Między młodymi rodzi się uczucie, które niestety szybko okazuje się, że nie będzie łatwym uczuciem.
Autorka zabrała mnie do XVII wieku. Do świata tak bardzo innego niż mamy dzisiaj. I osobiście uwielbiam przenosić się w czasie i poznawać poprzez takie powieści chociaż trochę to jak kiedyś wyglądało życie. Jakimi wartościami kierowali się ludzie i ile musiały mieć w sobie siły kobiety, które były poniżane.
Książka ta wywoła u mnie nie małe emocje. Nie jeden raz wstrząsnęła. Sprawiała również, że zatrzymałam się na chwilę, by pomyśleć o tym co tak naprawdę jest ważne w życiu.
Pani Magdalena przepięknie oddała klimat ziemi łowieckiej. Opisy przyrody i strojów bohaterów pobudziły moją wyobraźnię i sprawiły, że dosłownie przeniosłam się w czasie.
Jeśli i Wy szukacie ciekawych, poruszających opowieści o życiu chłopów w XVII to bardzo polecam ,,Ziemia okryta zielenią".
"Ziemia okryta zielenią" to pierwszy tom Sagi Łowickiej, który przenosi nas do XVII-wiecznej Polski, gdzie chłop był zależny od pana. Już od pierwszych stron czuć, że to nie będzie sielanka o życiu na wsi, tylko opowieść o świecie pełnym strachu, głodu i brutalnej niesprawiedliwości.
Główną bohaterką jest Dorota, szesnastoletnia dziewczyna ze wsi Stępowo. Jej życie zmienia się, gdy wpada w oko brutalnemu zarządcy majątku człowiekowi, który bezkarnie wykorzystuje chłopów i kobiety, a przemoc jest dla niego codziennością. Strata którą ponosi Dorota za jego sprawą jest tak dotkliwa, że ojciec podejmuje desperacką decyzję. Jedynym ratunkiem jest jak najszybsze wydanie córki za mąż i ucieczka z miejsca, gdzie nie ma dla niej bezpieczeństwa.
To jednak dopiero początek trudnej drogi. Pojawia się pierwsze zauroczenie, pierwsze emocje, pierwszy dotyk i to gorzkie poczucie, że serce chce czegoś innego niż życie.
Autorka świetnie pokazuje codzienność chłopów: lęk o plony, przednówek, pogodę, stojącą wodę na polach i strach, że jeden zły rok oznacza głód. To życie zależne od ziemi, ale też od kaprysów pana i jego ludzi. Szczególnie mocno wybrzmiewa różnica między wsiami należącymi do szlachty a tymi, które podlegały pod biskupstwo, bo choć wszędzie chłop płacił i harował, to czasem... traktowano go choć odrobinę bardziej po ludzku.
Ogromnym i trudnym tematem tej książki jest przemoc wobec kobiet, które były traktowane jak własność, jak łatwo odbierano im godność i jak bezsilni byli ci, którzy chcieli je chronić..
W książce pojawia się też sporo scen intymnych, ale są one napisane ze smakiem i wyczuciem bardziej jako obraz emocji i tego, że w brutalnej codzienności bliskość bywała jedyną formą ukojenia.
Styl autorki jest bardzo przystępny i obrazowy.
książka, która budzi złość, smutek i współczucie, ale jednocześnie wciąga i zostawia ogromną ciekawość, co wydarzy się dalej.
W ten grudniowy czas wszystko może się zdarzyć. Anna nie lubi świąt od czasu, gdy tuż przed wigilią ojciec wyprowadził się do innej kobiety, tym samym...
Aby przygotować się na lepsze jutro, trzeba pożegnać się z przeszłością. Kamila niczego nie pamięta. Tamten dzień jawi się jej jako zamazany obraz i gdyby...
Przeczytane:2026-03-31, Ocena: 5, Przeczytałem,
„Taki nasz los. Pożenić się, ziemię obrabiać, dzieci wychować…”
Druga połowa XVII wieku, barwne krajobrazy Ziemi Łowickiej — rodzi się historia, która na długie lata odciśnie swój ślad na losach dwóch rodów. Dorota i Andrzej wchodzą w dorosłość w świecie surowych zasad i niepodważalnej hierarchii — świecie, w którym uczucia często trzeba ukrywać głęboko w sercu, a niesprawiedliwość jest na porządku dziennym. Młodzi kochają się, jednak czasem miłość to za mało. Bezwzględny zarządca majątku upodobał sobie dziewczynę, a jej ojciec robi wszystko, by zapobiec złu, które może ją spotkać z jego rąk. Postanawia wydać ją za mąż za kogoś z odległej wioski.
Moje kolejne, bardzo udane spotkanie z twórczością Magdaleny Kołosowskiej. Opowieść, która toczy się swoim rytme, każdy szczegół, od krajobrazu po najskrytsze myśli bohaterów, tworzy namacalny klimat oraz oddaje ducha minionych czasów. To przede wszystkim historia o ludziach — o przeżywanych dramatach, skomplikowanych relacjach i wzajemnych zależnościach. Zajmująco utkana fabuła rozpoczyna się w 1665 roku i przenosi nas do Stępowa oraz jego okolic. Wciąga, intryguje i niesie ze sobą sprzeczne emocje. Styl autorki jest barwny i lekki, a jednocześnie pełen naturalnej pasji. Język — specyficzny, wyraźnie dostosowany do realiów epoki — sprawia, że czytanie staje się prawdziwą przyjemnością. Bohaterowie są złożeni, autentyczni, pełni sprzeczności — nie zawsze budzą sympatię.
Opowieść o ludziach żyjących pod ciężarem cudzej woli, pod pręgierzem pana, którego słowo było prawem. Ich codzienność wypełniała niekończąca się praca, zmęczenie i milczenie. Musieli być posłuszni, cisi, pokorni. A jednak w sercach niektórych tliło się coś, czego nie dało się zdusić, pragnienie godności, bliskości i choćby odrobiny własnego losu. Wszechobecny strach — przed panem, karą boską, ludzkim złym słowem. Zazdrość, chciwość, ale i bezinteresowna dobroć oraz gotowość niesienia pomocy. Kobiety i ich rola — nadana im z urodzenia, bez prawa głosu, bez możliwości decydowania o sobie. Musiały być posłuszne w każdym aspekcie życia. Ciche, a jednocześnie niezwykle silne. Często bite, wykorzystywane, traktowane jak służące. To również opowieść o miłości, wzajemnym szacunku i nieuchronnym przemijaniu. O rodzinach, które wśród chaosu i trudnych wyborów próbują odnaleźć ocalenie w tym, co najprostsze w bliskości i miłości. O inności, która — niezrozumiana — nie ma prawa bytu. O przeszłości, która wciąż upomina się o swoje. I o nadziei, która nawet w najtrudniejszych chwilach potrafi odnaleźć drogę do serca.
Wciągająca, emocjonująca opowieść. Ukazuje czasy, które już przeminęły i ludzką mentalność, która pozostała bez zmian. Z niecierpliwością czekam na kontynuację. Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)