Sekret rodu Oswaltów

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2021-01-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788366533035
Liczba stron: 182
Język oryginału: polski

Ocena: 4.5 (2 głosów)

Jeśli byłeś kiedyś w Harford, z pewnością usłyszałeś o rodzinie Oswaltów, o ich bogactwie, ekscentryzmie… a przede wszystkim o tym, w jak tajemniczych okolicznościach zostali zamordowani.

Czasem historia lubi się powtarzać, a dawna zbrodnia staje się inspiracją dla kolejnego mordercy.

Aaron Whalen, uznany detektyw, zostaje przydzielony do śledztwa pozornie łączącego się ze sprawą Oswaltów. Jessica, młodziutka policjantka, z którą przyszło mu współpracować, daje z siebie wszystko, by zyskać uznanie partnera. Jednak znalezienie odpowiedzi na jedno pytanie powoduje, że pojawia się szereg kolejnych niewyjaśnionych okoliczności, a śmierć zaczyna gonić śmierć. Nawet dla Whalena to wydaje się zbyt wiele…

„Sekret rodu Oswaltów” to kryminał psychologiczny, w którym zbrodnia i śledztwo to jedynie tło prawdziwej tajemnicy, którą musi odkryć główny bohater. Czy istnieje sposób, by tego dokonać? Jak Whalen poradzi sobie z prawdą o przeszłości?

Tagi: morderstwa kryminał psychologiczny zbrodnie śledztwa sekret

Kup książkę Sekret rodu Oswaltów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Sekret rodu Oswaltów

„»Sekret rodu Oswaltów« to kryminał psychologiczny, w którym zbrodnia i śledztwo to jedynie tło prawdziwej tajemnicy, którą musi odkryć główny bohater.”[*] czytamy na okładce tej powieści. Przyznam, że złapałam się na to zadanie jak rybka na haczyk. Czyżby Adam Puza obdarował czytelników wielowarstwową historią o ekscytującym kryminalnym tle?

Fabuła
Oswaltowie to bogata rodzina brutalnie zamordowana w tajemniczych okolicznościach. Przez wiele lat sprawca pozostawał nieuchwytny. Wreszcie Aaron Whalen, dobrze zapowiadający się młody detektyw, doprowadza do przełomu w śledztwie. Morderca ląduje za kratkami, ale po jakimś czasie pojawia się jego naśladowca. Czy ktoś tylko kopiuje metody słynnego psychopaty, a może kolejne zbrodnie mają coś wspólnego z rodem Oswaltów? Aaron będzie zmuszony wyciągnąć akta zamkniętej już sprawy i ponowie zagłębić się w tajemnice tej rodziny.

Okładka
Zacznę od pogratulowania pomysłodawcy okładki. Dokładnie w takich barwach widziałam tę historię. Tak jak w filmach „Sin City” - dużo czerni oraz szarości, a na nich czerwone plamy krwi. Atmosfera tej książki jest zimna i ponura. Zarówno miasto, w którym ma miejsce akcja, jak i bohaterowie wydają się pozbawieni radości i koloru. Miałam takie odczucie, że w tym miejscu może zdarzyć się wszystko, nawet najstraszniejsza zbrodnia, i nikogo to nie zdziwi.

Kryminał psychologiczny
Uważam, że jest to całkiem niezłe określenie na „Sekret rodu Oswaltów”. Autor mocno koncentruje się na na postaci Aarona Whalena tak, że śledztwo i wydarzenia wokół niego wydają się tylko pretekstem do poznania młodego detektywa. Czy Adamowi Puzie udało się zgłębić jego psychikę? Mam wrażanie, że nie do końca postrzegam go w taki sposób jak planował to autor. Chciałby, aby czytelnik widział w Aaronie „utalentowanego detektywa, albo zimnego drania”[**], podczas gdy ja odbieram go jako smutnego, zamkniętego w sobie mężczyznę, a przyczyn tego stanu próbuje się domyślić. Zamiast wybitnego śledczego – a do tego pracoholika – który raźno przystępuje do rozwiązywania zleconej mu sprawy, obserwuje smętnego gościa, który snuje się po mieście.

Dodam też, że autor poszedł na łatwiznę i rozwiązanie zagadki pozostawił na sam koniec, przez co nieco zmarnował potencjał tej historii. Samo w sobie, nie jest to wadą – ja nie przepadam za takimi kryminałami, ale część z nich jest dobrze odbierana. Według mnie Adam Puza niektóre pytania zadał za późno, przez co policja wydaje się nieudolna, a w innym momencie zdradził za dużo przez co okradł swoją powieść z tajemniczości. Nie wykorzystał też możliwości, jakie daje mu postać psychopaty, rzekomo odpowiedzialnego za śmierć Oswaltów. Mógł wykreować drugiego Hannibala Lectera, ale jakby bał się wyciągnąć ze swojego mordercy całą demoniczność.

Podsumowanie
„Sekret rodu Oswaltów” to interesujący kryminał, który mógłby być nieco bardziej rozbudowany. Dzięki temu zyskałby na tajemniczości. Próby zagłębienia się w psychikę bohaterów też nie do końca mnie satysfakcjonują, za to sama sprawa kryminalna jest naprawdę ciekawa i to ona przykuła moją uwagę.

[*] Adam Puza, „Sekret rodu Oswaltów”, wyd. AlterNatywne, Poznań 2020, okładka.
[**] Tamże, s. 39.

Link do opinii

Aaron Whalen zostaje przydzielony do śledztwa, które pozornie łączy się ze sprawą zamordowania rodziny Oswaltów sprzed 15 lat. Jako partnerkę otrzymuje młodziutką policjantkę Jessicę. Morderstwo goni kolejne morderstwo, a tymczasem detektyw pozostaje bez żadnych poszlak. Wszystko wskazuje na to, że za dawnym zamordowaniem rodziny kryje się jakaś głębsza tajemnica. Nasz główny bohater będzie musiał dociec prawdy, co takiego wtedy właśnie się wydarzyło. Co się stanie, kiedy w końcu zmierzy się z prawdą z przeszłości?

Muszę przyznać, że autor debiutuje z mocnym przytupem. Jego kryminał psychologiczny wciąga już od pierwszych stron, wprost sprawia, że nie można się od niego oderwać. Wspólnie z detektywem będziemy starali się rozwikłać zagadkę wszystkich morderstw. Morderca jest okrutny, pozbawiony wszelkich skrupułów. Morduje z zimną krwią, a później pozbawia swoich ofiar palców. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że morderca Oswaltów siedzi za kratkami, tymczasem obecne morderstwa nawiązują metodą właśnie do niego. Co takiego łączy te wszystkie sprawy ze sobą? Czy detektywowi Whalen uda się dotrzeć do prawdy? Czy zdoła dotrzeć do tego, kto morduje, nim wydarzy się kolejne nieszczęście.

„Cała ta sprawa wydawała mu się coraz bardziej niejasna. Morderca, kimkolwiek był, wciąż wodził go za nos i pozostawiał więcej pytań niż odpowiedzi.”

Cała powieść napisana jest zagadką. Nie sposób odgadnąć o co w tym wszystkim chodzi, gdyż autor umiejętnie wikła nas w te wszystkie morderstwa, zaciera ślady i do samego końca nie pozwala odkryć, kim tak naprawdę jest morderca. Wspólnie z bohaterami będziemy próbowali odkryć jakiekolwiek tropy, które będą miały naprowadzić nas na ten właściwy. Kiedy na tropie pojawią się osoby, które coś odkryją, dziwnym trafem spotka je nieszczęście. Tymczasem morderca psychopata będzie świetnie się bawił.

„To był pierwszy raz, kiedy Aaron miał okazję zobaczyć Jasona. Strach, który towarzyszył mu wcześniej, w tej chwili zamienił się w całkowite przerażenie. Nigdy w życiu nie widział nikogo tak odbiegającego swym wyglądem od normalnych ludzi. Góra mięśni, zwierzęce spojrzenie jak u drapieżcy wbijającego właśnie kły w swoją ofiarę, bestialski i szyderczy uśmiech.”

Możecie przygotować się na niezłą lekturę z rozlewem krwi. Z bohaterami, którzy są tajemniczy, o których niezbyt wiele wiemy. Zbrodnie i śledztwa, które najprawdopodobniej będą miały ze sobą coś wspólnego, a nasz detektyw będzie musiał do tego dotrzeć. Książkę czyta się niezwykle szybko, akcja powieści rozgrywa się błyskawicznie, a skrywana tajemnica tylko podsyca naszą ciekawość. Powieść intryguje, a przede wszystkim oddziałuje na psychikę.
Zakończenie tej historii kompletnie zaskakuje czytelnika i pozostawia go z własnymi przemyśleniami.

„Bo czym tak naprawdę jest kodeks moralny? Dlaczego zdaniem różnych ludzi powinniśmy nazywać sprzeczne czyny tymi moralnymi? Dlaczego zdaniem jednej osoby morderstwo na mordercy jest moralne, a zdaniem innych już nie? Odpowiedź jest tylko jedna, Aaron. Ponieważ wszystkie te prawa są wymysłem człowieka. Dlatego to, co uważamy za dobre, a co za złe, zależy od miejsca, w którym stoimy.”

"Sekret rodu Oswaltów" to doskonały kryminał psychologiczny w którym nic nie jest do końca wyjaśnione. Wszelkie poszlaki, dosyć szybko będą się zacierać, jedna śmierć będzie goniła kolejną. Czy ktoś będzie w stanie temu w końcu zaradzić? Czy prawdziwy morderca zostanie w końcu schwytany? Koniecznie przeczytajcie, aby się tego dowiedzieć.

Link do opinii