Olga budzi się w ciemnym, nieznanym jej pomieszczeniu. Z przerażeniem odkrywa, że jej ręce i nogi zostały związane, usta zaś zaklejone taśmą. Udaje się jej jednak uciec i ściągnąć na miejsce grupę dochodzeniowo-śledczą. Szybko odkrywają, że w ogrodzie domu, w którym Balicka była przetrzymywana, ktoś zakopał ciała dwóch kobiet. Podejrzenia padają na Miestwina Pomorskiego, jednak agenci CBŚP twierdzą, że mężczyzna nie mógł tego zrobić, ponieważ cały czas przebywał na Pomorzu. Olga nie chce w to uwierzyć. Jest przekonana, że to właśnie Pomorski dotkliwie ją pobił i porwał.
Dwunastoletni Tobiasz Kowal trafia do domu dziecka. Jego dotychczasowe dzieciństwo skończyło się w chwili, kiedy ojciec odebrał życie mamie chłopca. W placówce opiekuńczej doświadcza okrutnej przemocy, która położy się cieniem nie tylko na jego dalszych losach, ale i życiu bliskich mu osób.
W Jeleniej Górze rozpoczyna się skomplikowane śledztwo w sprawie zabójstwa dwóch młodych kobiet. Wstępne hipotezy zostają jednak obalone, kiedy zostaje zamordowana mieszkanka domu seniora, a sposób związania rąk oraz taśma na ustach pozwalają przypuszczać, że to ten sam sprawca, który uprowadził Olgę.
Co łączy te ofiary? Czy Maria Łagowska, która zaginęła w dniu porwania Olgi, a później sama skontaktowała się z policją, ma coś na sumieniu? Czy Paula, córka dorosłego już Tobiasza, zmieni jego postrzeganie świata? I najważniejsze: czy zło dziedziczy się w genach?
Na te pytania odpowie komisarz Olga Balicka, kiedy zakończy swoje najtrudniejsze i najbardziej wielowątkowe śledztwo w karierze... Wiemy, że na nie czekaliście!
***
Katarzyna Wolwowicz, urodzona w 1983 roku. Magister stosunków międzynarodowych i psychologii klinicznej. Absolwentka studiów podyplomowych z mediacji.
Dorastała w malowniczej górskiej miejscowości - Szklarskiej Porębie. Kocha przestrzeń, wolność i naturę, ale także ogień trzaskający w kominku, saunę i morsowanie w górskich wodospadach. Uwielbia sport, zwłaszcza narciarstwo alpejskie, a także taniec towarzyski i latynoamerykański.
Autorka serii kryminalnych z Olgą Balicką, Tymonem Hanterem, Carmen Rodriguez i Rupertem Ogrodnikiem oraz thrillera W otchłani.
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Seria kryminalna z komisarz Olgą Balicką autorstwa Katarzyny Wolwowicz to jeden z tych cykli, na które kolejne tomy czekam z nieukrywaną niecierpliwością. Autorka nie pisze „lekkich” kryminałów, czego najlepszym dowodem jest „Gen zła” — jedenasty tom serii. Jej styl jest surowy i bezkompromisowy, a jednocześnie pełen empatii wobec ofiar. Wolwowicz umiejętnie balansuje między warstwą sensacyjną a psychologiczną, a postać Olgi Balickiej — silnej, lecz niepozbawionej słabości — przez lata zyskała autentyczną głębię. W poprzednich częściach śledziliśmy nie tylko kolejne śledztwa, lecz także osobiste zmagania bohaterki: jej traumy, relacje i moralne dylematy. „Gen zła” brutalnie wdziera się w ten świat, uderzając bezpośrednio w samą Olgę.
Olga Balicka budzi się związana, zakneblowana i pobita w obcym, ciemnym miejscu. Ucieczka, która graniczy z cudem, uruchamia lawinę wydarzeń. Na posesji, gdzie była przetrzymywana, policja odkrywa ciała dwóch zamordowanych kobiet.
Od początku Olga podejrzewa Miestwina Pomorskiego, którego uważa za swojego oprawcę. Problem w tym, że według CBŚP mężczyzna w czasie porwania przebywał setki kilometrów dalej. Balicka nie wierzy w jego alibi i jest przekonana, że to on ją porwał i skatował.
Równolegle poznajemy historię dwunastoletniego Tobiasza Kowala, który po zamordowaniu matki przez ojca trafia do domu dziecka — miejsca pełnego przemocy i upokorzeń.
Śledztwo w Jeleniej Górze komplikuje się, gdy ginie kolejna kobieta, mieszkanka domu seniora. Sposób skrępowania ciała i użyta taśma wskazują na związek z porwaniem Olgi, a policja zaczyna podejrzewać, że wszystkie zbrodnie są ze sobą powiązane, choć motyw pozostaje niejasny.
„Gen zła” to kryminał, który zdecydowanie wykracza poza schematy gatunku. Katarzyna Wolwowicz nie oszczędza ani swoich bohaterów, ani czytelnika, konsekwentnie prowadzi przez historię, która angażuje nie tylko fabularnie, ale także emocjonalnie i intelektualnie. Już od pierwszych stron towarzyszył mi narastający niepokój — duszny, lepki, trudny do zignorowania — który nie opuszczał mnie aż do samego finału.
Autorka prowadzi narrację wielotorowo, stopniowo odsłaniając przeszłe wydarzenia i zmuszając odbiorcę do ciągłego przewartościowywania tego, co wydawało się oczywiste. Z każdą kolejną stroną teraźniejsze zbrodnie nabierają nowego znaczenia, a centralnym pytaniem powieści staje się to, czy zło jest konsekwencją wyborów, traum i zaniedbań, czy może — jak sugeruje tytuł — czymś, co można odziedziczyć. Wolwowicz odważnie dotyka kwestii wpływu genów, środowiska i przemocy na ludzkie decyzje, ale nie serwuje prostych tez. Zostawia czytelnika z niepokojącą przestrzenią do własnych refleksji.
To bez wątpienia najmocniejszy i najbardziej przytłaczający tom serii, jaki do tej pory czytałam. Ogromne wrażenie robi warstwa psychologiczna powieści oraz konsekwentnie budowana atmosfera zagrożenia. Historia Tobiasza jest wstrząsająca — opowiedziana z dużą wrażliwością i wyczuciem. Autorka pokazuje, jak przemoc i brak poczucia bezpieczeństwa w dzieciństwie potrafią naznaczyć całe dorosłe życie oraz jak cienka i krucha bywa granica między ofiarą a sprawcą. Jednocześnie nie usprawiedliwia zła, nie upraszcza, nie ucieka w sensację. Trudne tematy zostają tu potraktowane z powagą i szacunkiem.
Fabuła jest spójna, dynamiczna i precyzyjnie skonstruowana, a zakończenie — mocne, gorzkie i długo pozostające w pamięci. Równie wyrazista jest postać Olgi Balickiej, która w tym tomie ukazana zostaje w wyjątkowo ludzkim świetle. Zraniona, zagubiona, momentami impulsywna, ale nieustępliwa w dążeniu do prawdy. Jej osobiste zaangażowanie w sprawę nadaje historii autentyczności i emocjonalnej głębi. Czułam jej strach, frustrację i gniew — i właśnie to sprawiło, że jeszcze mocniej kibicowałam jej w śledztwie.
Finał… nie zdradzając szczegółów — jest nieoczywisty i zmusza do zatrzymania się na chwilę po zamknięciu książki. „Gen zła” nie jest jedynie opowieścią o zbrodni. To kryminał, który stawia trudne pytania o odpowiedzialność, dziedziczenie traum i granice ludzkiej moralności.
„Gen zła” to jeden z najmocniejszych tomów serii z Olgą Balicką i świetny przykład dojrzałego, ambitnego kryminału. Jeśli ktoś dotarł już do jedenastej części — będzie usatysfakcjonowany. A jeśli dopiero planuje rozpocząć przygodę z tym cyklem… zdecydowanie warto, choć trzeba przygotować się na emocjonalnie wymagającą lekturę.
Kolejna, jedenasta część mrocznej serii, w której komisarz Olga Balicka staje przeciwko brut*alnym wydarzeniom, nie odpuszczając sobie, ani innym. Ambitna policjantka koniecznie musi doprowadzić śledztwo do rozwiązania zagadki kryminalnej i finału bez względu na okoliczności.
Dawniej.
Kiedy młodszy braciszek Tobiasza miał dwa latka doszło do potw*ornej awa*ntury domowej, w której matka chłopców poniosła śmi*erć. To ojciec upojony alko*holem wyładował swoją agr*esję, doprowadzając do tragedii. Chłopcy znaleźli się w domu dziecka, młodszego od razu adoptowano, lecz starszy pozostał w placówce do pełnoletności. Tobiasz przeżywał w tym domu kosz*mar, doznał potw*ornego okru*cieństwa ze strony starszych wychowanków. Jego życie zmieniło się w piekło, gdy dorastał sam stawał się bezwz*ględnym człowiekiem.
Obecnie.
Komisarz Olga Balicka ocknęła się w obcym domu, miała związane ręce i zaklejone usta. Nie miała pojęcia jak się tam znalazła. Powoli wracała świadomość i ostatnie wspomnienia, kiedy w domu koleżanki została zaata*kowana przez mężczyznę. Wokół domu gdzie znalazła się Olga, policja odkryła dwa ciała, kto i dlaczego je tam ukrył?
Do komisariatu policji docierają wiadomości o odnalezieniu kolejnych zwłok...
Rewelacyjny, bardzo dobry, mocny kryminał. Autorka prowadzi czytelnika przez zaskakujące i przerażające wydarzenia, stopniowo odkrywając nowe, trzymające w napięciu wątki. Świetnie zbudowane profile psychologiczne bohaterów, budzą mnóstwo skrajnych uczuć. Fabuła książki oparta na ważnych i trudnych problemach, które w porę niezauważone rozrastają się do olbrzymich rozmiarów. Traumatyczne dzieciństwo, prze*moc psy*chiczna i fizyczna, wykorzy*stywanie seks*ualne, brut*alność, sprawiają, że historia rozrywa serce na kawałki. Książka wywołuje niesamowite emocje, porusza wszystkie zmysły, pozostaje w pamięci na długo. Samotność, ból, smutek, poprzez kolejne wydarzenia przeradza się w nien*awiść wobec innych, z tego miejsca już nie ma możliwości zmiany swojego życia, zbyt wiele złego już się stało. Opowieść porusza, budzi złość i sprzeciw na takie zachowanie. Wyjątkowa, nieodkładalna jak wszystkie powieści autorki. Bardzo polecam
Po przeczytaniu któregoś już z kolei tomu serii kryminalnej o komisarz Oldze Balickiej Katarzyny Wolwowicz, mogę powiedzieć, że właśnie ta seria należy do jednych z moich ulubionych. Z jaką sprawą tym razem w książce „Gen zła” będzie musiała się zmierzyć Olga Balicka wraz ze swoimi kolegami z pracy?
Kiedy Olga budzi się w ciemnym i obcym pomieszczeniu, odkrywa, że jej ręce i nogi są związane, a usta zaklejone taśmą. Na szczęście udaje jej się stamtąd uciec. Okazuje się, że w ogrodzie domu, w którym przebywała Olga, zostały zakopane ciała dwóch kobiet. Podejrzanym zostaje znany z poprzedniej części Mestwin Pomorski. Czy naprawdę dopuścił się tych zbrodni i jednocześnie pobij i uwięził Olgę? To jeszcze nie wszystko... Niedługo po tych zdarzeniach zostaje znaleziona zamordowana mieszkanka domu seniora, której usta również są zaklejone taśmą. Czy jej zabójstwo ma coś wspólnego z porwaniem Olgi lub tymi dwoma kobietami, których ciała znaleziono w ogrodzie?
Wiele lat temu dwunastoletni Tobiasz trafił do domu dziecka, ponieważ jego ojciec odebrał życie jego mamie. Niestety w domu dziecka doświadcza przemocy. Jak wpłynie jego przeszłość na dalsze życie jego oraz jego bliskich?
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Tak jak poprzednie części tej serii, szybko się ją czyta, bo jej rozdziały potrafią zaciekawić, szczególnie te, które opisują dawne życie Tobiasza oraz jego bliskich. Książka ta dokładnie opisuje sytuację, w której dzieciństwo pełne przemocy i tragedii ma wpływ na dorosłe życie i w negatywny sposób kształtuje charakter osób z tak ciężką przeszłością. Po przeczytaniu tej książki może też się wydawać, że zło dziedziczy się w genach, jednak według mnie nikt nie rodzi się zły. To właśnie zło doprowadziło do skomplikowanego śledztwa w tym kryminale pełnym ofiar i z początku niejasnych sytuacji. Podczas czytania występuje też nawiązanie do poprzedniej części, w której dużą rolę odegrał Mestwin Pomorski, a także zaginięcie Marii Łagowskiej, której wątek pozostał dla mnie niejasny, jednak w tej części nie był on przewodni. Oczywiście zakończenie tej całej historii jest otwarte i według mnie jest wstępem do kolejnej ciekawej do rozwiązania zagadki kryminalnej.
„Gen zła” jest ciekawym kryminałem opisującym skomplikowane śledztwo należącym do mojej ulubionej serii kryminalnej. Znajomość poprzednich tomów nie jest konieczne, bo w każdej części opisywane jest inne śledztwo, jednak ze względu na nawiązania do poprzednich tomów, myślę, że warto najpierw poznać poprzednie części. W każdym bądź razie, niezależnie od tego, czy znacie poprzednie tomy, czy nie, bardzo polecam Wam historię opisaną w tej książce i gwarantuję, że nie tylko mocno Was ona zainteresuje, ale i jej zakończenie sprawi, że z pewnością sięgnięcie po kolejną część!
Uwielbiam filmy akcji i uwielbiam, gdy w książkach dużo się dzieje. Ta książka właśnie taka jest, bez zbędnych opisów, fabuła pędzi do przodu i jest bardzo dynamiczna.
To jeden z tych kryminałów w których myślisz "jeszcze tylko jeden rozdział" i okazuje się, że przeczytałeś połowę książki :)
Fajne jest to, że bohaterzy nie są nieomylni i ze skały, odnoszą obrażenia, muszą walczyć ze swoimi prywatnymi trudnościami, ale przy okazji są dobrzy w tym co robią. (Nie spodobało mi się jedynie tylko to do kogo chyba trafi Filipek, myślę że to mało prawdopodobne).
Komisarz Olga, którą znamy z poprzednich części książki budzi się w nieznanym jej pomieszczeniu i od razu planuje ucieczkę. Kiedy jej się to udaje okazuje się że tam gdzie była przetrzymywana były też inne cała. I tu rozpoczyna się śledztwo.
Znajdziesz tu tajemnice, trudne dzieciństwo (uwaga jest np gwa*t na nieletnich, ale nie jest opisywany szczegółowo, po prostu wiemy, że był),zdradę, intrygę i miłość.
Wspomnę jeszcze, że choć to chyba 11 tom serii można je czytać oddzielnie.
,,Fala" zakończyła się zaginięciem Marii i porwaniem Olgi. Ten tom wyjaśnia, co stało się z kobietami. Ich sprawa w dziwny sposób łączy się z morderstwami dwóch kobiet. Kto za to odpowiada, czy uda się ukarać winnych? Cała grupa dochodzeniowo-śledcza staje na głowie, by rozwiązać zagadkę. Ale tym razem jest wyjątkowo trudno...
Dobry kryminał to nie tylko zagadka, ale przede wszystkim precyzyjna konstrukcja, która trzyma w napięciu do ostatniej strony. W nowej części serii z Olgą Balicką zgadza się wszystko:
Jest dobre otwarcie - pani komisarz zostaje porwana i pobita...
Jest tempo i rytm - akcja po prostu pędzi...
Zagadka jest logiczna, ale nieoczywista, a kilka zwrotów akcji i fałszywych tropów niezwykle pobudza ciekawość...
Finał satysfakcjonuje, bo zgadzacie się, że nie ma nic gorszego, gdy morderca pojawia się ,,znikąd"... Tutaj jest logicznym następstwem wcześniejszych wydarzeń.
Bardzo podobała mi się ta część, chociaż z powodu niektórych wątków aż boli serce, tyle jest zła i niesprawiedliwości na świeci. Chociaż chcielibyśmy zapobiec temu, to nic nie możemy zrobić... Olga nieustannie próbuje, jej nieustępliwość, hart ducha są godne podziwu, a ślepa furia, której czasami ulega, jak najbardziej zrozumiała...
Powieść można czytać niezależnie od serii, z pewnością spodoba się fanom kryminałów!
Treść tego tomu kręci się wokół Marii, według Olgi - porwanej. Uprowadzenie Olgi naprowadza kryminalnych na jeszcze inną sprawę, która zaczyna się z pozoru normalnie, ale szybko skręca w niebezpieczne rejony...
Komu można ufać? Kogo trzeba ratować? Co można odpuścić w codziennym kołowrotku? - te trzy pytania zdają się prowadzić czytelnika przez całą książkę. I chociaż jest to powieść kryminalna, to warstwa obyczajowa bardzo mocno przebija się w tej części.
"Gen zła" to jedenasty tom serii kryminalnej z Olgą Balicką autorstwa Katarzyny Wolwowicz, a choć wydawca wskazuje, że można czytać go od pozostałych niezależnie, to jednak wydaje się być bezpośrednią i powiązaną kontynuacją z "Falą", tomem dziesiątym - ich intrygi mocno się zazębiają, zatem znajomość ich obydwu może dać satysfakcjonujący efekt. W ogóle mam wrażenie, że "Gen zła" przede wszystkim zadowoli fanów serii - w nim zespół policyjny Olgi, ich relacje, zażyłości mają pierwszoplanowe znaczenie, w ich rozmowach czuć bliskość, troskę, nawet kiedy wymieniają się uszczypliwościami. W tych postaciach poruszane są też ważne tematy problemów psychologicznych jak depresja, czy zespół stresu pourazowego. Sama intryga powieści mocno bazuje na przemocy, jakiej doświadczają bezbronni - dzieci, a potem kobiety. Przedmiotowość, z jaką się ich traktuje i szybkie szufladkowanie sprawiają, że społeczeństwo nie reaguje odpowiednio, nie broni tych, którzy tego potrzebują. Historia zatem pełna jest brutalnych gestów, mimo że do najgorszych aktów dochodzi poza sceną. A jednak ta brutalność przytłacza psychologię zbrodni, sprawiając, że przede wszystkim liczy się czyn, nie motyw. Nie jest to mój ulubiony kierunek kryminału, ale wiem, że autorka przecież potrafi pisać tak, by psychologiczna strona powieści nie cierpiała - tu jakoś tego mi zabrakło. Polecam zatem tym, co nie mają nic przeciwko dosadnej brutalności w kryminałach typowo rozrywkowych.
Teraz. Tuż obok domku pod wynajem zostają znalezione zwłoki dwóch kobiet. Jedna z nich zginęła stosunkowo niedawno i właśnie ją rozpoznaje komendant policji w Jeleniej Gorze. Wkrótce potem dochodzi do nowych zbrodni. Ofiary ewidentnie coś łączy, a sposób zostawienia ciał wskazuje na tą samą osobę, która uprowadziła Olgę. Nowy członek zespołu pani komisarz budzi w niej, jak narazie, nieuzasadnioną niechęć, a intuicja podpowiada, że coś jest nie tak.
Wcześniej. Tobiasz wraz z dużo młodszym bratem, trafia do domu dziecka po tym gdy ich ojciec zabija matkę. Sytuacje jakie doświadczy chłopak na stałe odcisną się w jego psychice.
Fajnie, że nie musiałam długo czekać na tę część. Olga ponownie ma nie lada wyzwanie przed sobą. Prowadzi śledztwo z jeszcze większym zaangażowaniem po tym gdy zaczęło dotyczyć także ją.
Dzieje się tu wiele, niektórzy mówią, że aż za dużo. Jednak myślę, że te sprawy które "chciały" zostać rozwiązane już wcześniej musiały nareszcie znaleźć finał, a że stało się to akurat teraz, w tym tomie. Może i dobrze, po co męczyć je dalej. Jak dla mnie jest to plus.
Uwaga, dla osób wrażliwych, w książce znajdują się sceny brutalne. Zwłaszcza te z udziałem dzieci, ale nie tylko. Zło, które tkwiło w ludziach mocno się kamuflowało ale gdy znalazło ujście, "poszło" na całość.
Zawsze uważałam, że to doświadczenia i życie sprawia, że ludzie stają się źli. Jednak po lekturze, nie jestem już tego taka pewna, czasem może i faktycznie to co złe w jakiś sposób zostaje nam przekazane w genach.
Wciągająca, wielowątkowa, z dobrym profilem psychologicznym bohaterów i tłem obyczajowym oraz z zaskakującym finałem. Sądząc po zakończeniu, Olga zbyt długo nie odpocznie. Jeszcze słowo na koniec. Niby można czytać serie oddzielne, według mnie lepiej poznawać je po kolei. Polecam.
Ostatnio w Jeleniej Górze nic specjalnego się nie dzieje. Tak przynajmniej myśli Olga Balicka, oglądając wiadomości w lokalnej telewizji. Jej uwagę niespodziewanie...
Jagoda Zdrojewska wiedzie cudowne życie. Jest piękna, zamożna, a jej mąż to znany neurochirurg. Gdyby tego było mało, kobieta ma pracę marzeń. Odwiedza...
Przeczytane:2026-02-02, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 12 książek 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Posiadam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 26 książek 2026, 52 książki 2026,
„Gen zła” Katarzyny Wolwowicz to kolejny tom cyklu z komisarz Olgą Balicką — serii, którą uwielbiam za mrok, emocje i to, że każda część wciąga bez reszty. I tutaj autorka absolutnie nie zwalnia tempa. To jedna z tych historii, które czyta się z napięciem w ciele i myślą: jeszcze tylko jeden rozdział… a potem nagle jest środek nocy.
Fabuła zaczyna się mocnym uderzeniem — Olga budzi się związana, pobita, przetrzymywana w nieznanym miejscu. Już sam początek wbija w fotel. Kiedy udaje jej się uciec, sprawa wcale się nie kończy — w ogrodzie domu, w którym była więziona, zostają odnalezione ciała dwóch kobiet. Trop prowadzi do Miestwina Pomorskiego, ale wszystko zaczyna się komplikować, bo dowody i alibi zupełnie do siebie nie pasują. Równolegle poznajemy historię Tobiasza — chłopca naznaczonego ogromną tragedią i przemocą, która odciska piętno na całym jego życiu. Te wątki powoli, misternie zaczynają się splatać, a śledztwo w Jeleniej Górze robi się coraz bardziej mroczne i wielowymiarowe. Pojawiają się kolejne ofiary, pytania o przeszłość, o winę, o to, czy zło jest wyborem, czy może czymś, co się w nas rodzi.
Olga Balicka w tej części jest jeszcze bardziej ludzka. Silna, jak zawsze, ale też poraniona, zmagająca się z traumą, złością i potrzebą sprawiedliwości. Jej determinacja jest ogromna, momentami wręcz desperacka, co dodaje historii autentyczności. To nie jest bohaterka z papieru — czuje strach, wątpi, ale idzie dalej. Postacie poboczne również są świetnie zbudowane, zwłaszcza te związane z wątkiem Tobiasza. Autorka pokazuje, jak dziecięca krzywda może rozlać się cieniem na całe dorosłe życie.
Emocjonalnie to bardzo ciężka, ale wciągająca powieść. Jest tu lęk, napięcie, bezsilność wobec przemocy, współczucie dla skrzywdzonych, ale też gniew i potrzeba, by prawda w końcu wyszła na jaw. To thriller kryminalny z mocnym tłem psychologicznym — nie chodzi tylko o to, kto zabił, ale dlaczego i co doprowadziło ludzi do przekroczenia granicy.
Podczas czytania towarzyszy ciągłe napięcie, niepokój i poczucie, że pod powierzchnią kryje się coś jeszcze. Są momenty, które ściskają w żołądku, sceny trudne emocjonalnie, ale właśnie to sprawia, że ta historia tak mocno działa. To książka dla fanów mrocznych, wielowątkowych kryminałów, dla tych, którzy lubią psychologiczną głębię i bohaterów z krwi i kości. Jeśli ktoś czyta serię o Oldze Balickiej — to pozycja obowiązkowa. A jeśli jeszcze nie zna tej bohaterki, to świetny dowód na to, jak mocno ten cykl potrafi wciągnąć. To intensywna, przejmująca historia o przemocy, konsekwencjach przeszłości i cienkiej granicy między ofiarą a sprawcą — zdecydowanie warto wejść w ten mrok.