Radość, smutek, złość, strach... Uczucia towarzyszą nam na co dzień. Niektóre bardzo lubimy, inne trochę mniej, ale wszystkie są niezmiernie ważne w naszym życiu. Dlaczego tak się dzieje? Jakie uczucia w ogóle istnieją, skąd się biorą i czy wszyscy ludzie odczuwają je tak samo?
Naucz się rozpoznawać emocje, nazywać je i wyrażać w bezpieczny sposób. Dowiedz się, co robić, gdy emocje stają się trudne, oraz w jaki sposób możesz wspierać innych, gdy mają zły dzień.
Sandra Grimm mieszka ze swoją rodziną na północy Niemiec i od wielu lat pisze książki dla dzieci. Wraz z bohaterami tych książek przeżywa zawsze mnóstwo emocji... Kiedy uzbiera się ich za dużo, robi przerwę i patrzy w chmury. Potem znowu może dalej pisać, wkładając w to dużo serca.
Lena Ellermann urodziła się w Berlinie, tam też na Akademii Sztuk Pięknych studiowała malarstwo. Od kiedy pamięta, zawsze towarzyszyły jej książki, a za pomocą pędzli i farb wymyślała nowe historie. Dlatego teraz tworzy i ilustruje książki dla dzieci i dorosłych dla różnych wydawnictw. Sprawia jej to ogromną przyjemność. Wraz z rodziną mieszka w Poczdamie.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2026-01-21
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 32
Tytuł oryginału: Woher kommen die Gefühle?
Kłótnie zdarzają się każdemu - dzieciom, dorosłym, a nawet... zwierzętom! Skąd biorą się nieporozumienia i dlaczego czasem tak trudno się dogadać? Poznaj...
Przeczytane:2026-01-31, Ocena: 6, Przeczytałam,
Czy naprawdę wiemy, skąd biorą się nasze uczucia? Czy potrafimy odpowiednio nazywać nasze emocje? Czy może tylko uczymy się z nimi żyć? Trochę na wyczucie, trochę metodą prób i błędów?
Emocje są wszędzie. W porannym pośpiechu, w dziecięcych pytaniach ,,dlaczego?" zadawanych po raz setny, w złości o rozlany sok i w tej cudownej radości, kiedy ktoś przytula cię bez powodu. A jednak tak rzadko tłumaczy się czym właściwie są uczucia i skąd się biorą.
,,Skąd się biorą uczucia?" Sandry Grimm i Leny Ellermann to jedna z tych książek dla dzieci, które szepczą: ,,chodź, spróbujmy to zrozumieć razem". I muszę przyznać, że dzięki niej naprawdę łatwiej to zrozumieć.
Największym plusem książki jest prostota przekazu bez upraszczania tematu. Autorki nie uciekają od trudnych emocji - strachu, złości czy smutku - ale nie straszą nimi, nie demonizują ich. Pokazują, że każde uczucie ma swoje źródło, sens i funkcję. Że złość nie jest ,,zła", tylko jest informacją. Że strach nie musi być wrogiem, a smutek nie oznacza porażki. Dla dziecka to ogromna ulga. Dla dorosłego... czasem jeszcze większa.
,,Skąd się biorą uczucia?" to idealny pretekst do zatrzymania się, do przemyśleń, do rozmowy, do zadania pytania: ,,A Ty co wtedy czujesz?" albo ,,Pamiętasz, kiedy ostatnio było Ci tak smutno?". I nagle okazuje się, że książka jest mostem między światem dziecka a światem dorosłego.
Doceniam także to, że autorki nie kończą na samym nazywaniu emocji. One podpowiadają, jak je wyrażać w bezpieczny sposób i jak reagować, gdy uczucia stają się trudne. Nie ma tu magicznych recept, ale jest coś znacznie cenniejszego - normalizacja i zgoda na to, że czasem nie jest łatwo. I że to też jest w porządku.
Świetnym uzupełnieniem treści, stają się ilustracje przyciągające uwagę małego czytelnika. Subtelne, wspierające tekst, nieprzytłaczające. Całość jest bardzo przemyślana również pod kątem dzieci, które już czytają samodzielnie - czytelna czcionka, jasny układ.
Dla mnie jest to jedna z tych książek, które warto mieć pod ręką. Bo przecież emocje nie pojawiają się tylko w kryzysach. One są z nami zawsze. I właśnie dlatego ,,Skąd się biorą uczucia?" uważam za bardzo wartościową pozycję - bo nie uczy, jak ,,radzić sobie z emocjami", tylko jak je rozumieć, oswajać i przyjmować. A to, w dłuższej perspektywie, robi dużą różnicę.
Ocena: 9/10