Śledztwo od kuchni, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie

Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 2018-11-07
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788365838872
Liczba stron: 336

Ocena: 4.56 (9 głosów)

Na zamku w Pieskowej Skale znaleziono ciało młodej kobiety. Czy to morderstwo? Kto zabił? Odpowiedź nie będzie łatwa...

Gdy policyjne dochodzenie nie przynosi efektów, na scenę wkracza Herkules Poirot w spódnicy, panna Marple Ojcowskiego Parku Narodowego – wdowa po aptekarzu ze Skały, Karolina Morawiecka we własnej osobie! Ufna w swoją intuicję i przekonana, że nic się przed nią nie ukryje, przystępuje do działania. W śledztwie pomogą jej sztuka kulinarna, zakonnica o feministycznych poglądach, pies, a także znajomość pewnej powieści. Karolina Morawiecka (autorka) zaprasza do rozwikłania zagadki kryminalnej wspólnie z Karoliną Morawiecką (bohaterką)!

Kup książkę Śledztwo od kuchni, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - AdelaMi
AdelaMi
Przeczytane:2019-01-06, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2018,
Karolina Morawiecka rozpoczyna kolejną serię kryminalną, opierającą się na koncepcie sprytnej starszej pani z przywarami, której świat dla świętego spokoju kłania się w pas, a właściwie stara się omijać ją szerokim łukiem, bowiem jako osoba dociekliwa i mocno skoncentrowana na sobie jest niebezpieczna zarówno dla potencjalnych okolicznych morderców, jak i dla zwykłych, niewinnych sąsiadów. Zażywna wdowa po aptekarzu rusza do boju, bowiem gdy w Pieskowej Skale ginie kelnerka, sprawa śmierci dziewczyny urasta do rangi wydarzenia, które może odmienić los społeczności, a mieszkającą tu dopiero od kilku lat Morawiecką wynieść na wyżyny lokalnych sław – tej zaś okazji skądinąd sympatyczna aptekarzowa nie zamierza przepuścić. Do pomocy dostaje, przypadkowo i celowo, zakonnicę oraz średnio rozgarniętego, za to niezwykle posłusznego policjanta. Model sprawdzony i popularny, zatem w tym zakresie o jakichkolwiek nowościach w powieściach Morawieckiej mowy być nie może. Aby jednak całość podlać bardziej interesującym (dla czytelniczek) sosem, dociekliwa pani Karolina tyle samo czasu spędza na dumaniu o zbrodni, co w kuchni, przeplatając dochodzenie kulinarnymi propozycjami, które wypełniają czytelnikom chwilami nieco zbyt rozciągnięte miejsca pomiędzy kolejnymi odkryciami. Morawiecka doskonale kreuje swoje postaci – są wyraziste, mocno zaakcentowane, bardzo „swojskie” ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Śledztwo od kuchni, czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie

Choć kryminały czytam dość często, to nie zdarzyło mi się jeszcze czytać komedii kryminalnej. "Śledztwo od kuchni" Karoliny Morawieckiej to nie tylko zagadka, przeplatana trafnymi puentami o ludzkiej naturze, to prawdziwa kopalnia kulinarnych inspiracji.

Z perfekcyjnego morza grządek szałwii wystaje ręka i... noga... to kelnerka Anna Bednarz, która popełniła samobójstwo - na złość ogrodnikowi i zepsuła jego perfekcyjną kompozycję. Ale zaraz... samobójstwo? A gdzież jest jej torebka? Wiadomym jest, że kobieta swojego balastu, mogącego spokojnie służyć za odważnik nie zostawia bez przyczyny! Przed wdową po aptekarzu, wyróżniającą się nie tylko świetnym zmysłem obserwacji (przecież nie od dziś ćwiczy wzrok podglądając sąsiadów - na ich własne życzenie - okno bez firan jest jak zaproszenie), niesamowitym talentem kulinarnym, który wywodzi się z ciągłego zapotrzebowania m. in. na magnez oraz niebagatelnym rozmiarem - to nic, dosłownie nic, się przed nią nie ukryje! Pani Karolina Morawiecka niczym mistrz dedukcji rozkłada całą sprawę na czynniki pierwsze. Zbiera dowody mknąc swym lśniącym, białym tico jak rasowy kierowca rajdowy. Wdowa po aptekarzu ma swojego Watsona, siostrę Tomasza... Wróć! - siostrę Tomaszę!
A wszystko toczy się w rzece... śliny - psiej śliny. Zmarły aptekarz zostawił żonie w spadku Truflę - dożycę de Bordeaux, którą przecież by oddała, bo ma dopiero co odkrytą alergię, ale co ludzie na to powiedzą?!

Ah, Pani Morawiecka (tu zwracam się do autorki, która udzieliła swoich personaliów głównej bohaterce)... Co to była za książka!
To nie jest tylko komedia. To zbiór wszystkich ludzkich przywar, wad - satyra, wdzięcznie spleciona z kryminalną zagadką, świetnie czerpiąca z różnych utworów literackich - co może wiązać Herkulesa Poirot, Jane Marple i "Lalkę" Prusa?
Oj może i to wiele. Powieść jest naszpikowana absurdem codzienności. Każda z postaci jest sumą wszelakich niechlubnych cech ludzkiej natury. Wszystko jest wyolbrzymione i komiczne, a do tego mamy trupa i zagadkę: kto i dlaczego zabił? Przerywnik od wytężonej pracy umysłowej, jaką jest poszukiwanie mordercy, stanowią czary kulinarne wdowy - bo przecież ciężko pracującą głowę, trzeba odpowiednio nakarmić!
Ależ ja się śmiałam, parskałam i znacząco syczałam. Teraz ilekroć widzę białe tico wypatruje dużego cienia za kierownicą, zwieńczonego buraczkowym włosem - to znaczy mahoniem - rzecz jasna!
Autorka śmieje się z nas, z naszych przyzwyczajeń, ogromu wad, które prezentujemy i które skrzętnie ubieramy w wielkie słowa. My przecież nie podglądamy i nie plotkujemy, my jedynie uważnie żyjemy.
W tekście jest wiele odniesień do literatury i nie tylko kryminalnej.
Wdowa po aptekarzu nie jest zbyt oczytaną osobą i często zwyczajnie nie rozumie wokół czego kręci się rozmowa, ale ona się nie przyzna, że nie wie!
No bo jak to tak? Ja nie wiem?!

Myślę, że w takiej stylistyce i tak podanym żarcie najlepiej odnajdą się entuzjaści dość specyficznego poczucia humoru - trochę w stylu angielskim oraz pasjonaci gotowania i jedzenia, do których ja też się zaliczam.
Już dziś wsiadam do białego szerszenia, zapinam pasy i ruszam do Wielmoży - by odnaleźć "Mordercę na plebanii".

Link do opinii

Całkiem udany, lekki kryminał.
Jak na kryminał przystało na samym początku mamy morderstwo, które próbuje rozwikłać duet: Karoliny Morawieckiej wdowy po aptekarzu (będącej połączeniem Sherlocka Holmesa, panny Marple i Herkulesa Poirota) oraz dociekliwej zakonnicy, siostry Tomaszy. Nic nie przebije tego duetu śledczego.
Polecam

Link do opinii

Po przeczytaniu całej powieści mogę stwierdzić, że autorka naprawdę dobrze się zapowiana. Powieść jest lekka, napisana ładnym literackim językiem, co sprawia że czyta się przyjemnie. Największy plus za charakterystyczne bohaertki - wspaniała wdowa po aptekarzu Karolina Morawiecka oraz świetna zakonnica siostra Tomasza (żarty z jej imienia na kartach książki zawsze wywoływały u mnie uśmiech ;) Zaczyna się także typowo - jak każdy kryminał - od śmierci w niewyjaśnionych okolicznościach oraz od podjęcia śledztwa. Wdowa i zakonnica prowadzą niezalezne od policji dochodzenie, a są przy tym tak męczące i niezbyt dyskretne, że właścicie cała wieś wie wszystko ;) To co zdecydowanie jest do dopracowania to brak charakterystycznego dla kryminałów napięcia i szybko toczącej się trzymającej w napięciu akcji. Jednak to powiedzmy kryminał "pół żartem pół serio" i jako taki zasługuje na uznanie! Podobały mi się także ciekawe nawiązania do innych dzieł literackich jednak by nie zdradzać fabuły nie wskażę - warto samemu sprawdzić! :) Polecam i sama jestem ciekawa kolejnej części powieści. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - klaud
klaud
Przeczytane:2019-05-29, Przeczytałam, 100 książek 2019,

Ta książka, podsumowując jednym zlowem, była trochę... męcząca. W zasadzie od początku wiadomo, któ zabił, akcji praktycznie brak a najciekawsze fragmenty to te o jedzeniu i o Trufli - ogromnym, zaślinionym, rozleniwionym i z opisu całkiem uroczym psie. Filozofia życiowa głównej bohaterki, choć opisana lekko i z humorem, pozostawia wiele do życzenia. I choć wiele takich sąsiadek ktoś zapewne ma, nie jest to towarzystwo obok którego chciałabym mieszkać. Ogólnie styl pisania autorki lekki i humorystyczny, do wielu przywar bohaterki podchodzi ze śmiechem i dystansem - i zapewne o to chodziło. Mnie jednak, wciąż, pani Karolina mocno do siebie zniechęcała. Sytuację ratowała nieco siostra zakonna Tomasza oraz wspomniana już Trufla. Generalnie jeśli ktoś lubi pseudokryminały z wątkiem kuchennym wysuwającym sie na pierwszy plan - polecam. Mnie zniechęciło na tyle, że jeśli powstanie jakiś drugi tom, na pewno go nie przeczytam.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Jolanta Berezowska, Małgorzata Berezowska
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Trzecia terapia
Danuta Chlupova
Trzecia terapia
Klub fanek W.M. Oliwia
Majka Milejko
Klub fanek W.M. Oliwia
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Walczyły w cieniu mężczyzn
Greg Levis, Gordon Thomas
Walczyły w cieniu mężczyzn
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Pokaż wszystkie recenzje