Zabawna opowieść o zderzeniu dwóch rodzin z zupełnie różnych klas społecznych, pełna scen o satyrycznym wydźwięku, żartów sytuacyjnych i śmiesznych dialogów.
Paweł Kozioł i Małgorzata Kruk chcą założyć rodzinę. Niestety, rodzice Małgosi, prokurator i ordynatorka w szpitalu miejskim, wymarzyli sobie zupełnie innego zięcia – majętnego i z dobrym nazwiskiem. Tymczasem trafił im się beztroski agent nieruchomości, w dodatku syn rolnika. Choć Krukowie wydają się pogodzeni z sytuacją, będą próbowali sabotować przyszłe małżeństwo córki.
Przyjęcie zostaje przeniesione z drogiej restauracji do wiejskiej sali przyjęć, w roli zespołu występuje młody DJ, a Kazik Kozioł zapewnia alkohol własnej produkcji. Na weselu wszystko odbywa się według tradycji: jest pierwszy taniec, tort, nieco zbyt pijani goście i kilka wpadek. Nie brakuje nieporozumień, kłótni i bijatyk. Fotograf spada z parapetu na szwedzki stół, babcia ucieka z przyjęcia zgorszona obyczajami, a dziadek pląsa po parkiecie do rytmów AC/DC.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2026-04-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 0
Język oryginału: Polski
Dwudziestokilkuletnia Majka z małego miasteczka studiuje zarządzanie w Częstochowie. Mieszka w akademiku w pokoju z przyjaciółką Magdą, dorabiając do stypendium...
lat i sekret, który zmieni wszystko Monika wraca do rodzinnej wsi po pięciu latach nieobecności. Na prośbę śmiertelnie chorego wuja ma sprzedać jego...
Przeczytane:2026-05-13, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026,
Małgosia Kruk i Paweł Kozioł to narzeczeni, którzy jak najszybciej pragną pobrać się i założyć rodzinę. Niestety nobliwi rodzice dziewczyny nie są zadowoleni z wybranka córki. Zdesperowani nie dają za wygraną i w pewnym momencie sabotują przyszłe małżeństwo ukochanej jedynaczki. Przez to przyjęcie weselne zostaje przeniesiono do wiejskiej sali przyjęć a w roli zespołu występuje młody DJ. Wszystko odbywa się na tym weselu według uświęconej tradycji, w której nie brak nieporozumień i bójek.
Maj to czas, w którym na dobre otwiera się ślubny sezon. Ja na żadną taką uroczystość w najbliższym czasie nie wybieram się, ale mogłam za to towarzyszyć bohaterom Ślubnej gorączki w przygotowaniach i w weselu Małgosi i Pawła. I bawiłam się świetnie śledząc losy przyszłych nowożeńców i ich rodzin! Co chwilę mogliśmy spotkać się z przezabawnymi sytuacjami obok, których nie dało przejść się bez co niemniej uśmiechu. A trzeba przyznać, ze autorka nie szczędziła nam zabawnych wpadek, w których znajdowali się bohaterowie. Jednak Ślubna gorączka nie jest tylko książką, która skutecznie potrafi umilić kilka chwil. Warto zaznaczyć, że pomimo lekkiej i przyjemniej fabuły znalazło się w niej kilka ważnych i poważnych tematów. Jednym z nich są relacje na tle przyszły małżonek i przyszli teściowe. Jak pokazuje lektura nie zawsze rodzice są zadowoleni z decyzji swojego dziecka w kwestii wyboru partnera. Czasami może być to źródłem mniejszych i większych problemów.
Ślubna gorączka to przecudowana lektura. Uważam, że jest szalenie przyjemna w odbiorze i lekka niczym dmuchawce. Dzięki niej spotkamy nietuzinkowe i barwne postaci, które czasami na pierwszy rzut oka wydają się nieprzystępne. A jednak pomimo tego mogą nas pozytywnie zaskoczyć. To historia pełna zabawnych gagów. Nie brak w niej poważnych tematów. To historia, która z pewnością powinna przypaść do gustu.