Okładka książki - Smaki greckiej wyspy

Smaki greckiej wyspy


Ocena: 5 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Jak smakuje grecka wyspa?

Słońcem, słoną bryzą i słodyczą pocałunków, które nie powinny się wydarzyć.

Katia, ambitna doktorantka, chciała jedynie chwilę wytchnienia od obowiązków i poczucia, że ciągle jest komuś coś winna. Zmuszona przez rodziców do rodzinnego wyjazdu, trafia do miejsca, w którym wszystko wydaje się zbyt piękne, by było prawdziwe.

Mateusz, rezydent turystyczny, zna Grecję od podszewki – wraz z jej zachodami słońca, kaprysami turystów i ciężarem nieustannego uśmiechu. Ale za profesjonalną fasadą kryje się człowiek, który dawno zapomniał, jak to jest żyć dla siebie.

Kiedy ich ścieżki się przecinają, nic nie przebiega zgodnie z planem. Bo niektóre spotkania – jak kieliszek ouzo – potrafią zawrócić w głowie i zostawić po sobie smak, o którym nie sposób zapomnieć.

Informacje dodatkowe o Smaki greckiej wyspy:

Wydawnictwo: Nie powiem
Data wydania: 2026-02-10
Kategoria: Romans
ISBN: 9788368695175
Liczba stron: 198
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Smaki greckiej wyspy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Smaki greckiej wyspy

Avatar użytkownika - patka_517
patka_517
Przeczytane:2026-03-30, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
„Smaki greckiej wyspy” to książka idealna na jeden wieczór. Krótka, lekka i bardzo klimatyczna, ma poniżej 200 stron, więc czyta się ją naprawdę szybko. Już na początku zwróciłam uwagę na okładkę i grafikę, które są naprawdę piękne i świetnie oddają wakacyjny klimat. To jedna z tych książek, które aż chce się wziąć do ręki. Historia skupia się na Katii, która wyjeżdża z rodzicami na wakacje. Nadal się uczy i ma wyrzuty sumienia, że w tym wieku jeszcze nie zarabia na siebie. Bardzo ją w tym rozumiem, bo sama podczas studiów mieszkałam z rodzicami i wiem, jak bardzo to odciąża, ale jednocześnie gdzieś z tyłu głowy pojawia się takie poczucie, że „powinno się już coś więcej”. Z kolei Mateusz to zupełne przeciwieństwo. Pracował od kiedy tylko mógł i porzucił swoje marzenia o tańcu, żeby zarabiać. Ostatecznie zostaje rezydentem turystycznym i widać, że to doświadczenie mocno na niego wpłynęło. Między nimi od początku czuć chemię, ale nie wszystko idzie w dobrym kierunku. Moment, w którym Mateusz dowiaduje się, że Katia jest na wakacjach opłaconych przez rodziców, bardzo mnie zirytował. Powiedział wtedy sporo rzeczy, które były dla mnie niepotrzebne i po prostu krzywdzące. Mam wrażenie, że wynikało to z jego własnych frustracji i tego, że sam musiał zrezygnować z marzeń. Podobało mi się też tło tej historii. Mamy tutaj trochę klimatu Grecji i różne ciekawostki, co było dla mnie fajnym dodatkiem, bo sama nigdy
Avatar użytkownika - zaczytanaa_rysow
zaczytanaa_rysow
Przeczytane:2026-03-27, Ocena: 5, Przeczytałam,

Współpraca recenzencka z wydawnictwem 

Katia - młoda ambitna kobieta, doktorantka. Pragnęła chwili odpoczynku. Zmuszona przez rodziców, wyjeżdża z nimi na wakacje, na jedną z greckich wysp. Jest tam pięknie, ale czy takie piękno może być prawdziwe? Czy taki raj może istnieć? Nie ma żadnych wad?
Mateusz - młody rezydent turystyczny. Grecję zna doskonale. Zawsze się uśmiecha, jest dostępny, gdy ktoś czegoś potrzebuje. Pomocny i zaangażowany w swoje obowiązki. Wydaje się być szczęśliwy. No właśnie... Wydaje się taki być.
Pewnego dnia ich drogi się krzyżują i od tego dnia nic już nie będzie takie samo. Każde z nich miało plan, który teraz nie koniecznie będzie zrealizowany...

Fabuła, która jest bardzo logiczna i prosta do zrozumienia, rozkręca się już na samym początku i utrzymuje tempo do samego końca.
Początkowe sceny wprowadzają w wakacyjny klimat i z każdą kolejną przeczytaną stroną to się nie zmienia.
Styl autorki jest lekki. Lekturę przeczytałam bardzo szybko i nie męczyłam sie podczas czytania.
Katia niekoniecznie od samego początku była pozytywnie nastawiona na wakacje na greckiej wyspie. Jednak postanowiła dać im szansę i spędzić czas z rodzicami. Pierwsze chwile w hotelu nie poprawiły jej humoru i nie obyło się bez drobnych sprzeczek z bliskimi. Powoli jednak zaczęło się to zmieniać.
Mateusz jako rezydent turystyczny spisywał się na medal. Rozmawiał, pomagał, komplementował i dzielił się dobrą energią z innymi. Zazwyczaj opanowany i skupiony na pracy, jednak do pewnego dnia. Wtedy razem z Katią przekroczyli pewne granice, których nie dało się już cofnąć. Od tego momentu ich relacja zaczęła się zmieniać i to w bardzo szybkim tempie. Momentami, jak dla mnie, może nawet za szybko. Na początku wszystko wydawało się im być idealne, do czasu szczerej rozmowy. Wszystko potoczyło się w zawrotnym tempie by zostawić mnie w osłupieniu. No tego się nie spodziewałam.

Dalsze wydarzenia przyniosły nie jeden zwrot akcji, które świetnie dopełniły całą historię.
Zakończenie przyniosło zmiany w życiu głównych bohaterów. Otworzyli oczy i pozwoliło im to zrozumieć samych siebie.
Pomogli sobie wzajemnie i dzięki temu mogli w końcu być w pełni szczęśliwi 💙
Podejście rodziców do Kati bardzo mi się spodobało i podziwiam ich za podejście do niektórych spraw i chęci pomocy oraz wsparcia ich córki.
Już od samego początku mocno zaangażowałam się w lekturę, która wprowadziła mnie w ciepły, beztroski wakacyjny klimat. Fabuła i jej tempo, nie pozwalały oderwać się od czytania. Mam wrażenie, że momentami akcja toczyła się zbyt szybko i troszkę brakowało mi napięcia między głównymi bohaterami i nie zdążyłam nacieszyć się budowaniem ich relacji. Zamysł na historię bardzo mi się spodobał, dzięki temu, czas podczas czytania był czasem przyjemnym. Bohaterowie dali się polubić, choć Mateusz raz dość mocno mnie zdenerwował, ale na szczęście potem zyskał w moich oczach. Główni bohaterowie swoimi przekomarzaniami nie raz wywołali u mnie uśmiech, a nawet głośny śmiech.
Zdarzyło mi się też zachichotać, pomruczeć pod nosem, ale też przewrócić oczami na niektóre sytuacje.

Cieszę się, że miałam możliwość poznania tej historii 🖤
Zdecydowanie warto się z nią zapoznać 💙💙

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy