Śmierć na żywo

Wydawnictwo: Harper Collins
Data wydania: 2017-04-12
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788327629340
Liczba stron: 320

Ocena: 3 (3 głosów)

RED to wyjątkowy oddział policji stworzony przez burmistrza Nowego Jorku. Wybrani detektywi prowadzą śledztwa, w które są zamieszani ludzie z pierwszych stron gazet – politycy, aktorzy i sportowcy. Elita chroni elitę. Ekipy telewizyjne niecierpliwie czekają na przyjazd Lavinii Travers. Gwiazda ma się pojawić na premierze najnowszego filmu w naszyjniku wartym osiem milionów dolarów. Jednemu z reporterów udaje się sfilmować, jak do limuzyny Lavinii podbiega dwóch zamaskowanych mężczyzn. Padają strzały, napastnicy znikają z naszyjnikiem, ranna Lavinia umiera kilka minut później. Śledztwo zaprowadzi detektywów Zacha Jordana i Kylie MacDonald w najmroczniejsze zakamarki Manhattanu.

Kup książkę Śmierć na żywo

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Śmierć na żywo

Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2017-05-20, Ocena: 3, Przeczytałam,
"Non, je ne regrette rien, mon frère." Z przyjemnością sięgam po kryminały Jamesa Pattersona, zapewniają intrygującą przygodę w klimacie bazującym na sensacji, wątkach obyczajowych i poruszaniu społecznych problemów współczesnej Ameryki. Świetnie odnalazłam się w poprzednich odsłonach cyklu: "Scenariusz mordercy", "Zdążę cię zabić", "Piętno Kaina". To były wciągające i satysfakcjonujące rozrywki czytelnicze. Jednak czwarty tom nie okazał się aż tak mocno fascynującą przygodą. Ciężar fabuły przesunięto na prywatne dylematy wiodącego bohatera, detektywa Zacha Jordana, który pomimo specyfiki wykonywanego zawodu, konieczności bycia dyspozycyjnym dla szefostwa przez całą dobę, bez możliwości planowania zwykłych codziennych zajęć, próbuje ułożyć sobie życie z bliską osobą. Lubię, kiedy w tle kryminalnej intrygi pojawiają się rozwinięcia wątków obyczajowych, jednak wolałabym, aby dodawały one kolorytu zmaganiom detektywistycznym niż przejmowały wiodący rytm, jak to dzieje się w tej książce. Sam pomysł na kryminalną intrygę autorzy mieli dość ciekawy, wniknięcie w patologiczną odsłonę świata mody, nawiązanie do procesu kreowania pozornej wyjątkowości oferowanej biżuterii, odniesienie do ludzkiej chciwości, pazerności, wyrachowania, oraz hedonizmu i upadku wartości moralnych. Podczas uroczystego pokazu, na oczach uczestników imprezy, dokonano zabójstwa znanej aktorki Eleny Travers, zrabowano wart osiem milionów dolarów naszyjnik, a sprawcy uciekli. Obecne na miejscu ekipy telewizyjne nagrały zdarzenie i natychmiast pokazały widzom. Równolegle obserwujemy zmagania policji z drugim śledztwem, prowadzonym, jak przystało na wydział RED, dyskretnie i w tajemnicy, tak aby nie zburzyć wizerunku osób z pierwszych stron gazet, które mogłyby przez opinię publiczną zostać z nim powiązane. Sprytnie zorganizowane kradzieże nowoczesnego sprzętu medycznego z nowojorskich szpitali, incydenty nasilające się ostatnio, narażające na niebezpieczeństwo pacjentów, a także znacznie uszczuplające fundusz przeznaczony na modernizację tych placówek. Jakby mało było jeszcze emocji i wrażeń kryminalnych, detektyw Kylie MacDonald prowadzi nieoficjalne śledztwo w sprawie zniknięcia jej męża narkomana. Można powiedzieć, że duet Jordan i MacDonald mają w tej odsłonie cyklu mnóstwo pracy. Wieloskładnikowa mieszanka prywatnych i zawodowych wyzwań. Może właśnie nadmiar śledztw spowodował rozmycie ich wyjaśniania. Rozwiązywania spraw, choć dokonywały się ze wsparciem detektywów, to jednak niejako obok, niezależnie, a także w mało zaskakującej dla czytelnika finalnej odsłonie. Tym niemniej, książkę czyta się szybko, dynamiczny rytm, płynnie zmieniające się sceny scenariusza zdarzeń, ciekawe elementy sensacji wplecione w akcję. I ten szczególny klimat, wrażenie jakby oglądało się film. Sprzyja temu sprawdzona konstrukcja, krótkie rozdziały, brak zbędnych opisów, koncentracja na dialogach i zwięzłym prowadzeniu akcji. "Śmierć na żywo" to propozycja czytelnicza na przyjemne wieczorne zaczytanie, może nie wciąga intensywnie, ale pozwala złapać chwilę relaksu w kryminalnej i obyczajowej otoczce. bookendorfina.pl
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Mam,
Jak donoszą najnowsze, amerykańskie badania naukowe, nie wszystko co amerykańskie jest dobre. Pewnego dnia dochodzi do zabójstwa celebrytki Eleny Travers. Tak na prawdę celem był jedynie kosztowny naszyjnik, który nosiła Elena, ale przy okazji i ona padła ofiarą. Do sprawy zostaje przydzielony zespół specjalny NYPD RED. Zach Jordan i Kylie MacDonald zabierają się do pracy. Tymczasem z jednego ze szpitali giną kosztowne sprzęty medyczne. Czy można połączyć ze sobą te dwie sprawy? A może to zupełnie niezwiązane ze sobą wydarzenia. Niestety, nie będzie miło, ale za to będzie zwięźle. Książka ,,Śmierć na żywo" nakreśliła w mojej głowie wiele znaków zapytania. Czy to aby na pewno jest sensacja/kryminał w wydaniu Pattersona? Nie ma zagadki i tajemnicy typowej dla kryminału, przynajmniej ja takiej nie dostrzegłam. Nie ma akcji, a książka ciągnie się niemiłosiernie. Owszem, jest morderstwo i nawet jest rabunek, nawet dwa, jednak rozwiązanie jest przewidywalne od pierwszych stron. Autor pobawił się też elementem obyczajowym. No właśnie - część obyczajowa, którą rozwinął Patterson pokazała jedynie jak płaskie są stworzone przez niego postaci. Żadna z nich nie wzbudza jakichkolwiek emocji. Jako psycholog, mam lekką ,,obsesję" na tym punkcie, a może po prostu bardziej dostrzegam ten obszar. Oczywiście, nie spodziewam się po bohaterach kryminałów, aby byli wielowarstwowi, czy zanadto skomplikowani, jednak bohaterowie ,,Śmierci na żywo" są jak wydmuszki. Jest skorupka i choćby nie wiadomo jak była kolorowa to w środku nadal jest pustka. Do tego miałam wrażenie, że bohaterowie książki nie specjalnie wkładali jakikolwiek wysiłek w badanie i rozwiązanie spraw z resztą podobnie jak autor, który raczej nie starał się aby książka była ciekawa. Także w tej kwestii mamy spójność. Pozytywy? Duża czcionka, to dla mnie autentycznie plus, bo bardzo nie lubię jak wydawnictwa upychają na siłę tekst drobnym druczkiem. Z pozytywami w tej książce jest jak z pracami niektórych studentów. Szukam i szukam czegoś co może podnieść ocenę, ale niestety nie znajduję. Jak zawsze z szacunkiem dla pracy włożonej przez autora/autorów - nie znalazłam nic co sprawiłoby abym mogła polecić lekturę. Jako że recenzja jest z definicji subiektywną opinią, to moja jest bardzo negatywna i nie mogę polecić książki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agido16
agido16
Przeczytane:2017-05-15, Przeczytałem, Mam,
NYPD RED to wyjątkowy oddział policji, z którym zdążyłam zżyć się przez trzy tomy. Akcje prowadzone przez policjantów śledziłam z zapartym tchem i nigdy do końca nie mogłam odgadnąć, kto kryje się za tajemniczymi zabójstwami. Bardzo się ucieszyłam, kiedy usłyszałam o premierze kolejnej części. Czym prędzej poprosiłam wydawnictwo o egzemplarz i przystąpiłam do lektury. Niestety, podczas czytania mój entuzjazm nieco opadł. Tym razem duet Patterson&Karp nie dopracował zbytnio szczegółów, przez co lektura często mi się nużyła. Chociaż sam opis zapowiadał ciekawą historię. Cała opinia: http://jar-of-books.blogspot.com/2017/05/smierc-na-zywo-james-patterson.html
Link do opinii
"Śmierć na żywo" jest czwartym tomem serii NYPD Red Jamesa Pattersona oraz Marshalla Karpa. Miałam okazję poznać dwa z dotychczas wydanych tomów: "Zdążę cię zabić" oraz "Piętno Kaina" i podobały mi się tak bardzo, że koniecznie musiałam sięgnąć po najnowszą - czwartą już - część. Czy i tym razem otrzymałam literacką ucztę? Tam gdzie w grę wchodzą wielkie pieniądze, można spodziewać się skandali i morderstw. Nie inaczej jest w Nowym Jorku, gdzie na premierze najnowszego filmu ma pojawić się Elena Travers, ale uwaga! Na szyi gwiazdy zabłyszczy wart osiem milionów dolarów naszyjnik ze szmaragdów i brylantów. Jednak Elena nie zdąży przejść po dywanie i zaprezentować się w blasku fleszy... Wśród oczekujących na nią osób przejdzie za to szmer przestrachu oraz okrzyki paniki, bowiem aktorka jadąca limuzyną została postrzelona! Dwóch zamaskowanych napastników ukradło naszyjnik zaś ranna gwiazda chwilę później umiera... Sprawa z pierwszych stron gazet trafia oczywiście do jednostki specjalnej policji Red, oddziału stworzonego przez burmistrza Nowego Jorku, mającego służyć ważnym i bogatym. Zach Jordan oraz Kylie McDonald muszą wyjaśnić kto stoi za napaścią i kradzieżą a finalnie odpowiada również za śmierć Travers. Jednak w tym samym czasie od męża pani burmistrz otrzymują misję specjalną - w tajemnicy przed światem - a zwłaszcza mediami - mają zatrzymać złodziei sprzętu medycznego. Obie te sprawy są ważne i powinny być rozwiązane jak najszybciej, jak to zrobić jednocześnie? Dwa poprzednie tomy tej serii spowodowały, że stałam się fanką twórczości Pattersona i po "Śmierć na żywo" sięgnęłam z nadzieją na dobrze spędzony czas. Ale niestety mocno się rozczarowałam! Sprawy, którymi miało zająć się Red rozwiązują się właściwie gdzieś obok, same, bez ich większego udziału. Policjanci bowiem zajęci są poszukiwaniem narkomana, którego trudniej wytropić niż niejednego przestępcę. W zleconych im śledztwach Jordan i McDonald robią jedynie dobre miny do złej gry, jeżdżą tu i tam, byle był ruch w interesie a samochód się przemieszczał. Ale już chwałę, która spłynie za robotę innych przyjmą chętnie... Zawiodłam się na nich... W tym tomie ich życie prywatne (w którym zresztą zachowywali się jak dzieci porzucone we mgle) wzięło górę na pracą a to na jej wyniki czekałam najbardziej. Wynudziłam się bardzo podczas lektury, choć z każdą stroną powtarzałam sobie, że może się jeszcze rozkręci. Niestety, akcji było jak na lekarstwo a pewne fragmenty totalnie mnie denerwowały swoją nierealnością. Całość została ogromnie spłycona, opisana pobieżnie, byle szybciej do końca. Nie odczułam zbyt wielu emocji, adrenalina rzadko szybowała w górę i zaledwie kilka momentów ratuje tę książkę przed totalnym kataklizmem w mojej ocenie. Odnoszę nieodparte wrażenie, że autorzy chcieli podarować czytelnikowi za dużo - dwie rozwojowe sprawy dotyczące kradzieży a do tego gonitwa za narkomanem, w którą został zresztą wciągnięty policyjny informator - i z tego powodu nie potrafili żadnego wątku opisać na tyle wnikliwie, by mnie "kupić". A to przecież tylko trzysta dwadzieścia stron... Ta historia ma potencjał i zaczęła się naprawdę doskonale, było morderstwo i kradzież, potem pojawiły się intrygi, szantaże i kilka zaskoczeń, ale ... nie czuję satysfakcji. Bardzo zawiodłam się na tym tomie serii Pattersona - NYPD Red a jeszcze przed rozpoczęciem lektury niefortunnie zaczytałam się w opisie widniejącym na okładce i ... uczepiłam się nazwiska aktorki - Lavinia Travers. Jakież było moje zdziwienie, kiedy odkryłam, że w książce owszem, występuje Lavinia, ale jest kimś innym a aktorka nazywa się Elena Travers! Podsumowanie będzie krótkie - sami musicie zdecydować czy sięgnąć po "Śmierć na żywo". Czyta się ją szybko, bowiem język jest bardzo przystępny, rozdziały krótkie a bohaterów nie ma zbyt wielu. Jednak moje zdanie jest takie, że... dam szansę autorowi w kolejnym tomie o NYPD Red a o tym szybko zapomnę.
Link do opinii

Całkiem przyjemnie się czyta, ale nie mogę powiedzieć, że trzyma w napięciu. Ciekawe wątki i bohaterowie, nie mniej jednak - cała historia jest powtarzalna i od pewnego momentu bardzo przewidywalna.

Co nie zmienia faktu, że to całkiem niezła lektura na wiosenne wieczory, lub leniwe poranki.

Link do opinii
Inne książki autora
NYPD RED. Czerwony alarm
James Patterson, Marshall Karp0
Okładka ksiązki - NYPD RED. Czerwony alarm

RED to wyjątkowy oddział policji stworzony przez burmistrza Nowego Jorku. Wybrani detektywi prowadzą śledztwa, w które są zamieszani ludzie z pierwszych...

Zobacz wszystkie książki tego autora