Okładka książki - Spadek po mojemu

Spadek po mojemu


Ocena: 5.86 (7 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Nic tak nie łączy jak... wielki spadek.

W wieku 90 lat umiera Alojzy Stawicki, multimilioner, przedsiębiorca, dobroczyńca, a także - choć nigdy mu tego nie udowodniono - jeden z największych w historii złodziej dzieł sztuki. Według niektórych to właśnie on dokonał kradzieży trzech najcenniejszych obrazów polskich malarzy, nazywanych "Wielką Trójką Stawickiego".

Spadkobiercami fortuny Stawickiego zostają jego dwaj wnukowie, obecnie skłóceni i śmiertelnie na siebie obrażeni. Alojzy nie byłby jednak sobą, gdyby nie przygotował dla braci nieprzyjemnej niespodzianki. Żeby otrzymać spadek, bracia muszą wspólnie rozwiązać zagadkę Wielkiej Trójki Stawickiego. Na domiar złego czas nie jest ich sprzymierzeńcem, a przeszkody zaczynają się mnożyć. Chętnych na obrazy Stawickiego jest bowiem wielu, a wśród nich: policja, Kościół, a nawet... mafia. Szczególnie zdeterminowana wydaje się zaś komisarz Iga Mauer. A wszystko to obserwują wścibskie media.

Czy w tym chaosie cokolwiek można zachować w tajemnicy? I co było prawdziwym celem Alojzego Stawickiego?

"Spadek po mojemu" to przewrotna, pełna akcji i błyskotliwych dialogów komedia kryminalna, w której to, co nie powinno się wydarzyć, wydarzy się na pewno.

Informacje dodatkowe o Spadek po mojemu:

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384302248
Liczba stron: 512

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej

Kup książkę Spadek po mojemu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Spadek po mojemu - opinie o książce

Avatar użytkownika - zaczytanaiska
zaczytanaiska
Przeczytane:2026-05-10,

„Niech to wszyscy diabli…”  - ale to było dobre.

 

Dwaj bracia, utracjusze, Bartek i Szymon mają odziedziczyć ogromny majątek dziadka. Nie tak szybko jednak, bowiem Alojzy Stawicki, obłożył go kilkoma klauzulami. Były, znany złodziej dzieł sztuki, powierzył wnukom zwrot skradzionych obrazów ich prawowitym właścicielom. Sprawa nie jest taka prosta, bo na Wielką Trójkę Stawickiego (trzy najcenniejsze obrazy) mają chrapkę gangsterzy, kościół oraz policja.

 

Według mnie napisać dobrą komedię nie jest prosto. Jak to zrobić, żeby było śmiesznie, ale bez przerysowania, jak nie zamęczyć czytelnika nawałem zdarzeń, nie zanudzić go dialogami, nie zniechęcić mało realnymi bohaterami? Jak utrzymać napięcie i stworzyć historię, która staje się głównym punktem dnia? Otóż Panu Mieczysławowi Gorzka udało się to wybitnie. Jest to dla mnie tym bardziej zaskakujące, że znam tego autora z bardzo mrocznych thrillerów i nie podejrzewałam go o takie poczucie humoru.   

 

„Spadek po mojemu” czytało mi się rewelacyjnie. Mocno zaprzyjaźniłam się z jego bohaterami i trudno byłoby mi wybrać tego najlepszego. Szymon w 3/4 wikary to mistrzostwo samo w sobie.  Nie zaistniałby on jednak tak mocno gdyby nie jego brat Bartek, ateista i momentami jedyny wybawiciel. Siostrę Gabrielę, trzeba koniecznie poznać. Parę słów nie jest w stanie oddać całego jej temperamentu.  Iga, policjantka – tej lepiej pod rękę nie podchodzić. I na koniec, wisienka na torcie, postać drugoplanowa, ale na 100% oscarowa, ministrant Jacuś.

 

Czego można się jeszcze spodziewać po tej powieści? Na pewno zarwanej nocy, bo nie da się jej odłożyć. Bólu mięśni brzucha, bo jest tutaj bardzo śmiesznie i jest to bardzo inteligentny i sarkastyczny humor. Głębszej refleksji nad tym co w życiu najważniejsze. Spadek dziadka miał podwójny sens i zmienił życie wielu osób. 

Mam wielką, szczerą nadzieję, że książka ta znajdzie swoją kontynuację. Chyba będę „krzyżem leżeć”, żeby tak się stało. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewa_czytajac
Ewa_czytajac
Przeczytane:2026-05-08, Ocena: 6, Przeczytałam,

Chcecie poprawić sobie humor przy tej deszczowej pogodzie?

Zapraszam do przeczytania komedii kryminalnej, sama niezbyt często sięgam po taki gatunek literacki, jednak przy tym tytule bawiłam się świetnie.

Autor bardzo fajnie wymyślił fabułę książki, w której zaskakujące sytuacje i zabawne dialogi wciągają jak magnes.

 

Bracia Szymon i Bartek, to dwóch dorosłych mężczyzn, od wypadku rodziców dorastali pod opieką dziadka, bogatego kolekcjonera dzieł sztuki, lecz czy na pewno...

Mężczyzna zmarł zostawiając spory spadek wnukom do podziału, ale...

Są pewne warunki do spełnienia, by mężczyźni otrzymali gotówkę, która jest im w tym momencie ogromnie potrzebna.

Bartek wplątał się w nie do końca uczciwą sprawę, teraz musi oddać dużą kwotę pieniędzy, niestety suma z każdym kolejnym dniem zatrważająco rośnie, więc spadek po dziadku może pomóc rozwiązać problem.

Szymon jest wikarym w niewielkiej parafii, sam o sobie mówi, że tylko w trzech czwartych jest księdzem, a pozostała ćwiartka ta bardziej kontrowersyjna to już zupełne przeciwieństwo...

Niestety otrzymanie spadku wcale nie jest proste, amator obrazów bardzo zmyślnie stworzył swój testament. Teraz, by mężczyźni dostali dużą sumę pieniędzy muszą....

Okazuje się, że jest bardzo wielu chętnych, by zaopiekować się tym ogromnym majątkiem...

No i tu właśnie dodam, że jeśli chcecie się dowiedzieć co trzeba zrobić, żeby go otrzymać przeczytajcie tę powieść.

 

Bardzo przyjemna, pozytywna, lekka i ciekawa historia z dużym poczuciem humoru, taka w sam raz, aby odpocząć od codziennego pośpiechu.

Polecam serdecznie

Link do opinii
Avatar użytkownika - ahywka
ahywka
Przeczytane:2026-05-14, Ocena: 6, Przeczytałem,

Mam ogromny sentyment do komedii kryminalnych i lubię po nie sięgać! Mam pełną świadomość, że nie jest łatwo dobrą komedię kryminalną napisać, a ta naprawdę przypadła mi do gustu! Mieczysław Gorzka pokazał, że nie tylko mroczne kryminały są jego domeną, ale w lżejszej wersji tego gatunku też się świetnie czuje! 

Intryga, która tutaj dostajemy jest... kradzieżą na odwrót! Dwóch braci, z których jeden jest typowym lekkoduchem, a drugi księdzem, dowiaduje się o śmierci swojego dziadka. Obaj wiedzą, że dziadek w przeszłości był złodziejem dzieł sztuki i zastanawiają się, co też mógł im w spadku zostawić. Jednak aby mogło dojść do otwarcia testamentu, panowie będą musieli zmierzyć się z zadaniem, które dziadek przed nimi postawił... Będą musieli zewrzeć szyki jeśli chcą mieć choćby cień szansy na podołanie temu wyzwaniu! 

Czytając, nasuwało mi się skojarzenie, że książka klimatem przypomina filmy z serii Vabank. Niby prosta intryga, a dość mocno się zapętla, no i następują nieprzewidziane okoliczności ? Relacja bohaterów jest kapitalna, szczególnie duet ksiądz Szymon i siostra Gabriela! Są po prostu bezbłędni! Lekka przyjemna lektura, przy której parska się śmiechem! Czekam na ciąg dalszy, bo zakończenie pozostawia niedosyt i pozwala mieć nadzieję na kontynuację ?

Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Skarpa Warszawska. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - moniapili
moniapili
Przeczytane:2026-05-14, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2020, 26 książek 2020,

Zaufałam autorowi, ponieważ raczej nie czytam komedii kryminalnych. Słusznie zaufałam i bawiłam się świetnie - wartka akcja, cięty dowcip, jak zawsze dobre pióro. Goraco polecam :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - mrufka80czyta
mrufka80czyta
Przeczytane:2026-05-11, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Zaczyna się niewinnie - klasyka wręcz:  umiera bogaty dziadek. Alojzy Stawicki był przedsiębiorczym dziewięćdziesięciolatkiem i milionerem. Oficjalnie dobroczyńca, a mniej oficjalnie - jeden z największych w historii złodziei dzieł sztuki.  Zostawia potężny spadek...ale na pewnych zasadach.

 Jego marnotrawni wnukowie muszą spełnić warunki. Jest ich kilka i każdy kolejny... bardziej szalony. Jeśli wypełnią jego wolę, dostaną pokaźną sumę. Nad wykonaniem zadań czuwa adwokat i przyjaciel dziadka w jednym. Jak się domyślacie, nie obejdzie się bez komplikacji. Wszystko, co może pójść źle, pójdzie jeszcze gorzej. Trudno jest pisać bez spoilerów, bo dzieje się tu bardzo dużo.

Wnukowie to niezłe asy. Jeden hulaka, żyje ponad stan, naraził się gangsterom. Drugi to wikary z powołania, ale tylko w 75%, bo czasem te 25% się odzywa i każe mu się wybrać na podryw ,,na Szkota" i palić zioło.  Są od siebie bardzo różni, a jednak podobni i w działaniu uzupełniają się wyśmienicie. Śmiałam się w głos, śledząc ich zmagania. Nie można ich nie lubić. Ich dialogi to czyste złoto.

Historia trzyma w napięciu i jest pełna zwrotów akcji. Masa humoru sytuacyjnego, rozgrywek mafijnych, ale bardziej w stylu Poranek Kojota niż Ojca Chrzestnego. Skoro już nawiązałam do filmów, to mocno też mi się skojarzy z Vinci.

To jest genialne! 500 stron przez które się leci, śmieje w głos i nie chce odkładać. Ta książka trafia już teraz na top 10 tego roku.

 

Bardzo polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - anetaiksiazki
anetaiksiazki
Przeczytane:2026-05-09, Ocena: 6, Przeczytałam,
Komedia kryminalna to, wbrew pozorom, niezwykle wymagający gatunek. Uwielbiam połączenie humoru z intrygą, a im więcej takich książek mam na koncie, tym wyżej stawiam poprzeczkę. Cenię sobie zachowanie balansu - tak, aby było śmiesznie, ale nie przaśnie, a zagadka kryminalna utrzymywała napięcie. Czy zatem Mieczysław Gorzka wpisał się w moje kanony?   TAK!   ,,Spadek po mojemu" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Gorzki i muszę przyznać, że autor wszedł w moje czytelnicze progi z przytupem. Już dawno tak wybornie się nie bawiłam!    W tej powieści inteligentna intryga idzie pod rękę ze znakomitym poczuciem humoru. Dzieje się dużo - czasami absurdalnie, czasami sarkastycznie, ale zawsze w punkt. Rzeczy niemożliwe stają się możliwe, a przypadki rządzą poczynaniami bohaterów. Punktem wyjścia jest iście filmowa scena: umiera Alojzy Stawicki, multimilioner i genialny złodziej sztuki. Zostawia testament, w którym stawia warunki swoim spadkobiercom. Bracia Dzióbek muszą zjednoczyć siły, by spełnić ostatnią wolę dziadka. Nie mają pojęcia, że wspólne działania odmienią ich relacje, a może nawet życie. Legendarna ,,Wielka Trójka Stawickiego" odgrywa tutaj istotną rolę i cieszy się ogromnym popytem. Jest na nią więcej chętnych niż na karpia w przeddzień Wigilii!  Braciom depcze po piętach policja, Kościół, mafia i spragnione sensacji media. Istny kontrolowany (albo i nie) chaos!    Bracia Bartosz i Szymon to dwa skrajnie różne typy osobowości i to właśnie im zawdzięczam to, że podczas lektury uśmiałam się do łez. Ich nieporadne działania, ,,genialne" plany, ciągłe komplikacje i słowne przepychanki to absolutne mistrzostwo świata.  Po prostu musicie ich poznać! Co ciekawe, mimo komediowego sznytu, postacie te są z krwi i kości. Mają swoje poglądy i cechy, które sprawiają, że z przyjemnością im się kibicuje. Choć kłopoty ich kochają, to coś lub ktoś nad nimi czuwa, bo wychodzą z opresji praktycznie bez szwanku. Przypadek? Nie sądzę...    ,,Spadek po mojemu" to klasyczna komedia pomyłek, ale podana w sposób nowoczesny i nieobliczalny. Dodatkową atrakcją są fenomenalne dialogi, które podkręcają fabułę!  Wszystko w tej książce jest przemyślane i tak skonstruowane, by czytelnik nie mógł się od niej oderwać. Nie mam się do czego doczepić, bo bawiłam się wyśmienicie.   Czytając, wielokrotnie łapałam się na myśli, że chętnie obejrzałabym film na podstawie tej powieści, a w głowie cały czas grał mi motyw z Gangu Olsena - to ten sam poziom uroczej nieporadności.   Ustawiam się teraz w kolejce po kontynuację, bo coś mi się wydaje, że bracia Dzióbek dopiero się rozkręcają! Czytajcie i bawcie się dobrze! 
Link do opinii
Avatar użytkownika - Szpilkaczyta
Szpilkaczyta
Przeczytane:2026-05-03, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

CZEŚĆ!

 

   Długi majowy weekend zbliża się ku końcowi, a ja właśnie skończyłam czytać najnowszą książkę autora.

Tego mi było trzeba, takiego totalnego resetu po poprzedniej książce, chociaż trudno będzie o niej tak łatwo zapomnieć.

 Zastanawiam się dlaczego autor tak długo nosił się z pomysłem napisania komedii kryminalnej, po tej historii widać, że ma do tego talent. Historia spójna, mega ciekawa, doskonale wykreowani bohaterowie, zwłaszcza ksiądz Szymon, taki niebieski ptaszek w sutannie i ta akcja, która pędzi jak szalona, a do tego jeszcze te dialogi. Po prostu boki zrywać. Humor autora zapewnia rozrywkę na najwyższym poziomie i mam cichutką nadzieję, że nie trzeba będzie długo czekać na ciąg dalszy. Bo jak mniemam dziadek Alojzy nie pozwoli żyć w bezczynności swoim wnukom skoro z pierwszego zadania ujętego w testamencie wywiązali się znakomicie, no może  z małymi potknięciami ale za to jak spektakularnie.

Link do opinii
Inne książki autora
Nie Anioł
Mieczysław Gorzka0
Okładka ksiązki - Nie Anioł

Na jednym z wrocławskich osiedli zamordowany zostaje dawny kolega nadkomisarza Marcina Zakrzewskiego, ,,Parol" Szawczak. Zabójca kontaktuje się z Marcinem...

Ostatni świt (oprawa twarda)
Mieczysław Gorzka0
Okładka ksiązki - Ostatni świt  (oprawa twarda)

Zakończenie bestsellerowej kryminalnej trylogii pt. Wściekłe psy. Bytów. W lesie zostaje znalezione ciało miejscowego pijaczka. Aspirant Adrian Szot...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy