Okładka książki - Sprawdzam

Sprawdzam


Ocena: 6 (1 głosów)

Pierwsza część tej historii to opowieść o świecie, w którym człowiek staje się elementem większego mechanizmu — systemu, który obserwuje, ocenia i wykorzystuje. To powieść

o ukrytych zależnościach, grach prowadzonych poza oficjalnymi strukturami i o ludziach, którzy zostali zmuszeni do działania w przestrzeni, gdzie lojalność ma swoją cenę, a prawda nigdy nie leży na powierzchni. Alicja, Max i Aleks poruszają się w świecie, w którym decyzje podejmuje się szybko, a błędy są niewybaczalne. Każdy z nich nosi w sobie inną historię, inne motywacje i inne rany, ale łączy ich jedno: wszyscy zostali wciągnięci w grę, której zasad nikt im nie wyjaśnił. Na zewnątrz – procedury, raporty, reguły. Pod powierzchnią – manipulacje, presja i milcząca walka

o zachowanie własnej wartości. To opowieść o ludziach niedocenianych, odważnych w sposób, którego nie widać na pierwszy rzut oka. O tych, którzy potrafią myśleć samodzielnie, a przez to stają się niewygodni. O ciszy, która potrafi boleć bardziej niż otwarty konflikt. To także historia

o chwilach, w których system testuje człowieka jak narzędzie, sprawdzając, kiedy pęknie. Pierwsza część otwiera drogę do świata, w którym nic nie jest oczywiste — a najmocniejszą bronią okazuje się nie siła, lecz odporność, instynkt i świadomość, że prawda często ukryta jest tam, gdzie nikt nie szuka.

Informacje dodatkowe o Sprawdzam:

Wydawnictwo: selfpublishing
Data wydania: 2025-12-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788397829602
Liczba stron: 198
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Sprawdzam

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Sprawdzam - opinie o książce

Hej ?

Sięgając po debiuty, zawsze mam z tyłu głowy lekką obawę, czy autor udźwignie swój pomysł, przynajmniej na tyle, aby zaciekawił on czytelnika. 

W przypadku ,,Sprawdzam" Magdaleny Krzesińskiej te obawy szybko zniknęły. Już dawno nie czytałam tak pełnej niedopowiedzeń i tajemnic pozycji, tak naturalnej, płynnej i realistycznej, a zarazem bez brutalności, krwi i rzucania na kolana. Tutaj broni się każde słowo, atmosfera i cała fabuła jest tak skonstruowana jakby to działo się naprawdę przed naszymi oczami. 

To według mnie świetnie napisany miks thrillera szpiegowskiego i powieści obyczajowej, który zamiast na tanie efekty i bezmyślną strzelaninę, stawia na tę własnie gęstą atmosferę i psychologiczną grę. Coś niesamowitego. 

Fabuła kręci się wokół trójki bohaterów, Alicji, Maksa i Aleksa. Trafiają oni w tryby bezwzględnego systemu, gdzie oficjalne procedury i raporty to tylko zasłona dymna dla czystej manipulacji i walki o wpływy. Autorka świetnie pokazuje moment, w którym człowiek przestaje być pracownikiem czy partnerem, a staje się jedynie narzędziem do przetestowania. Najlepsze jest to, że intryga nie gna na złamanie karku od pierwszej strony. Napięcie rośnie powoli, a autorka dawkuje informacje bardzo oszczędnie, przez co do samego końca nie ma pewności, kto tu kim steruje, a kto jest tylko pionkiem. Postacie poboczne odgrywają tutaj również ważną rolę. Są cichymi informatorami, którzy dodają fabule mroku. 

Ogromnym plusem książki jest jej tło. Akcja osadzona w nadmorskich miejscowościach poza sezonem robi świetną robotę. Kto był nad polskim morzem późną jesienią albo zimą, ten wie, jak puste, zamglone i wręcz klaustrofobiczne potrafią być te miejsca. Ten klimat idealnie współgra z poczuciem osaczenia, które towarzyszy bohaterom.

Zresztą ta cała osaczająca, chłodna atmosfera ma w książce jeden, niesamowicie ważny kontrapunkt. Autorka daje nam chwilę oddechu w postaci starszego znajomego Alicji, u którego bohaterka szuka schronienia. 

Te momenty, gdy starszy pan po prostu parzy dla niej herbatę, rozmawia z nią bez oceniania i otacza bezinteresowną troską, są niczym bezpieczna przystań. W świecie pełnym kłamstw i manipulacji, ten skromny dom staje się jedynym miejscem, gdzie można zrzucić gardę i poczuć autentyczne, ludzkie ciepło. To genialny kontrast dla tej całej szpiegowskiej machiny. Przypomnienie, że nawet w największym mroku tli się jeszcze jakaś normalność.

Świetnym i bardzo ludzkim elementem tej historii jest też wątek przyjaciółki, która w pewnym momencie przyjeżdża do Alicji. Autorka cudownie pokazuje, że prawdziwa przyjaźń nie potrzebuje codziennych pustych rozmów, ale sprawdza się w działaniu. Pojawienie się Moniki w tym całym ustrukturyzowanym, chłodnym świecie procedur wnosi masę szczerości i bezwarunkowego wsparcia. To dla Alicji nie tylko realna pomoc w kryzysowym momencie, ale też dowód na to, że niezależnie od tego, jak bardzo pali się grunt pod nogami, istnieją ludzie, którzy bez wahania wsiądą w auto i przyjadą, gdy sytuacja tego wymaga.

Jeśli chodzi o postacie, to relacja Alicji i Maksa, którzy odnawiają kontakt po dwudziestu latach milczenia i to w sumie nie przypadkowo, została nakreślona bardzo dojrzale. Nie ma tu sztucznych dramatów, jest za to twarda rzeczywistość i błędy z przeszłości, które nagle zaczynają ich doganiać. Autorka skupiła się na ich wnętrzu, na tym, jak radzą sobie z presją i faktem, że lojalność w ich świecie ma bardzo konkretną, często brutalną cenę. Wspaniale pokazała, że dawne uczucie, które było prawdziwe potrafi przetrwać lata, nawet mimo zadawnionych ran i bolesnych wspomnień. Bohaterowie potrafią zjednoczyć siły i doskonale ze sobą współpracować, przedkładając wspólny cel nad dawnymi żalami.

Muszę powiedzieć oczywiście także o moim prywatnym słabym punkcie w takich historiach. Bohaterowie, którzy są twardymi facetami ze służb, zawsze na swój sposób mnie rozczulają. Ten ich profesjonalizmem, wyuczony chłód, ciężar, który dźwigają, ale go nie pokazują, ta ich precyzja, od tego zawsze jakoś mięknie mi serce. 

Mimo małej objętości to naprawdę przemyślany i mięsisty debiut. Pani Magdalena pokazała, że potrafi pisać obrazem i budować napięcie bez uciekania się do tanich chwytów. Zakończenie zostawia z kilkoma mocnymi pytaniami i zmusza do refleksji nad tym, ile tak naprawdę warte są nasze codzienne wybory, gdy ktoś z góry zaczyna nas testować. Pierwszy tom wysoko zawiesił poprzeczkę i czekam na ciąg dalszy, ale boje się jednocześnie, że ten obraz ludzi, którzy pojawili się w pierwszej części będzie złudny i okaże się że najciemniej jest pod latarnią. Coś mi w tym wszystkim nie daje spokoju. 

Link do opinii
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy