Jadwiga po stracie męża musi sama zająć się wychowaniem czwórki dzieci i utrzymaniem domu. Pocieszenie znajduje w małych przyjemnościach: tworzy piękne róże z bibuły. Za namową kobiet spotykających się w dworku zapisuje się na kurs florystyczny. Czy uda jej się zrealizować marzenia i odnaleźć spokój?
Życie mieszkańców Jagodna pełne jest niespodzianek. Czy po powrocie Łukasz zdradzi Tamarze swój sekret? I czy poznamy tajemnicę łączącą doktor Ewę z ojcem Łukasza?
Karolina Wilczyńska kolejny raz zabiera nas do Jagodna, w którym emocje tlą się na każdym kroku.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
🌹 „Serce z bibuły” jest IV tomem serii Stacja Jagodno.Po raz kolejny obserwujemy zmagania mieszkańców miejscowości,by szczęście im nie umknęło.Widzimy nie tylko trudne życie kobiet,które są uzależnione od mężów,ale również ich siłę,by przetrwać i przeciwstawić się.Wszystko po to,by żyć na swoich zasadach oraz móc spełniać marzenia.
🌹Skrywane sekrety ujrzą światło dzienne,a to pozwoli by żyło się spokojniej i szczęśliwiej.Emocji nie zabraknie,które owocują w wydarzenia potrafiące zaskoczyć.Jednym jest śmierć męża i ojca,który w pełni nie potrafił zadbać o rodzinę,bo wszystko inne było ważniejsze.Poznanie prawdziwych przyczyn sprawia,że spada z serca kamień i można żyć po swojemu,choć opieka nad czwórką dzieci nie jest prosta.Jednak spokój jest ważniejszy i to daje siłę,by móc walczyć o przyszłość.
🌹 „Serce z bibuły” to kolejny znakomity tom serii ukazujący waleczność kobiet i pomoc z najmniej oczekiwanej stronie.Wzbudza silne emocje w bohaterach,by patrzeć na przyszłość pozytywnie .
🌹Gorąco polecam
Bo żeby dom żył, nie wystarczą mury i nowy dach czy piec. Dom to ludzie. To ci, którzy się wspierają, pomagają sobie w trudnych chwilach, rozumieją innych. Dom to ludzie do których się wraca, którym się ufa i którzy są nam bliscy".
Miłość i przyjaźń nie polegają na oczekiwaniu, czy spełnianiu czyichś oczekiwań, ale na byciu z kimś w każdej ważnej dla niego chwili, na zrozumieniu i akceptowaniu potrzeb.
"SERCE SIĘ NIE STARZEJE , ZAWSZE KOCHA TAK SAMO
Jagodno zawsze zaskakuje. Niewielka gmina oraz leżąca w jej sercu wieś Borowa od samego początku ma w sobie coś niesamowicie kojącego.
Oczywiście sercem domu pozostała babcia Róża, której mądrość chętnie bym przejęła, albo gdyby się dało- doświadczyła.
Tym razem każda z mieszkanek oraz tych które mimo miejsca zamieszkania zostawiły tam swoje serca musi stanąć w obliczu uczucia na które nie były gotowe - miłość.
Marysia i Kamil uczą się funkcjonować oddzielnie i pielęgnować swój związek, choć nie jest łatwo- zwłaszcza, że w jej życiu pojawia się Igpr - syn pani Jadwigi , która po śmierci męża musi zapewnić byt sobie i piątce pociech , co nie jest łatwe.
Kobieta jest artystką i uosobieniem dobra, choć o jej hobby wie niewiele osób.
Aż do czasu , gdy ów talent dostrzega Małgosia Kamińska- żona wójta, który o dziwo poszedł po rozum do głowy i pragmie odzyskać ukochaną.
Czy mu się uda?
Babcia Ewa oraz jej córka Tamara również nie będą narzekać na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej.
Czy Adam i Łukasz , którego tajemnicę pozna Sokołowska zajmą miejsca u boku swoich wybranek?
Autorka po raz kolejny pokazuje, że miłość nie ma jednego oblicza ani wieku. Jest cicha i dojrzała, czasem niepewna, czasem odważna do granic rozsądku. W Jagodnie uczucia nie spadają z nieba -- one dojrzewają, potykają się o codzienność, lęki i niedopowiedzenia, ale właśnie dlatego są tak prawdziwe.
Historie bohaterek splatają się tu naturalnie, bez zbędnego patosu. Każda z kobiet nosi w sobie własny bagaż doświadczeń, straty i nadziei, a jednak żadna z nich nie jest pozostawiona sama sobie. To opowieść o kobiecej sile, solidarności i o tym, że czasem największym darem jest obecność drugiego człowieka -- nawet wtedy, gdy nie potrafi on jeszcze znaleźć właściwych słów.
Jagodno znów staje się bezpieczną przystanią, miejscem, w którym można się zatrzymać, odetchnąć i uwierzyć, że jeszcze wszystko jest możliwe. Że można zacząć od nowa, nawet jeśli serce było już zmęczone, a życie nie oszczędzało. Bo -- jak przypomina ta historia -- serce się nie starzeje. Ono po prostu kocha. Tak samo. Zawsze.
To ciepła, mądra i bardzo potrzebna opowieść o bliskości, drugich szansach i o domu, który nie istnieje bez ludzi. Książka, do której chce się wracać -- dokładnie tak, jak do Jagodna.
,,Serce z bibuły" to czwarty tom sagi osadzonej w Jagodnie - miejsca, które staje się z czasem nie tylko scenerią, ale niemal drugim domem dla czytelnika.
Autorka po raz kolejny zaprasza nas w przestrzeń, w której codzienność miesza się z marzeniami, a zwykłe życie bohaterów zyskuje głęboką emocjonalną barwę.
Główną bohaterką te części jest Jadwiga, kobieta, która zmaga się ze stratą męża i samotnie wychowuje czwórkę dzieci. To właśnie w tych trudnych chwilach odnajduje ukojenie w małych przyjemnościach - w tworzeniu delikatnych róż z bibuły. Ta pasja staje się dla niej więcej niż hobby: symbolem nadziei, siły i potrzeby wyrażenia siebie. Dzięki wsparciu innych mieszkanek Jagodna, decyduje się pójść na kurs florystyczny, by nie tylko odciąć się od bólu, ale też zbudować coś nowego dla siebie i dla swojej rodziny.
To, co najbardziej uderza w tej powieści, to szczerość, z jaką Wilczyńska opisuje życie ,,zwykłych" ludzi autorka nie boi się pokazać ich wad, lęków czy złamanych momentów. Jadwiga to kobieta, która nie jest idealna; jej walka o stabilność emocjonalną i materialną jest autentyczna, czasem bolesna, ale przede wszystkim ludzka.
Autorka z wdziękiem tka wątki tajemnic (jak sekret Łukasza czy zagadka relacji doktor Ewy z ojcem Łukasza) dzięki temu powieść nie zamyka się wyłącznie w intymnej przestrzeni rodzinnych dramatów. Emocje tlą się na każdej stronie, a czytelnik z przywiązaniem śledzi losy bohaterów. Styl Wilczyńskiej jest ciepły, sentymentalny, ale nie słodki na siłę. Nie ma tu idealizacji, a są realne problemy, zwykłe troski i małe zwycięstwa.
To książka dla tych, którzy lubią czytać o bliskości, o odbudowywaniu siebie po utracie i o sile kobiet, które potrafią kształtować swoje życie, nawet jeśli zaczynają od zera. To wzruszająca, refleksyjna i pełna nadziei lektura. Idealna na chłodne wieczory - ze szklanką herbaty w jednej ręce i marzeniem w drugiej.
Czy można odbudować swoje życie, kiedy wszystko wokół się rozpada? Czy da się jeszcze marzyć, kiedy codzienność sprowadza się do przetrwania?
,,Serce z bibuły" Karoliny Wilczyńskiej to opowieść o cichej sile kobiet - tej, która nie krzyczy, nie domaga się uznania, ale trwa mimo wszystko. To historia o miłości, stracie, przebaczeniu i o tym, że nawet z największego bólu może zakwitnąć coś pięknego.
Tym razem autorka zabiera nas ponownie do Jagodna - miejsca, które od lat tętni życiem i emocjami. Każdy, kto zna tę serię, wie, że to nie tylko cykl książek, ale coś znacznie więcej - przestrzeń, do której wraca się jak do dawnego domu, w którym wciąż pachnie herbatą i wspomnieniami.
Główną bohaterką tej części jest Jadwiga - kobieta, która zbyt wcześnie musiała nauczyć się, że życie bywa bezlitosne. Jej małżeństwo z Tadeuszem to nie bajka, a ciągła walka o godność i spokój dla siebie i dzieci. Kiedy mąż ginie w wypadku, Jadwiga nie rozpacza - bo jak płakać po kimś, kto przez lata ranił? Zamiast tego staje przed nowym wyzwaniem: musi sama utrzymać rodzinę i na nowo poukładać świat, w którym zabrakło nie tylko miłości, ale też nadziei.
Pocieszenie znajduje tam, gdzie najmniej by się tego spodziewała - w tworzeniu kwiatów z bibuły. To jej sposób na przetrwanie, ucieczka i terapia w jednym. Z czasem ta pasja staje się początkiem czegoś nowego. Dzięki przypadkowemu spotkaniu z Małgorzatą, żoną wójta, i kursowi florystycznemu, Jadwiga odkrywa, że wciąż potrafi marzyć. Bo nawet jeśli życie zgniotło twoje serce, możesz spróbować je ulepić od nowa - z bibuły, z wiary, z codziennych małych gestów.
Karolina Wilczyńska ma niesamowity dar opowiadania o zwykłych ludziach w niezwykły sposób. Pisze o emocjach, które każdy z nas zna - o strachu, bezsilności, ale też o cieple, które potrafi ogrzać nawet najbardziej zmarzniętą duszę. W ,,Sercu z bibuły" nic nie jest przerysowane. Bohaterowie popełniają błędy, wstydzą się swoich słabości, ale właśnie dzięki temu wydają się tak bliscy i prawdziwi.
Autorka po raz kolejny udowadnia, że empatia może być literacką siłą. Pokazuje, jak bardzo ludzie potrzebują siebie nawzajem - jak jedno dobre słowo, jeden gest potrafi zmienić wszystko. Każda z postaci - Tamara, Łukasz, Marysia czy doktor Ewa - wnosi do tej opowieści własny kawałek emocji, splatając wątki w sposób, który przypomina życie: pełne zakrętów, nieoczekiwanych spotkań i trudnych rozmów.
To, co szczególnie porusza w tej części, to sposób, w jaki Wilczyńska pisze o przemianie. Jadwiga nie staje się nagle kimś innym - to nie historia o spektakularnym sukcesie, ale o cichej, codziennej walce. O odwadze, która rodzi się z bólu. I o tym, że nawet jeśli życie rozdaje nam najgorsze karty, to wciąż możemy rozegrać je po swojemu.
Czytając ,,Serce z bibuły", miałam wrażenie, że siedzę w dworku w Jagodnie, piję gorącą herbatę i słucham, jak ktoś opowiada mi o życiu - takim prawdziwym, nieidealnym, ale pełnym serca. To książka, która uczy wdzięczności i przypomina, że szczęście często ukryte jest w prostych rzeczach: zapachu papieru, dotyku dłoni dziecka, w spojrzeniu sąsiadki, która rozumie, zanim zapytasz.
Ocena: 9/10 - bo ,,Serce z bibuły" to nie tylko piękna kontynuacja serii - to także hołd dla wszystkich kobiet, które codziennie podnoszą się z kolan i idą dalej, nawet jeśli nikt im nie bije brawa. To powieść o tym, że serce, choć zranione, może wciąż bić pełnią życia.
Historia dwojga zupełnie różnych ludzi, których ścieżki połączyły się na siedem dni. Wakacje na wyspie wiecznej wiosny mają być dla Klary i jej partnera...
Weronika w pośpiechu porzuciła Londyn i wróciła do rodzinnych Kielc z dwiema walizkami i raną w sercu. Próbuje zacząć od nowa - marzy o własnym salonie...
Przeczytane:2025-11-10, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Dziś chcę Wam opowiedzieć o ciepłej, rodzinnej lekturze, idealnej na jesienne wieczory - "Serce z bibuły" Karoliny Wilczyńskiej. To już czwarty tom uwielbianej przez czytelniczki serii "Stacja Jagodno"! 💖
🔎 O czym jest ta historia?
Główną bohaterką jest Jadwiga - mama, która po stracie męża musi samodzielnie stanąć na czele całej rodziny i poradzić sobie z wychowaniem dzieci. Jej życie to ciągła walka z przeciwnościami losu, a jedyną odskocznią od szarej rzeczywistości jest jej niezwykła pasja: tworzenie pięknych, jakże realistycznych róż z bibuły 🌹 Dzięki wsparciu innych kobiet z Jagodna, postanawia zawalczyć o siebie i zapisać się na kurs florystyczny!
Czy jej się uda? Tego dowiecie się z książki 😉
Co sądzę o książce?
To opowieść pełna nadziei, ciepła i wiary w siłę kobiecej przyjaźni💞 Autorka z wyczuciem portretuje zwykłe-niezwykłe życie małej społeczności, w której każdy ma swoje problemy, ale nikt nie jest z nimi sam. To historia o tym, że nawet najbardziej pogięte przez życie serce można "ulepić" na nowo – z bibuły, nadziei i małych, codziennych radości.
Co mnie szczególnie urzekło?
❤️Postać Jadwigi - jej siła, determinacja i pokora są po prostu niesamowite!
❤️Klimat Jagodna - to jedno z tych literackich miejsc, do których chce się wracać jak do domu.
❤️Wiele wątków - oprócz historii Jadwigi, śledzimy też dalsze losy Tamary, Łukasza, doktor Ewy i innych mieszkańców, co dla fanów serii jest ogromną przyjemnością!
❤️Przesłanie - książka przypomina, że w życiu najważniejsze są proste rzeczy i ludzie, którzy są obok.
"Serce z bibuły" to literacki kubek gorącej herbaty z cytryną i miodem ☕️
Czyta się ją lekko, przyjemnie i... chce się więcej! To opowieść, która dodaje otuchy i wiary w to, że po każdej burzy wychodzi słońce. Polecam z całego serca! 🌞
Moja ocena: 9/10 🌟
BRUNETTE BOOKS