Krasnoludy od tysiącleci walczą nie tylko ze wszystkimi innymi rasami świata Akwilonu, ale też między sobą. Wojna to ich życie, a najlepszą drogą do ucztowania u boku niebiańskich rodziców jest śmierć na polu walki. Abokar, wódz armii królestwa Arkar'um, cierpi na poważną chorobę, która pozbawia go zmysłów i sił, postanawia więc zginąć z bronią w ręku w trakcie najbliższej bitwy. Los jednak postanawia ocalić generała i jednocześnie postawić wielkie wyzwanie przed utalentowanym, ale wyśmiewanym kapitanem Dohanem. Teraz od tego młodego oficera będą zależały losy konfliktu ze stosującymi czarną magię pradawnymi krasnoludami z dzikich gór. Także od niego będzie zależała godna śmierć wodza Abokara.
Świat Akwilonu wymyślili dwaj francuscy scenarzyści: Jean-Luc Istin (,,Merlin", ,,Les druides") i Nicolas Jarry (,,Zmierzch bogów", ,,Les brumes d'Asceltis", ,,Les Chroniques de Magon"). Autorem scenariuszy do wszystkich historii o krasnoludach jest drugi z nich, a twórcą rysunków do tego tomu cyklu - francuski grafik Nicolas Demare (,,Merlin - La quete de l'épée").
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2025-12-10
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 56
Tytuł oryginału: Les Terres dArran Nains tome 10: Abokar du Bouclier
,,Batman/ Wojownicze Żółwie Ninja" to jednen z największych crossoverów komiksowych ostatnich lat. Przekonajcie się, jak doszło do spotkania najsłynniejszych...
Komiksowa adaptacja powieści jednego z największych mistrzów literatury francuskiej XIX wieku - Gustave'a Flauberta. Francja, czasy panowania Ludwika Filipa...
Przeczytane:2025-12-29, Ocena: 6, Przeczytałem,
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Akcja dziesiątego tomu sagi skupia się na postaci Abokara, legendarnego generała i wodza królestwa Arkar’um. Żywa ikona potęgi krasnoludów zmaga się jednak z postępującą chorobą, która odbiera mu siły i władzę nad ciałem. Jego ostatnią wolą jest umrzeć na polu bitwy, zdobywając chwalebną śmierć. Los jednak stawia przed nim i kapitanem Dohanem nowe wyzwania, które mogą przynieść upadek albo chwałę całej rasy.
Świat Akwilonu przyzwyczaił nas do wysokiego poziomu kolejnych pojawiających się historii. Nawet jednak na tym tle album Krasnoludy tom 10 potrafi się dość znacząco wyróżnić. Nicolas Jarry kolejny raz pokazuje tu bowiem umiejętność budowania napięcia i kreowania silnych postaci, które pozostają w pamięci czytelnika na długo po przewróceniu ostatniej strony.
Rozpoczynając lekturę tego komiksu, prawie od samego początku otrzymujemy tu mistrzowskie połączenie epickiej wojennej strategii i introspekcyjnej opowieści o upadku oraz odrodzeniu bohatera. Zamiast typowego idealnego herosa fantasy, dostajemy dwóch protagonistów naznaczonych piętnem słabości. Narracja naprzemiennie śledzi tu losy Abokara i Dohana, co nadaje historii dynamiki i głębi, a jednocześnie pozwala na subtelne pokazanie kontrastów między starością a młodością, doświadczeniem a odwagą.
Największą siłą napędową komiksu są właśnie główni bohaterowie. Autor zastosował tu ciekawy zabieg narracyjny, dzieląc historię na perspektywy. Początkowo śledzimy losy starego generała, by potem płynnie przejść do perspektywy Dohana, a w finale połączyć te wątki. Bardzo duże znaczenie ma tu psychologiczny rozwój postaci, który napędza emocje i ciekawość czytelnika. Do tego wszystkiego twórca nie unika również trudnych tematów społeczno-politycznych. Jarry wplata w fabułę wątki, które rezonują z naszą rzeczywistością. Abokar, jako wódz starej daty, dba o swoich ludzi, traktując ich życie jako najcenniejszy zasób. Z kolei krasnoludzkie „elity” uważają wojnę jako doskonały biznes, a życie ludzi jako statystykę. Krytyka chciwości i korupcji władzy jest tu wyraźna i bolesna. Wątek ten nadaje komiksowi głębi i sprawia, że staje się on gorzką satyrą na mechanizmy rządzące światem, niezależnie od tego, czy jest to świat fantasy, czy nasza rzeczywistość.....