Syn Nieskończoności

Wydawnictwo: We need YA
Data wydania: 2021-01-13
Kategoria: Dla młodzieży
Kategoria wiekowa: 15-18 lat
ISBN: 9788366570191
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: Infinity Son
Język oryginału: angielski

Tom 1 cyklu Infinity Cycle

Ocena: 5.25 (4 głosów)

Emil i Brighton dorastali w Nowym Jorku i zawsze podziwiali Iskry – grupę strażników, która poprzysięgła uwolnić świat od niebezpiecznych widm. To one próbują ukraść moc niebiańskim istotom i wszystkim zagrożonym magicznym stworzeniom.

Jeśli Adam Silvera kojarzy Wam się z powieściami, które z jednej strony wyciskają łzy, a z drugiej ogromnie bawią, przeżyjecie zaskoczenie, sięgając po najnowszą książkę, której premiera już w nadchodzącym roku. „Syn nieskończoności” to pozycja z gatunku urban fantasy. Nie brak tam feniksów i magii. Wyjdziecie również na spotkanie tajemniczym mocom, które nie przez każdego mogą być posiadane. Emil i Brighton – główni bohaterowie – nie różnią się tak bardzo od nas. Działają w mediach społecznościowych, oczekują wielu polubień na Instagramie i masy wyświetleń na YouTubie. Dzięki czemu świat „Syna nieskończoności” – mimo zawartej w nim magii – nie jest tak bardzo odległy od naszego. Braterska miłość przechodzi ogromną próbę, a świat jednego z bohaterów niejednokrotnie niszczą przeciwności losu…

Gdy Emil niespodziewanie manifestuje swoje moce w bójce, zostaje wrzucony w samo serce konfliktu między dwoma frontami i dołącza do grupy bohaterskich Iskier. Staje się tym, kim Brighton zawsze chciał być…

Tagi: bóg

Kup książkę Syn Nieskończoności

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Syn Nieskończoności

„Syn nieskończoności” to pierwszy tom cyklu „Infinity Cycle” i jednocześnie debiut Adama Silvery w fantastyce. Autora znałam wcześniej z powieści młodzieżowych, które przypadły mi do gustu. Ciekawa byłam, jak poradzi sobie w nowym dla siebie gatunku.

Emil i Brighton to bracia bliźniacy, którzy urodzili się w odstępstwie zaledwie siedmiu minut. Chłopaków poznajemy tuż przed ich osiemnastymi urodzinami, w trakcie których są świadkami efektownej akcji Iskier przeciwko istocie zwanej widmem. Niebezpiecznej istocie, której magia nie narodziła się naturalnie, a została skradziona. Chłopcy od zawsze podziwiali bohaterskie Iskry. Marzyli, że któregoś dnia objawi się u nich moc i zostaną bohaterami. Teraz jednak już prawie dorosły Emil, chciałby tylko spokoju, nie pragnie walczyć, nie chce narażać swojego życia. Kocha feniksy, wie o nich więcej niż ktokolwiek inny, pracuje w sklepiku w muzeum i chce dostać szansę, aby oprowadzać zwiedzających. Jego brat ma inne marzenia. Nadal pragnie stać się kimś wyjątkowym, kogo podziwiać i wielbić będą tłumy. Brighton prowadzi kanał na You Tube, nagrywa dla swoich fanów filmiki z akcji z udziałem Iskier i inne, mniej lub bardziej interesujące. Ta pasja go pochłania, jednak jego prawdziwym marzeniem jest być bohaterem i walczyć w szeregach Iskier. Nadal liczy na objawienie się u niego mocy. Kiedy podczas bójki magiczna moc nieoczekiwanie ujawnia się u Emila, wszystko się zmienia. Chłopak zostaje wrzucony w samo serce konfliktu między dwoma frontami i dołącza do grupy bohaterskich Iskier. Staje się tym, kim Brighton zawsze chciał być. Czy braterska więź przetrwa trudną próbę? A może moce Emila podzielą braci na zawsze?

Adam Silvera z niesamowitą wprawą połączył ze sobą dwa światy, magiczny, z niesamowitymi istotami nie z tej ziemi i ten, który dobrze znamy. Emil i Brighton są zwykłymi nastolatkami, mającymi takie same problemy co współcześni nastolatkowie. Jednak dorastali i żyją obecnie w zupełnie innym świecie niż my, w świecie, w którym wszechobecna jest magia, istoty posiadające nadprzyrodzoną moc, te złe i te dobre, które starają się, aby te pierwsze nie zagrażały życiu zwykłych ludzi. Mimo, że zostajemy od razu wrzuceni w sam środek wydarzeń, nie jest trudno odnaleźć się w tym, co się dzieje. Stopniowo jesteśmy wprowadzani w zasady, na jakich działa ten nowy świat. Nie jest tak odległy, jak mogłoby nam się wydawać. Szczególnie Brighton bardzo przypomina typowych młodych ludzi, jakich spotkać możemy i w naszych czasach. Interesują go media społecznościowe, co chwilę odświeża swój kanał i sprawdza ilość lajków i subskrypcji. Nic zaskakującego, jeśli chodzi o zwykły świat. Chociaż jest jedna rzecz, która mnie zaskoczyła i do tego pozytywnie. Nie spodziewałam się wątku LGBT w tej powieści, chociaż znając już trochę twórczość autora, powinnam. Jednak wątek ten nie odgrywa w tej opowieści pierwszych skrzypiec, wplata się w tło i nie przeszkadza właściwej fabule. System magiczny, który stworzył w swojej powieści autor, jest nie tylko innowacyjny, ale też idealnie współgra z normalnym życiem, które toczy się tuż obok. Wprawdzie na początku się gubiłam, bo moc istot objawiała się w różny sposób i nie od razu wiedziałam, kto jest kim i dlaczego właściwie tam jest. Ale dość szybko ogarnęłam temat. Dodatkowo, dla wszystkich, którzy początkowo mają trudności z odnalezieniem się w nowym świecie, autor zostawił słowniczek, który, muszę przyznać, sporo ułatwia.

Pierwszą rzeczą, która zwraca uwagę na ten tytuł, jest okładka. Przepiękna! Jest jeszcze ładniejsza na żywo niż na zdjęciach. W moim odczuciu zawartość książki nie odbiega znacząco poziomem od jej obwoluty. Świat przedstawiony jest bogaty w detale, obrazowy, interesujący i intrygujący. Jednak jest też nieco niedopracowany i momentami ciut chaotyczny. Przymykam na to oko, nie tylko dlatego, że to pierwsze kroki autora w fantastyce i wiem, że w kolejnych tomach/powieściach będzie znacznie lepiej. Dlatego również, że bawiłam się przy tej pozycji wyśmienicie. Książka jest lekka, idealna do tego, aby przy niej odpocząć. Czyta się ją rewelacyjnie, można powiedzieć, że praktycznie czyta się sama. Akcja nie zwalnia ani na moment, chociaż początek, objaśniający zasady, na jakich to wszystko działa, czyta się trochę wolniej, ze względu na to, że wymaga skupienia. Ale to i tak jest szybko, a dalej akcja gna na złamanie karku. Stworzenia magiczne, z jakimi mamy do czynienia na kartach książki to między innymi feniksy (które uwielbia i podziwia Emil), bazyliszki, hydry i zmiennokształtni. Są też ludzie, niby zwyczajni, a jednak nie, bo obdarzeni mocą nieba i gwiazd. Nazywa się ich niebiańskimi. Iskry, o których już wspominałam, to bardzo ważna grupa niebiańskich. Są strażnikami, którzy ścigają i unicestwiają niebezpieczne widma. Zakończenie zwala z nóg. Autor potrafi w cliffhangery. No zrobił w finale coś takiego, na co czytelnik nie jest przygotowany, a na pewno ja nie byłam. Pozostaje mi teraz z niecierpliwością wyczekiwać kolejnego tomu.

Jeśli chodzi o bohaterów, w moim odczuciu, zostali dobrze wykreowani. Niczego im nie brakuje. Źli są złymi, dobrzy dobrymi, a Brighton irytuje. Irytuje do tego stopnia, że ma się ochotę rzucać książką za każdym razem, kiedy chłopak się wypowiada. A robi to dość często, bo rozdziały, prowadzone w narracji pierwszoosobowej, zostały podzielone pomiędzy Emila a Brightona. Przynajmniej na początku, a właściwie w przeważającej ilości. Trochę później, kiedy Emil dołącza do Iskier, pojawiają się nowi bohaterowie i część narracji zostaje oddana nowym twarzom. Jednak nadal większość uwagi czytelnika skupiona jest na chłopakach. I dobrze, bo to oni są głównymi postaciami w książce i dzięki temu możemy ich dobrze poznać. Cieszy mnie nawet fakt, że Brighton został przedstawiony jako skupiony na sobie, sfochowany młodzieniec, bo dzięki temu zyskał na wiarygodności. Jednak, chociaż całość niezmiernie mi się podobała, mam jedno ale, jeśli chodzi o bohaterów. Jak na prawie dorosłych ludzi, zachowują się zbyt dziecinnie. Gdybym nie wiedziała, ile mają lat, dałabym im może piętnaście/szesnaście lat. I nie chodzi tylko o naszych głównych bohaterów. Rozwój postaci trochę leży w tej powieści i mam nadzieję, że to się zmieni z biegiem czasu, bo fantastyka w wydaniu Adama Silvery ma w sobie ogromny potencjał.

Uważam, że „Syn nieskończoności” to całkiem udane urban fantasy. Lekkie, niewymagające, bardzo przyjemne w czytaniu. I chociaż świat przedstawiony i bohaterowie wymagają dopracowania, pędząca akcja i jej nieoczekiwane zwroty nadrabiają te braki z nawiązką. Jest to oryginalna, bardzo wciągająca powieść, z ciekawym systemem magicznym i z dużym potencjałem na intrygujący rozwój fabuły. Mnie się podobało i serdecznie Wam tę książkę polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookwmkesie
bookwmkesie
Przeczytane:2021-03-08, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Mówi się, że nie ocenia się książki po okładce, ale widząc tę od razu oceniłam, że to będzie niezła przygoda.

W czasie wojny tej w realnym życiu jak i w tej wymyślonej zawsze krzywdzone będą osoby, które na to nie zasłużyły i w tym przypadku jest tak samo. Mamy braci Emila i Brightona, którzy od małego podziwiali grupę strażników o nazwie Iskry. Chcą być jednymi z nich i uwolnić Świat od Widm, które mieszają, krzywdzą i zabierają magiczne moce dla własnego użycia.

 Jak to bywa między braćmi nie tylko różnią się charakterem, ale i podejściem do życia i czymś, co przydarzy się któremuś z nich. Przeczytacie i się dowiecie, ale żaden z was na pewno nie spodziewa się, co mogłoby spotkać Ich. Spotykamy się ze Światem, w którym rządzi magia, ale nie każdemu jest ona dana. Jedni cieszą się inni nie.

To moja pierwsza przygoda gdzie główną rolę odgrywają Feniksy i gdzie przedstawione są w magiczny sposób, że chce się bardziej zagłębić i doświadczyć ich mocy. Na początku książki jest słowniczek wyjaśniający, kto kim jest dla naszego lepszego zrozumienia i to jest mega plus, bo mi bardzo pomógł.

Pokłon dla autora, że stworzył bohatera, który po tym, co w sobie odkrył nie popada w zachwyt, ale walczy ze sobą w środku do tego dołożyć inne życiowo/rodzinne zdarzenia, które mają duży wpływ na relacje miedzy braćmi i mamy mieszankę, która lada chwila powinna wybuchnąć, ale tutaj właśnie opisane jest to w taki sposób, który mną wstrząsnął (pozytywnie oczywiście)

Nie mamy kolejnych przygód ala Supermen czy Batman, ale życie chłopca, który jest w szoku, rozpaczy, który pomimo przeciwności, jakie go spotyka dokonuje takiej przemiany, że głowa mała.

W naszym życiu jak i w książkach nie zawsze jest sielsko i przyjemnie, ale trzeba pamiętać, że bez względu na to jak jest to rodzina jest najważniejsza. Według mnie w książce poruszony jest temat akceptacji tego, co los może nam przynieść (nie zawsze na to czekaliśmy, bądź godzimy się na to), ale walkę, jaką staczamy w sobie odbija się też na osobach trzecich.

Ile ludzi tyle opinii, a moja jest na plus wiec czekam na 2 tom i mam nadzieję, że Emil zrobi takie tornado, że widmom odechce się z nimi zadzierać. Nie muszę przypominać, że każda książka z logiem tego wydawnictwa ma w sobie coś, co kocham. Mam ich sporo i za każdą ręczę, że nudzić się nie będziecie. Tak samo jest z „Synem nieskończoności”

Link do opinii

Każdy z nas ma marzenia – bardziej lub mniej realne, ukrywane głęboko bądź takie, które – dzięki wytrwałości mogą się urzeczywistnić. Zdarza się też tak, że spełniają się one wszystkim wokoło, jednak my nie możemy doświadczyć tego na własnej skórze. Niezwykle trudno cieszyć się z cudzego szczęścia, gdy drugiej osobie życie ciągle daje w kość, a pojawiająca się wtedy złość, frustracja czy zazdrość potrafią skutecznie zatruć życie każdemu, kto pozwoli się owładnąć tym negatywnym emocjom.

 

Emil i Brighton od zawsze marzyli żeby posiadać moc. Jednak dziecięce mrzonki ni jak się mają do rzeczywistości, a ta okazuje się dla bliźniaków mało magiczna. Z czasem Emil porzuca dziecięce pragnienia skupiając się na rzeczywistości, a jego brat – wręcz przeciwnie – nadal oczekuje nieoczekiwanego. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy obaj biorą udział w niespodziewanej bójce z widmem. Czy Bright będzie w stanie przełknąć gorycz porażki i zaakceptować fakt, że naznaczony mocą został jego o siedem minut „młodszy” brat?

 

"Syn nieskończoności" to pierwszy tom cyklu "Infinity Cycle" stworzonego przez Adama Silvera. Autor zaprasza czytelników do stworzonego przez siebie świata, w którym posiadanie mocy nie jest niczym niezwykłym, aczkolwiek może ona przysporzyć wielu problemów tym, którzy ją mają. Oczywiście pojawiają się i tacy niedopuszczający do swoich myśli, że owa moc nie jest im przeznaczona. Ci z kolei zrobią wszystko, by ją uzyskać nie bacząc na konsekwencje. Konflikt jest tylko kwestią czasu, a ucierpią jak zawsze – niewinni.

 

Historia przedstawiona w powieści prowadzona jest wielotorowo, więc możemy poznać punkt widzenia różnych bohaterów – nie tylko tych głównych. Postacie te są tak wielobarwne i charakterne, że nie sposób ich nie polubić, a najpiękniejsza jest w tym wszystkim więź ukazana między braćmi – mimo że tak różni (Emil jest spokojnym, zakompleksionym chłopcem odmiennej orientacji, natomiast Brighton to wzięty youtuber chcący zawojować świat) oddaliby za siebie wszystko. Mogą się kłócić, mieć różne poglądy i zapatrywania na świat, jednak są za sobą wbrew wszystkiemu i mimo wszystko.

 

Czy zdziwiło mnie, że tym razem osobą odpowiedzialną za „ratowanie świata” będzie ta najbardziej do tego nieprzystosowana i nieprzypominająca żadnego superbohatera? Myślę, że nie tylko mnie to pozytywnie zaskoczyło. Każdy powinien mieć szansę na to, by stać się kimś wyjątkowym. Predyspozycje fizyczne, mądrość czy uroda to nic w porównaniu z czystym sercem i chęcią zrobienia czegoś dobrego, ale tak by nie krzywdzić przy tym całej reszty.

 

Nie mogę nie wspomnieć również o cudownej okładce, której centralną część stanowi złoty feniks oraz wytłaczany napis. Dzięki temu książka przyciąga wzrok i sprawia, że chce się mieć ją na półce. Mam nadzieję, że Adam Silvera spręży się z pisaniem drugiego tomu i nie trzeba będzie zbyt długo na niego czekać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Roksana
Roksana
Przeczytane:2021-03-16, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Dla młodzieży, Fantasy, 2021,
Inne książki autora
More happy than not. Raczej szczęśliwy niż nie.
Adam Silvera0
Okładka ksiązki - More happy than not. Raczej szczęśliwy niż nie.

W swojej rewelacyjnej debiutanckiej powieści stanowiącej połączenie Zakochanego bez pamięci z Innymi zasadami lata, Adam Silvera zachwyca i porusza do...

Zostawiłeś mi tylko przeszłość
Adam Silvera0
Okładka ksiązki - Zostawiłeś mi tylko przeszłość

Griffin cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Uwielbia Harry’ego Pottera i liczby parzyste. Theo jest fanem Gwiezdnych wojen i wierzy w światy...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Żony Konstancina
Ewelina Ślotała
Żony Konstancina
Potknięcia miłości
Anna Wojtkowska-Witala ;
Potknięcia miłości
Znajda
Katarzyna Kielecka
Znajda
Las znikających gwiazd
Kristin Harmel
Las znikających gwiazd
Kacper
Gabriela Gargaś ;
Kacper
Baśniowa opowieść
Stephen King
Baśniowa opowieść
Gdzie śpiewają raki
Delia Owens
Gdzie śpiewają raki
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy