Nasz ostatni dzień

Wydawnictwo: We need YA
Data wydania: 2019-03-13
Kategoria: Dla młodzieży
Kategoria wiekowa: 15-18 lat
ISBN: 9788379761159
Liczba stron: 406
Tytuł oryginału: They both die at the end
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik

Ocena: 5 (4 głosów)

Bestsellerowy autor "Raczej szczęśliwego niż nie" i "Zostawiłeś mi tylko przeszłość" zachwyca nową poruszającą powieścią.


Piątego września, krótko po północy, Mateo Torrez i Rufus Emeterio otrzymują wiadomość telefoniczną: dzisiaj bezpowrotnie odejdą z tego świata. Mogą jednak odpowiednio przygotować się na nadchodzącą śmierć. Są dla siebie zupełnie obcymi ludźmi, lecz z różnych powodów każdy szuka nowej bratniej duszy na czas swojego Dnia Ostatecznego. Dzięki aplikacji Ostatni Przyjaciel Rufus i Mateo spotykają się, by przeżyć swoją pożegnalną wielką przygodę niezapomniany dzień, który na zawsze zmieni życie ich obu.


W swojej ponurej i jednocześnie napełniającej nadzieją powieści Adam Silvera przypomina nam, że nie istnieje życie bez śmierci i miłość bez straty.

Tagi: śmierć weneedya dla młodzieży Nasz ostatni dzień Adam Silvera We need YA YA młodzieżówka

Kup książkę Nasz ostatni dzień

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Nasz ostatni dzień

Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Najpierw krótko opowiem Wam, o czym jest ta książka. Opowiada ona o dwójce głównych bohaterów, Rufusie oraz Mateo, którzy mają przed sobą ostatni dzień życia. Po północy dostali telefon z Prognozy Śmierci, a głosy w słuchawce wyraźnie poinformowały chłopców o tym, że ich życie skończy się w ciągu dwudziestu czterech godzin. Bohaterowie poznają się przypadkiem, dzięki aplikacji Ostatni przyjaciel i postanawiają razem spędzić te ostatnie godziny.

Książkę skończyłam kilka dni temu, ale ciągle czuję tyle emocji z nią związanych. Jest to jedna z niewielu powieści, które aż tak mną wstrząsnęły i tak mocno na mnie wpłynęły.

Mateo to chłopak dość nieśmiały, ale bardzo inteligentny. Bardzo chciałby zostać zauważony przez innych, ale jego introwertyczna dusza mu na to nie pozwala. Nawet nie wiecie, jak bardzo zżyłam się z tym chłopakiem. Jeszcze chyba nigdy nie zdarzyło mi się, żeby aż tak związać się z jakimś bohaterem. Podczas lektury, miałam wrażenie, że Mateo to taka trochę męska wersja mnie samej.

Rufus z kolei to chłopak, który w młodym wieku stracił oboje rodziców i siostrę. Może wydawać się, że jest to typowy buntownik, łobuz i chętny do bójek koleś, ale w nim kryje się cholernie wrażliwa i artystyczna dusza. Choć z tym bohaterem nie związałam się aż tak, to i tak bardzo go polubiłam. Jestem mu również wdzięczna (co wiem, że zabrzmi naprawdę bardzo dziwnie) za to, że choć trochę chciał wyjąć tego prawdziwego Mateo z jego własnej skorupy.

No dobra. Jak pisałam wyżej, ciągle mam w sobie wiele emocji związanych z tą książką. Jednak jest ich tyle, że sama nie potrafię dokładnie określić, co czuję. Adam Silvera po raz kolejny mi udowodnił, że potrafi pisać i tworzyć takie historie, które są słodko-gorzkie, a także niosą za sobą jakieś przesłanie. Dla mnie było one widoczne od razu, a końcówka tylko umocniła mnie w przekonaniu, że właśnie o to chodziło autorowi.

Nie sądziłam, że to napiszę, ale moim zdaniem Nasz ostatni dzień bije na głowę Raczej szczęśliwy niż nie. Naprawdę. Tutaj czułam to narastające napięcie i nerwowość, bo przecież nie wiadomo co się może za chwilę wydarzyć. Nikt nie wiedział, czy za moment bohaterowie nie zostaną potrąceni przez autobus lub zwykły samochód.

Sama nie wiem, co mogłabym jeszcze dodać od siebie. Po prostu jest to książka, którą warto przeczytać i wyciągnąć z niej swoje własne wnioski. Dla mnie jest to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku i w ogóle w tym życiu. Będę polecać ją każdemu, bez względu na wiek i to, jaką literaturę czyta na co dzień. Ta książka zdecydowanie zasługuje na bardzo duży rozgłos.

Link do opinii


Po raz pierwszy miałam okazję przeczytać książkę spod pióra Adama Silvery i żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej! Jego powieść bardzo na mnie wpłynęła i zmusiła do wielu przemyśleń, a mi teraz nie pozostało nic innego, jak tylko zachęcić i Was po sięgnięcie po tę powieść! Według mnie autor nie chciał tworzyć wielowątkowej powieści, pełnej akcji i intryg. Raczej chodziło mu o to, by czytelnik zaczął się zastanawiać nad swoim życiem, czy żyje pełnią życia, czy nie siedzi zamknięty na świat i co on by zrobił, gdyby dowiedział się, że została mu ostatnia doba życia. Dlatego była ona dla mnie tak wspaniała. Nie musiałam tutaj dostawać pościgów, wybuchów, potworów by zatrzymać się i przez chwilę pomyśleć. Jest to książka do bólu smutna, jednak końcówka daje nadzieję i ważny morał, który na długo ze mną pozostanie.


Bohaterowie tej powieści również są bardzo realistycznie wykreowani. Mateo to osoba, która boi się świata, ciągle przesiaduje w swoim pokoju i stroni od tłocznych miejsc. Informacja o rychłej śmierci coś w nim zmienia. Zaczyna zauważać ile tracił i nie ma pomysłu jak spędzić te ostatnie chwile. Boi się cokolwiek robić, bo zastanawia się, jaki będzie powód jego śmierci. Za to Rufus to chłopak, który ciągle ma pod górkę. W młodym wieku stracił rodzinę, a teraz ostatnich chwil nie może spędzić z bliskim. Aplikacja łączy te dwie postacie i chłopcy bardzo na siebie wpływają. Mateo otwiera się na ludzi, zaczyna ryzykować i cieszyć się życiem, zaś Rufus zauważa, że można mieć inne spojrzenie na świat. Obydwaj są niesamowitymi postaciami i bardzo ich polubiłam.


"Nikt nie żyje wiecznie, ale to, co po sobie zostawimy, utrzymuje nas przy życiu dla kogoś innego,"


Przez tą książkę się również płynie. Styl autorka jest lekki i bardzo przystępny. Nie spodziewałam się, że tak szybko uda mi się tą powieść pochłonąć. Znalazłam w niej również kilka wspaniałych cytatów i głębokich przemyśleń. Poza tym również spodobało mi się to, że w wątek obyczajowy została dodana fikcja. Jest ona bardzo subtelna, ale sprawia, ze jeszcze mocniej odczuwamy tą powieść. Kto wie co czeka nas w przyszłości? Może nastąpią kiedyś takie czasy, że technologia tak pójdzie do przodu, że będzie można przewidywać kto i kiedy umrze? To daje także wiele do myślenia, do czego ten nasz świat zmierza...


Jak dla mnie powieść Adama Silvery jest świetna. Piękna, wzruszająca i wartościowa. Pokazuje, że nie ważne ile pozostało nam życia, powinniśmy się cieszyć każdą chwilą, ryzykować i spędzać czas z bliskimi nam osobami, bo potem możemy tego żałować. Książka, którą każdy powinien przeczytać!

Link do opinii
Avatar użytkownika - vicky222
vicky222
Przeczytane:2019-03-22, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2019,

Co byście zrobili, gdybyście dowiedzieli się o dacie swojej śmierci? I że nastąpi ona w przeciągu 24 godzin?
Właśnie taką informację dostali Mateo i Rufus. Mogą jednak odpowiednio przygotować się na nieuchronnie zbliżające się odejście z tego świata. Obaj ściągają aplikację Ostatni Przyjaciel i dzięki niej się poznają. Okazuje się, że chociaż z pozoru bardzo się różnią, to znajdują wspólny język. Postanawiają przeżyć swój Dzień Ostateczny jak najlepiej, żeby poczuć, że się naprawdę żyje.
Na polską premierę „Naszego ostatniego dnia” Adama Silvery czekałam ponad rok. Kiedy już się doczekałam, bałam się ją zacząć. Obawiałam się, że moje oczekiwania przerosną książkę i będę rozczarowana. Kiedy już zaczęłam czytać, chciałam jednocześnie nigdy jej nie skończyć jak i szybko przeczytać. A to z tego powodu, że książka jest po prostu tak dobra!
Pierwsze, co powiem – była naszpikowana emocjami. Takimi chwytającymi za serce, powodującymi ucisk w gardle czy łzy kręcące się w oczach. Musiałam się powstrzymywać, żeby nie popłakać się w autobusie w trakcie czytania zakończenia. Ten natłok emocji w powieści był spowodowany poruszoną ciężką tematyką śmierci, i to tej przedwczesnej. Jestem pod wrażeniem umiejętności autora, bo świetnie sobie poradził z tym tematem. Czuć było bijący od książki smutek i poczucie straty. Jednak „Nasz ostatni dzień” nie jest do szpiku kości wpędzającą w depresję książką, co to to nie. Autor przeplata między smutkiem momenty nadziei, siły bijącej od przyjaźni oraz miłości. Ale książka nie tylko wywołuje przeróżne emocje, ale także zmusza do przemyśleń. Przez poruszanie tematyki śmierci sprawia, żeby czytelnik zastanowił się nad swoim życiem.
Bardzo podobał mi się wykreowany przez autora świat, w którym ludzie dowiadują się o dniu swojej śmierci. Można powiedzieć, że autor wszystko dokładnie przemyślał, każdy szczegół został przez niego dopracowany. Zostało to lepiej pokazane poprzez dodanie do narracji większej ilości osób. Pojawiały się one najczęściej na jeden rozdział, ale stanowiło to lepsze uzupełnienie dla stworzonego przez Silverę świata. 
Bardzo podobało mi się też to, jak autor ukazał uczucia bohaterów. Pokazał targające nimi emocje. Czuć było żal Mateo i Rufusa, którzy przedwcześnie odchodzą z świata, a także poczucie straty u ich przyjaciół. Bardzo podobała mi się także to, jak wpłynęli na siebie Mateo i Rufus, jak ta znajomość ich zmieniła. Dzięki swojej ostatniej znajomości stali się lepszymi ludźmi. Natomiast nie podobało mi się to, jaki kierunek obrała ich relacja pod koniec książki (co zresztą jest jedyną rzeczą, która mnie do siebie nie przekonała). Wydawało mi się to lekką przesadą. Mimo to kibicowałam im, chociaż wiedziałam jaki czeka ich koniec (chociaż i tak to był on dla mnie zaskoczeniem!).
Książkę bardzo polecam każdemu niezależnie od wieku. Jest na tyle piękna, że po prostu trzeba ją przeczytać!

Link do opinii
Inne książki autora
More happy than not. Raczej szczęśliwy niż nie.
Adam Silvera0
Okładka ksiązki - More happy than not. Raczej szczęśliwy niż nie.

W swojej rewelacyjnej debiutanckiej powieści stanowiącej połączenie Zakochanego bez pamięci z Innymi zasadami lata, Adam Silvera zachwyca i porusza do...

Zostawiłeś mi tylko przeszłość
Adam Silvera0
Okładka ksiązki - Zostawiłeś mi tylko przeszłość

Griffin cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Uwielbia Harry’ego Pottera i liczby parzyste. Theo jest fanem Gwiezdnych wojen i wierzy w światy...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Jolanta Berezowska, Małgorzata Berezowska
Pan Taro w Krainie Śpiących Talentów
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Trzecia terapia
Danuta Chlupova
Trzecia terapia
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Pod tym samym niebem
Katarzyna Kielecka;
Pod tym samym niebem
Walczyły w cieniu mężczyzn
Greg Levis, Gordon Thomas
Walczyły w cieniu mężczyzn
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Pokaż wszystkie recenzje