Szczodre gody

Wydawnictwo: Akcent
Data wydania: 2011-12-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-62180-33-2
Liczba stron: 360

Ocena: 5.33 (3 głosów)

Pokryty śniegiem górski pensjonat, tajemnicze morderstwo, nieznośny doktor Langhammer - komisarz Kluftinger znów na tropie! Nowa książka bestsellerowego duetu: Volker Klüpfel i Michael Kobr.


Dla państwa Kluftingerów ma to być krótki, odprężający wypoczynek w górach, którym chcą się cieszyć mimo towarzystwa dość specyficznego małżeństwa Langhammerów. Zimowy weekend w pięknym górskim hotelu w Allgäu z atrakcją w postaci sztuki kryminalnej na żywo zapowiada się naprawdę ciekawie. Niestety początkowa zabawa szybko przeistacza się w rzeczywistość, gdy jeden z gości hotelowych zostaje zamordowany. Kluftinger staje przed nie lada zagadką: zwłoki znajdują się w pokoju zamkniętym od wewnątrz. Na domiar złego szalejąca burza śnieżna wywołuje lawinę, która odcina hotel od reszty świata. Komisarz może liczyć tylko na siebie. To znaczy: prawie... Do śledztwa miesza się Langhammer. Na domiar złego dochodzenie rozgrywa się w czasie osławionych Szczodrych Godów, o których w górach opowiada się przerażające historie.



Słowiańskie Szczodre Gody to okres odpowiadający niemieckim Rauhnächte - 12 nocom między Bożym Narodzeniem a świętem Trzech Króli. Pierwsza z nich (Rauhnacht) rozpoczynała się o 24:00 w Wigilię i trwała do tej samej godziny 25 grudnia. Ostatnia kończyła się 5 stycznia. Po niej następowało święto Trzech Króli.


Tradycja dwunastu nocy prawdopodobnie wywodzi się z roku księżycowego, który liczył 354 dni i był o jedenaście dni (czyli dwanaście nocy) krótszy od roku słonecznego. Wierzono, że w tym czasie zaburzone zostają prawa natury i że nocami domy są nawiedzane przez dusze zmarłych.

Kup książkę Szczodre gody

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2012-04-23, Ocena: 6, Przeczytałem,
Prymuśnie, darmowy weekend w górach. I do tego z zagadką kryminalnąLubicie nurzać się w pesymizmie? Szukać prawdy o zakłamanych społeczeństwach współczesnych krajów kwitnącego dobrobytu? Lubicie poznawać zakamarki mrocznych umysłów psychopatów? Utożsamiać się z osobami o zwichrowanej osobowości, czerpiącymi przyjemność z lęku, bólu i dręczenia innych? Odpoczywacie przy krwawych, brutalnych horrorach, a miodem na wrażliwe serca są dla Was słowa wulgarne, mowa najgorszych dzielnic wielkich miast? Mam smutną wiadomość - ta powieść zdecydowanie nie jest dla Was. Nie dostaniecie wraz z tą lekturą solidnej dawki wysokoprocentowego pesymizmu, promocyjnej wyprzedaży psychicznych upadków i odlotów, pogłębionych aż do pustego dna analiz socjologicznych, szukania ukrytego sensu tam, gdzie go nie tylko nie ma, ale i nigdy nie było. Czego nie ma w tej książce? Cynizmu - nie ma, parapsychologii - nie ma, hektolitrów przelanej krwi - nie ma, polityki - nie ma (choć podobno wszystko jest tak naprawdę polityczne). I jeszcze wielu innych rzeczy nie ma. To, czego nie ma, staje się dzisiaj równie ważne jak to, co jest.Prymuśnie. Szczodre Gody są kryminałem. Zabawnym, ożywczym i przewrotnym kryminałem. Nie chodzi wszak o to, że zbrodnia jest tu pokazana jako zabawna. Są takie dialogi, sytuacje, obserwacje, myśli i słowa bohaterów tej książki. To proza dość kameralna, zamknięta ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - zuzankawes
zuzankawes
Przeczytane:2012-03-06, Ocena: 6, Przeczytałam,
Kryminalna gra   Kryminał na wesoło? O tak, to gatunek, który z pewnością przypadnie do gustu wielu czytelnikom! Kryminał nie zawsze musi być pisany w tonie śmiertelnej powagi. Wystarczy już, iż akcja tego typu powieści zawsze obraca się wokół śmierci. Dobrze, gdy autorzy czasem rezygnują z patosu na rzecz wspaniałego poczucia humoru. Świetny efekt udało się uzyskać w książce pisarskiego duetu Klupfel – Kobr, opowiadającej o komisarzu Kluftingerze i śledztwie, które prowadził. Pomimo, iż książka napisana jest w zupełnie odmiennym stylu niż powieści kryminalne Eduardo Mendozy czy chociażby Ryszarda Ćwirleja lub Jerzego A. Wlazły, duet ten bardzo szybko podbija serca czytelników. Podobnie zresztą, jak bohaterowie Szczodrych godów – komisarz Kluftinger i doktor Langhammer. Powieść nawiązuje do tradycji gatunku. I dobrze, bo widać, że Klupfel i Kobr czerpią od mistrzów takich jak Agatha Christie, czy Edgar Allan Poe (od tego ostatniego zaczerpnięto zresztą motyw zbrodni, która miała miejsce w zamkniętym pokoju). Dzięki temu spod pióra duetu wyszła całkiem zgrabna historia, napisana szalenie zabawnym językiem, z wciągającą intrygą i zbrodnią (prawie) doskonałą. Książka tryskająca humorem i wprawiająca w dobry humor czytelnika dzięki dowcipnym dialogom i żartom sytuacyjnym.  Cała historia jest dość prosta. Do pensjonatu w Alpach zaproszony zostaje komisarz ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Szczodre gody

Avatar użytkownika - bibliotekarkaB
bibliotekarkaB
Przeczytane:2012-04-06, Ocena: 4, Przeczytałam,
Bajkowa sceneria: zaśnieżony górski pensjonat w sylwestrową noc i dwunastu zaproszonych na krótki wypoczynek gości, wśród nich komisarz policji kryminalnej Kluftinger. Atrakcją zimowego weekendu ma być sztuka kryminalna odgrywana z udziałem gości. Po pierwszym akcie zamordowany zostaje jeden z gości. Komisarz rozpoczyna śledztwo, do prowadzenia którego miesza się nieznośny doktor Langhammer. Klasyczna zagadka kryminalna - zwłoki znajdują się w pokoju zamkniętym na klucz od zewnątrz, dochodzenie opisane jest z przymrużeniem oka, udział doktora to komedia. Czasami panowie zachowują się jak chłopcy z przedszkola w piaskownicy, doktor występuje z kuferkiem "małego detektywa", a komisarz płata doktorowi figle. Mimo lekkiej formy i komicznych sytuacji sprawa jest poważna, wszak to morderstwo!
Link do opinii
Recenzje miesiąca
Wszechświaty
Leonardo Patrignani
Wszechświaty
Poszukiwana
Sophie McKenzie
Poszukiwana
Święta dobrych życzeń
ks. Jan Twardowski
Święta dobrych życzeń
Chłopak z Francji
Hilary Freeman
Chłopak z Francji
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy