AMANDA BLACK WRACA Z KOLEJNĄ MISJĄ, KTÓRA WYWRACA JEJ ŻYCIE DO GÓRY NOGAMI
Amanda Black nie jest zwykłą nastolatką. Musi odnaleźć się w szkole, przyzwyczaić do swoich mocy oraz znaleźć czas na zupełnie typowe dla niej pozaszkolne zajęcia - kradzież i ochronę przedmiotów zagrażających ludzkości.
Gdy z muzeum znika tajemniczy sztylet, Amanda odkrywa, że tym razem ktoś ubiegł zarówno ją, jak i jej największą rywalkę Irmę Dagon. Trop prowadzi do legendy o Nefrytowym Dzwonku - artefakcie, którego moc może zmienić losy świata.
Z pomocą Erica i cioci Pauli Amanda rusza na misję, która prowadzi ją dalej, niż mogła przypuszczać. W jej trakcie musi zmierzyć się z sekretami własnej rodziny, do tej pory starannie przed nią skrywanymi. Każdy krok w stronę prawdy odsłania nowe kłamstwa i coraz większe niebezpieczeństwo. A kiedy granica między wrogiem a sojusznikiem zaczyna się zacierać, Amanda musi zdecydować, komu zaufać.
Jedno jest pewne - ta misja zmieni ją na zawsze.
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2026-01-21
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 464
Tytuł oryginału: Espía de Dios
Książka przyciągnęła mój wzrok okładką - sięgnęłam po przeczytaniu krótkiego opisu, zachęcona podobieństwem do serii książek Dana Browna. Dopiero po przeczytaniu jednej trzeciej odczułam, że to zupełnie inny styl -ale równie dobry.
Po pierwsze - nie jest to nowość. Książka wyszła już ponad dziesięć lat temu, teraz jest wydana w nowej oprawie. Po drugie (i najważniejsze) - dużo tu opisów brutalnych, dla ludzi o mocnych nerwach. Fabuła krąży wokół Kościoła katolickiego, księży i afer, więc jeśli ktoś nie lubi tych tematów, to odradzam. Sama nie przepadam, ale kiedy dotarło do mnie, co konkretnie będzie tematem, byłam już po uszy wciągnięta w fabułę... i z rozpędu doczytałam.
Natomiast jest bardzo dobrze napisana, czyta się szybko. To pierwsza część serii z księdzem Fowlerem, możliwe więc, że sięgnę po kontynuację.
" [...] W Watykanie mamy własne zasady... [...]"
Po świetnej serii "Antonina Scott" autorstwa Juana Gómeza-Jurado, postanowiłam sięgnąć po jego najnowszy audiobook pod tytułem "Szpieg Boga". To była kolejna bardzo ciekawa pozycja.
Cofamy się w czasie do dnia śmierci papieża Jana Pawła II, czyli 02.04.2005. Jak wiecie, po śmierci papieża następują przygotowania do konklawe. Tym samym do Watykanu przybywają kardynałowie. I tu mamy problem. Ktoś poluje właśnie na nich. Przypadek? Dwóch z nich w brutalny sposób traci swoje życie. Dlaczego? Czy mamy do czynienia z czyścicielem? Czy ktoś robi porządki z nieczystymi kardynałami? Komu i dlaczego zależy na tym, żeby prawda o ich śmierci nie wyszła na jaw? Czy mamy tutaj do czynienia z seryjnym mordercą? Zobaczcie, jak to przedstawił autor. Powiem wam tylko tyle, że nikt tutaj nie jest bezpieczny. Każdy powinien uważać. Najbardziej narażeni są ci, którzy drążą temat śmierci obu kardynałów, np. inspektor Paola Dicanti.
Jak dla mnie tajemniczą osobą był amerykański żołnierz i duchowny ojciec Fowler. Zastanawiałam się, czy on faktycznie ma czyste intencje. Czy coś przed nami ukrywa? Tego dowiecie się podczas słuchania tego audiobooka.
Podobał mi się klimat tego thrillera i jego hermetyczny świat. Dlaczego Watykan tak bardzo pragnie zatuszować sprawę morderstw? Czego się boi?
To jest literacka fikcja, ale podobne wydarzenia mogą mieć miejsce naprawdę i to jest po prostu szokujące i przerażające.
Ten audiobook czyta Filip Kosior. Warto wysłuchać jego interpretacji. Idealnie wczuł się w całą historię. Dzięki niemu ta opowieść nabrała całkiem nowego i lepszego charakteru.
Podobnych historii z Watykanem w tle jest na pęczki. Mimo tego ta powieść mi się podobała.
Uwielbiam kryminalno-spiskowe teorie, dlatego nie nudziłam się podczas słuchania "Szpiega Boga".
Dobra lektura na długie jesienne popołudnia.
CZEKANIE DOBIEGŁO KOŃCA ZAMYKA SIĘ KRĄG UNIWERSUM REINA ROJA Ta powieść jest kluczem uniwersum Reina Roja, projektu, któremu Juan Gómez-Jurado poświęcił...
TODO VUELVE WSZYSTKO POWRACA ...WIĘC LEPIEJ WIEDZIEĆ, JAK PRZYJMOWAĆ CIOSY. Wszystko, czego pragnie Aura Reyes, to przeżyć jeszcze dziesięć minut...
Przeczytane:2012-12-16,