Okładka książki - Tam, gdzie prowadzi serce 2

Tam, gdzie prowadzi serce 2



Tom 2 cyklu Tam, gdzie prowadzi serce
Ocena: 5.5 (4 głosów)

Bajkowy rejs po Adriatyku kończy się tam, gdzie nikt się nie spodziewa - przed ołtarzem spływającym krwią. Emilia Miaris, zamiast wymarzonej przyszłości u boku Maksymiliana Branda, podejmuje dramatyczną walkę o przetrwanie. Swoje i nienarodzonego jeszcze dziecka.

Maks znika bez śladu, a świat Emi rozpada się na kawałki. W tych najtrudniejszych chwilach oparciem są dla niej bliscy oraz Aleksander Jaworski - kiedyś przyjaciel ze szkoły; teraz komisarz policji.

Jednak mroczne tajemnice rodziny Brandów nie dają o sobie zapomnieć. Sprawiają, że niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku.

Ponadto, w ręce Emilii trafia zagadkowy przedmiot od narzeczonego, zdający się skrywać prawdę o jego losie.

Czy Emi zdąży ją odkryć, zanim przeszłość upomni się o najwyższą cenę?

Informacje dodatkowe o Tam, gdzie prowadzi serce 2:

Wydawnictwo: Wydawnictwo Postępu
Data wydania: 2026-05-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-68604-58-0
Liczba stron: 342
Język oryginału: polski

Tagi: romansmafijny kryminał sensacja romans erotyk

więcej

Kup książkę Tam, gdzie prowadzi serce 2

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Tam, gdzie prowadzi serce 2 - opinie o książce

Avatar użytkownika - zaczytaj_chwile
zaczytaj_chwile
Przeczytane:2026-07-21, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Niektóre książki nie dają o sobie zapomnieć, wywołując lawinę myśli i rozważań. „Tam, gdzie prowadzi serce” t.2 Elizy Nowak właśnie do takich należy. Książka, która nieustannie igra z emocjami, budzi niepokój, daje nadzieję tylko po to, by za moment ponownie wystawić serce czytelnika na próbę. Każdy kolejny rozdział przynosi nowe pytania, podważa wcześniejsze przekonania i sprawia, że z jeszcze większym zaangażowaniem próbujemy odkryć prawdę.


Po wydarzeniach z  t.1 odniosłam wrażenie, że przed Emilią Miaris i Maksem Brandem wreszcie otwiera się spokojniejszy etap życia. Wspólne marzenia, podróż po Adriatyku i plany na przyszłość prowadzą ich przed ołtarz, jednak los po raz kolejny pokazuje swoje okrutne oblicze. Zamiast szczęścia i radości pojawia się tragedia, która w jednej chwili burzy wszystko, co udało się zbudować. Od tego momentu historia nabiera zupełnie nowego wymiaru, a napięcie nie opuszcza czytelnika ani na moment.


Największym walorem tej części jest dla mnie spektakularna przemiana Emilii. Autorka niezwykle wiarygodnie pokazuje, jak dramatyczne doświadczenia potrafią zmienić człowieka. Bohaterka dojrzewa na oczach czytelnika, a każda podjęta przez nią decyzja jest coraz bardziej świadoma i odpowiedzialna. Nie pozwala, by strach przejął nad nią kontrolę. Zamiast się poddać, z ogromną determinacją walczy o ukochanego, o przyszłość swojego dziecka i o zachowanie nadziei w sytuacji, która wielu ludzi całkowicie by złamała. To właśnie ta wewnętrzna siła sprawiła, że w tej części Emilia zdobyła moje pełne uznanie i ogromną sympatię.


Wraz z rozwojem wydarzeń autorka wprowadza nowych bohaterów, jednocześnie subtelnie wracając do scen z przeszłości. Te pozornie niewielkie retrospekcje rzucają zupełnie nowe światło na znane już wydarzenia i skutecznie zasiewają kolejne wątpliwości. Przesłuchania, analiza śladów oraz odtwarzanie przebiegu dramatycznych wydarzeń nie przynoszą jednoznacznych odpowiedzi. Wręcz przeciwnie – z każdą stroną coraz mocniej zaczęłam zastanawiać się, czy osoby znajdujące się w pobliżu Emilii rzeczywiście kierują się szczerymi intencjami.


Postać Leona Branda niezmiennie pozostaje symbolem mroku unoszącego się nad całą rodziną. Tajemnice, które skrywa, oraz jego przeszłość związana z nielegalnymi interesami i przestępczym światem wydają się mieć znacznie większy wpływ na bieżące wydarzenia, niż początkowo można przypuszczać. Z kolei prowadzący śledztwo Aleksander Jaworski szybko staje się kimś więcej niż tylko policjantem wykonującym swoje obowiązki. Jest obecny przy Emilii niemal na każdym etapie jej walki, otacza ją troską, wspiera zarówno w codziennych obowiązkach, jak i podczas trudnych chwil oraz zawodowych wyjazdów. I właśnie tutaj zaczęły rodzić się moje największe wątpliwości.


O ile bardzo chciałabym uwierzyć w jego bezinteresowność, jednak Eliza Nowak z niezwykłą precyzją pozostawia drobne sygnały, które skutecznie zasiewają niepokój. A może to tylko moja podejrzliwość. Zaczęłam analizować każde jego zachowanie, każde niedopowiedzenie i każdy gest. Być może niesłusznie dopatruję się drugiego dna, ale właśnie na tym polega siła tej historii – autorka sprawia, że czytelnik przestaje ufać własnym osądom.


Podobne odczucia wzbudzili we mnie Sebastian Weber oraz Dominik.  Zachowanie brata Maksa wydaje się zbyt ostrożne, momentami wręcz nienaturalne, a pozostawione między wierszami informacje każą zastanawiać się, czy nie ukrywają znacznie więcej, niż chcą ujawnić. Zwłaszcza list Marcela pozostawił mnie z ogromnym poczuciem niedosytu i przekonaniem, że jego rola w tej historii dopiero nabierze znaczenia. Im dłużej analizowałam kolejne wydarzenia, tym więcej rodziło się nowych teorii, a każda następna scena skutecznie podważała poprzednie przypuszczenia.


Interesujący jest motyw tajemniczego przedmiotu przekazanego Emilii w Chorwacji. To jeden z tych elementów fabuły, który z pozoru wydaje się niewielkim szczegółem, jednak z każdą stroną nabiera coraz większego znaczenia. Nie potrafiłam przestać zastanawiać się, czy Maks przeczuwał nadciągające niebezpieczeństwo i czy próbował zostawić ukochanej wskazówki na wypadek własnego zniknięcia?


Budowane napięcie przez autorkę zasługuje na uznanie, gdyż z ogromnym wyczuciem przeplata sceny pełne ciepła, bliskości i nadziei z momentami przepełnionymi dramatyzmem oraz niepokojem. Tajemnicza przesyłka z nadpalonymi płatkami róż jest doskonałym przykładem tego, jak niewielki szczegół może wywołać lawinę emocji i całkowicie zmienić odbiór wydarzeń. Podczas lektury ani przez chwilę nie można pozwolić sobie na utratę czujności, ponieważ każdy dialog, każdy gest i każda z pozoru nieistotna scena mogą okazać się brakującym elementem całej układanki.


Nie sposób nie wspomnieć również o języku, którym posługuje się Eliza Nowak. Uwielbiam tą zabawę słowem i tworzenie zdań, które zatrzymują czytelnika na dłużej. Takie sformułowania jak „Chłód może być nowym gorącym trendem” czy „Rozmowy przytłumione ostrożnie przesiane przez sito rozwagi” nadają tej historii wyjątkowego smaku i ja to uwielbiam. 


Drugi tom to prawdziwa emocjonalna spirala, gdy niektóre sceny pozwalają na chwilę odetchnąć i uwierzyć, że los wreszcie okaże bohaterom odrobinę łaskawości, by chwilę później ponownie odebrać poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Nadzieja nieustannie przeplata się ze strachem, tęsknota z determinacją, a spokój z narastającym napięciem. Czytelnik mimowolnie zaczyna analizować każdy szczegół, typować sprawców, szukać manipulatorów i odkrywać ukryte znaczenia. Ostatecznie autorka nie pozwala nam odkryć prawdy zbyt wcześnie.


Kolejnym atutem powieści jest połączenie romansu z wątkami kryminalnymi i mafijnymi. Elementy bez większej dominacji nad pozostałymi uzupełniają się wzajemnie, dzięki czemu historia pozostaje dynamiczna, wielowymiarowa i niezwykle wciągająca. Interesująco wykreowani bohaterowie, nieoczywiste relacje, przemiany psychologiczne oraz liczne tajemnice sprawiają, że z każdym kolejnym rozdziałem chcemy wiedzieć coraz więcej.


Ostatnie strony tej książki to prawdziwy popis budowania napięcia. Gdy wydaje się, że spokojna, rodzinna atmosfera zapowiada chwilę wytchnienia, autorka jednym zdaniem całkowicie burzy ten spokój i pozostawia czytelnika w absolutnym osłupieniu. Zamknęłam książkę z jeszcze większą liczbą pytań niż wcześniej. W mojej głowie natychmiast zaczęły kiełkować kolejne teorie, a każda z nich prowadziła do nowych wątpliwości.


Z niecierpliwością czekam na trzeci tom, ponieważ mam przeczucie, że najważniejsze tajemnice dopiero ujrzą światło dzienne. Jeśli kolejne wydarzenia będą równie przemyślane i emocjonujące, finał tej historii może okazać się naprawdę niezapomniany.


Z całego serca polecam tę serię wszystkim, którzy cenią historie pełne emocji, tajemnic i bohaterów, których losów nie sposób pozostawić bez dalszej refleksji. To jedna z tych książek, które pochłaniają wszystkie zmysły i pozostają z czytelnikiem na długo po zamknięciu ostatniej strony.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Recenzja_Oliwii
Recenzja_Oliwii
Przeczytane:2026-07-10, Ocena: 6, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,

Tam, gdzie prowadzi serce - tom 2 - Eliza Nowak 

 

Dziękuję autorce, za możliwość przeczytania tej książki.

 

Ta część, jest jeszcze bardziej emocjonująca i tajemnicza. Przy jedynym fragmencie, aż się popłakałam. Jest tutaj wiele smutku, melancholii, tęsknoty oraz nadzieji. Mamy także trochę humoru i sarkazmu. To historia o miłości. Tej prawdziwej, która może przetrwać wszystko. 

 

W tej książce zostało zawarte to, co jest w życiu. Jak o kimś z różnych powodów rozmyślamy, to ta osoba pojawia się potem w naszych snach. 

 

I tak, oprócz sprawy porwania, mamy pokazany obraz, jak ludzie żyją tym wydarzeniem. Ale też to, jak próbują żyć w obliczu innych kryzysów oraz trosk. Jak nie raz, ból prowadzi do twórczości.

 

Czy polecam?

Tak. To lektura dla wszystkich czytelników, którzy sięgają po historie pełne prawdziwości i nie boją się mocnych doznań uczuciowych.

 

Z niecierpliwością wyczekuję zakończenia tej trylogii. A już tym bardziej, po takim zakończeniu.

 

Moja ocena 10/10

 

Cytaty z książki:

 

"Wspomnienia wracały ze zdwojoną siłą, jak fale uderzające o brzeg: nie do powstrzymania i coraz bardziej bolesne. Kolejne obrazy stawały się wyraźniejsze, intensywniejsze. Jego twarz, jego dotyk i nasza rozmowa o ciąży, zanim wyruszyliśmy pod ten cholerny kościół. Nawiedzało mnie to z tak dużą mocą, jakby ostatecznie te momenty miały wypalić niezbywalne piętno na mojej podświadomości."

 

"- Tak na poważnie uważam, że powinnyśmy zdecydować się na hummus z masłem orzechowym, ponieważ brzmi to jak mezalians subtelnej jogi i chronicznego niedoboru żelaza. A doskonale wiemy, że on najczęściej doskwiera ciężarnym.

Zastygłam na moment z otwartymi ustami, nie dając wiary temu, co słyszę.

- Przepraszam, a czy ty przestudiowałaś jakiś poradnik pod tytułem „Co podawać ciężarnym, by zyskać miano dietetyczki roku", czy jak? - zapytałam z nieskrywaną ironią.

- Kochana, nie tylko przestudiowałam, ale opatentowałam i mam już na niego certyfikat oraz pieczątkę z awokado.

- Okej. - Przewróciłam oczami. - W takim razie, już dalej nie wnikam."

 

"Czasami trzeba postawić jasne granice, nawet jeśli to boli."

 

"- Żałujesz? - zapytałam ostrożnie.

Uśmiechnął się z przekąsem.

- żałować można wielu rzeczy, ale nie swojej własnej historii, która pokazała ci, kim tak naprawdę jesteś. Bo - ciągnął - prawdziwe życie nie składa się z idealnie podjętych decyzji. To raczej mozaika pomyłek, olśnień, chwil uniesień i skrzyżowań, na których nawet nie wiesz, że właśnie skręcasz.

Tym razem zawiesił głos na dłużej.

- Podobno wszystko dzieje się po coś. Czasami chcę w to wierzyć, choć zdarzają się takie dni, że to zdanie wydaje się być tylko pustym frazesem. Jedno wiem na pewno: nie można wiecznie oglądać się za siebie. Jeśli stoisz zbyt długo w miejscu, w końcu życie przeleci ci koło nosa. - Spojrzał na mnie łagodnie. - Największa odwaga polega na tym, żeby iść dalej nawet, gdy brakuje już sił."

 

"Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia.

Ale to nieprawda.

Bo ona nigdy nie umiera...

Zostaje, gdy wszystko inne znika.

Gdy serce pęka...

Gdy świat gaśnie...

Gdy cisza boli bardziej niż krzyk...

Nadzieja wciąż trwa.

I dopóki ją mam - żyję. I wiem, że nie przegrałam."

 

"Czasem wystarczy, że ktoś jest obok. Nawet jeśli milczy."

Link do opinii

,,Czasem, mimo obietnic, jakie sobie składamy, 

życie stawia przed nami wyzwania, na które nie jesteśmy gotowi.

Nadzieja potrafi być jedynym światłem w najciemniejszych chwilach. To właśnie ona prowadzi bohaterkę przez wydarzenia drugiego tomu trylogii ,,Tam, gdzie prowadzi serce". Gdy wszystko wskazuje na to, że straciła ukochanego, a przyszłość staje pod znakiem zapytania, bohaterka kurczowo trzyma się wiary, że prawda w końcu wyjdzie na jaw.

To, co miało być początkiem wspólnego życia, zamienia się w koszmar. Po wydarzeniach, które wstrząsnęły nie tylko uczestnikami rejsu po Adriatyku, ale także czytelnikami, Emilia Miaris musi zmierzyć się z bólem, strachem i niepewnością jutra. Do tego okazuje się, że Maksymilian Brand znika bez śladu i nikt nie wie, co się z nim dzieje. Odpowiedzi wydają się coraz bardziej niedostępne, a Emili pozostaje jedynie czekanie i walka o swoje bezpieczeństwo, ale przede wszystkim walka nie tylko o własne bezpieczeństwo, ale przede o przyszłość nienarodzonego dziecka. Na szczęście nie jest w tej sytuacji sama. Poza rodziną i przyjaciółmi ma nieoczekiwane wsparcie od komisarza policji Aleksandra Jaworskiego, który okazuje się być jej dawnym szkolnym kolegą. W pewnym momencie w ręce Emilii trafia tajemniczy przedmiot pozostawiony przez Maksa, a wraz z nim pojawia się nadzieja na odkrycie prawdy. Każdy kolejny trop prowadzi jednak do jeszcze większych zagadek, a niebezpieczeństwo zdaje się podążać jej śladem.

Drugi tom ,,Tam, gdzie prowadzi serce" rozpoczyna się dokładnie w miejscu, w którym autorka pozostawiła nas po dramatycznym finale pierwszej części. Emilia staje przed najtrudniejszą próbą w swoim życiu - musi odnaleźć się w rzeczywistości naznaczonej stratą, lękiem i nieustannym zagrożeniem. Zniknięcie Maksymiliana uruchamia lawinę wydarzeń odsłaniających kolejne sekrety rodziny Brandów. Wraz z bohaterką podążamy śladem tajemniczych wskazówek, próbując odkryć, co naprawdę wydarzyło się tamtej tragicznej nocy. To historia pełna emocji, rodzinnych tajemnic, niebezpieczeństw i walki o prawdę, od której trudno się oderwać.

W tej części nie ma typowego romansu, ponieważ Maks jest nieobecny przez większość fabuły. Pozostaje obecny jedynie we wspomnieniach, rozmowach i myślach Emilii. Pierwszej odsłonie ich historii towarzyszyła miłość, zrodzona z początkowej niechęci, natomiast w drugiej jej części wyłaniają się tajemnice, ale przede wszystkim pojawia się nadzieja. Wybrzmiewają też lęk o ukochanego, obawy o przyszłość oraz troska o nienarodzone dziecko. Nie bez powodu na okładce widnieją serce i kompas - to dwa symbole stanowiące klucz do odkrycia tego, co Maks próbował przekazać bez słów.

W trudnych chwilach bohaterkę wspierają rodzice, matka Maksa, przyjaciele - Róża i Bruno - oraz policjant Aleksander Jaworski, który okazuje się jej dawnym szkolnym kolegą. Głównym motywem tej części jest zagadka zniknięcia Maksa. Czytelnik wie dokładnie tyle samo co Emilia, ponieważ narracja, podobnie jak w pierwszym tomie, prowadzona jest wyłącznie z jej perspektywy. Autorka skupia się na jej wewnętrznych przeżyciach, tym, co myśli i co robi, jakie podejmuje decyzje. Dziewczyna próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości i stara się nie poddawać złym nastrojom. Dzięki temu łatwo podzielać jej niepewność i niepokój o los ukochanego. Nie poznajemy również działań innych bohaterów, w tym policji. O postępach śledztwa dowiadujemy się jedynie z dialogów i fragmentarycznych informacji przekazywanych przez Brunona oraz Jaworskiego.

Książkę czyta się bardzo szybko, mimo że fabuła jest bardziej opisowa niż w pierwszym tomie. Opisy nie pełnią jednak funkcji zwykłych wypełniaczy stron. Niosą ze sobą istotne informacje, budują atmosferę i pozwalają lepiej zrozumieć emocjonalny stan Emilii.

Wyraźnie widać, że autorka od początku ma przemyślany plan na całą historię i nie zamierza zbyt szybko odkrywać wszystkich kart. Umiejętnie dawkuje informacje, podsyca ciekawość i sprawia, że nieustannie chcemy poznać prawdę. Po raz kolejny pozostawia czytelnika z wieloma pytaniami i niemałym mętlikiem w głowie. Choć częściowo spodziewałam się takiego rozwoju wydarzeń, jestem bardzo ciekawa, w jaki sposób autorka połączy wszystkie wątki i wyjaśni je w trzecim tomie. Mam zatem nadzieję, że finałowa część ukaże się szybko, ponieważ po takim zakończeniu trudno cierpliwie czekać na ciąg dalszy.

Na koniec dodam jeszcze, że dla swoich czytelników autorka przygotowała małą niespodziankę. Skanując kod QR umieszczony na okładce, można posłuchać piosenki pojawiającej się w powieści. Mam jednak pewne zastrzeżenie, gdyż. tekst piosenki pojawia się w fabule po angielsku i nie ma informacji o jego tłumaczeniu, które znajduje się na końcu książki. Moim zdaniem takie oznaczenie dałoby możliwość poznania tekstu tym, którzy nie znają języka angielskiego. Słowa zawarte w piosence współbrzmią z tym, co czuje bohaterka, więc byłby lepszy efekt emocjonalny. Dzięki temu można by w pełni odczuć znaczenie słów już w trakcie lektury.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z autorką i wydawnictwem

Link do opinii
Inne książki autora
Tam, gdzie prowadzi serce Tom I
Eliza Nowak0
Okładka ksiązki -  Tam, gdzie prowadzi serce Tom I

Miłość jest kompasem, który wyznacza kierunek życia Emilia Miaris to uparta, ekscentryczna dziewczyna, która rzuciła wszystko i zaczęła studia za granicą...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy