Tętniące serce

Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2019-08-14
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7779-564-4
Liczba stron: 208
Tłumaczenie: Franciszek Mirandolla

Ocena: 5 (3 głosów)

Niezwykła książka o miłości ojcowskiej, o sile więzi ojca z córką, o tęsknocie i próbie uczucia.

Oto, nie można przecież uważać za człowieka jak należy tego, którego serce nie bije żywym tętnem, ani z bólu, ani też z radości.

Selma Lagerlöf – pierwsza kobieta nagrodzona literacką Nagrodą Nobla – w pełnej emocji książce pokazuje nie tylko niesamowitą relację rodzinną, ale również obraz życia na szwedzkiej wsi XIX-tego wieku. Głównym bohaterem jest Jan, ojciec Klary. Dziewczynka od chwili narodzenia staje się najważniejszą osobą w jego życiu. Przychodzi jednak moment, kiedy ukochana córka musi opuścić dom rodzinny. Jan, przeżywając wyjazd dziecka, tworzy własny mit o jej postaci…

Poza bardzo silnym wątkiem emocjonalnym, książka ta niesie interesujący obraz ówczesnych obyczajów Szwecji. Dowiadujemy się na przykład, że poważnym nietaktem jest obecność rodziców w czasie chrztu dziecka…

O oddziaływaniu tej powieści na innych twórców świadczyć może fakt, że "Tętniące serce" aż trzykrotnie zostało sfilmowane.

Tagi: literatura piękna

Kup książkę Tętniące serce

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - truskawka2
truskawka2
Przeczytane:,
Jan nie planował dzieci. Kompletnie nie cieszył się, że na świat ma przyjść jego córeczka. Jednak narodziny maleńkiej Klary go zmieniły. Pierwszy raz, dosłownie i w przenośni, zaczęło mu mocniej bić serce. Przedtem nie było w nim miejsca na miłość, a jedynie na gorycz. Teraz stał się bardzo czułym i troskliwym ojcem. Niestety, jego pisklę w wieku 17 lat wyfrunęło z gniazda. Jan bardzo tęskni. Nie mając długo wieści od ukochanej córki, wymyśla piękną wersję jej losu w świecie. Tak bardzo chce w nią wierzyć, że stopniowo popada w obłęd. Co naprawdę działo się z Klarą? Czy jeszcze wróci do rodzinnego gniazda? Czy Jan, mimo szaleństwa, ją pozna i przytuli? Piękna, choć nieco smutna opowieść o miłości ojca i córki. Czasem zbyt sentymentalna i przesłodzona. Jednak, mimo drobnych niedoskonałości, chwyta mocno za serce. dr Kalina Beluch ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Tętniące serce

Zawsze twierdziłam, że jednym z najpiękniejszych zjawisk, jakie istnieją na naszym świecie, jest miłość rodziców do dziecka. To niesamowite uczucie, które sprawia, że świat jest bezpiecznym miejscem dla dziecka, że nie musi już niczego się bać. Nawet jeśli czasami rodzice popełniają błędy i nie do końca radzą sobie z rodzicielstwem, to w większości przypadków pragną wszystkiego co najlepsze dla swoich małych pociech. Mijają lata, dzieci rosną, a rodzice starzeją się. I wiecie co? W tej cudownej więzi nic się nie zmienia. Nie ma znaczenia, że rodzic jest już starszym człowiekiem o lasce, że dziecko założyło już własną rodzinę. Miłość nadal trwa i nadal jest gotowa, by przenieść góry dla drugiej osoby. Jako ludzie potrafimy robić straszne rzeczy, ale potrafimy też oddawać swoje serce we władaniu najpotężniejszego uczucia, czyli miłości. 


Jan jest człowiekiem o spokojnym usposobieniu. Nie odczuwa zazwyczaj mocnych emocji – ani się nie złości zbyt często, ani tym bardziej się nie cieszy. Gdy jego żona jest w czasie porodu, nie rozumie, czemu wszyscy oczekują od niego, że będzie tryskał radością. W końcu to tylko kolejne dziecko w wiosce i kolejny kłopot, z którym będzie musiał sobie poradzić. Z takimi myślami udaje się, by po raz pierwszy zobaczyć swoje dzieciątko. W tym momencie wszystko się zmienia, ponieważ jego córka jest nieziemskim stworzeniem. Jan już wie, że dotychczas jego życie było tylko pozorem, nic nieznaczącym epizodem, a dopiero w tej chwili zaczęło się naprawdę. Od razu pokochał małą Klarę i poczuł głęboką więź do tej małej dziewczynki. Stali się jedną duszą, która razem pokona wszystko. Tylko dzieci dorastają i pragną iść własną ścieżką. Jak poradzi sobie Jan, kiedy przyjdzie czas, by jego Klara opuściła rodzinny dom i rozpoczęła własne życie?


Dotychczas o autorce tylko słyszałam i przyznam ze wstydem, że niezbyt wiele. Po prostu wiedziałam, że ktoś taki istniał i pisał książki. Teraz już doskonale zdaję sobie sprawę, że była to pierwsza kobieta, która otrzymała nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Ta informacja zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie i nastawiła wyjątkowo pozytywnie do tej książki. Już wcześniej planowałam ją przeczytać z radością, ale ta radość wprost eksplodowała, gdy uzyskałam tę informację. Jednak początki były trudne, ale w tej chwili doskonale wiem, czym pisarka mogła zachwycać w swoim czasie i czym zachwyca nadal. 


Będąc całkowicie szczera – styl jest dobitnie poprawny i zwykły. Pierwsze strony nie powaliły mnie swoją barwnością językową, czy niekonwencjonalną składnią. A już wiecie, że tego przy takich powieściach oczekuję i z tym chcę się zmierzyć. Dlatego już na wstępie poczułam się trochę rozczarowana. Do tego dochodziły archaizmy, które jednak utrudniają czytanie i nie są moją mocną stroną. Oj początek naprawdę nie był dla mnie i tej powieści dobry. 


Fabuła też w pierwszej chwili bardzo mnie rozczarowała. Jest monotonna i powolna. Przez pierwsze strony poza faktem urodzenia się Klary nie ma żadnej akcji. Pisarka ukazuje ich codzienne życie, które okazało się dla mnie nudna i zwyczajne. Brak jakiś większych, napędzających akcję wydarzeń był dla mnie subiektywnym koszmarem. Lecz strona za stroną mijała, rozdział za rozdziałem również, i wtedy zdałam sobie sprawę, że piękno "Tętniącego serca" właśnie na tym polega. Nie chodzi o szokające zdarzenia, czy mocne emocje. Chodzi o zrozumienie bohaterów, ich motywacji oraz zespolenie dusz. Potrzebowałam wiele czasu, by dostrzec niezwykłość tej opowieści i dać się ponieść emocjom, które okazały się bardzo głębokie i bardzo poruszające. Musiałam tylko odłożyć swoje własne uprzedzenia i uczucia, a wtedy wyraziście ujrzałam Jana i Klarę jako osoby pełne życia i miłości. Osoby, które jak każdy człowiek na tym świecie popełniają błędy i dają się ponieść razem z prądem rzeki zwanej życiem. 


W "Tętniącym sercu" jest wiele bohaterów, którzy mają własne życie i własne historie. Jednak wszystko skupia się na osobie Jana. Ta postać jest dla mnie niejednoznaczna, ponieważ wydaje się bezuczuciowy i często nie rozumie postępowania innych ludzi, lecz w duszy posiada olbrzymie pokłady dobra i miłości. Nie tego się po nim spodziewałam, więc nawet nie wiecie, jak pozytywnie się zaskoczyłam, gdy dojrzałam tę utajoną część jego osobowości. Cała ta książka ukazuje, jak pod wpływem pewnych wydarzeń i rodzicielskiej miłości można się zmienić i doprowadzić swój stan do całkiem odmiennego niż można by się spodziewać. To niesamowita i bardzo mocna analiza psychologiczna głównego bohatera, która trwa latami, a jest determinowana przez jedną osobę – córkę. 


Nigdy nie dostrzegałam, że jedna osoba może diametralnie zmienić ludzkie życie, a następnie dyktować każde jego działanie, pragnienie, uczucie i nawet myśli. Przez pewien czas uważałam to za nierealne, lecz z czasem zdałam sobie sprawę, że to wcale nie jest abstrakcja tylko nasza rzeczywistość. Często nie jesteśmy świadomi, że potrafimy wyzbyć się egocentryzmu i oddać swoją duszę w posiadanie osobie, którą kochamy ponad wszystko. Odtąd nigdy nie możemy być już w pełni sobą, choć lepszą wersją i bardziej prawdziwą jest stwierdzenie, że to właśnie od tej chwili stajemy się naprawdę sobą. Ta książka mi to uświadomiła, podkreślając wagę miłości, przywiązania i lojalności, które mogą czynić cuda, ale również niszczyć całe światy. 


"Tętniące serce" okazało się dla mnie wyjątkowo mocną psychicznie książką. Gdy skończyłam ją czytać, nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Patrząc, że była to noc, odpowiedź była oczywista, ale nie mogłam się położyć tak po prostu spać. Musiałam myśleć, ale nie mogłam nic wywnioskować. Pojawiało się w mojej głowie multum refleksji, ale żadna nic mi nie dawała, ponieważ zostałam postawiona przed faktami. W tej historii nie da się nic zmienić. Ona poszła jedynym możliwym torem przyczynowo-skutkowym. Było mi tak bardzo smutno, ale zarazem czułam pewnego rodzaju nadzieję. Ta niespójność emocji dręczyła mnie również podczas snu. Dlatego powiem, że ta powieść miała w sobie wszystko co konieczne, by poruszyć ludzkie serce. Jeśli tylko jesteście w stanie poświęcić się, żeby przebrnąć monotonnie, to zapewniam Was, że przed Wami ukaże się niesamowita historia, która będzie Was prześladować, ale ukaże też ścieżkę, która może nawet zaowocować szczęściem w przyszłości. 

Link do opinii

Książka autorstwa S. Lagerlöf to powieść łącząca w sobie cechy literatury obyczajowe, i psychologicznej. Czas akcji to wiek XIX, a miejsce - szwedzka wioska.
Głównymi bohaterami są Jan i jego córka Klara, a także jej matka Katarzyna.
Sama książka została podzielona na trzy części. Część pierwsza to rozdziały traktujące o narodzinach Klary, o jej dzieciństwie, pierwszych dniach w szkole. Druga - przedstawia dziewczynę jako młodą damę, panienkę świadomą swego zdania i wartości. Wreszcie trzecia część to przede wszystkich obraz uczuć i emocji jakie "toczą walkę" w sercu Jana po wyjeździe córki do miasta.
      Generalnie wątek obyczajowy - przyjście Klary na świat, chrzest, lata szkolne, itd. - to tylko tło najistotniejszego. Autorka bowiem bardzo dosadnie nakreśliła sferę emocjonalną między ojcem i córką, między Janem i Klarą.
Czytelnik dokładnie wie, co dzieje się w umyśle Jana przed narodzinami dziecka, a co w momencie, jak córkę dano mu do rąk. Od tego momentu Jan niemalże nie odstępował Klary na krok. Towarzyszył jej praktycznie zawsze. Był zaabsorbowany wszystkim, co związane z dziewczynką.
Ona zaś był dumą i chlubą rodziców. Mądra i rozgarnięta.
       Wszystko się zmieniło w momencie, kiedy postanowiła wyjechać do pracy do miasta, aby wspomóc swoją rodzinę finansowo. Tak przynajmniej twierdziła ona sama. 
Już z całą pewnością zmieniło się życie Jana, zwłaszcza w momencie, gdy od jego ukochanej Klary przestały przychodzić jakiekolwiek wieści i listy. Z wielkiej tęsknoty postradał zmysły. Jego ogromna miłość do córki sprawiła, że dotychczas "tętniące serce" ustępowało systematycznie na rzecz "serca gasnącego".
      W pewnym momencie, po wielu latach Klara oczywiście wróciła. Jak zachowała się w stosunku do rodziców...przeczytajcie sami. Zakończenie na pewno Was zaskoczy i zmusi do refleksji. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2019-10-16, Ocena: 5, Przeczytałem,
Recenzje miesiąca
W głębi lasu
Harlan Coben
W głębi lasu
Najgorsze dzieci świata 2
David Walliams;
Najgorsze dzieci świata 2
Oddaj to morzu
Joanna Sykat
Oddaj to morzu
Gdy byłem kimś innym
Stéphane Allix
Gdy byłem kimś innym
Maryla i Debora
Magdalena Mosiężna
Maryla i Debora
Łowca
Agnieszka Pruska;
Łowca
Spalona
Laura Bates
Spalona
Niech prawda śpi
Alicja Masłowska-Burnos;
Niech prawda śpi
Oddać serce
Lindsay Harrel
Oddać serce
Pokaż wszystkie recenzje