Z miłością jest jak z modą - czasem trzeba wrócić do starego projektu, żeby odkryć jego prawdziwą wartość.
Elle, założycielkaBlissDesigns, właśnie szykuje się na Fashion Week w Paryżu. Jej kariera szybuje, ale serce wciąż nie może zapomnieć o Leo - chłopaku ze studenckich lat, który zniknął bez słowa. Gdy Cassie, jej siostra, potajemnie zatrudnia agencję EverAfter, do akcji wkracza Poppy - swatka od zadań specjalnych.
Kiedy na horyzoncie pojawia się Lorenzo - słynny projektant butów o zaskakująco znajomym spojrzeniu - zaczyna się gra pozorów, sekretów i niedopowiedzeń. Czy za modową maską kryje się Leo? A jeśli tak - czy da się zszyć to, co kiedyś zostało rozerwane?
Miłość,hautecouturei ukryta tożsamość - ta historia pokazuje, że kiedy stawką jest serce, nawet FashionWeek może zejść na drugi plan.
Wydawnictwo: Labreto
Data wydania: 2025-12-04
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 424
Tytuł oryginału: Shout out to my Ex
Życie zawodowe Elle gna do przodu. Jakiś czas temu założyła BlissDesigns, a teraz ma szansę wziąć udział w Fashion Week w Paryżu. To wielkie wyróżnienie, szansa na rozwój jej kariery. Zupełnie inaczej ma się jej życie osobiste. Pomimo że minęło już dziesięć lat, nadal nie może zapomnieć o Leo, chłopaku, z którym była podczas studiów, w którym była mocno zakochana, z którym wiązała swoją przyszłość. On jednak zniknął, nic jej nie wyjaśniając, a zranione serce nie chce się zabliźnić pomimo upływu lat.
Pewnego dnia Elle ma spotkanie Lorenzo, jednym z najbardziej obiecujących projektantów. Okazuje się, że ten mężczyzna to Leo, co mocno ją szokuje. Mają razem pracować. Tylko czy ona będzie w stanie? Czy zapomni o przeszłości i ruszy do przodu? Co się stanie, kiedy ponownie się spotkają? Co ich połączy? Dlaczego wcześniej tak zniknął bez wytłumaczenia się? Co z ich spotkaniem ma wspólnego siostra Elle? Czy Elle odnajdzie swoje szczęście i to nie tylko w pracy?
Zacznę od tego, że jest to tom drugi. Recenzji tomu pierwszego u mnie nie znajdziecie, jednak ja książkę czytałam i uważam, że powinno się je czytać po kolei. Co prawda w tomie drugim mamy historię o zupełnie innej osobie niż w pierwszym, jednak wiele zdarzeń jest kontynuacją tego, co było wcześniej i możemy czuć, że o czymś nie wiem, czegoś nam brakuje, jeśli nie przeczytamy tomu pierwszego.
Wracając do książki, którą dziś chciałabym Wam pokazać, według mnie była świetna. Historia, jaką w niej znalazłam, była ciekawa, wciągająca i to bardzo. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór. To opowieść o miłości, o której ciężko zapomnieć, odejściu bez wyjaśnień, przeszłości, która wróciła niespodziewanie.
Akcja sprawnie poprowadzona, w książce dość dużo się dzieje i są ciekawe, zaskakujące zwroty. Podczas czytania towarzyszyło mi wiele różnych emocji.
Według mnie plusem jest to, że czytamy ją oczami kilku bohaterów. Na dodatek poznajemy nie tylko historię Elle i Leo, ale również wracamy do bohaterów z tomu pierwszego. Dowiadujemy się co tam u nich słychać, jak potoczyły się ich losy.
Bohaterowie zdecydowanie ciekawi, dobrze wykreowani.
Elle jest kobietą po przejściach, która rozwija swoją karierę. Jest kobietą „z charakterkiem”, mającą własne zdanie, a jednocześnie taką, która potrafi ustąpić (nie upiera się przy własnym zdaniu za wszelką cenę). Ja bardzo ją polubiłam.
Leo musicie poznać sami, a powiem Wam, że warto. Im bardziej go poznawałam, im bardziej odkrywałam jego tajemnice, tym bardziej zaczynałam go lubić.
„Shout Out to my Ex” to książka ze świetną historią, z którą spędziłam ciekawy czas. Mnie zdecydowanie przypadła do gustu i z przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Zdecydowanie lepsza niż pierwsza część nieskomplikowana, miła i zabawna komedia romantyczna. Bez wulgaryzmów, bez opisanych z detalami scen erotycznych, ale za to z optymizmem i bez zbędnych ofiar. To powieść dobra na relaks, zapomnienie o problemach i poprawę humoru. Takie książki też są po coś. Sprawiają, że się uśmiechamy i czytamy bez strachu, jak to się skończy, gdyż końca historii domyślamy się od pierwszej strony.
Lubicie komedie romantyczne?
Elle jest projektantką mody i założycielką marki Bliss Designes. Właśnie dostała możliwość pokazania swojej kolekcji na Fashion Week w Paryżu. Jej życie zawodowe jest w rozkwicie. Inaczej układa jej się w życiu prywatnym.
Nie potrafi z nikim związać się na dłużej. Każdego mężczyznę porównuje do Leo, chłopaka z lat studenckich, który pewnego dnia zniknął z jej życia.
Siostra Elle, Cassie, postanawia jej pomóc i w tym celu zwraca się do agencji Every After. Przed Poppy i jej koleżankami trudne zadanie odnalezienia Leo i ponowne zeswatanie z Elle. Czy to zadanie jest wykonalne? Kim jest Lorenzo, projektant obuwia i co wspólnego ma z tą całą sprawą?
"Shout out to my Ex" to drugi tom cyklu The Ever After Agency. Pierwszy tom był bardzo udany i świetnie się przy nim bawiłam, więc nie mogłam sobie odmówić sięgnięcia po kolejny.
.The Every After Agency to agencja matrymonialna, w której pracuje Poppy. Jej historię możecie poznać w pierwszej części. Tu spotykamy się ponownie. Poppy wraca do pracy po miesiącu miodowy i od razu zostaje rzucona na głęboką wodę.
Sandy Barker przenosi czytelnika w świat mody, celebrytów i blichtru. W tym świecie liczy się gra pozorów, a nie prawda. Nie każdy jest tym, za kogo się podaje. Jak w tym świecie odnajdzie się Poppy?
Narracja jest z perspektywy Poppy i Elle. Zabrakło mi trochę męskiej perspektywy, co było mocną stroną pierwszego tomu. Czytało mi się dobrze, chociaż muszę przyznać, że przy pierwszym tomie lepiej się bawiłam. Chyba było w nim więcej humoru. W tym zaś jest więcej dramatów.
Jeżeli lubicie romantyczne historie, w stylu stara miłość nie rdzewieje, to książka Sandy Barker się poleca.
Fikcyjne małżeństwo to świetny plan - dopóki nie zakochasz się naprawdę. Poppy porzuca Tasmanię dla pracy w londyńskiej agencji matrymonialnej EverAfter...
Przeczytane:2026-01-04,
🧵 „𝓢𝓱𝓸𝓾𝓽 𝓞𝓾𝓽 𝓽𝓸 𝓶𝔂 𝓔𝔁” 𝓢𝓪𝓷𝓭𝔂 𝓑𝓪𝓻𝓴𝓮𝓻 🪡
Z miłością jest jak z modą – czasem trzeba wrócić do starego projektu, żeby odkryć jego prawdziwą wartość.
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
„Shout out to my ex” Sandy Barker to drugi tom z cyklu The Ever After Agency. Pierwszy tom bardzo mi się podobał i miło spędziłam z nią czas. Dlatego wiedziałam, że na pewno sięgnę po kolejną historię autorki.
Ta część opowiada historię Elle - odnoszącą sukcesy projektantkę mody, która szykuje się na paryski Fashion Week. Dziesięć lat temu pewien chłopak złamał jej serce i zniknął z jej życia. Mimo upływu tylu lat, Elle nadal nie przebolała tej straty. Cassie siostra Elle zgłasza się do agencji Ever After Agency, by Poppy pomogła jej odnaleźć Leo. Dziewczynom szybko udaje się go odnaleźć. Jak się okazuje Leo to teraz Lorenzo - słynny projektant obuwia. Niestety mężczyzna bardzo się zmienił, a Elle ciężko jest z nim współpracować, wiedząc, jaki był w przeszłości. Czy Elle i Leo wykorzystają drugą szansę od losu? 🪡
Styl pisania Sandy Barker jest lekki i przyjemny w odbiorze, co sprawia, że czyta się tę książkę z zapartym tchem. Podoba mi się, że autorka nie daje łatwych rozwiązań, a bohaterowie zawsze muszą zmierzyć się z najgorszym, by zdobyć upragnione cele. Być może nie zaskoczy was fabuła, ani to jak cała historia została poprowadzona, w końcu nie pierwszy raz mamy do czynienia z zabiegiem hate-love czy motywem drugiej szansy. Ale Sandy jak niewiele autorek potrafi przedstawić to w taki sposób, że od pierwszych stron nie można się oderwać od czytania, a każda napisana przez nią strona jest przesiąknięta takim przyciąganiem przez głównych bohaterów, że naprawdę ciężko jest się oderwać od lektury. ❤
„Shout out to my ex” to pełna zaskakujących zwrotów akcji opowieść o drugiej szansie. Autorka mocny nacisk kładzie na uświadomienie nam, że stara miłość nie rdzewieje i naprawdę ciężko jest zapomnieć o dawnych uczuciach. Ta historia mówi o tym, jak poczucie winy wpływa na relacje pomiędzy dwójką kochających się ludzi. Autorka uświadamia, że miłość czasami nie wystarczy, by utrzymać związek, a życie szybko weryfikuje nasze plany.
Druga część pełna jest dramatów, intryg, mody i zaskakujących zwrotów akcji. Z początku nie mogłam zapałać sympatią do głównego bohatera i żałuję, że autorka nie dała mu głosu w tej historii, jednak z biegiem wydarzeń poznajemy powód, przez który Leo zniknął z życia Elle i to sprawia, że całkowicie zmienia się odbiór jego osoby. Muszę przyznać, że nawet mu współczułam, gdy wyznał Elle prawdę.
Warto mieć na uwadze, że jest to drugi tom i nawiązuje do pierwszej części, więc zachęcam sięgnąć najpierw po „Match me if you can”. 📖 Obie te książki umilą wam wieczór ✨