Tomek na Alasce

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2021-05-19
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788328715950
Liczba stron: 272

Ocena: 4.5 (6 głosów)

Jedna z najbardziej kultowych serii książek dla dzieci i młodzieży doczekała się wreszcie kontynuacji. Sprzedany w ponad 10 milionach egzemplarzy cykl przygód Tomka Wilmowskiego powraca. Po ponad 60 latach od premiery pierwszej części do rąk czytelników trafi dziesiąty tom cyklu. Bazując na notatkach pozostawionych przez Alfreda Szklarskiego, pisarz Maciej J. Dudziak podjął się zakończenia historii, na której wychowały się kolejne pokolenia.

,,Tomek na Alasce" to kwintesencja tego, co czytelnicy pokochali w powieściach Szklarskiego - charyzmatyczni bohaterowie, odległe lądy oraz przygoda. Tomek, kapitan Nowicki oraz Sally przybywają na Alaskę tym razem jako uczestnicy wspólnej naukowej wyprawy amerykańskiego uniwersytetu w Chicago oraz Brytyjskiego Towarzystwa Geograficznego. Wyprawę finansuje znany milioner i filantrop - John Davison Rockefeller. Na miejscu okazuje się jednak, że wcześniejsza grupa geologów i kartografów, do której mieli dołączyć Polacy, zniknęła bez śladu w tajemniczych okolicznościach... Tomek, Sally oraz kapitan Nowicki ruszają na północ z wyprawą ratunkową.

Czy Tomek, Sally i kapitan Nowicki odnajdą zaginionych naukowców? Czy napotkani po drodze Indianie pomogą im w poszukiwaniach? Czy ich misja zakończy się sukcesem?

Lektura ,,Tomka na Alasce" jest jak spotkanie z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. To propozycja nie tylko dla młodszych czytelników. Również ci, którzy kiedyś czytali powieści Alfreda Szklarskiego z wielką przyjemnością zagłębią się w ciekawe i często niebezpieczne przygody głównych bohaterów. W końcu to właśnie przygody Tomka zapoczątkowały u wielu pasję do podróżowania.

Tagi: Beletrystyka dla dzieci i młodzieży

Kup książkę Tomek na Alasce

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Tomek na Alasce

Avatar użytkownika - marta_czyta
marta_czyta
Przeczytane:2021-06-29, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,

Jak zobaczyłam te książkę, wróciły wspomnienia z dzieciństwa i stwierdziłam, że może ja już za stara jestem ale mojemu synowi pewnie się spodoba. W sumie czytaliśmy oboje. Ja już nie z takim zapałem jak dawniej ale mój mody czytelnik jest zadowolony.

Ta książka to 10 tom , kontynuacja i zakończenie w jednym. Pisana na bazie notatek autora poprzednich tomów.

Bohaterem głównym oczywiście jest Tomek Wilmowski, który wraz z przyjaciółmi wyrusza na Alaskę gdzie okazuje się , że naukowcy do których mieli dołączyć , zaginęli. A więc czeka ich misja poszukiwawcza. I nie mało przygód jak i spotkań z ciekawymi osobami. Na nudę zdecydowanie narzekać nie będą. Nie raz też będą narażeni na niebezpieczeństwo ale grunt, że wszystko skończyło się .... No jak dokładnie przekonajcie się sami.

Sądzę, ze warto, sprawdzić jak nowy autor poradził sobie z kontynuacją jak i wrócić do wspomnień albo jak ja zarazić swoimi pasjami , dzieci.

Polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:,

Czy jesteście pokoleniem, które rosło wraz z przygodami Tomka?
Czy nie znacie chłopaka?

Tomek powraca do nas po 60 latach od premiery pierwszej części nakładem @wydawnictwomuza

To dziesiąty tom jego przygód i tym samym ich zakończenie.
Udało się to dzięki notatkom zostawionym przez A. Szklarskiego i ubranego w całość przez M.J.Dudziaka.
Tym razem Tomek zabiera nas na Alaskę, gdzie wraz z kapitanem Nowickim i sallym są uczestnikami wyprawy amerykańskiego
uniwersytetu w Chicago oraz Brytyjskiego Towarzystwa Geograficznego. Wyprawę finansuje znany milioner i filantrop – John Davison Rockefeller.
Niestety na samym wstępie dowiadują się o zaginięciu grupy geologów i kartografów do której mieli dołączyć.
Nasi nieustraszeni bohaterowie ruszają z misją ratunkową.
Czy uda się odnaleźć zaginionych badaczy?
Czy to ten sam Tomek sprzed lat?
Został on napisany ręką innego autora opierającego się na materiałach p. Szklarskiego. Ja widzę różnicę bo znam pióro tego autora. Natomiast jeśli ktoś czyta Tomka po raz pierwszy i to od tej przygody zaczyna nie dostrzeże jej.
Dialogi w książce są dosyć proste co może być plusem dla młodszego czytelnika.
Jednak chaotyczność już niekoniecznie.
Mam wrażenie, że osoba Tomka została troszkę zmieniona i to na minus.
Podobały mi się wszelakie opisy, ciekawostki i historie o Polakach. Co zawsze było dużym plusem w książkach autora. Dołączone rysunki pozwalały nam bardziej zbliżyć się do historii, pobudzić jeszcze bardziej wyobraźnię.
Świetnym pomysłem był powrót do przeszłości. Do tego co kochali nasi rodzice, dziadkowie. Do przygód Tomka Wilmowskiego jakie barwnej postaci w tamtym ponurym czasie.
Mnie oczarował, a wspomnienia powróciły. Mimo, że to mój tata był jego fanem, a mnie tylko, albo aż zaraził przygodami tego chłopaka.

Link do opinii

Tomek Wilmowski powraca! Dla mnie jest to kolejny powrót do czasów dzieciństwa, który zaliczyłam w dość krótkim czasie. Pamiętaj jak w szkolnej bibliotece sięgałam po książki Alfreda Szklarskiego, aby zobaczyć gdzie tym razem wyruszy Tomek. Książki pozwalały mi odkrywać wspaniałe, niezwykłe miejsca i marzyć, aby kiedyś też się tam znaleźć i podróżować. W sumie śmiało mogę powiedzieć, że uwielbiam podróże właśnie dzięki temu cyklowi książek! 

Jak to wygląda u Was - lubicie podróże? Kochacie odkrywać nieznane? Kiedy zrodziła się w Was ta pasja? 


Tym razem Tomek zabiera nas w niesamowitą podróż prosto na Alaskę. Autorzy dokładnie opisali niezwykłe uroki miejsc i w genialny sposób potrafią wpłynąć na wyobraźnię czytelnika. „Tomek na Alasce” to nie tylko zwykła książka przygodowa dla młodzieży oraz starszego czytelnika. Jest to książka naprawdę pouczająca, pozwalająca poznać wiele faktów. Znajdziecie w niej informacje na temat odkryć geograficznych, wydarzeń historycznych, a także poznacie kulturę, jak i etnografię. 

Bohaterowie odrazu zyskali moją sympatię. Są bardzo barwnymi postaciami i śmiesznymi. Książka napisana jest lekkim językiem oraz opatrzona w piękne ilustracje. Warto zaznaczyć, że akcja książki dzieje się w latach kiedy Polski nie było na mapach, więc nawet użyty język jest dostosowany do dawnych czasów. Dzięki temu nie tylko wyruszamy w podróż, ale i cofamy się w czasie. W książce tak na prawdę ciągle coś się dzieje, a akcja płynie szybko. 


Zdecydowanie polecam Wam lekturę „Tomka na Alasce”. Pomimo, że książka napisana jest już troszczkę inaczej to nie odbiega mocno od wcześniejszych przygód Tomka. Może właśnie tej książce wrócicie myślami do czasów dzieciństwa.

Link do opinii
Avatar użytkownika - karolinaosewska
karolinaosewska
Przeczytane:2021-07-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Powrót do dzieciństwa

Wspaniałe lata dzieciństwa i czytane z wypiekami na twarzy przygody pewnego chłopca imieniem Tomek pióra Alfreda Szklarskiego. Ach, co to były za czasy. Od takich książek zaczynała się moja wielka miłość do awanturniczych, pełnych przygód, niebezpieczeństw, akcji i walki dobra ze złem historii, która trwa do dziś. Dzięki wydawnictwu Muza miałam przyjemność powrócić w nostalgicznej podróży do czasów dzieciństwa i przeczytać o nowych przygodach dorosłego już Tomka, tym razem na dalekiej Alasce.

Tomek Wilmowski otrzymuje propozycję poprowadzenia wyprawy badawczej na Alaskę. Tomasz przyjmuje ofertę i wraz z Sally, swoją żoną, a także starym druhem, kapitanem Nowickim wyruszają we wspaniałą podróż. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że wszystkie wyprawy zostały wstrzymane, a gubernator Alaski prosi Tomka i jego przyjaciół o pomoc w sprawdzeniu co stało się z grupą badawczą Jacka Nielsena, której celem było spenetrowanie rejonu masywu McKinleya, a z którą od pewnego czasu nie ma żadnego kontaktu. Tomek jako miłośnik przygód zgadza się i razem ze swoimi druhami, ukochaną Sally, kapitanem Nowickim, a także Czerwonym Orłem, którego niespodziewanie spotykają na Alasce, wyrusza z misją ratunkową na Północ.

Od początku wyprawy ekipę prześladują dziwne i niebezpieczne wydarzenia, które nasuwają jedno na myśl, że komuś bardzo nie na rękę jest wyprawa Tomasza i chce im zaszkodzić. Bohaterowie podróżują, a czytelnik wraz z nimi odkrywa piękno i dzikość fauny i flory alaskańskich krajobrazów, po drodze czeka na nich wiele zapierających dech w piersiach przygód, jak także przyjdzie im stawić czoła wielu niebezpieczeństwom i pewnym złym ludziom.

"Tomek na Alasce" to wspaniała lektura zarówno dla młodych i tych straszych czytelników, niesamowity powrót do czasów dzieciństwa, dla tych, którzy znają Tomka z wcześniejszych tomów, jak i cudowne rozpoczęcie przygody z tym odważnym i bohaterskim podróżnikiem, którzy nie mieli okazji go wcześniej poznać. W tej książce jest wszytko to, co dobra przygodowa książka zawierać powinna, a mianowicie są fascynujący bohaterowie, wspaniałe choć czasem niebezpieczne przygody, dreszcz emocji, akcja, która nie zwalnia ani na moment, dzika i nieokiełznana przyroda, zły charakter, który nie ma szans w starciu z ekipą naszych bohaterów.

Jestem zauroczona tym tomem, wspaniałym wydaniem, lekkością pióra pana Dudziaka, który pięknie kontynuuje pomysł pana Alfreda, prześliczne biało-czarne ilustracje, jak i przypisy, które ułatwiają zrozumienie o czym bądź o kim czytamy. Zapragnęłam po lekturze tego tomu, powrócić do wcześniejszych przygód Tomka i mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się ten plan spełnić. Nie pozostaje mi nic innego jak gorąco Wam polecić "Tomka na Alasce", czytajcie i bawcie się wyśmienicie, tak jak ja ! Polecam !

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Muza.

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookwmkesie
bookwmkesie
Przeczytane:2021-06-18, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

„Tomek na Alasce” to już 10 tom serii Przygody Tomka Wilmowskiego. To było moje pierwsze spotkanie z autorem, ale z taką tematyką/serią. Nawet nie wiem, czego spodziewałam się, ale ten czas nie był zmarnowany. Przyznam się, że po przeczytaniu tej części kupiłam pierwsze trzy tomy, czyli:

- Tomek w tarapatach,

-Tomek w krainie kangurów,

-Tomek na Czarnym Lądzie,

Jakie będą wrażenia? Nie wiem, ale na pewno będzie recenzja. Jakiś czas temu pisałam recenzję do książki „Czarka”, która ma swoje lata, ale w nowej szacie idealnie wpasuje się do współczesnej młodzieży i nie tylko. Tak, więc Nasz Tomasz to książka, która tak samo powinna kojarzyć się nieco starszej publiczności.

 

 Ja nie miałam przyjemności poznać tej serii, ale będę nadrabiała. Uwielbiam książki, które dostają nowe życie i przez to, to, co czytaliśmy sami w dzieciństwie dziś czytają nasze dzieci. Książka, która edukuje, opowiada, co nasi bohaterowie przeżywają, gdzie są, i jakie mieli przygody. Każda inna każda wyjątkowa. Ja czytałam 10 część nie znając poprzednich, ale w niczym mi to nie przeszkadzało.

 

Jeżeli wasze latorośle te małe i te większe bądź może i wy jesteście osobami, która lubią ciekawostki z najdalszych części Świata, bądź lubicie doświadczać dreszczyki emocji to książka jest dla was, dla całej rodziny. Opisów książki jest pełno, więc zachęcam do zapoznania się a ze swojej strony powiem, żebyście ubrali wygodne buty, bo wędrówek z Tomaszem i przyjaciółmi będzie od liku.

Za egzemplarz dziękuje Wydawnictwu Muza. Dla lubiących czytać ebook lub audiobook to rozwiązanie znajdziecie na moim ulubionym @empikgo.

Link do opinii

Kiedy tylko zobaczyłam, że wychodzi nowa część „Tomek na Alasce”, wiedziałam, że muszę ją mieć. Założyłam, że to nie będzie to samo co poprzednie części napisane przez Alfreda Szklarskiego, w końcu ta książka została napisana przez Macieja Dudziaka, na podstawie pomysłu Szklarskiego. Ale i tak sięgnęłam po nią z ciekawości.

Miałam rację. Książka miała kilka minusów. Pierwszym z nich były dialogi, które były bardzo proste i nie przypadły mi do gustu. Drugi to chaotyczność. Chwilami nie wiedziałam o co chodzi w tekście, gubiłam wątek. W książce wiele się działo, nawet czasami za wiele. Drobne sytuacje, które można było pominąć bo nic nie wnosiły do historii, wprowadzały zamęt. Nie podobało mi się też, jak przedstawione zostały postacie. Charakter Tomka nie zgadzał się z wcześniejszymi książkami, np. tutaj był złośliwy.

Bardzo podobały mi się za to opisy, ciekawostki i historie o Polakach. Zawsze to uwielbiałam w tej serii i super, że nowy autor też się tego trzymał. Miłym akcentem, było to że nasi bohaterzy spotkali na swojej drodze polskiego badacza i dawno nie widzianego przyjaciela.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mysilicielka
mysilicielka
Przeczytane:2021-05-20, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Nie wychowywałam się na przygodach Tomkach, dlatego (jak przeczytałam w jednej recenzji) nie miałam prawdziwego dzieciństwa ? Tytuły książek z tej serii jednak kojarzę, bo nie da się ukryć, miały duże znaczenie w historii polskiej literatury.

Zabrałam się za najnowszą książkę "Tomek na Alasce", przejrzałam jeszcze dla porównania tom pierwszy "Tomek w krainie kangurów" i zapoznałam się z komentarzami czytelników. Co do tego ostatniego, w morzu zachwytów i wspomnień co jakiś czas można było trafić na lodowate spostrzeżenia odbiorców, którym przeszkadzały brutalne opisy, patriotyczny idealizm głównego bohatera albo nie do końca trafnie odwzorowane realia historyczne. Przyznaję, że sama mam mieszane uczucia co do pierwszej części - przygody 14-letniego chłopaka skupiają się głównie na polowaniach, a to niesie martwego kangura, którego sam zastrzelił, a to przebiera nóżkami za stadem emu. Współcześnie to brzmi niedopuszczalnie, ale w latach '50 na pewno mnóstwo dzieciaków pochłaniało tę lekturę z wypiekami na twarzy. 

Na pewno warto było dokończyć to, co autor miał w planach od początku, ale sam nie zdołał tego uczynić. Wyprawa do nieznanej krainy, trochę teatralne przerzucanie się encyklopedycznymi ciekawostkami i taka "swojska gadka" (np. "- No, brachu, jeśli taka fisz jak szanowny gubernator zaprasza na pogawędkę, to nie ma co, musisz drałować jak raz!") - fani serii na pewno docenią te charakterystyczne cechy, do których będą mogli wrócić po latach.

Wydaje mi się, że książka najlepiej przyjmie się właśnie wśród tych osób, dla których Tomek był literackim kolegą z dzieciństwa. Czytając "Tomka na Alasce", poczułam, że odbywam podróż w czasie. Wbrew pozorom nie do początku XX wieku, w którym rozgrywa się fabuła, ale do Polski lat '50/'60, tak silnie czuć w tym stylu, że nie jest uniwersalny. To z jednej strony duży plus dla autora, który wykonał kawał dobrej roboty, a z drugiej... jeśli miałabym znowu sięgnąć po powieści przygodowej, to raczej wybrałabym lżejszych zagranicznych klasyków.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Bóg Maszyna
Joanna W. Gajzler
Bóg Maszyna
Kwestia winy
Małgorzata Rogala
Kwestia winy
Tam, gdzie nie pada
Michael Sowa
Tam, gdzie nie pada
Przepustka do męskości
Paweł Pollak
Przepustka do męskości
Żyje się tu i teraz
Katarzyna Kaźmierczak
Żyje się tu i teraz
Prezydentka
Marika Krajniewska
Prezydentka
Joker
Natalia Nowak-Lewandowska
Joker
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy